ps4 xbox one
19

Jeżeli zawsze chciałeś zagrać na PS4 padem od Xboxa, to spójrz na to

Dyskusja o tym który z kontrolerów współczesnych konsol jest tym lepszym nie ustaje. Każdy ma swoje racje i raczej nie ma szans, aby przekonać ich do zmiany poglądów. Ale jeżeli chcielibyście połączyć bibliotekę gier PlayStation z ergonomią, którą oferuje kontroler od Xboksa — to rzućcie okiem na nowy pad od Hori.

Dual Shock 4 może nie należy do jakiś pokracznych kontrolerów, ale nie da się ukryć, że do ideału też mu sporo brakuje. Z mojej strony największym zarzutem w jego kierunku nie jest ergonomia, ale czas pracy na baterii, który pozostaje dla mnie skandalicznie krótkim. Ale jeżeli chcielibyście w Uncharted czy Horizon: Zero Dawn zagrać na kontrolerze, który do złudzenia przypomina ten od Xboxa — rzućcie okiem na Hori Onyx. Nowy licencjonowany przez Sony kontroler już teraz dostępny na rynku i… naprawdę patrząc na jego konstrukcję nie sposób nie skojarzyć go z padem od Xboxa.

Hori Onyx — nowy licencjonowany kontroler dla PlayStation 4

Wszyscy którzy śledzą rynek akcesoriów do konsol prawdopodobnie doskonale znają firmę Hori. Ta od wielu lat dostarcza wysokiej jakości kontrolerów właściwie do… każdej generacji sprzętów, jakie pojawiają się na rynku. Tym razem mowa o bezprzewodowym padzie, którego wysunięty analog i kształt do złudzenia przypomina pady od konsoli Microsoftu. Nie zabrakło w nim jednak charakterystycznej dotykowej „płytki”, która wyróżnia pada od PlayStation 4. Na górze pada znalazło się gniazdo ładowania (micro USB), twórcy pada postanowili jednak zrezygnować z prądożernego światła. Niestety — na ten moment nie doszukałem się nigdzie informacji o tym, jak długo licencjonowany kontroler Hori Onyx dla PlayStation 4 działa na jednym ładowaniu.

Oficjalna europejska premiera pada miała miejsce wczoraj — 15. stycznia. Kontroler jest już do kupienia w kilku polskich sklepach specjalizujących się w grach i konsolach, gdzie wyceniono bo na ok. 240 zł. Póki co, niestety, tylko w czerni, kolejne prezentowane kolory mają dopiero nadejść. Może takie rozwiązanie skłoni najwiekszych sceptyków by nadrobili bibliotekę gier z PlayStation 4?

Źródło: Blog PlayStation