gra o tron grafika
133

Mam już dość Gry o tron – przecież to tylko serial!

Czara goryczy w końcu się przelała i zgrzytam już zębami, gdy widzę nagłówki dotyczące serialu Gra o tron lub słyszę o tym tytule od znajomych czy na przystanku autobusowym. Wokół obrazu stworzono atmosferę, przez którą można uznać, że mówimy o czymś naprawdę ważnym, doniosłym wydarzeniu na miarę odkrycia cywilizacji pozaziemskiej. I co tydzień dostajemy pakiet informacji na jej temat, a następnie snujemy domysły, świat nagle kręci się wokół tego wydarzenia. Co zrozumiałe, bo to OBCA CYWILIZACJA. Problem polega na tym, że produkcja HBO jest po prostu serialem. Jednym z wielu. I nic tego nie zmieni.

Gra o tron od jakiegoś czasu mnie irytuje, wręcz przeraża. I nie mam na myśli samego serialu, jego treści, lecz to co dzieje się wokół produkcji. Oglądanie GoT przerwałem w połowie drugiego sezonu. Dlaczego? Tak się złożyło. Nie uznałem, że to bardzo złe i szkoda czasu, ale też nie stwierdziłem, że to dzieło wybitne, które po prostu trzeba zobaczyć. Często mam tak, że przerywam serial czy książkę. Do jednych wracam, do innych nie. Na razie niewiele wskazuje na to, bym miał wrócić do flagowej produkcji HBO, bo fani serialu i szeroko pojęte media zwyczajnie mi to obrzydzają.

Poranna prasówka w poniedziałek to nieszczęście, bo trafia się często na dziesiątki tekstów poświęconych wspomnianemu serialowi. Gdy przychodzi koniec sezonu robi się jeszcze gorzej. Przy czym potrafi się to rozciągnąć na kilka dni, bo media podgrzewają temat do granic możliwości. Przed emisją informacje dotyczące tego, gdzie można zobaczyć tytuł, co już wiadomo, jakie są teorie i prognozy. A po emisji weryfikacja danych, krzyki zachwytu lub płacz, kolejne domysły. Są teksty, filmy (najlepsze te z reakcjami widzów na śmierć bohaterów…), grafiki, screeny, memy – pełen pakiet. Ktoś powie: nie jesteś zainteresowany, nie czytaj, nie oglądaj. Nie czytam, nie oglądam. Ale wystarcza samo przewijanie palcem po tytułach artykułów, z których połowa dotyczy serialu telewizyjnego. Najważniejszy temat XXI wieku…

Przyznam, że nie jestem w stanie zrozumieć tego fenomenu. Ileż można rozprawiać o tym jednym tytule? Ciekawa historia? Otwórz podręcznik do historii i znajdziesz jeszcze ciekawsze. A przy okazji dowiesz się, jak autor sagi czerpał z dziejów świata. Tego prawdziwego. Bo smoki? Bo seks i przemoc? Przecież to jest też w innych produkcjach. I trudno mi zrozumieć, że świat oszalał na punkcie tej produkcji, bo leje się krew i są „sceny”. Gra o tron naprawdę jest tak wyjątkowa? Nie była w tych odcinkach, które widziałem, może potem coś się diametralnie zmieniło. Ale o ile dobrze pamiętam, kilka lat temu nie było też takiego szału na ten tytuł – odebrano go tak, jak odbiera się seriale telewizyjne. Było normalnie.

Teraz media bombardują mnie informacjami o tym, co zostało napisane w jakimś liście w GoT, że ktoś może jednak żyć, że ktoś powrócił, że ten okazał się zdrajcą, a tamten się „wybielił”. Tu zestawienie zgonów z serialu, tam lista osób, które pokazały się w negliżu, tu jakieś wykresy, tam mapy, tu podsłuchana rozmowa, tam powrót do pierwszego sezonu, bo może ma to znaczenie… I powracające pytanie o to, kto zasiądzie na tronie, a kto teraz zginie. Po siedmiu sezonach te egzekucje nadal robią wrażenie? Najgorsze jest to, że ciągle dowiaduję się czegoś o serialu, jestem najzwyczajniej w świecie zalewany spojlerami. I moja niechęć do tytułu narasta. Po co mam go oglądać, skoro już wszytko lub prawie wszsytko wiem?

To nie dzieje się tylko na stronach tematycznych. Żyją tym portale, serwisy technologiczne, media społecznościowe. Niedanowo znajoma wrzuciła na fb film, na którym rzemieślnik pokazuje, jak wytwarza się smocze jajka z GoT. Część znajomych komentuje ostatni odcinek, część pisze o bzdurach z serialu, ktoś płacze bo bohaterze Z, ktoś się cieszy, że w końcu zabili Y. I kłótnie o wydarzenia z serialu. Powtórzę: kłótnie o wydarzenia z serialu. Przecież to jakiś obłęd. Czy czuję, że coś mnie omija, jestem poirytowany, bo wszyscy dookoła rozprawiają o tytule, którego nie widziałem? To nie to – rozprawiają też o innych produkcjach, których nie widziałem. Ale dzieje się to w granicach rozsądku i nie mam z tym problemu.

Po ostatnim odcinku siódmego sezonu na jakiś czas pewnie zrobi się spokojniej, emocje opadną, spekulacji, wywodów i komentarzy będzie mniej. Potem przyjdzie jednak wielki finał, ostatni sezon i aż boję się pomyśleć, do jakich rozmiarów urośnie ta fascynacja serialem. Chyba trzeba będzie wyłączyć się na kilka tygodni (miesięcy?) z życia, opuścić Internet i wyjechać w Bieszczady. Ostatecznie może się jednak okazać, że grupa fanów właśnie tam odtwarza sceny z produkcji HBO.

Intryguje mnie pytanie, czym będą żyli fani i ludzie nakręcający tę machinę, gdy skończy się Gra o tron? Znajdą nowy tytuł czy wrócimy do czasów zwyczajnego oglądania tv?

  • Andrzej

    Pierwsza myśl to „wałkowanie” tematów związanych z flagowymi smartfonami zwłaszcza IPhone. Byle plotka czy koncept a już pojawia się kilkadziesiąt tekstów o tym, snucie jakie to funkcje będą w tym telefonie rodem z filmów Sci-Fi itd.

    • Ale u nas widzisz takie rzucanie się na każde info o smartfonie i mielenie tematu bez przerwy?

    • razer666
    • Przecież tutaj pełno syfu o domysłach nt nowego ajfona etc. Autorowi ktoś zaspojlerował finał? Skąd ten rage?
      O netflixie też pełno wpisów jakoby ta firma miała zmienić wasze życie.

    • Spojlery to już miałem wszystkich serii – można się przyzwyczaić ;)

    • Andrzej

      Nie mówię że u was jest takie rzucanie tekstami, bardziej u konkurencji. Na szybko szukając na początku lipca znalazłem 3 teksty o IPhonie.

    • Marek

      Czytam wszystkie te komentarze i twoje odpowiedzi na ich (zasłużona) krytyke. Ogladam GoT – serial jest ok, ale zgadzam sie, ze nie jest to jakiekolwiek arcydzieło. Miejscami jest wrecz przegadsny i nudny. Taki Rzym czy Zakazane Imperium oglada sie lepiej, mino iz jestem fanen fantasy. Nie zmienia to jednak faktu, ze… interesuje to rzesze ludzi, wiec powinienes rozumiem ten szum, bo sam robisz w branzy, ktory zyje z klikow i spamerskicj tekstow, byle by ktos wszedl. Na temat nowego note 8, ktory kosztuje srednia krajowa i na ktorego stac 20-30% populacji, poswiecacie (wy i inne „blogi”) mnostwo mieksca, podczas gdy taka GOT moze obejrzec kazdy, wiec… czemu nie. Oczywiście najlepiej ppruszac technologie jak np hyperloop, ktory ma tyle wspolnego z zyciem polakow, co poziom zarybienia sadzawem w Zimbabwe, ale warto o tym pisac, bo… to ludzi interesuje:)
      Bloger to stan umyslu:)

    • Shakuahi

      Wiesz jeśli Cię dany temat nie interesuje to nawet kilka artykułów wydaje się aż nadto. :) pewnie są osoby, dla których 50 artykułów o got to nic a 5 artykułów o ios to zalew. I w drugą stronę. Raz po raz nachodzi taka fala na coś, czy to serial czy film czy jakiś aktor i trzeba zacisnąć zęby i przetrwać ten okres.

    • Revs

      hahahah, so true xD

  • Jurek G

    A czym się różni fascynacja serialem, od ciągłego rozpisywania się o smartfonie firmy x czy y?

    • Jeżeli ktoś się rozpisuje na taką skalę i tak bardzo przeżywa premierę/produkt, to niczym. Ale z tego też się czasem nabijamy…

    • Marian Koniuszko

      Jeżeli ktoś się rozpisuje na taką skalę i tak bardzo przeżywa premierę/produkt, to niczym. Ale z tego też czasem nabijamy kliki…

      FTFY

  • Mam dość piszących o Grze o Tron więc napiszę o Grze o Tron. Why not :D

    • Właśnie tak. Chyba mogę napisać, że coś mi się nie podoba i staje się śmieszne?

    • Problemy pierwszego świata

    • Większość tematów, które tu poruszamy to są problemy pierwszego świata. Ludzie w Somalii, Boliwii czy Bangladeszu mają większe zmartwienia niż problem z Androidem, Windowsem, brakiem smartwatcha czy ładowarek dla samochodów elektrycznych…

    • Zgoda ale po co sie irytowac trendami? Były zbiorowe fanscynacje Pokemon Go, a ostatnio walka Maywather – Floyd. Wiem, ze czasem strach lodówkę otworzyć jak to kogoś nie interesuje, ale uzewnętrznianie frustracji z tego powodu może być odebranie jak foch na resztę świata, bo interesują się czymś innym niż Ty ;)

    • Sporo mamy tu fochów – na tym polega blogowanie…;)

    • Czytając inne komentarze, odnoszę wrażenie, że robienia szumu wokół serialu mają dość nawet oglądający. Chyba jednak nie na tym polega blogowanie. Wygląda na to, ze tutejsza publika oczekuje innego contentu. W obliczu wielu podobnych głosów sugeruje wyciągnąć z tego nauczkę, bo żadna ilość komentarzy nie przekona niezadowolonych, że to jednak to co chcieliby czytać ;)

    • Cezary Piotr Dmowski

      Znak epoki. Komentować komentarze na temat komentarzy. A wartość gdzie?

    • pgawronski

      A nie czasem Maywather – Mc Gregor? ;)

    • No i sprawiłem że Mayweather Sam się pobił…

    • Chaos Deterministyczny

      No u nas na tapecie jest Schrodinger Incident w Szczecinie, drama z soboty. Płacz, zgroza i niedowierzanie.

  • Domino

    A ja myślałem, że pisze się na popularne tematy jak najwięcej żeby zgadzały się wejścia :D

    • Tak. Byle w granicach rozsądku…;)

    • Domino

      Przecież dobrze wiemy, że granic rozsądku już dawno nie ma w tej branży liczy się target uu na miesiąc/kwartał/rok etc
      Żeby nie było też mnie to wkur…ia bo łatwo wpaść na spoilery:P

    • To już nie są spoilery – to całe scenariusze przedstawiane w formie obrazków, dialogów, gifów…

    • kofeina

      A to kolejny z nich ;)

  • Marcin

    Serial oglądam (zacząłem 3 sezon) ale póki co strasznie dużo wpadek scenariuszowych, w np. kreowaniu motywacji postaci – Taka Daenerys jawi mi się nie jako enigmatyczna władczyni pragnąca odzyskać królestwo ale jako dziewczynka prześladowana schizofrenicznymi wizjami, które tylko wzbudzają śmiech politowania. Podobnie inne postacie. np. Ned Stark, który chyba w najbardziej infantylny sposób stracił głowę. Co to za królewski namiestnik, któremu żołnierzy może podkupić byle właściciel kurew? No i cała ta banda niby najgorszego sortu wyrzutków broniących muru a w rzeczywistości grają ich sympatyczne chłopaki, z których ni jak nie daje się wykrzesać całej tej rzekomej plugawości. Dużo tego jest niestety…

    • a jednak świat zwariował na punkcie GoT…

    • Marcin

      No tak, masówka nigdy jakością nie grzeszyła

    • XXX

      Ale jak to mój kumpel powiedział co ogląda GOT :D Daenerys jaka by nie była jest seksowna i ma smoki :) i wow . I chyba to widzów przyciąga

    • Marcin

      Akcja wartko płynie… nudzić się nie można. Dużo seksu i przemocy, czasem nawet zabawne i błyskotliwe dialogi. W sumie jest sporo rzeczy, które mogą przyciągać. Mnie jednak razi spora ilość scenariuszowych niedociągnięć.

    • Szymon

      To nie byli żołnierze Neda Starka, tylko Straż Miejska, która opłacana jest przez Królewską Przystań. Zarządcą skarbu (Starszy nad monetą), był Petyr Baelish, więc nic dziwnego, że Straż Miejska posłuchała właśnie jego (właściciela kurew). Jeśli to dla Ciebie, jest nie logiczne, to możesz przestać oglądać ten serial, bo w 7 sezonie absurd pogania absurd

    • Marcin

      Dokładnie. Namiestnik króla nie miał nikogo za sobą. Więcej władzy miał właściciel kurew. Kompromitacja na całej linii.

    • Kamil

      Miał za sobą jedynie własnych ludzi, nikogo innego gdyż w Królewskiej Przystani rządzili Lannisterowie którzy podlegali Tywinowi Lannisterowi. Nic więc dziwnego że został aresztowany a jego ludzie wyrżnięci. Jak dla mnie nie ma mowy tu o absurdzie.

    • Marcin

      Nic dziwnego? A jednak Ned się zdziwił :-D Gdyby miał łeb na karku jak Kamil to powinien od razu rzucić się w przepaść, czyż nie? LOL

    • Kamil

      To prawda, Ned nie popisał się inteligencją ufając Littlefingerowi i pchając się w paszczę lwa, ale taki już był – honorowy, mógł obalić króla już w nocy ale wolał poczekać i iść drogą prawną, co doprowadziło go do zguby.

    • Anna Surawska

      Littlefinger jako „byle właściciel kurew”. Padłam…

    • Marcin

      Skoro starszy nad monetą to taka mocna funkcja, że z łatwością może dekapitować namiestnika to Tywin musiał być skończonym idiotą skoro mianował nim Tyriona, którym jawnie gardził. Jakoś nie trzymają się kupy te intrygi.

  • Marian Koniuszko

    „Mam dosc czytania w kolko o Grze o Tron dlatego napisze na ten temat kolejny wpis”.
    Blogging overloaded.

  • Sebastian

    Jak zaczynałem czytać Antyweb to można było trafić na ciekawe teksty i z chęcią tu zaglądałem. Teraz chyba „autorzy” piszą na akord. Clickbait w tytule, sam tekst o niczym i ważne, żeby liczba znaków się zgadzała. Czy nikt tego nie moderuje? Czy każdy może tu wrzucić swoje wypociny? Czy to blog z przemyśleniami nastolatki czy serwis o nowych technologiach?

  • Skoro Gra o Tron, jakiś tam serial z HBO, powoduje zamieszanie na portalu technologicznym to oznacza, że sezon ogórkowy w pełni. Brak nowości w smart-fonach, laptopach, samochodach, telewizorach i tabletach? Została już tylko Gra o Tron do opisania? Może autor zajmie się swoim ogródkiem, bo o filmach wolę czytać na portalach filmowych i u osób kompetentnych.
    Ps. Jestem muzykiem więc szybko napiszę, że nie mogę już znieść tych obrazów Beksińskiego…. Coś w tym stylu.

    • Wojtku, czytaj zatem o filmach na portalach filmowych – nikt tego nie broni ;)

      „Jestem muzykiem więc szybko napiszę, że nie mogę już znieść tych obrazów Beksińskiego”

      Nie do końca czaję. Na ten temat może się wypowiedzieć tylko inny malarz?

    • To napisz jeszcze o gotowaniu na parze i szyciu rękawic roboczych… w końcu nikt ci nie zabrania, rób co chcesz. Nie dziw się, że ludzie wchodzą tu poczytać o technologii. Dostają „Mam już dość Gry o tron – przecież to tylko serial!” i nie wiedzą po co on tam jest i jak się to ma do technologii. Musiałeś coś szybko napisać i ten temat pierwszy wpadł w Ci w ręce? Gra o Tron jest modna i chciałeś się przypiąć do tematu? Może napisz coś na czym się znasz, a na pewno z chęcią poczytam.

    • Gamer

      Usun ten post, zanim on to wezmie na powaznie i zrobi konkurencje gesslerowej:)

    • Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie

    • Odpowiadam: Każdy może się wypowiadać na każdy temat bez względu na swoją wiedzę i kompetencję. Wypowiedzi takie są nic nie warte, ale istnieją i wywołują szum. Mądry człowiek wie, że nie należy wypowiadać się na tematy o których się nie ma pojęcia. Niemądrzy nie zwracają na takie szczegóły uwagi i piszą o wszystkim jak eksperci. Mądrych warto czytać, bo piszą rzadko, ale z sensem. Ci drudzy piszą dużo i jakoś tak…..

    • Anty-analfabeta

      Nie zaczynaj zdania od „ale”…wiemy, ze jestes blogerem, ale okaż miminum wiedzy…

  • Samuraj

    Przyganiał kocioł garnkowi.
    Pracujesz dla takiego a nie innego portalu. O S8, o Note8, o każdym iPhone co roku macie wpisów z 20. Miesiąc przed premierą i miesiąc po premierze + rozmyślania po 3 miesiącach użytkowania, po pół roku, itd.

  • Borsuk

    Autorze tego bełkotu. Takimi wyssanymi z palca pseudo artykułami spamujesz. Myślałem, że coś mądrego napiszesz więc kliknąłem. Zawiodłem się.

    • Autorze tego posta – odejdź w pokoju…

    • Borsuk

      Ale rozumiesz, że takie dziewicze „fochy” właśnie w ten sposób będę przyjmowane, prawda? To jakaś moda? Nie każdemu znajomemu mówię, że mam „sraczkę i kręci mnie w nosie”.

  • ja.n.

    powstała masa serwisów, portali, blogów a w każdym pisze po kilka, kilkanaście osób – każdy z nich chce cos napisać a żeby wpis był czytany najlepiej poruszac tematy popularne, na czasie – co zresztą robi również ten wpis ;-)

  • Tomasz Beton

    To ja jako jedyny stanę po stronie autora. Też nie rozumiem fenomenu tego serialu, mimo że lubię produkcje fantasy. Wbrew pozorom niewiele się tam dzieje. Nudne rozmowy przerywane są 2-3 razy na sezon jakimiś „wrzutami” (masakra, gwałt, wyłupanie oczu itp.) co daje pozorne wrażenie, że ten serial wywołuje emocje. A tak naprawdę jest tego jak kot napłakał.

    • NieCheMiSieLogowac

      Czy podobnie jak autor też wypowiadasz się o serialu którego obejrzałeś mniej niż 30%?

    • Tomasz Beton

      Widziałem wszystkie odcinki. No może prawie bo jestem na 4 odcinku sezonu 07. I to tylko potwierdza teorię autora, z którą się zgadzam, że jest to tylko serial. Serial zrobiony z rozmachem, ale nic ponad to. Nie bojkotuję go, nie odradzam żeby oglądać. Oglądam jak każdy inny i szał wokół niego jest dla mnie niezrozumiały.

    • Anna Surawska

      To teraz kup/wypożycz książkę. Przeczytaj. Przesuń serial na tło książki i traktuj jako dodatek. Może zrozumiesz fenomen :-)

    • Ja przeczytałem pierwszy tom i dalej nie dałem rady. Jedno z najgorszych fantasy jakie miałem okazję czytać (a było ich wiele). Strasznie nudne, do tego milion bohaterów, więc zanim historia wraca do wcześniej rozpoczętego wątku to już zapominasz co się tam działo.

      Poza tym znając życie fanów serialu, którzy przeczytali książkę jest garstka.

    • Anna Surawska

      58 milionów sprzedanych WSZYSTKICH 5 tomów, to prawdziwa garstka :-D

    • Tomasz Beton

      Tak sądzę, że miliony fanów na całym świecie tego serialu, to wielcy znawcy pierwowzoru z książek i dlatego tak serial im się podoba.

    • Anna Surawska

      PLiO rozeszło się dotychczas w ponad 58 milionach egzemplarzy. Masz więc rację, że miliony fanów na całym świecie tego serialu, to wielcy znawcy pierwowzoru z książek.

  • Grzegorz Mrózek

    GoT nie czytam i nie oglądam. Rozumiem fascynację tym serialem, bo sam mam hopla na punkcie innych rzeczy, ale zgadzam się z tytułem. Mam dość GoT w każdej postaci. Nawet na Fejsie jestem bombardowany postami o nim mimo iż nie polubiłem ani jednego posta lub profilu z tym związanym… Boje się otworzyć lodówkę….
    P.S. reszty arta nie czytałem.

  • Igor Adamiak

    Ja jestem w połowie 7 sezonu i jakoś tak średnio. Poprzednie jakby lepsze.

    • Spokojnie, to pewnie cisza przed burzą w 8 :)

    • Grzegorz Mrózek

      W 11…

    • A na 8 serial się nie kończy?

    • Grzegorz Mrózek

      Nie bluźnij :P „Dynastia” miała 9 sezonów! HBO nie może być gorsze :P

  • Wally_Bishop

    Irytuje – nie oglądaj i na boga! to jest problem na dwa, trzy zdania

    • Ktoś złośliwy mógłby napisać, że tak samo jest z GoT: historia na 2-3 odcinki ;)

    • Gamer

      Większość twoich „publikacji” można streścić w 2-3 zdaniach, najlepsze w 2-3 słowach :)

  • Krzysiek M.

    „Problem polega na tym, że (…)” – jedyny problem, jaki tutaj widzę to Twój autorze. Tak ciężko przecież zacisnąć zęby i przewinąć fejsa w dół, ewentualnie usunąć z wyświetlanych źródła związane z Got. Już nie wspomnę jakim tytanicznym wysiłkiem byłoby nie podzielenie się tym faktem z resztą świata.
    „Żyją tym portale, serwisy technologiczne, media społecznościowe. ”
    Nic dziwnego, skoro sam przyczyniasz się do nakręcania gównoburzy.
    Nie lepiej zająć się czymś poważnym? Faktycznie pisać o czymś interesującym?

  • Kamil Jakub

    Nie rozumieć hype’u na finał sezonu flagowego serialu HBO, który sam w sobie zmienił dobre parę lat temu sposób postrzegania seriali na równi z wysoko budżetowymi filmami i pisać o tym na antywebie. Kuriozum do kwadratu, albo dość dobrze wyważona prowokacja która zapewnia odsłony XD Co do ostatnich dwóch zdań, rozwieję wątpliwości :) Gdyby zbadał Pan temat trochę dokładniej niż czytanie pobieżnie nagłówków wiedziałby że zapowiedziany jest co najmierniej jeden spin-off serialu. Samo GoT nie umrze tak szybko a nawet jeśli straci zainteresowanie jest (o zgrozo) cała masa innych seriali na które przerzucą się fani, proszę się o to nie martwić ;)

    • „Gdyby zbadał Pan temat trochę dokładniej niż czytanie pobieżnie nagłówków wiedziałby że zapowiedziany jest co najmierniej jeden spin-off serialu. ”

      Tak, właśnie dokładnego badania tematu mi w życiu brakuje – przecież o tym napisałem ;)

      Co do masy innych seriali. Owszem, są. Ale nie kojarzę, by atmosfera wokół któregoś była aż tak nakręcana jak przy GoT

    • Kamil Jakub

      Akurat temu nie ma się co dziwić, HBO wyciska z tego serialu siódme poty, zdając sobie sprawę że niedługo będzie jego koniec a przynajmniej tej historii i nakręcania się na finał na który ludzie czekają od początku serialu. Sam szum wokół niego jest też w interesie producentów, stacji i samych aktorów, ale tak było za każdym razem przy finale sezony tym bardziej mniej dziwi że ktoś piszący na takim portalu jak AntyWeb tego nie rozumie i zamieszcza wpis tylko po to żeby sprowokować negatywne komentarze pod nim.

    • Anna Surawska

      „Co do masy innych seriali. Owszem, są. Ale nie kojarzę, by atmosfera wokół któregoś była aż tak nakręcana jak przy GoT”

      Za młody jesteś by pamiętać szał Polaków i szybki bieg z kościoła na Robin Hooda, szał na W labiryncie, W kamiennym kręgu, czy Dynastię.

  • XXX

    Taki tekst o niczym chyba tylko dla wyświetleń :) haha zawsze jak się kończy sezon GOT gdzieś w necie wypada taki tekst niewiadomo po co seriale się sprzedaje i ok chcą fani o nim bez przerwy mówić dobra ok . Nie oglądam GOT ale za niedługo nowa umowa z cyfrowym polsatem dostanie się HBO Go i się oglądnie w końcu powolutku . Chociaż podbno pierwszy sezon mega przegadany ale może jakoś dam radę go przetrwać :)

  • Adrian Nyszko

    Dla mnie to najbardziej przehajpowany, najgorszy serial jaki kiedykolwiek widziałem, pełen bezsensownej przemocy, której aż nadto i wątków takich, że po kilku odcinkach odpuściłem seans. To taki odpowiednik ajfona, większosc wmawia sobie że to najlepsze cudo na świecie, a tak naprawde przereklamowany badziew

    • ja.n.

      jestes po kilku odcinkach tego sezonu czy pierwszego?

    • Adrian Nyszko

      Pierwsze odc pierwszej serii i to na siłe

    • ja.n.

      wiele seriali mi nie podeszło i rezygnowałem po kilku odcinkach ale skoro nie widziałem całosci lub chociaz większości odcinków powstrzymywałem sie od jednoznaczej oceny całego seialu :-) No bo niby skąd mam wiedzieć jaki on jest – juz nie raz zdarzyło mi sie że serial zyskiwał w moich oczach z każdym sezonem więc ocena po początkowych odcinakch był całkiem inna niz po całosci. Bywało tez i odwrotnie – nawet częściej że serial traci z czasem na jakości – no ale żeby to wiedziec to trzeba go ogladać ;-)
      To jakie seriale polecasz?

    • Adrian Nyszko

      Nie jestem serialowy, ale pare liznełem produkcji, ostatnio Prison Break sequel, chociaz ostatnie chyba ze 2 odcinki troche zepsuły serie. I orginalny Blood Drive, skoro w grze o tron jest tyle krwi, tu przynajmniej nie ma zniesmaczenia. Odkryłem niedawno Generation Kill, ale to tylko na jednego bata obejrzeć można bo 7 odcinków

    • ja.n.

      dziwne że w Blood Drive (totalnie nie moje klimaty) krew ci nie przeszkadza a w Grze… tak ;-)

    • Adrian Nyszko

      W tym blood drive wiedziałem że to bedzie taka przesadzona przemoc i aż tak nie razi jak w tej grze o tron

    • ja.n.

      oj dziwne są ludzkie gusta – dlatego sie o nich nie dyskutuje ;-)

    • Szymon

      To warto Ciebie słuchać.

  • Alexa

    Moja siostra mówiła ostatnio, że zanim nie oglądała serialu, znała jedynie tytuł i wiedziała, że ludzie „walczą o tron w starych czasach” i nikt nie zalewał jej spoilerami. Ja sama nigdzie nie słyszę prawie o tym serialu (może dlatego, że mam trzynaście lat?), ale dzięki temu artykułowi w końcu otworzyłam oczy i zacznę oglądać!
    Ps. Jak ci to przeszkadza, to może przeprowadził się do małego miasta? Tam nikt nawet o tym nie gada.

    • Jeśli masz trzynaście lat, to lepiej odpuść tę produkcję i poczekaj jeszcze kilka wiosen…

    • Alexa

      Żartowałam, po prostu chciałam wkurzyć autora. Już ogladam ten serial ;) Nie jest taki zły, śmierć Oberyna chyba była najgorsza, a taka zła nie była

    • Trudno wkurzyć mnie wiekiem ;) I nie twierdzę, że serial jest zły. Po prostu zbyt dużo dzieje się wokół.

    • ofca

      Troche ni ena temat, ale jesli faktycznie masz 13 lat, to musze przyznac, ze zaszokowala mnie Twoja umiejetnosc poslugiwania sie jezykiem polskim w pismie (stylistyka, ortografia i interpunkcja).

      Z gory spiesze poinformowac, ze brak polskich znakow diaktrycznych w moim komentarzu wynika z faktu pisania go na komputerze bez zainstalowanej polskiej klawiatury :)

    • Alexa

      Akurat wiek i siostra są prawdziwe, jestem rocznik 2004 ;) Ale sam serial już oglądam.

    • ofca

      Dlatego jestem w szoku, bo komentarze 13-latek w internecie kojarza mi sie z „Moja <3 <3 XXD :D XXXOXOXOX Sliatsnie" i tym podobne :D

    • Alexa

      Uwierz mi „lol” czy „xdd” w prawie każdym komentarzu irytują mnie tak samo.

  • ted

    widzę, że ktoś ty pije do newsów na spiderswebie, gdzie potrafią napisać 5 artykułów na temat jednego odcinka, tak jak by jeden nie wystarczył.

  • Daniel

    Żałosne….autor nie polubił serialu więc nie rozumie jego fenomenu więc musi się pozalic z powodu nadmiaru wiadomośći na jego temat. Przestań o nim słuchać bo twoje przemyślenia to dno

  • Sławek

    Z Grą o tron dałem sobie spokój po trzecim sezonie. Przereklamowany serial tak samo jak Breaking Bad czy Vikingowie

  • kba

    no tak, bo ciekawsze są wszędzie nagłówki „tak będzie wyglądał nowy iphone” „nowe rendery iphona” „gdzie będzie przycisk” „nadchodzi” …

  • Konrad Murawski

    Niestety seriale wciągają. Masz jedną czy dwie ulubione postacie i po prostu chcesz wiedzieć co się z nim stanie. Ja cały czas narzekam, ale dalej oglądam. Jeżeli chodzi o rozmowy o ulubionym serialu – lubię rozmawiać i to zarówno pozytywnie jak i negatywnie. Ostatnio głównie w ten drugi sposób. Niestety gdy coś było dobre, ale schodzi na psy trudno się powstrzymać od krytyki. Zresztą dlaczego miałbym się powstrzymywać. Z drugiej strony każdy dobry serial gdy jest ciągnięty zbyt długo staje się coraz gorszy. Gra o tron fascynowała nagłymi zwrotami akcji i śmiercią głównych postaci. To szokowało. Niestety doszliśmy do momentu, kiedy żadna główna postać nie może zginąć przed ostateczną bitwą i zrobiło się nudno. Z drugiej strony dokładnie można przewidzieć co się stanie w przyszłości, co nie wróży dobrze kolejnemu sezonowi. Niestety.
    http://ksiazki.audio/blog/gra-o-tron-s7-7

    • Marek Haliniak

      Wyznaję zasadę że człowiek który nie ma własnego życia żyje innym, nawet tym z krainy fantasy. Niestety tego typu produkcje sądo bólu przewidywalne. Scenarzyści bardzo szybko wpadają w sztampę.

    • Konrad Murawski

      „Wyznaję zasadę że człowiek który nie ma własnego życia żyje innym, nawet tym z krainy fantasy”
      to samo można napisać o książkach, ale jak to mówią: „kto czyta żyje wielokrotnie” ;-)

      „Niestety tego typu produkcje sądo bólu przewidywalne. Scenarzyści bardzo szybko wpadają w sztampę”
      Właśnie nieprzewidywalność wyróżniała Grę o tron. Martin pisał w podobnym stylu jak kiedyś James Clavell. Jego książki też były nieprzewidywalne. Też przeskakiwał z postaci na postać, a niektórzy z głównych bohaterów ginęli. Niestety Martin w Grze o tron tylko na początku przypominał Clavella. Późniejsze tomy robiły się coraz nudniejsze.

  • Marcin

    a 1000 sponsorowanych artykułów na miesiąc o iphone lub samsungu? To co?

  • Borsuk

    Biedny Snow nie wie, że nazywa się Aegon targaryen :P Uuupsss…

  • Najbardziej żałosne jest to, że jeden portal technologiczny 😂 recenzuje każdy odcinek po kolei.

  • jj bb

    WŁAŚNIE GDY ,,GRA O TRON ,, SIE SKONCZY MOJE ZYCIE STRACI SENS .PEWNIE BEDE SIE PRZYCZYNIAL ABY BYLO WIECEJ ODCINKOW LUB GO KONTYNUOWALI,NWM PEWNIE POPADNE W DEPRESJE.

  • keniak

    Ja pier kogo to interesuje chcesz oglądasz nie chcesz nie oglądasz za co wy tam bierzecie pieniądze czy to pudelek czy co tylko patrzeć na teksty w stylu wczoraj mi dała a dzisiaj nie dała bo ciotka przyjechała

  • goTomek

    Łojezu, świat zwariował, ino ja jestem taki normalny, ach, och nie oglądam bo czara goryczy i zgrzyt zębów. I taki jestem niszowy. Może maśćnabóldupy pomoże, albo luźniejsze kalesony

  • Raz na jakiś czas pewien serial zdobywa dużą popularność i przez parę dni rządzi na forach i w social mediach. Było tak z Prison Break, Daredevil, Arrow, Breaking Bad, Stranger Things …. Długo wymieniać. I zawsze znajdzie się grupa osób która serialu nie ogląda, ale lubi krytykować osoby które dyskutują na jego temat. Nie potrafię zrozumieć takich hejterów. Co tobą kieruje? Jesteś tak sfrustrowaną osobą że musisz krytykować zainteresowania innych osób?

    PS. Radzę przeredagować tekst, bo jest kilka błędów, np. „Część znajomych komentuje ostatni odcinek, część pisze o bzdurach z serialu, ktoś płacze bo bohaterze Z”

  • Gość

    Bardzo slaby tekst. Zale autora, ze czegos nie rozumie i go to boli, ze inni poswiecaja temu tyle uwagi. Drogi autorze, jak ten artykul mial by mi pomoc, byc dla mnie ciekawym czy wzbudzic u mnie jakies emocje? Opisujesz swoje problemy i swoj brak zrozumienia dzialajacego wokol Ciebie swiata, do tego masz klapki na oczach twierdzac, ze tak dzieje sie tylko z GoT – wstaw zamiast GoT inne slowo jak Apple/Tesla/Zacmienie slonca/Cokolwiek – dostaniesz ta sama wersje tylko dla innego przypadku.

    Ani to blog, ani dziennikarstwo, ot zwykle zale.

    • Też Gość

      Właśnie podobnie chciałem skomentować, ale po przeczytaniu tego komentarza już nie muszę ;-). Tak samo uważam w 100%…

  • Karol Pisarski

    Kogo obchodzi twoje zdanie panie ? Po co te wypociny? Po co pisać takie artykuły ? Kto je dopuszcza w ogóle ?

  • A

    No i antyweb do smieci

  • Janek

    Miałem podobnie z serią gier Assassin’s Creed. To prawda jeśli coś jest zbyt hypeowane to potrafi wzbudzić odrazę. Współczesny człowiek chyba wyrabia sobie pewną naturalną odporność na reklamę. GoT akurat jest spoko, pierwszy raz mi się zdarza żeby ekranizacja była lepsza od książki. Owszem zdarzały się nudne odcinki szczególnie w połowie serii, ale uwierzcie, z książką na tym etapie historii było dużo gorzej. ludzie lubią kompletne historię. Dlatego też Władca Pierścieni odniósł taki sukces. Gra o tron poszła w tym dalej, bardzo przyzwoity serial, długa kręta historia i ciekawie nakreślony świat i pełno intryg. To jest przepis na sukces.

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    No patrzcie, tak narzeka i narzeka, więc, żeby uzmysłowić innym jakie złe jest to ciągłe gadanie o GoT… napisał kolejny artykuł o Got…

  • Trolluj T

    Tak się wkurzył, że aż wysmażył kolejnego arta na temat serialu. Ot, logika. Bo przecież wypociny redahtura z antyweb są ważniejsze aniżeli wypociny innych redahturów.

  • darek
  • pwg

    Że też ludzie mają Czelność przeżywać masowo jakaś rzecz. Czy to serial, czy mecz, czy Despacito. Jak oni mogą tak się z tym obnosić i krzywdzić blogerów, którym się serial/mecz/piosenka lata nie podoba. Niebywałe to. Na szczęście na blogu można zawiesić nad pospólstwem głowę, poszydzić z instynktu stadnego i poczuć się nareszcie wspaniale ze swojej bezkompromisowej wyjątkowości.

  • Borsuk

    Autor ma focha bo nie rozumie innych ludzi, w dodatku jest na tyle odważny, że się do tego przyznaje. Pozostaje osiąść w jakiejś pustelni i wieść spokojne życie odludka.

  • Mam dokładnie takie same odczucia. Zaczynam już rzygać tym serialem przez to, że wszyscy się nim podniecają. Kilku moich ulubionych youtuberów wrzuca swoje wrażenia po każdym odcinku. Na Twitterze co chwila ktoś komentuje. Nawet w pracy przy kawie słyszę dyskusje na ten temat.

    Skończyłem oglądać na 5 sezonie i kolejnych już chyba nie będzie mi się chciało oglądać, bo już i tak większość rzeczy ktoś mi zaspoilerował…

  • leon zawodowiec

    No i sam spamujesz kolejnym artykulem o GoT hahahaha

  • Marian Zarypisty

    Autora tekstu denerwuje i irytuje to że wszyscy tak bardzo w koło się jarają GOT. No na litość B… po co o tym pisać, to chyba normalne, jednym się podoba i przeżywają, innym nie. Jedni przeżywają we własnym zaciszu, czasem z kimś skomentują, inni popadają w obłęd; no kurde taki jest świat, tacy są ludzie pieprznięci i normalni, albo coś po środku. Krytyka w stylu nie podniecajcie się tak wszyscy w koło tym serialem, bo ja się nie podniecam i mnie to nie kręci nie ma sensu. Może autor czuje się jak ktoś kto np. nie interesuję się piłką nożną, a siedzi ciągle w gronie maniaków piłki nożnej, no trudno jakoś musisz sobie z tym poradzić. Ja uwielbiam GOT, nie komentuje, nie czytam postów, newsów itp. itd. wiem że są lepsze historie w książkach i jest mi zajeb…

  • anonymous

    Hipsters gonna hipst.

  • pantadeus

    Drogi redaktorze, a może po prostu jest to po prostu rajcująca historia, świetni aktorzy, dobry warsztat i emocjonująca narracja? O gustach się nie rozmawia, mnie się książka podobała bardziej, ale i serial jest świetny. Nie znasz takiego uczucia, kiedy czytasz z wypiekami na twarzy książkę w oczekiwaniu na finał, ale i z lękiem co się stanie z Twoim życiem, kiedy już poznasz prawdę? To się naprawdę zdarza i nie widzę niczego dziwnego, a tym bardziej złego, w tym, że tyczy się to także serialu.

    BTW. Pięknie tu porównano do iPhona. Przecież to smartfon jak każdy, żadna rewolucja, a miliony ludzi popuszczają w spodnie na samą myśl o nowym modelu, który pochłonie niejedną miesięczną pensję, podsycani przez portale takie jak AW czy inne.

  • crosis

    Lekko przesadzone stanowisko. Media żyją wszystkim, w co wkręcają się ludzie. Na wiele seriali nakręcany był hype, a ten sumarycznie się wyróżnia wieloma rzeczami, choćby rozmachem scen, oprawą itd. I nie chodzi o to, czy egzekucje kogoś dziwią czy nie, chodzi o zaskoczenie, suspens, zwrot akcji itp. Niby wiesz, że trzeba tego oczekiwać, a jednak tutaj zawsze pojawi się coś nieprzewidzianego. A, że przy okazji ludzi to kręci, to trzeba na tym nabijać kliki i odwiedziny – taką mamy teraz rzeczywistość. Nie ważne, czy to GOT, czy premiera nowego ajfona, czy spekulacje na temat imienia potomka królewskiej pary.
    Co do poziomu samego serialu – to rzecz gustu – a z gustami się nie dyskutuje. Trzeba przyznać twórcom, że osiągnęli rekordową popularność.

    Tak po prawdzie, to ten artykuł to też dla mnie taki clickbite na kanwie GOT. Bo jak by nie było całego tego hype, nie miałbyś o czym napisać. A równie dobrze mógłbyś po prostu olać te newsy, tak jak robi to wiele innych osób….

  • Dominica de Vries

    A już myślałam, że tylko ja tak mam :)

  • Michał Grzemowski

    Ten serial przede wszystkim jest przeraźliwie nudny. WIelki budżet i nudy.

  • meta fikcja

    Autorze Drogi, co za wyraz szczerej hipokryzji. Z jednej strony narzekanie na GoT a z drugiej odpalony obszerny artykuł, który wpisuje się idealnie właśnie w przedmiot narzekań. Podsumowując: „nie lubię serialu, drażni mnie jego wszechobecność, to sam coś napiszę w tym temacie”.

  • Batrca

    Śmiać mi się chcę z pana redaktora niby strona poświęcona pop kulturze itp, a trudno zrozumieć że GOT jest jedną z cyników które ukształtowały nasza obecną pop kulturę.

  • Krzysztof Skotnicki

    Co to za prowokacja ?

  • kim

    podać maść drogi autorze?

  • Ja

    Na szczęście cały ten sam prędzej czy później osłabienie i ostatecznie umrze, jak każda zbiorowa histeria.