9

Grom pierwszy raz uczestniczy w takim projekcie

Wojsko Polskie zaczyna się ostatnio całkiem ciekawie promować, najpierw moim zdaniem bardzo udany klip reklamowy w telewizji a teraz Grom w najnowszym wydaniu Medal of Honor Warfighter. Wprawdzie to z inicjatywy Electronic Arts i po wskazaniu przez jednostkę SEAL Grom został zaproszony jako konsultant do MoH ale zgoda na takie działania musiała pójść z samej góry czyli z ministerstwa. Muszę przyznać, że to świetny ruch EA i to […]

Wojsko Polskie zaczyna się ostatnio całkiem ciekawie promować, najpierw moim zdaniem bardzo udany klip reklamowy w telewizji a teraz Grom w najnowszym wydaniu Medal of Honor Warfighter. Wprawdzie to z inicjatywy Electronic Arts i po wskazaniu przez jednostkę SEAL Grom został zaproszony jako konsultant do MoH ale zgoda na takie działania musiała pójść z samej góry czyli z ministerstwa.

Muszę przyznać, że to świetny ruch EA i to z wielu względów. Przede wszystkim Grom jest to nasze dobro narodowe z którego możemy być dumni, jednostka ta zawsze wymieniana jest jako jako jedna z najlepszych na świecie. Dodatkowo jest też coś mistycznego w oddziałach specjalnych co przyciąga wszelkich nie tylko fanów gier typu FPS.

Grom w grze pojedynczej będzie wprawdzie widoczny jak grupa pojawiająca się w jednym z epizodów gry (nie będzie można nimi grać) natomiast już w multipalerze będziemy mogli wcielić się w rolę operatora.

Jaką rolę odegrali konsultanci Gromw grze? Przede wszystkim dostarczyli dużo materiałów odnośnie wyposażenia naszej jednostki specjalnej, konsultowali dialogi aby były jak najbardziej zbliżone do tych z prawdziwych akcji, jest też ponoć sporo smaczków jeśli chodzi o niektóre elementy poruszania się, przeładowywania broni i generalnie sposób przedstawienia naszej jednostki w grze itp.

Podczas konferencji miałem też możliwość porozmawiać z byłym operatorem Gromu który był konsultantem EA czyli Vincim (pseudonim, prawdziwe nazwisko nie było ujawnione). Jest one też bohaterem polskiej okładki Medal of Honor Warfighter – oczywiście jego twarz jest zasłonięta, proszono też nas aby nie robić mu zdjęć podczas konferencji. Vinci czynnie doradzał studiu Danger Close w Los Angeles dbając o to, by wiernie oddać takie elementy jak umundurowanie, procedury działania czy stosowaną taktykę.

Prywatnie Vinvi to bardzo sympatyczny i rozmowny człowiek, jest jednak coś takiego w operatorach Gromu co buduje w okół nich pewnego rodzaju legendę. Nikt nie zna jej szczegółów ale każdy zdaje sobie sprawę, że to co robi ta jednostka zasługuje na największe uznanie.

Pytałem Vinciego oczywiście o realizm w grze, ale tutaj jak wiemy musi być kompromis z grywalnością. Ciekawy byłem też czy można wykorzystać wiedzę i umiejętności z Gromu w tego typu grach. Vinci opowiedział, że w MoH w trybie w którym gra się w zespołach dwu osobowy jest to jak najbardziej przewaga, o ile nasz partner wie co robić.

W ogóle ten elementy grupowy gry jest dość ciekawy, występuje on w mulipalyerze i ponoć te dwu osobowe zespoły mają dodatkowe możliwości, punkty itp. EA wprowadza więc elementy znane z BF3 do gry która umówmy się jest bardziej strzelanką niż grą nastawioną na współpracę.

Podczas konferencji miałem też możliwość zagrać w jeden krótki epizod z Warfighter. Łatwo nie jest co widać było też po Vincim, który padł przy pierwszej próbie przejścia tego poziomu:)

Jeśli chodzi o jakiekolwiek liczby to przedstawiciele EA nie chcieli ujawnić ani budżetu ani planów sprzedażowych. Jedyne czego można było się dowiedzieć, to że poprzednia wersja MoH sprzedała się w naszym kraju w ilości 170 tysięcy egzemplarzy (o ile dobrze pamiętam) czym pobiła CoD na naszym rynku.

Premiera Medal of Honor Warfighter już pod koniec października. Bardzo jestem ciekawy jak udział wsparcie tego projektu taką marką jak Grom przyczyni się do sprzedaży gry.

Ps. Proponowałem Vinciemu aby kiedyś zrobili taką pokazową gre gdzie w multiplayerze Grom zmierzy się na SEAL-sami. Byłoby ciekawie :)

  1. Piotr Teicher napisał(a):

    A beczki dalej są przybite do podłoża?

    1. Grzegorz Marczak napisał(a):

      nie wiem, nie strzelałem do beczek :)

    2. Piotr Teicher napisał(a):

      Grzegorz Marczak Mnie przeszkadza to, że jak rzucam granatem w MoH lub CoD, to beczki mają to gdzieś. Więc są moim zdaniem przybite na amen do ziemi. ;) Lepsze niż czołg, bo czołg w tyc grach można zniszczyć ;)

    3. Łukasz DeXu Nadolny napisał(a):

      Zawsze jest tak, że mamy na mapie elementy osłonowe, jakieś worki czy beczki, których nie można rozwalić bo są elementami stałymi mapy. Kiedyś na pomysł całkowitej destrukcji wpadł producent Battlefied 1943, i tam faktycznie można niszczyć cała wyspę, poza grubymi bunkrami. Walą się budynki, drzewa, zapory, mosty :)

  2. Michal Rosa napisał(a):

    SEAL, SEAL-sami, itd, itp. SEAL to akronim pisany w całości dużymi literami (wystarczy wejść na ich stronę oficjalną).

    1. Grzegorz Marczak napisał(a):

      dzięki za uwagę, poprawiłem

  3. Bartłomiej Gackiewicz napisał(a):

    ajj, poprawcie literówki ;( „ten elementy, itd…)

  4. Tomasz Wasiołka napisał(a):

    I to ja rozumiem!

  5. Kuba Zakrzewski napisał(a):

    5 akapit – poprawcie to, bo wygląda jakby było napisane przez gimnazjalistę ;x

    Wracając do artykułu: miła informacja :)