Chiński oddział Groupona – Gaopeng, w ostatnich kilku dniach zwolnił setki pracowników. Trwają też przygotowania do zamknięcia biur firmy w mniejszych miastach. Wszystko wskazuje zatem na to, że Groupon dołączy do grona firm, które nie potrafiły wykorzystać potencjały tkwiącego w Państwie Środka. Dlaczego?

Chiński rynek jest bardzo specyficzny i nietypowy. Teoretycznie jego rozmiary i dynamika wzrostu powinny być rajem dla inwestorów z bardziej rozwiniętych państw. Tymczasem dzieje się zupełnie inaczej – kolejni giganci branży IT (i nie tylko) zwijają manatki , nie wytrzymując konkurencji z tamtejszymi firmami. Czyżby zachód nie miał nic do zaoferowania Chińczykom, których wszelkie potrzeby zaspokajają podmioty gospodarki państwowej? Nie do końca. W Państwie Środka nieźle sobie radzą m.in. Apple i Microsoft, których działanie nierzadko opiera się na synergii z tamtejszymi przedsiębiorstwami (przykład – współpraca Baidu i Binga). Co zatem stało się gwoździem do trumny chińskiego Groupona?

Zacznijmy od tego, że nie chodzi wcale o brak zainteresowania zakupami grupowymi. Serwis Lashou.com notuje ponad 6 mln kliknięć dziennie, kiedy Gaopeng nie może nawet dobić do 2 mln (najlepszy wynik to 1,7 mln). Problem tego ostatniego tkwi w zastosowaniu globalnych wzorców funkcjonowania, które sprawdzały się w innych krajach. Trzeba przyznać, że Chiny nie są rynkiem, gdzie sprawdza się uniwersalne podejście do biznesu. Giganci, którzy chcą uszczknąć tutejszy kawałek tortu muszą opracować nową strategię zupełnie od podstaw. W przeciwnym wypadku skończą jak Yahoo i eBay. Gaopeng nie tylko nie próbował dostosować się do rynku chińskiego i konsekwentnie realizował globalną wizję firmy, ale też oferował usługi gorsze jakościowo niż rywale, co w końcu się na nim odbiło.

Tymczasem problem chińskiego Groupona jest jeszcze większy, bo przeciw zwolnieniom zaczęli protestować pracownicy. W Szanghaju na znak solidarności, wszyscy zatrudnieni ubrali się na czarno. Pojawiają się też złośliwe komentarze w serwisach mikroblogowych.

Mało prawdopodobne, żeby Gaopeng zdołał jeszcze się podnieśc po tak dużej redukcji zatrudnienia, spowodowanej zapewne ogromnymi stratami. Tym samym Groupon dostał nauczkę i stał się kolejną przestrogą dla innych, którzy będą próbowali podbić rynek Chiński.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Jarek

    „Serwis Lashou.com notuje ponad 6 mln kliknięć dziennie, kiedy Gaopeng nie może nawet dobić do 2 mln.”

    A teraz co to znaczy ‘nie może nawet dobić do 2mln’. Znaczy, że ma jedno kliknięcie dziennie? sto? 1,5mln czy 1 999 999?

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      I 99 setnych kliknięcia ;)

      Sprecyzowałem, dzięki za uwagę.

  • Michał

    W sumie to najciekawsze w tym jest to „DLACZEGO”. „Globalne wzorce”, „uniwersalne podejście do biznesu”, „nowa strategia od podstaw” czyli właściwie co? Wpis był by znacznie ciekawszy gdybym mógł znaleźć choć jakieś gdybanie na ten temat ;-)

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      Jak gdybam, to lecą gromy z nieba, znaczy ten – od komentujących czytelników. Więc dziś gdybanie zostało zastąpione niedopowiedzeniem i wysnuciem ostrożnych wniosków ;)

  • http://www.facebook.com/Sleight188 Bartek Ploskonka

    Problem Groupona w Chinach zaczął się już na początku kiedy do zarządzania wszystkim został wysłany Niemiec nie mający pojęcia o kulturze azjatyckiej…

  • hmmm

    chinole lubią swoje serwisiki inne olewają

  • Michał

    Tak myślę że globalny haracz okazał się za wysoki – Chińska konkurencja była tańsza (jak zawsze)

    Ciekawe też czy Lashou.com był pierwszy i po prostu Grupon ich troszkę nie docenił (tak jak eBay z Allegro w Polsce)

  • Karol

    zgadzam sie z Michałem. Bardzo ciekawy materiał na wpis, jednak autorowi brakuje wiedzy i chęci żeby wyszukać interesujące fakty. Lepiej opublikować dobry wpis poświęcejąc na niego więcej czasu niż zrobić to szybko i tracić przy tym czas czytelników.

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      Autor obiecuje, że jak liźnie trochę chińskiego i przy najbliższej okazji będzie pisał jeszcze o wydarzeniach z tamtych stron, to nie zabraknie mu „wiedzy oraz chęci” do wyszukiwania „interesujących faktów” ;)

  • Jerry

    To samo czeka Groupon w Europie, w tym w Polsce. Owszem, to kwestia czasu…Nie w tym roku, nie w połowie przyszłego. Rynek zweryfikuje nieuczciwe praktyki jakie ta firma stosuje względem Klientów…Jak to mawiają: oliwa zawsze sprawiedliwa…

  • kmjnhb

    Tomasz Popielarczyk: Autor obiecuje, że jak liźnie trochę chińskiego i przy najbliższej okazji będzie pisał jeszcze o wydarzeniach z tamtych stron, to nie zabraknie mu “wiedzy oraz chęci” do wyszukiwania “interesujących faktów” ;)

    jeżeli autor nie potrafi zagłębić sie w dany temat ze wzgl na bariere jezykowa powinien zajac sie inny tematem,zresztą nie trzeba znać chińskiego żeby opisać sytuację szerzej, można było wspomnieć również o groupon.cn (obecnie chyba zmieniaja nazwę na tuanbao.com) i wielu inny serwisach, również o tym że dziennie aktywnych jest nawet 100 ofert w jednym serwisie które najczęściej nie kończą się po 24 godzinach tylko trwają po kilka dni, wiele ofert to promocje typu zapisz się na ofertę i rozlosujemy nagrodę np telefon, tablet, lub inny sprzęt

  • http://www.facebook.com/Sleight188 Bartek Ploskonka

    Jerry: To samo czeka Groupon w Europie, w tym w Polsce. Owszem, to kwestia czasu…Nie w tym roku, nie w połowie przyszłego. Rynek zweryfikuje nieuczciwe praktyki jakie ta firma stosuje względem Klientów…Jak to mawiają: oliwa zawsze sprawiedliwa…

    Jerry: To samo czeka Groupon w Europie, w tym w Polsce. Owszem, to kwestia czasu…Nie w tym roku, nie w połowie przyszłego. Rynek zweryfikuje nieuczciwe praktyki jakie ta firma stosuje względem Klientów…Jak to mawiają: oliwa zawsze sprawiedliwa…

    Nieuczciwe praktyki względem klientów ???
    Jakież to nieuczciwe praktyki stosuje Groupon nie licząc rozdmuchaną przez Agore aferę fryzjera ?
    Mam nadzieje, że nie mówisz o cenie toshiby bo to był jednorazowy wypadek przy pracy. Zresztą Marcin Szałek tłumaczył, że promocja -50% nie jest obliczana od najtańszych okazji tylko od średnich rynkowych…
    Zdradź nam jakie to Groupon stosuje nieuczciwe praktyki.

  • http://ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    to mnie rozbawiło: „uszkcznąć” :)

  • http://ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Tomasz Popielarczyk: Taki wyraz, polski z resztą ;)http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2533703

    Wiem czepiam się :) ale warto by poprawić … byka :)

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      Poprawione, dzięki wielkie :)

  • B

    Tomasz – zanim zaczniesz coś pisac to sprawdz najpierw swoje informacje – to odnosnie Yahoo, ktore w Chinach radzi sobie bardzo dobrze – maja spore udzialy w tamtejszej Alibabie o czym zapewne nie wiesz…

    Tomasz Popielarczyk: I 99 setnych kliknięcia ;)Sprecyzowałem, dzięki za uwagę.

    • http://manufakturka.tk Tomasz Popielarczyk

      Udziały Yahoo w Albiabie nie są żadną nowością i wcale nie świadczą o tym, że firma radzi sobie jakoś szczególnie dobrze na tamtym rynku.

      http://www.reuters.com/article/2011/05/13/us-yahoo-idUSTRE74C31F20110513

      Poza tym, trzeba zwrócić uwagę, że Yahoo, jako marka nic nie znaczy dla Chińczyków. A posiadanie pakietu ponad 40 proc. akcji Alibaby wydaje się być tylko kwestią czasu wobec powyższej informacji Reuters.