Hobbyści to jak wszyscy wiemy fascynaci, którzy skupiają swoje zainteresowania wokół najrozmaitszych rzeczy od znaczków pocztowych zaczynając a kończąc na najbardziej absurdalnych przedmiotach takich jak na przykład kapsle od butelek (przepraszam zbieraczy kapsli jeśli poczuli się urażeni).
Hobbyści mogą być wymarzoną grupą docelową dla portali społecznościowych o ile będą one w stanie zainteresować ich w jakiś sposób swoimi usługami. Z wyzwaniem takim chce się zmierzyć nowo powstały serwis o nazwie hobbyteka.pl. Serwis ten oferuje hobbystom miejsce w którym będą oni mogli eksponować pasję do swojego hobby, organizować się w grupy zainteresowań oraz dyskutować na temat swoich zbiorów.
Oprócz tradycyjnych funkcji społecznościowych hobbyteka oferuje również możliwość wymiany, sprzedaż oraz kupna przedmiotów oraz naszych kolekcji. Wszystko to ubrane jest w dość schludną i estetyczną szatę graficzną ale moim zdaniem nieco nie pasującą do poważnych hobbystów. Oprócz “cukierkowego” wyglądu niektóre elementy serwisu moim zdaniem skupiają się bardziej na funkcjonalności samej w sobie (grupy, znajomi, forum) a nie na eksponowaniu głównego tematu jakim jest hobby i jego elementy. Oprócz tych mankamentów serwis robi dobre wrażenie i wygląda całkiem ciekawie (szkoda, że twórcy nie postarali się zapełnić go choć trochę informacjami przed startem).

Młody serwis będzie miał z pewnością dość ciężkie zadanie w oderwaniu grup hobbystów od ich for dyskusyjnych oraz miejsc w których obecnie przebywają w internecie. Ostatnio podobną próbę podejmował serwis o podobnym profilu działalności czyli hobbeo.com (opisywany już kiedyś na antyweb). Nie wiem jak rozwija się ten serwis ale patrząc na ilość kolekcji oraz przedmiotów można zgadywać, że nie odniósł on spektakularnego sukcesu.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Właśnie ja chciałbym aby jakiś tego typu serwis się spopularyzował, abym mógł na przykład pogadać o moich pozostałych zainteresowaniach (np. militaria).
@Hazan – może jest już jakiś większy tego typu serwis w Polsce?
Zastanawiam się czy właściciele tego “cukierka” mają sami jakieś hobby?
Wygląda to może i dobrze, od strony programistycznej tylko brak jest najważniejszego, kolekcji do oglądania. I ciągle się zastanawiam, czy twórcy tego cuda żyją w próżni społecznej i są wyalienowani tak, że nie są nawet w stanie zaprosić kilku znajomych, którzy coś tam zbierają. Menu z grupami bym schował a w to miejsce wrzucił jakieś foty z kolekcji. Jeśli brak jest materiałow nie ma sensu eksponować gigantycznego menu, które nigdzie nie prowadzi.
Może się myle, ale w tej chwili duża ilość funkcjonalnosci jest do niczego nie potrzebna, w pierwszej kolejności bym się zajął pozyskiwaniem użytkowników, którzy będą w stanie zaprezentować swoje zbiory.
A prywatnie uważam, że leyout jest do d… Wygląda jak zaproszenie do zbierania pokemonów czy innych nalepek z chipsów :D
Mimo dość mało pieszczotliwego przyjęcia pomysłu trzymam kciuki za wytrwałość i udaną realizację projektu.
IMHO spłaszczenie całej idei – kolekcjonerstwo to tylko jedna z wielu kategorii hobby. Osobiście uważam się za hobbystę w kilku dziedzinach, mimo, iż niczego nie zbieram (no może poza zdjęciami, które są efektem ubocznym na przykład hobbystycznego uprawiania sportu).
Kolekcjonuję filmy i seriale Science Fiction (wiadomo) – ale skoro są takie miejsca jak chocby forum.gwrota.com to po co miałbym rejestrowac sie w takim serwisie? Handlowac człek nie będzie, pogadac ma już z kim i gdzie – więc?
Hmm, ogólnie to uważam tak – hobby jest tyle, ile jest zawodów na świecie, a nawet więcej. Logicznym wydaje się więc, że w żadnych serwisie nie zgromadzimy miłośników wszystkiego – raczej tego, co jest najbardziej ogólne, albo co jest najbardziej popularne w danym momencie. Ogólne oznacza, że raczej nie zdobędzie popularności (bo jak coś jest o wszystkim, to jest o niczym). A jak “na topie” to w końcu zejdzie w cień i już nikomu siedziec się w serwisie nie będzie chciało.
Osobiście uważam, że jak już strona o hobby, to jednym – konkretnym Wtedy wiemy “co, gdzie, kiedy” – grupka hobbystów jest mała, ludzie się znają itp. Tutaj zaś jak zwykle w przypadku serwisów społecznościowych idziemy na masówkę – mam toteż dziwne wrażenie, że Ci prawdziwi hobbyści zostaną jednak przy swoich blogach i małych forach dyskusyjnych – tam atmosfera jest zupełnie inna, a w przypadku Hoobyteki – tak jak już poprzednicy wspomnieli – liczyłbym raczej na całą masę zbieraczy pokemonów czy innych “tazos” ;).
Uff, czy ktoś coś z tego powyżej rozumie?
Coz – chcialem sprawdzic, jak to dziala. Przetestowac grono muzycznych hobbystow. Okazalo sie, ze podeslany link aktywacyjny prowadzi mnie do jakiegos tajnego panelu, do ktorego nie mam dostepu ;-).
Faktem jest, że stronka na razie nie zachwyca nowinkami – no ale może się rozwiną, w końcu im więcej serwisów trzymających poziom, tym lepiej…
@Marcin Nieweglowski – ciekawe z tą rejestracją, mi się powiodło
Katlog, no w sumie szczescie w nieszczesciu jakos sie udalo. Choc dziwnie bylo dostawac kilka takich samych emailow ;-). Ale juz mam to za soba. Cos widac nie mam szczescia do automatow rejestrujacych nowych userow :-).
Jak dla mnie beznadzieja. Jestem ciekaw co miał w głowie pomysłodawca tego całego przedsiewzięcia. W logo jest niby wersja beta ale to nie powód aby w ciągu jednego dnia stronka wysypywała mi się w kiku miejscach. Widoczne są też zmiany z jakimi borykają się zapewne programiści aby załatać dziury serwisu który został wypuszczony online. Dziecinada
“cukierek” dobr określnie nic dodać nic ujać. Panowie bedę musieli się nieźle postarać jeśli chcą tn serwisik utrzymać przy życiu
nie wiem o co wam chodzi z tym “cukierkiem”?
uważam, że szata graficzna jest ok. w porównaniu do wielu innych stron hobbystycznych jest napewno o wiele lepsza.
poza tym proponuję wejść na tę stronkę teraz – zaczęli tam zmieniać działanie stronki – myślę, że jest o wiele lepiej…