GTA: Liberty City Stories na Androidzie
19

GTA: Liberty City Stories nareszcie na Androidzie

Świetne Alto’s Adventure, o którym pisał dziś Konrad nie jest dziś jedyną ważną premierą na Androidzie. Fani Grand Theft Auto doczekali się również GTA: Liberty City Stories - kapitalnej odsłony gangsterskiej sagi, w którą już od jakiegoś czasu mogli grać właściciele telefonów i tabletów z iOS-em.

Gra kosztuje 20 zł. Czy warto? Jeśli planujecie zakup, zróbcie to teraz, tytuł jest tańszy o 40%. Pamiętajcie jednak, że komfort grania jest zupełnie inny niż na PlayStation Portable. Na przenośnej konsoli grało mi się świetnie, swoją przygodę z tabletowym GTA zacząłem i skończyłem na zakupie iPadowego GTA III – pograłem 20-30 minut i odpuściłem, nie będąc w stanie przestawić się na sterowanie za pomocą dotykowego ekranu.

Jeśli jednak Wam to nie przeszkadza i twórcom udało się przenieść iOS-owę wersję Liberty City Stories 1:1 na Androida, to zdecydowanie warto. Swego czasu gra dostała maksymalną ocenę w jednym z najlepszych serwisów zajmujących się mobilnymi grami – TouchArcade.

GTA: LCS zabierze Was do fikcyjnego, wzorowanego na Nowym Jorku, miasta Liberty City, do roku 1998, czyli 3 lata przed wydarzeniami znanymi z GTA III. Bohaterem opowieści jest Toni Cipriani – spodziewajcie się też spotkania z postaciami znanymi zarówno z GTA III, jak i Vice City. Zagrywałem się w ten tytuł na PlayStation Portable i polecam go z całego serca.

  • Kamil33

    Hhmm od czasów GTA III sterowanie się znacznie polepszyło. Osobiście przeszedłem LCS na iPadzie bez żadnych kontrolerów i grało się aż za łatwo, z GTA III za to miałem spore problemy. Polecam, ale raczej tylko na większe ekrany.

  • Olaf Goj

    Wypowie się ktoś jak się gra na ekranie ~5.5 cala?

    • Bonus

      Grałem w SA na Alcatelu pop C9 i nie miałem większych problemów ze sterowaniem.

  • @winmaciek

    Niestety w tej części sterowanie jest zwyczajnie popsute. Mam tu na myśli drive-by. W poprzednich częściach wystarczyło wcisnąć przycisk prawo/lewo i było drive-by. Tutaj trzeba wcisnąć przycisk po lewej (i zależnie od ustawień puścić lub przytrzymać) i wcisnąć inny przycisk po prawej stronie ekranu. Jest to szalenie niewygodne. Inną popsutą rzeczą jest ręczne celowanie (snajperka). Za każdym razem krew mnie zalewała jak musiałem z niej skorzystać.
    A sama gra jest bardzo w porządku. Od premiery zdążyłem zaliczyć ~65% całości (cały wątek główny i trochę zadań pobocznych) grając wyłącznie na iPhone 5S. Najlepszym portem na iOS nadal pozostaje Vice City – nie ma głupiego Social Club, jest najlepsza płynność (przynajmniej na nie najnowszych urządzeniach) i najprzyjemniejsza rozgrywka :–)
    Dla ścisłości dodam, że na iOS przeszedłem wszystkie dostępne części GTA (III, VC, SA, LCS i CTW).

    • TheBlur

      Sterowanie najgorsze jest przy manualnym celowaniu, działa jak mucha w smole. Co do Social Club – co w tym złego? Daje zapis w chmurze – genialne, gram na dwóch sprzętach jednocześnie.

    • @winmaciek

      W Vice City i III nie było Social Club, tylko zapis do iCloud. I to było lepsze rozwiązanie, bo nie trzeba było bawić się we wpisywanie haseł.

    • TheBlur

      Ale SC daje synchronizację miedzyplatformową – a to jest świetne rozwiązanie.

    • @winmaciek

      Nigdy z tej opcji nie skorzystałem. Za to przy wpisywaniu hasła wielokrotnie się irytowałem (kto wymyślił czekanie 30s przy pomyłce w haśle?!).

  • Przeszedłem tytuł trzykrotnie – dwa razy na PSP + PS2. Nie dałbym się jednak namówić, aby zagrać dotykowo…

  • Proctor

    Jeśli wydadzą LCS na mobilne okienka, to ciekawe czy też pojawi się na desktopową wersję 10 ;)

  • Emix

    Nie wiem o co chodzi przeszedłem gta 3/vc/sa na smartphonie grałem na full detalach sprzęt daje sobie radę z grami na Maxa a LCS mam nie dostępne? Absurd wątpię że tekstura i wymagania są większe niż w SA a nawet jeżeli to bym mógł pograć chociaż na medium.

    • Emix

      Widać pieniądze im śmierdzą no cóż trzeba będzie grę spiracic skoro sami nie dają możliwości sobie zarobić

    • Andaar

      Liberty City Stories ma mniejsze wymagania, sam to widzę, na iPadzie Mini 2, gdzie w San Andreas, w niektórych miejscach był problemy ze spadkiem kilku FPS’ów, a w tym Liberty City nic takiego nie ma miejsca.

  • stary

    A dałoby się pograć na emulatorze Androida na pc? Próbował ktoś?

  • Jakie pady są kompatybilne z grą?

  • TheBlur

    Autor bredzi o sterowaniu jak zawsze – na dotykowym ekranie można bez problemu grać. Jazda samochodem jest bardzo łatwa, a strzelanie tak samo beznadziejnie upośledzone jak i na każdym padzie czy PSP.

    • Eskim0s

      To że nie potrafisz strzelać na padach to nie mój, czy innych osób problem, tylko twój.
      Ja bez problemu potrafię grać na klawiaturze + mysz lub padzie czy na dotyku :) a owszem, nie były to łatwe początki, ale już się przyzwyczaiłem.

    • TheBlur

      Po pierwsze ćwierć-mózgu – wyciąganie takich bezpodstawnych wniosków „nie potrafisz” zazwyczaj obnaża bezmózgowie i arogancję wypowiadajacego, i jest żenujące bo momentalnie sprowadza dyskusję do takiego poziomu który musiałem przez Ciebie przyjąć. Po drugie ćwierć-mózgu – to, że na czymś DA SIĘ grać nie oznacza, że jest to wygodne i ergonomiczne. Pady do FPSów się nie nadają, tak jak klawiatura do bijatyk. Że się da jednak na nich grać? Owszem – na upartego to i dżojstikiem można. Gwarantuję Ci, że na klawiaturze i myszce sam byś objechał samego siebie z padem w pierwszym lepszym FPSie jak burą sukę.

    • Eskim0s

      Po co mi piszesz że Ty nie potrafisz grać w bijatyki na klawiaturach czy w FPSy na padzie ? po co ?
      Ja potrafię, znajomi też potrafią, a więc to Ty dla nas jesteś debilem :)
      ale ja według ciebie też jestem debilem (lub kogoś podobnego) bo potrafię grać lepiej od ciebie :) czyli zachowujesz się gorzej niż gimbaza, którzy nie lubią jak ktoś ma się w czymś lub ma coś lepszego :)

      Na klawie z myszką jest super łatwo opanować granie, a granie w strzelanki na padzie (lub na dotyku) pokazuje że się ,,próbuje,, opanować kontrole.
      Ja bez problemów szybko i łatwo zabijam na dotyku czy padzie, a więc zamiast mnie pochwalić że to potrafię, to się oburzasz :)