8

Żałuję, że pozbyłem się tych „gratów”. Poszukiwanie i ponowny zakup to niezła frajda

Kiedy ostatnio mieliście Walkmana w rękach? Niektórzy nawet nie wiedzą już jak obsłużyć takie urządzenie. Odtwarzacz kaset to jednak tylko jeden z kilku przykładów urządzeń, które musiałem odzyskać

Czytając wczorajszy tekst Kamila tak łatwo było mi postawić się w jego sytuacji – u mnie też (zbyt często?) zwyciężają sentyment i nostalgia, zamiast zimnej kalkulacji i rozumu. To objawia się przez zaleganie przeróżnej maści sprzętu, z którego zrezygnować nie potrafię. I nie chodzi tu nawet o okoliczność pod tytułem „któregoś dnia na pewno się przyda”, tylko samą kwestię chęci posiadania czegoś, z czego od czasu do czasu skorzystam, ale i przywodzi na myśl coś miłego i przyjemnego. Bo kiedyś było lepiej, prawda?

Walkman!

Nie będę ukrywał, że niektóre zakupy są dokonywane przeze mnie pod wpływem impulsu. Nie robię tego zbyt często ani regularnie, ale sporadycznie decyduję się na coś, gdy tylko o tym sobie przypomnę lub ujrzę w sklepie lub internecie. Sytuacja pierwszego typu zdarzyła się między innymi podczas seansu serialu Netflixa pt. 13 powodów, w którym głównym bohater otrzymuje pudełko pełne kaset magnetofonowych, których oczywiście nie ma na czym odtworzyć. Wtedy sięga po Walkmana swojego znajomego, słuchawki Beats i poznaje historię Hanny. To naturalnie przypomniało mi o zalegających w głębi jednej z szafek kaset, z których część zawiera utwory, do których tak szybko (i legalnie) bym nie dotarł. Ot, choćby album Gold zespołu Lombard, którego wersja na kompakcie to wydatek około 100 złotych (serwisy aukcyjne). Wydanie na kasecie ma swoje lata, nie jest tak wygodne jak muzyka cyfrowa, ale robi swoje. Niedługo później odzyskałem Walkmana po zakończeniu aukcji i wróciłem do wielu kawałków, których nie słyszałem przez lata.

Walkman to jednak tylko jeden z wielu przykładów, a sama sprawa nie dotyczy także mnie, bo na podobne do mnie osoby trafić nietrudno. Staram się zachowywać w tym wszystkim umiar, więc nie planuję odzyskania wszystkich urządzeń, które przewinęły mi się przez ręce przez kilkanaście lat, ale po starannej selekcji zaczynam szukać okazji i poluję. Nie jest łatwo kupić tanio coś dobrego i zadbanego. Najczęściej wymaga to cierpliwości, a może i odrobiny przebiegłości. Przez bardzo długi okres należałem do obozu zwolenników telefonów marki Sony Ericsson, co skutkowało pokaźną kolekcją nie tylko słuchawek, ale i akcesoriów oraz gadżetów z logo producenta (kiedyś do tego wrócimy). W efekcie mam nieodpartą pokusę wyposażyć się (ponownie) w kilka najbardziej historycznych modeli. W niektórych przypadkach jest to dziecinnie proste – klikam Kup teraz! i gotowe – w innych wymaga czujności i braku zwątpienia w sens całej operacji.

A to tylko wierzchołek góry lodowej

Co jeszcze? Tak prozaiczny sprzęt jak magnetowid, który służył w domu rodzinnym przez wiele lat, gdy odmówił posłuszeństwa został już zastąpiony odtwarzaczem DVD, a później internetem i VOD. Ale jak mógłbym odmówić sobie nie tylko seansu kilku tytułów z oryginalnej taśmy, ale i długo gromadzonych nagrań z telewizji, których odnalezienie w czeluściach sieci nie będzie już możliwe? Wiem, że niektórzy udostępniają takie ripy filmów z VHS – Predator posiadał kilka (chyba 4) wersje lektorskie, do których niektórzy uwielbiają powracać. Serio.

Dziś na każdym kroku można napotkać takie zachowanie, ale o znacznie większej skali. Wystarczy spojrzeć na rynek winyli oraz konsol czy gier retro. To nie do końca to samo, ale wpisuje się w pewien trend. Trend nostalgii i sentymentu. Nie zawsze udaje sie odtworzyć tamte okoliczności – tak naprawdę bardzo rzadko – ale warto spróbować.

    • Abotage

      Ten pierwszy Sony bardzo ciekawy, co to za model?

    • Jeden to Walkman Sports FM(wodoszczelny!), drugi to AVLS WM-EX122.
      Nazwy obu modeli na zdjęciach ;)

    • Konrad Kozłowski

      Super modele!

  • Abotage

    „Kiedy ostatnio mieliście Walkmana w rękach”

    Przed chwilą. Korzystam z niego codziennie, jest z tych „cienkich”, ma Dolby B i autorewers a na jednym paluszku AA trzyma 20 godzin.
    Czasem działania i jakością dźwięku bije mojego smartfona na głowę, rozmiarowo jest niewiele większy.
    Pewnie bym się nie zdecydował na walkmana gdyby nie kolekcja kilkudziesięciu przegranych kaset z bardzo dobrą muzyką która zmotywowała mnie do powiększania jej o kolejne egzemplarze. W chwili obecnej nie wyobrażam sobie przejścia na smartfona i muzykę z internetu (w szczególności z youtube).

    • Konrad Kozłowski

      Wow, zaimponowałeś mi w tym momencie. Nie żartuję.

  • Darth Artorius

    Posiadanie walkmana kasetowego jest jakieś takie …hipsterskie. ;) . Jak zwykle sprawa dla ekscentrycznych kolekcjonerów i ulegających chwilowej modzie.

    O ile powrót winylu można tłumaczyć pewnymi aspektami dźwięku z czarnej płyty, który po prostu może się podobać (pod warunkiem posiadania odpowiedniego gramofonu i wzmacniacza do niego), choć nie jest lepszy od dźwięku cyfrowego (plików HiRes), to kasety i walkman to cofanie się w jakości i obsłudze. Nie mówię tu o ludziach, którzy za muzykę uznają „brzęczenie” smartfona z plastikowymi pchełkami i muzykę z YT,. Tylko o używających „ciężkiej artylerii” – DAPach (odtwarzaczach HiRes) firm Astell&Kern, Pioneer, Sony itp. Powrót do walkmana w takim przypadku nie ma uzasadnienia. Jeszcze do dobrego magnetofonu kasetowego wysokiej klasy (a jeszcze lepiej szpulowca) może być pewnym przeżyciem, jak w przypadku winyla.

    Dla hipstera zastosowanie miałby player wyglądajacy jak walkman, jednak odwtarzający muzykę z plików cyfrowych. Na displayu miałby animowany obraz kasety ;)

  • Wezmyr

    Hm… magnetowidu używam codziennie, no prawie, bo raz, że dużo bajek dla córki, dwa, że czasami coś mogę nagrać „na chwilę”; magnetofon to naturalne źródło dźwięku (mam kaset dużo i co rusz mam coś nowego) podobnie jak gramofon, walkman na siłowni niezwykle przydatny jest. Ostatnio nagrywałem z Trójki koncert, kaseta zostanie na długo :) nieskasowana. Ale też odzyskiwałem sprzęt, głównie długo trwało poszukiwanie CD i tunera cyfrowego do wieży Diory z serii 442X.