Groupon szykuje się do debiutu giełdowego. W celu pozyskania jak największej ilości pieniędzy z tej metody finansowania projektu, gigant musi zapewnić inwestorów, że nie ma sobie równych. Niedostępny jeszcze publicznie Groupon Goods ma stanowić zatem najprawdopodobniej odpowiedź na decyzje rozwojowe Amazonu. W końcu gigant ten nie tylko chce uruchomić swoje własne zakupy grupowe, ale już teraz posiada ogromną liczbę klientów oraz ma w ofercie produkty codziennego użytku na przykład w Amazon Fresh. Czy taki ruch ze strony Groupona uspokoi inwestorów?

TechCrunch donosi, że w zeszłym tygodniu gigant zakupów grupowych zarejestrował kilka domen, w których nazwie pojawił się zwrot groupongoods. O ile rzeczywiście sam Groupon nie mówi na temat rzekomego nowego serwisu nic, o tyle zabezpieczenie przez niego domen o tej nazwie daje do myślenia. Prawdopodobnie chce uruchomić nowy rodzaj zakupów groupowych, pozwalający wejść mu na kolejną niszę.

Oferowane przez serwis okazje nie trafiają do każdego, a wręcz odwrotnie – jest w rzeczywistości niewiele osób, które skuszą się na daną ofertę. Ilu użytkowników może być na przykład zainteresowanych miesięcznym kursem tańca na rurze? W kwestii noclegów w hotelach to też raczej loteria niż promocja, na którą czekamy. Na wakacyjną ofertę z Groupona skuszą się osoby które albo wybierały się w takie miejsce, albo same nie wiedzą, gdzie chcą pojechać. Obecny model Groupona to nie wyjście na przeciw konsumentowi, ale raczej pokazywanie mu, na co może wydać pieniądze, gdy nie ma co z nimi zrobić. Nie ma to zbyt dużo wspólnego ze świadomym konsumpcjonizmem.

Z tego powodu napisałem, że Groupon Goods zająłby tak na prawdę inną niszę. Byłyby to zakupy grupowe, ale produktów rzeczywiście na codzień potrzebnych. Małe rzeczy i małe zniżki. Co powiecie na 20% zniżki na Colę, podczas gdy zazwyczaj kupujecie Pepsi? Rzeczywiście jest to interesująca oferta, bo i tak każdy z nas kupuje praktycznie codziennie coś do picia. Tak samo mogłoby być z jedzeniem na mieście czy produktami użytku domowego, na przykład proszkiem do prania.

Do Groupon Goods mogłyby trafiać oferty samych dyskontów czy hipermarketów, które zamiast ustalać promocje na dane produkty indywidualnie, przerzuciłyby część z nich na Groupona. Mielibyśmy tutaj relację win-win, gdyż Groupon zarabiałby na prowizjach, które mogłyby być mniejsze niż standardowo dzięki efektowi skali, podczas gdy dany dyskont miałby zapewniony zasięg. Baza użytkowników Groupona w Polsce wynosi przeszło trzy miliony. To naprawdę spory zasięg, bo powiedzcie mi, kto oprócz mnie zagląda na Gazetki Promocyjne?

Myślę, że taki model biznesowy może okazać się dla Groupona naprawdę dobrym rozwiązaniem, które jeszcze bardziej zwiększy przychody firmy, a w efekcie zainteresuje większą liczbę inwestorów.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://GodsToys.pl Jakub

    W sumie ciekawe, gdyby dobrze rozegrać. :)

    Zobaczymy czy dotrze do polski i w jakim ostatecznym wydaniu. No i czy faktycznie ktoś będzie zglądal na stronę, aby zosbaczyć 20% zniżki na colę – załóżmy puszkę, więc 40 groszy. No ale zobaczymy końcowe wydanie i zasady pozyskiwania partnerów.

  • http://ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Ja zaglądam do gazetek promocyjnych :)
    Ciekawe ile domen z wyrazami groupon i goods, już jest zajętych w PL? :)

  • Łukasz Brągoszewski

    Super! Groupon Biedronka zakupów grupowych ! :)

  • http://www.facebook.com/Sleight188 Bartek Ploskonka

    Zniżka 20% na codzienne produkty na pewno nie przykuje uwagi konsumentów. Bardziej prawdopodobna jest współpraca z producentami produktów w celu pominięcia kilku kanałów dystrybucji i sprzedaży przy zniżkach rzędu 50%. Zresztą podobne promocje już są można tu wymienić tigera, baterie…..

    A odnośnie Amazona to Amazon Local działa już od jakiegoś miesiąca, przy wszystkich dealach na dole jest notka: „Sold by livingsocial”.
    http://local.amazon.com/long-beach

  • Sylwek

    Hejka!
    Nie wiem czy wiecie, ale na giełdzie w Warszawie (a dokładnie na NC) notowany jest IN-POINT S.A.(prowadzi portal zakupów grupowych fezi.pl) o profilu działalności dokładnie takim jak GRUPON. Może warto w to zainwestować na fali zainteresowania debiutem GRUPON i po solidnej ogólnoświatowej przecenie akcji? Tym bardziej, że właśnie uruchamiają zakupy grupowe z geolokalizacją.

  • Ada

    w takim razie Groupon Goods nie będzie platformą zakupów grupowych w tradycyjnym rozumieniu. no bo czym będzie różnić się od pozostałych witryn e – commercowych również oferujących niewielkie zniżki?

  • salieri

    Z tego co wiem Groupon w US nie radzi sobie najlepiej. Co do koncepcji goods – brzmi to raczej jak sklepowa gazetka promocyjna, potencjał przyciągania klienta – przyzwyczajonego do lepszych ofert – niski. Ale bede sie przygladac sprawie z zainteresowaniem.

  • salieri

    ciekawy jest watek swiadomego konsumpcjonizmu. moim zdaniem wlasnie ogromnym plusem zakupow grupowych w ich obecnym wydaniu jest to, że stwarzają mozliwosci – zakupienia rzeczy, na ktore nie mozna sobie pozwolic, o ktorych sie myslalo, ale nie bylo wystarczajacej motywacji.

  • Ada
  • salieri

    tak -z badan megapanelu wynika, że gruper wyprzedził citeam (allegro) i to nie dosc, ze bardzo szybko, to jeszcze spektakularnie.

  • http://quppon.pl tomek

    a co myślicie o http://quppon.pl? firma sama może dodać ofertę online, bez prowizji od sprzedaży, a użytkownik nie musi płacić z góry?

  • tobiasz

    Pomysł w porządku, rzeczywiście mógłby wywrócić rynek do góry nogami. Są tylko dwa argumenty przeciw, czyli:

    1. 16 like’ów na facebooku – to ruszyło wczoraj, czy od kilku miesięcy tak sobie zdycha w sieci?
    2. Zupełnie nieatrakcyjne dla potencjalnych partnerów. Zakupy grupowe to marketing, a nie wciskanie produktów na siłę.

    Gruper wcale nie ma wysokiej prowizji, ponadto nie słyszałem jeszcze złego słowa od firm które promują. Sam mam zamiar promować swoją firmę, rozpoczynam współpracę z Gruperem gdy tylko mój sezon się zacznie.

  • Pingback: Groupon opóźnia debiut giełdowy