33

Może i HomePod wygląda jak „śmietniczek”. Ale będzie grać naprawdę ładnie

Do Siri, HomePod'a i w ogóle, idei inteligentnego domu od Apple podchodzę z przeogromnym dystansem, co nie oznacza, że nie fascynuję się tym, co obecnie dzieje się na rynku. Mam nadzieję, że to właśnie Cupertino zdoła nieco rozruszać sprzedaż tego typu urządzeń, co pozytywnie wpłynie także i na resztę stawki.

Ale warto sobie zadać pytanie, czy HomePod jest w stanie godnie konkurować z już dobrze znanymi sprzętami od Google, Amazon, Microsoftu oraz innych producentów? Według niektórych, jedynym argumentem Apple za tym, by kupić HomePod’a jest… siła marki i w sumie tylko tyle. Wychodzi jednak na to, że pojawi się jeszcze kilka innych „za”, które trzeba będzie wziąć pod uwagę wybierając inteligentny głośnik do domu. To zaś nie zmienia w dalszym ciągu tego, że HomePod jest niemożebnie brzydki. No, przepraszam, ale tak właśnie jest.

Niemniej, to Apple ma w zanadrzu najciekawsze rozwiązania wewnątrz inteligentnego głośnika

Choć nie jest to już to, co kiedyś, w HomePodzie również udało się zawrzeć „magiczną” technologię, która rozwiązuje pewne problemy. W trakcie prezentacji inteligentnego głośnika mówiono o tym, iż sprzęt jest pełen bardzo ciekawych rozwiązań, ale do tego czasu nie było wiadomo nic konkretnego. Najnowszy patent Apple pokazuje nam, co zdecydowano się wdrożyć, aby umilić użytkownikom korzystanie ze sprzętu. Jako, że we wdrażaniu swojej „magii”, Apple kieruje się z reguły próżnościami, to nie dziwi nas, że przywiązano uwagę właśnie do dźwięku.

homepod

Okazuje się, że HomePod jest w stanie określić akustykę, jaka panuje w danym pomieszczeniu. Jeżeli wykryje, iż na przykład znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie ścian, tak dostosuje sposób jego odtwarzania, by uniknąć efektu „przeładowanego basu” korzystając z systemu kilku źródeł dźwięku. Załóżmy, że chcemy ustawić HomePod’a w rogu, przy ścianach. Urządzenie zniweluje niekorzystny dla ludzkiego ucha efekt, najpierw dokonując pomiarów za pomocą niesłyszalnych dla ludzkiego dźwięków odbieranych przez mikrofony zainstalowane w sprzęcie.

Za wszystkim stoją specjalne algorytmy, które stale dokonują obliczeń celem dostarczenia jak najlepszego dźwięku użytkownikowi. Rzecz jasna, nie możemy jeszcze tego sprawdzić, HomePod nie jest dostępny w sprzedaży. Jesteśmy jednak bardzo ciekawi, jak sprawdzi się to właśnie w takich scenariuszach. A warto wiedzieć, że akustyka w domu to dosyć spory problem – szczególnie w niewielkich pomieszczeniach, gdzie trudno jest o optymalne umieszczenie inteligentnego głośnika.

Podobna metoda jest wykorzystywana w trakcie ustalania „współpracy” dwóch głośników w domu lub w jednym pomieszczeniu. Dwa HomePody będą w stanie „dogadać się” na temat kierunku oraz parametrów dźwięku tak, aby użytkownik nie miał żadnych problemów z odsłuchem. Brzmi abstrakcyjnie? Jeżeli tylko Apple wyszło to dobrze, z pewnością zostanie to docenione przez użytkowników. Gdzie przejawia się zatem przewaga Apple? W „magicznych” rzeczach, które mogą nam coraz częściej umykać. Ale to one mogą przesądzać o wyższości HomePod’a nad innymi sprzętami. Bo konsumenci będą w stanie to zauważyć i odpowiednio wykorzystać.