30

Tęskniłem, choć ledwie pamiętałem. Gramofon i winyle – witajcie ponownie

W pamięci mam jeszcze resztki wspomnień odsłuchiwania winyli. Gramofon znajdował się poza moim zasięgiem (dosłownie), ale już wtedy przejawiały się moje skłonności do gadżetomanii. Dopytywałem jak działa, próbowałem sam uruchomić odtwarzanie i milkłem, gdy usłyszałem trzaski z płyty. Od tamtej pory mija niemalże 20 lat, a emocje powróciły.

O najświeższych doniesieniach dotyczących powrotu popularności płyt winylowych i gramofonów informował Was Maciej. Nieco wcześniej również porównywałem zestawienia sprzedaży czarnych krążków z ostatnich kwartałów i pisałem o fakcie większych zarobków wygenerowanych przez winyle niż streaming, nie będąc do końca zdziwionym zaistniałą sytuacją. Coraz więcej artystów decyduje się wydawanie nowych albumów na winylu oraz reedycje swoich starszych dokonań. Niektórzy, jak Jack White, podjęli próbę przygotowania Ultra Winyla.

Niecierpliwość, ciekawość i tęsknota rosły, aż zdecydowałem się na przywołanie tych sprzed dobrych kilkunastu lat emocji. Nie ukrywam, że mam (delikatnego) hopla na punkcie jakości, co też odegrało sporą rolę w tym zamieszaniu. To wszystko doprowadziło do tego, że właśnie dzisiaj, gdy tylko pojawił się w moim progu, rzuciłem wszystko i rozpakowałem, podłączyłem, a następnie uruchomiłem gramofon.

Przyzwyczajony do muzyki w stylu „wszystko-tutaj-już” w iTunes czy Spotify odczuwałem bardzo miłe uczucie mogąc doświadczyć całej to otoczki wokół korzystania z gramofonu. Wyjmowanie płyty z opakowania, umieszczanie jej na macie, obsługa ramienia i oczekiwanie na pierwszy utwór podczas słuchania trzasków z płyty – coś niezwykle przyjemnego, niecodziennego.

Oto Sony PS-HX500

Mam przyjemność używać cyfrowy gramofon od Sony, a dokładnie model PS-HX500. Odtwarzacz zaprezentowano co prawda przed rokiem na targach CES, ale do sprzedaży trafił dopiero po kilku miesiącach. Nie jest to sprzęt dla tak zwanych starych wyjadaczy, choć i im mógłby czymś zaimponować. Dlaczego tak twierdzę? Konfiguracja i obsługa tego gramofonu jest wręcz banalna. Trudno cokolwiek zepsuć, a rozpoczęcie odtwarzania to kwestia kilku sekund.

Sony PS-HX500 obsługuje dwie prędkości: 33 1/3rpm i 45rpm, czyli te najpopularniejsze. Posiada wyjście liniowe, więc możemy go podłączyć bezpośrednio do (mini)wieży i zacząć słuchać muzyki. Nic nie stanie jednak na przeszkodzie, jeśli zażyczymy sobie skorzystanie z zewnętrznego wzmacniacza – taka opcja także jest dostępna. Gramofon Sony jest niezwykle schludny. Nie znajdziemy tu żadnych zbędnych dodatków – skupiono się na zachowaniu klasycznej konstrukcji. Całość wykończono w czarnym kolorze, co może niektórym nie przypaść do gustu, lecz w mojej ocenie końcowy efekt jest naprawdę świetny. Gramofon intryguje surowością i minimalizmem.

Zabierz „winyla” ze sobą

Gdy wspominałem wcześniej o cechach, które mogłyby zaintrygować nasze starych wyjadaczy, a które mogą okazać się przydatne dla mniej zaawansowanych użytkowników, mówiłem oczywiście o wsparciu dla dźwięku Hi-Res i funkcji zgrywnia winyli do formatu cyfrowego. Uczynimy to podłączając gramofon do komputera za pomocą przewodu USB i korzystając z dedykowanej aplikacji Hi-Res Audio Recorder przygotowanej przez Sony. Nagrania można eksportować do plików DSD (2,8 MHz lub 5,6 MHz) w czym pomaga wewnętrzny przetwornik A/C obsługujący konwersję natywną z sygnału analogowego do cyfrowego sygnału. Maniacy jakości i chętni na zachowanie ducha winyli w przenośnych plikach powinni być zadowoleni.

Nakręciłem się

Jak na razie mam za sobą odsłuchanie kilku longplay’i – Led Zeppelin, Black Sabbath i Queen brzmią wybornie. Zgodzę się z tymi, według których analogowy dźwięk wydaje nam się przyjemniejszy, milszy dla ucha. Być może iTunes i Spotify dały nam wygodę i wybór, ale po kilkudziesięciu minutach spędzonych przy gramofonie, zmieniając płyty, ustawiając ramię, ponowni cieszę się muzyką. Być może to tylko tymczasowy efekt, ale coś mi mówi, że na zbliżające urodziny będę życzył sobie tylko jednego prezentu.

  • Bartłomiej

    Z roku na rok oslabiaj jakosc dzwieku na plytach cd poprzez zmniejszenie dynamiki. Odkryj ze ludzie sa w stanie zaplacic wiecej za wyzsza jakosc. Sprzedawaj winyle za 3x tyle. Profit?

    • Magnum44pl

      Nowe winyle też mają zmniejszoną dynamikę względem starych, naciąłem się na to kupując nowego winyla Dire Straits (po remasterze).

    • Juras

      No bo tutaj kwestia jest taka, że po prostu na winyla zostało wgrane coś co nagrane zostało cyfrowo i cały winyl w tym momencie to tylko ściema ;), w sensie takim, że nie ma to własności winyla.

  • breakyourleg

    Pytanie: czy z racji tego, że gramofon posiada przedwzmacniacz, to czy można podpiąć go bezpośrednio do głośników aktywnych cinchami? Bez osobnego wzmacniacza/miksera?

    • Krzysztof Łoziński

      Tak

    • Konrad Kozłowski

      Można :)

    • NG

      Pozostaje jednak kwestia regulacji głośności. Jednak pre to wygoda. A takie bezpośrednie podłączanie to rzeźbienie w g…nie.

    • Krzysztof Łoziński

      Co fakt to fakt ;)

    • Do kolumn aktywnych podepniesz zabawkę każdą nawet smartfon bo jest regulacja głośności i głośnika nie wysadzi :)
      Ale to tragedia jak zapodasz tak muzę bez regulacji tonów wysokich/niskich
      Co prawda nam aktywy Samson z regulacją barwy dźwięku ale mixer daje lepszy rezultat

  • Krzysztof Łoziński

    Szczerze nigdy nie kupiłbym bym gramofonu sony, marantza czy innych znanych producentów audio domowego. Porządne gramofony produkowane są dla djów. Stanton, technics, pioneer czy nawet gemini robią lepsze sprzęty. Taki gramofon posiada twardy talerz, porządny napęd bezpośredni, system anti skate, możliwość wyważenia ramienia i montażu różnych wkładek czy igieł nie wspominam już o płynnej regulacji prędkości i są sporo tańsze…

    • Wojciech Kaczmarski

      Prezentowany Sony posiada zarówno możliwość wymiany wkładki (zwykle mocowanie 1/2 cala), ma regulacje antyskating, ma regulacje siły nacisku, a napęd bezpośredni uważany jest w świecie gramofonow w znacznej większości za wybryk natury…

      I nie generalizowalbym z markami, bo każdy z przytoczonych ma za równo sprzęty słabe jak i co najmniej bardzo dobre…

    • Kiedyś miałem okazję zobaczyć w akcji taki domowy Sony czy Dual po prostu masakra
      Włączyć płytę i niech keci do końca to wszystko

    • Dokładnie deck Dj wymiata te domowe grajki dla amatorów znam to na co dzień w pracy

    • Krzysztof Łoziński

      Obadałem kiedyś gramofon maranza za 900 zł. Przypomniało mi się bambino, typowo podobny plastikowy gniot z latającym na wszystkie strony talerzem i dwoma przyciskami start i 33/45 :D dobre gramofony domowe to już klasa audiofilska niestety…

    • Są wynalazki dla koneserów z odczytem laserowym vinil ale to wszystko działa na zasadzie wlacz i nie ruszaj aż się płyta nie skończy :)

    • Krzysztof Łoziński

      Sprawdziłem tego soniaka z artykułu, to jakaś nowość cena będzie wynosić około 2000-2300 zł a wiadomo co można kupić za taką kasę ;)

    • Technics i Vestax only:)

  • indy

    Zrobisz jakieś testy odsłuchowe porównujące winyle i ich ripy?

    • Konrad Kozłowski

      W miarę możliwości.

    • Aby to usłyszeć i różnice to musiałbyś do mnie się zgłosić i zapodać muzę na profesjonalnym sprzęcie Dj i nagłośnieniu a nie wierza hi-fi w domu :)

    • emge

      chyba wieża … ale co tam szczegóły

  • Do vinil już nie mam zamiaru wracać

    • Magnum44pl

      To nie wracaj, nikt Ci nie karze. Niech każdy sobie słucha tego, co mu odpowiada. Ja wolę dźwięk z winyli, tylko z tych starych wydawnictw.

      A i nie słucham winyli dla trzasków. Dobrze umyty i utrzymany winyl nie trzeszczy :)

    • Buhahaha polecam wizytę u dobrego logopedy 😀😀😀

    • Magnum44pl

      Chyba miałeś na myśli laryngologa :P

      Płyt CD też słucham. I na nikim nie wymuszam źródła dźwięku :P

    • Dobrze napisałem logopeda bo masz problemy a laryngolog też by ci się przydał jak jesteś głuchy jak pień a patyczki wątki do brudnych uszy już nie pomagają :) 😂😂😂

  • Piotr Potulski

    Pogoń za old schoolem zaczyna wyciskać łzy z oczu. Nie wiem czy nie tutaj ostatnio ktoś się zachwycał „analogowym brzmieniem” kaset kompaktowych. Teraz przyszła moda na słuchanie muzyki okraszonej dźwiękiem smażonych na patelni ryb.

  • Bartek

    Ten gramofon Sony jest doskonałym przykładem, jakich gramofonów unikać. :)

  • rafaz

    Ciekawe że nikt tutaj nie wspomina o płytach kompaktowych. Większość z dyskutantów nie pamięta tego pewnie, ale ja z racji wieku tak, że w latach osiemdziesiątych jakość dźwięku dostępnego z płyt CD oceniano jako znacząco lepszą od dźwięku z winyli. I tak jest dotąd. Obecnie przemysł muzyczny nie potrafi zarobić już tyle pieniędzy ze sprzedaży muzyki w „fizycznej” formie CD (bo każdy może sobie płytę wypalić, a nie każdy usłyszy różnicę jakości z płyty CD wytłaczanej vs wypalanej) więc zaczyna lansować płyty winylowe – bo samodzielne wyprodukowanie winyla graniczy z niemożliwością… Klasyczne kreowanie popytu przez tworzenie hype’u wokół winyli…

  • Anty

    Cyfrowy gramofon – ROTFL. Auto nie wie co pisze. Jak zresztą coraz szersze grono autorów Antyweba. Cyfrowy gramofon to tak jakby napisać „Beztłuszczowe masło”. Jeśli już, to istniała kiedyś koncepcja czegoś, co od biedy nazwalibyśmy „cyfrowym” gramofonem, bo wkładkę MC/MM zastąpiono w niej promieniem lasera, który odczytywał głębokość żłobień, bez fizycznego kontaktu z nośnikiem, co rozwiązywało szereg problemów prowadzenia ramienia, zmiany kąta ustawienia igły w rowku (inna opcja to ramie z posuwem jak w Beogramach), eliminację błędów odczytu spowodowanych np. kurzem i tak dalej. Ale to co autor opisuje to ANALOGOWY gramofon, z analogowym odczytem analogowej płyty wyposażony na wyjściu w przetwornik analogowo-cyfrowy (nie mylić z DAC, bo ten akurat robi konwersję „w drugą” stronę, napisalibyśmy raczej że tutaj mamy ADC).