28

Grzech głowny europejskich startupów – kopiowanie pomysłów z US

Loic Le Meur to człowiek dobrze znany na światowej cenie startupowej. Przede wszystkim jest to on twórcą Seesmic (klient webowy i mobilny dla Twittera i Facebooka) jak również organizatorem jednej z największych konferencji inernetowych w europie czyli Le Web. Loic przeprowadził się z Francji do US po to aby rozwijać swóje starup i właśnie o doświadczenia i różnice między startupami w europie i stanach został zapytany podczas rozmowy z Techcrunch. Warto […]

Loic Le Meur to człowiek dobrze znany na światowej cenie startupowej. Przede wszystkim jest to on twórcą Seesmic (klient webowy i mobilny dla Twittera i Facebooka) jak również organizatorem jednej z największych konferencji inernetowych w europie czyli Le Web. Loic przeprowadził się z Francji do US po to aby rozwijać swóje starup i właśnie o doświadczenia i różnice między startupami w europie i stanach został zapytany podczas rozmowy z Techcrunch.

Warto posłuchać nagrania bo moim zdaniem Loic dobrze wypunkotwał słabości europejskiej (w tym oczywiście również polskiej) sceny startupowe.

Pierwszy strzął jaki otrzymała od Loica Europa związany jest z kopiowaniem pomysłów z US. Według Loica w stanach jeśli ktoś tworzy kopię foursquare.com i zacznie ją prezentować i szukać wsparcia finansoweg to przeważnie spotyka się z niechęcią i generalnie brakiem aprobaty. W Europie natomiast kopiowanie dobrych amerykańskich pomysłów jest więcej niż lepiej widziane. Znamy zresztą duże firmy, które żyją z proukcji i sprzedaży kopii serwisów innych firm. Tego typu nastawienie wedłu Loica zabija nieco innowacyjność europejskich przedsiębiorców.

Drugi poważny zarzut w stosunku do europy to brak myślenia globalnego, a nawet jeśli ktoś ma plany ekspansji swojego biznesu na cały świat to zawsze zaczyna i skupia się na rynku lokalnym tracąc przez to często efekt zaskoczenia oraz pozwalajac konkurencji na szybki rozwój na innych rynkach. Przykład jaki podał to francuski servis video, który powstał prawdopodobnie jeszcze przed Youtube. Niestety nigdy nie podjął walki o rynek globalny i nadal jest bardzo lokalnym serwisem z filmami.

Oto rozmowa z Loic:



  1. Mateusz Kozak napisał(a):

    co to jest kopia frosquare? Grzegorz, na litość, nigdy nie zaczniesz sprawdzać tekstów przed publikacją? ;)

    1. Mateusz Kozak napisał(a):

      Tak, literówka w komentarzu zamierzona ;)

    2. Jimmy napisał(a):

      Grzegorz robi specjalnie literówki, żeby nakręcać ruch na stronie. To pułapka na takich czytelników jak ty – wchodzisz, szukasz z pasją błędu, znajdujesz, wrzucasz komentarz, a potem wracasz 5 razy, żeby zobaczyć czy poprawił. A statystyki wyglądają soczyście. Grzegorz, napisz mi, że jestem boski.

    3. Dawid Deja napisał(a):

      No to wypunktujmy wszystkie literówki;)

      1. światowa cena startupowa?:)
      2. jest to on twórcą ?:)
      3. rozwijać swóje startup ?:)
      4. pierwszy strzął ;)
      5. wsparcia finansoweg …
      6. żyją z proukcji …
      7. nastawienie wedłu …
      8. pozwalajac konkurencji …

      Hmm…

  2. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

    Mateusz Kozak: co to jest kopia frosquare? Grzegorz, na litość, nigdy nie zaczniesz sprawdzać tekstów przed publikacją? ;)

    Już poprawiłem – dzięki

    1. Michał Nowotka napisał(a):

      To popraw jeszcze tylko „cenie” na „scenie”, „swóje” na „swój” oraz „sceny startupowe” na „sceny startupowej” i będzie git.

    2. Karol Babiak napisał(a):

      europie i stanach :(

  3. Cube-K napisał(a):

    Parafrazujac „jaki kraj, tacy terorysci” to „jaki kraj takie startupy” W Polsce jest doslownie garstka osob, ktore zrobily w tej branzy cos z sukcesem miedzynarodowym, a z tej garstki, wcale nie wszyscy „bawia sie” w startupy, VC itp. Na szybko to mi przychodzi do glowy tylko filstube, i getresponse. Skoro wsparcie, doswiadczenie jest lokalne, to i takie startupy beda realizowane.

  4. Morpheus napisał(a):

    Zgadzam się z Królem Julianem (wyginam śmiało ciało) *lol*

    1. Morpheus napisał(a):

      Dodam jeszcze 2 wskazówki projektowe:
      * atrakcyjność wizualna
      * interfejs dotykowy

    2. Morpheus napisał(a):

      Przysłuchałem się temu Lemurowi (odradzam oglądanie, ten Keen buja się lewo-prawo, można dostać oczopląsu) i uderzyło mnie porównanie YouTube z DailyMotion.
      Wniosek?
      Róbcie mashupy!

    3. Morpheus napisał(a):

      Świeży przykład mashupu -> http://goo.gl/wTDYr

  5. mattek napisał(a):

    Uwagi Le Meur’a wypunktowują fundamentalne różnice w mentalności pomiędzy Amerykanami a, w zasadzie, resztą świata. USA to indywidualizm, bycie oryginalnym we własnych poglądach i brak strachu przed ich wyrażaniem. Jeżeli od najmłodszych lat ceni się przeciwstawianie utartym poglądom, to nic dziwnego, że w takiej atmosferze łatwiej o dokonanie rzeczy nowatorskich, czy wręcz rewolucyjnych. Na tym etapie nie liczą się pieniądze a otwartość na nowe pomysły i _konkretny_ plan jak je zrealizować.

    Dochodzi do tego „ekspansywna mentalność”. Włoch zakładając małą rodzinna kafejkę jest już szczęśliwy. Przychodzą ludzie, można pogadać, jest dobrze. Amerykanin od razu myśli jak zoptymalizować koszty, otworzyć nowe kafejki, zwiększyć zyski. Zwolni jak stworzy globalnego Starbucksa.

  6. Jacek Artymiak napisał(a):

    Pomysły są, tylko inwestorzy mają małe: a) odwagę, b) wyobraźnię, c) drugorzędne cechy płciowe. (niepotrzebne skreślić).

    Przyczyny braku innowacji szukałbym gdzie indziej. Np. przepisy dot. upadłości są w USA bardziej łagodne dla przedsiębiorców niż w Europie. Na starym kontynencie ostro karze się niepowodzenia, a w USA są one postrzegane jako część życia. Skoro w Szwecji sterylizowano m.in. osoby mające problemy ze spłatą długów, to czego spodziewamy się po inwestorach i przedsiębiorcach z Europy? Zachowawczych postaw i „bezpiecznych” pomysłów. Właśnie przeczytałem listę SeedCampa. Startują dwie kopie 4sq. OK, startować każdy może, ale kto przyjął ich zgłoszenia?

    1. Grzegorz Marczak Grzegorz Marczak napisał(a):

      Jacek – zgadzam się i to pewnie też jest jeden z powodów dla których inwestor szybciej zaakceptuje kopię znanego dobrze rozkręconego biznesu niż zaryzykuje pieniądze na coś nowego nie sprawdzonego.

  7. Wicu napisał(a):

    Ameryka została zbudowana przez ludzi odważnych i taką mentalność mają Amerykanie. W Polsce na każdym kroku zabrania nam się bycia odważnym: dziecko nie wchodź na drzewo drzewo bo spadniesz i zrobisz sobie krzywdę, nie jeździj na rolkach bo przejedzie Cię samochód, nie pisz na sprawdzianie tego co myślisz tylko to co jest w kluczu odpowiedzi, nie zmieniaj pracy bo będziesz mieć gorzej niż teraz, nie realizuj nowego projektu bo lepiej zrobić coś co wszędzie już działa. Już od dzieciństwa wszyscy starają się nam wpoić do głowy to, że odwaga nie popłaca. Taka zachowawczość przejawia się później w dorosłym życiu.

    Często powtarzam, że kopiowanie czegoś co wymyślił ktoś inny nie jest sposobem, aby odnieść sukces. Bycie pomysłowym robienie czegoś innowacyjnego nie jest wcale takie trudne jak by się mogło wydawać. Trzeba jednak zmienić nieco swoje podejście do nowych produktów i starać się każdego dnia szukać nowych rozwiązań. Skoro udaje się to innym to czemu nam miałoby się to nie udać. Wystarczy chcieć.

    1. Morpheus napisał(a):

      +1

    2. d-d napisał(a):

      nie reformujmy, bo jest dobrze tu i teraz ;)

  8. Jacek Artymiak napisał(a):

    @Wicu

    No właśnie. Dodam jeszcze to, że innowacja nie musi być jednoznaczna z wymyśleniem czegoś zupełnie nowego, wystarczy, że będzie to wystarczająco nowatorska modyfikacja czegoś co już istnieje. Tymczasem to co widzimy w Europie to często jakieś popłuczyny z łatwiejszych do zrobienia pomysłów innych.

    1. Królik napisał(a):

      Myślę, że trochę innowacyjnych pomysłów może polegać na przeniesieniu aplikacji, które obecnie są tylko dostępne na dekstop, do sieci. Przy czym mam na myśli nie kopie 1:1, a przeniesienie inteligentne, z dopasowaniem do innych realiów i możliwości.

  9. Łukasz Barcikowski napisał(a):

    Ja nie zgadzam się z tym zarzutem tak do końca… Oczywiście zawsze lepiej wymyślić coś nowego, innowacyjnego. Z drugiej strony jednak to, że ktoś już coś zrobił, nie oznacza, że ktoś inny nie może tego zrobić lepiej (patrz dyskusja Facebook vs Google+) – to po pierwsze. Po drugie, zgodnie z końcowym wnioskiem w tym wpisie:

    http://antyweb.pl/chiny-uruchomily-swojego-wlasnego-twittera-ma-juz-ponad-100-milionow-uzytkownikow/

    Dostosowanie już istniejącego pomysłu do mentalności czy potrzeb lokalnych może być receptą na sukces i nie widzę w tym nic złego…

    Nie znaczy to, że pochwalam każde klonowanie cudzych pomysłów. Jednak nie zawsze jest to złe, czasem wręcz przeciwne – w końcu to między innymi zdrowa konkurencja napędza rozwój :)

  10. Morpheus napisał(a):

    Myślę, że lekko nawiązuje do tematu ->
    How much does it cost to start a business in Poland via Wolfram|Alpha -> http://goo.gl/pZP7m

  11. Andrzej Be napisał(a):

    24 błędy (literówki, interpunkcja, stylistyczne) w tekście, który ma 240 wyrazów.

    Naprawdę, można to wrzucić do Worda przed wrzuceniem na stronę, a potem druknąć i wyłapać większość błędów (przynajmniej literówki). Szanuj czytelników :)

    Co do tematu, kopiowanie sprawdzonych rozwiązań (nie mówię tu o tak dużych i globalnych rzeczach jak Foursquare) jest po prostu bezpieczniejsze (OK, nie jest wtedy innowacyjne) biznesowo. Istnieje duża szansa, że model/pomysł, który sprawdził się w jednym miejscu sprawdzi się także w innym.

  12. Morpheus napisał(a):

    W temacie
    Sektor kreatywny gospodarki – szansą dla Polski?-> http://goo.gl/vreIP

  13. interjak napisał(a):

    Gdyby w Stanach wprowadzić:

    – VAT (jak w bodaj całej Europie)
    – polską lub zbliżoną ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną

    to nie minęłoby wiele czasu, a Amerykanie zaczęliby kopiować od nas…

    A co do myślenia globalnego: w Ameryce jest ono może nawet trochę za bardzo rozpowszechnione, czego skutki widać i słychać na co dzień w wiadomościach. Nie czyniłbym z tego zarzutu, naprawdę nie każdy musi podbijać świat, cokolwiek to pojęcie oznacza.

  14. Kamil Maciejewski napisał(a):

    „zabija nieco” ??? Spadłem z krzesła.