27

Spieszcie się kupować kamery GoPro – firma chyli się ku upadkowi

Jaka piękna katastrofa - tak w skrócie można opisać rok 2016 w wykonaniu korporacji GoPro. Nie wiem, jak często CEO firmy prezentuje dzisiaj swój piękny uśmiech, ale z pewnością nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia. Spadają przychody, rosną straty, konkurencja straszy coraz bardziej, a sprzęt płata figle. Efektem są zwolnienia i wielkie przeceny akcji na giełdzie. Kończy się piękny sen?

GoPro ma kłopoty już od dłuższego czasu, nie piszemy o tym po raz pierwszy – nie mówimy o wpadce, jak w przypadku Samsunga, lecz o kryzysie. Coś na kształt działalności HTC: najpierw wielki sukces, chwilę później wielki zjazd. Widać to świetnie na wykresach przedstawiających cenę papierów wartościowych producenta kamer sportowych. Wczoraj ponownie spadła i to dość poważnie. Wszystko za sprawą kiepskich wyników.

Przychody firmy w czwartym kwartale 2016 roku były wyższe od zeszłorocznych o około 100 mln dolarów i wyniosły 540 mln dolarów. Analitycy spodziewali się jednak lepszego wyniku. Trzeba też dodać, że w całym roku 2016 przychody wyniosły 1,2 mld dolarów – rok wcześniej było to 1,6 mld dolarów. Różnica jest olbrzymia. Humorów nie poprawiły też prognozy na bieżący kwartał. Co z zyskiem? Tego brak, są za to straty i to sięgające setek milionów dolarów w całym roku 2016. Firma tłumaczy to m.in. inwestycjami, które mają zaprocentować w przyszłości. Przekonamy się, czy te zapowiedzi znajdą potwierdzenie w rzeczywistości.

Niedawno do oferty GoPo powrócił dron Karma. Urządzenie, które musiało spędzać sen z powiek top menedżerom korporacji. To ono (wraz z kilkoma innymi urządzeniami zaprezentowanymi we wrześniu) miało nakręcać wyniki w okresie przedświątecznym, ale okazało się, że sprzęt jest wadliwy:

GoPro wzywa klientów do oddania dronów Karma. To świeży sprzęt, pisałem o nim niedawno, miał być mocnym uderzeniem firmy na koniec roku, w okresie przedświątecznym. W niespełna dwa tygodnie sprzedano tych maszyn 2,5 tysiąca – ktoś powie, że niewiele, ale trzeba mieć na uwadze, że to nie jest produkt za sto dolarów. Zresztą, prawdziwy szał zakupów miał dopiero nadejść. Możliwe jednak, że to marzenie ściętej głowy. Dlaczego sprzęt ma wrócić do producenta? Otóż pojawił się kłopot z jego działaniem. I to nie byle jaki problem, na stronie GoPro można przeczytać m.in. taki fragment: „loss of power during operation”. Przypominam, że mówimy o dronie – gdyby kłopoty z zasilaniem wystąpiły podczas lotu, maszyna mogłaby po prostu runąć na ludzi. Taki scenariusz byłby dla korporacji katastrofą, więc wybrała tymczasowe wycofanie drona z rynku.[źródło]

Nie było hitu pod koniec roku, ciężko stwierdzić, czy teraz będzie – cena nadal do niskich nie należy, a konkurencja nie śpi. Kilka lat temu, po wypadku Michaela Schumachera, pojawiła się wiadomość, że to kamera GoPro spowodowała uszkodzenia mózgu znanego kierowcy – akcje GoPro wówczas taniały, wydawało się, że firma wpadła w tarapaty. To jednak był tylko epizod, prawdziwe problemy miały nadejść. A ich efektem są m.in. duże zwolnienia: tylko pod koniec ubiegłego roku pracę straciło 15% załogi. Mówimy tu o 200 etatach.

Grzegorz pisał niedawno, że najgorszy w tym wszystkim jest styl, w jakim GoPro osuwa się na kolana – firma zaczyna prześladować mniejszych. Łatwiej ugrać coś w sądzie z małą firmą produkującą akcesoria, niż powalczyć na rynku z japońskim gigantem tworzącym drony. Pozostaje mieć nadzieję, że firma jednak weźmie się w garść i spróbuje jeszcze pozyskać klientów. Pojawia się jednak pytanie: czy ci ostatni będą długo rozpaczać, gdyby biznes przestał istnieć?


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców

  • ALeks

    porownywalny jakosciwo sprzet kupie 70% taniej, kamere FHD kupilem za 120 zł z dobrymi parametrami… jaki sens jest placic 1500 zl za kamerke?

    • Bo markowa ;)

    • MagHoracy

      Porównywalny? Chyba jeśli chodzi o wymiary… :-) Ze 3 miesiące temu syn się uparł na kamerkę… właśnie taką jak piszesz za 130 zł. Oddałem po nakręceniu pierwszego testowego filmiku: w piękny słoneczny dzień kamera nie była w stanie złapać ostrości trzymana w miarę stabilnie w ręce. Nawet nie siliłem się na próby kręcenia jakichś filmików pseudosportowych. Co z tego że kamerka kręciła FullHD 1080p, jak wszystko było zamazane? Zatem jeśli o mnie chodzi, to uważam, że mylisz się twierdząc że jakikolwiek sprzęt w cenie 150 zł będzie porównywalny z GoPro.

    • Tomek

      Kolega powyżej może za bardzo poleciał z tą ceną ale za kilka stówek da się kupić porównywalny sprzęt. Sam testowałem, np taki Xiaomi Yi.

    • Artur Marciniak

      Dla kowalskiego tak w przeciwnym wypadku musi znaleźć inna alternatywę np Yi 4k ale cena już rośnie i nie mamy od razu wodooporności (ja tak straciłem 4silver) + jakość obrazu imho słabsza, brak trybu lainer (nie każdy potrafi lub chce mu się usuwać rybie oczko softem) oraz komend głosowych może być przeszkodą.

      Obecnie posiadam hero5 + karma grip (poprzednio posiadałem 4silver + feyiu wg) i fakt obsługi gimbalem kamery jest niesamowity w porównaniu to poprzedniego zestawu, bardzo cieszę się że nie zdecydowałem się na removu lub g5

      Dla mnie to jest wydatek zamiast lustrzanki z niskiej półki. Zajmuje mniej miejsca i bez problemu zabieram ją wszędzie gdzie lustrzanki nie chciałoby mi się dźwigać. Dzięki GoPro nie mamy już 1000 zdjęć z wakacji tylko 200 i wywołane 50 oraz krótki 5-10 min skrót w postaci wideo.

      Brałem pod uwagę również fdr x3000 ale przeżółcenia sony są nie do zaakceptowania.

    • szcz

      Serio? zdjęcia z go pro? I to jeszcze od wywołania? W życiu. Może jakieś pojedyncze pokazać na fejsie, ale wywoływać nigdy z takiego sprzętu.

    • kkk

      no brawo, jakość z gopro starczy do całkiem niezłej odbitki 10x15cm więc nie wiem o co się czepiasz…

    • kkk

      poza tym widzę, że jesteś fetyszystą (BB classic) więc zrozum człowieka który z gopro wywołuje zdjęcia ;)

    • kkk

      looknij na youtube – czy są tam filmiki o tym jak w gopro ustawić ostrość bo producent tego nie umie? jest jak odłączyć antenę wifi żeby nie zakłócała mikrofonu? jest jak osłonić mikrofon jakąś gombeczką /nie pamietam po co/? otóż NIE, dla Gopro takich filmów nie ma, a dla Xiaomi te wszystkie filmy są. to o czymś świadczy?

  • Patryk

    Czy to nareszcie koniec dodawania „GoPro” do nazw filmów w sieci? Oby.

    • lou111

      Xero też już nazywasz kopiarką? :)

      podpowiedź: firma Xerox

  • Samuraj

    Nikt nie wytrzyma konkurencji chińskiej jeżeli ta jest takiej samej, czasami lepszej jakości za 1/4 ceny.
    Ja nie wiem czy się cieszyć czy nie. Sam korzystam ze sprzętów Xiaomi bo liczę każdą złotówkę. Jestem bardziej niż zadowolony.
    Oczywiście chciałbym posiadać najnowszego GoPro5, Karmę itd. ale nich mi to ktoś sprezentuje.

    • szcz

      Jeśli nie kręcisz komercyjnie filmów, a jedynie amatorsko lub nawet półprofesjonalnie, to xiaomi Ci wystarczy. Nawet aż nad to.

    • gosc

      Ja jestem amatorem i Xiaomi mi nie wystarcza, cenię sobie wysoką jakość kamer GoPro. Jak jesteś amatorem to nie oznacza z automatu, że musisz mniej widzieć i mieć niższe standardy niż zawodowiec. Każdy ma swoje wymagania, ale twierdzenie, że Xiaomi w pełni wystarcza amatorom to wierutna bzdura.

    • nib

      gopro niby jest dla profesjonalistów. Wolne żarty.

  • erd

    no dobra a ew coś zamias gopro możecie polecić: filmy + obudowa podwodna ? dobre, w niższej cenie
    i żeby firma miała swoją strone internetową a nie że że na pudełku jest kijek do telefonu. w środku okazauje się że to aparatu z gwintem, nie ma możliwości nic sprawdzić bo to noname z chin

  • Tom

    Po co śpieszyć się kupować coś, co nigdy nie było dobre. Może na początku było innowacyjne i fajne, ale.. przespali. Już w rejonie wersji nr 3 konkurencja zaczęła ich wyprzedzać, choćby pod względem jakości obrazu. Zresztą… obraz z GoPro od samego początku był szitowy, tylko ubrany w emejzing ekstremalności i stąd popularność. Znajomy zajmujący się produkcją filmów (wizerunkowe, reklamówki, prezentacje itp) na pytanie o GoPro i czy to wykorzystuje parsknął śmiechem i skwitował to stwierdzeniem, że z taką jakością obrazu to niestety ale zabawka, która tylko nosi znamiona PRO.

    • MagHoracy

      A czym Twój znajomy kręci filmy na freeridzie? Albo na latając na paralotni, albo pływając na kajcie? To nie to spektrum zastosowań (o czym sam z resztą napisałeś) więc myślę, że takie opinie są bezzasadne. Pewnie że GoPro wyjdzie gorzej w porównaniu ze studyjną profejsonalną kamerą, tylko po co je porównywać?

    • lou111

      Znajomy prawdopodobnie jest jednym z tych profesjonalistów w szaliku, co nawet w Hollywood dla niego są za ciency ;)
      każdy materiał czy to z GoPro czy to z Sonego będzie dobry, jeśli użyjesz go umiejętnie, wiesz co i jak chcesz opowiedzieć a do tego umiesz wykorzystać postprodukcję.

      Ale niektórzy muszą zawsze iść pod prąd i krytykować to, co jest powszechnie uważane za dobre.

      A GoPro zawsze było dobre na swoje czasy. A co do ostatniego czasu, gdzie przyspieszenie w tej materii jest ogromne – fakt, zasypia i księgowi jak zawsze wszyscy spieprzyli.

  • MichalCam

    Bardzo tendencyjny artykuł! GoPro pada i co? Akcje idą w dół! Zgadza się ale to potencjalnie jeszcze lepsza informacja proporcjonalnie do możliwych zarobków. Jeszcze sporo wody upłynie nim padnie. Czekam na sensowną karmę 2. Bardziej ciekawi mnie czy GoPro doda coś sensownego do kolnego modelu i kiedy to nastąpi? Sony jedynie goni GoPro ale nie wygrywa ceną! Czekam na Action Cam od DJI – choć oni akurat muszą mocno popracować nad jakością obrazu bo niestety brakuje im wiele. Pod wzgledem jakości obrazu GoPro i Sony liczą się jako jedyne. Przeciętnego użytkownikowi wystarczy Yi mi nie. Czekam jedynie na spadek cen! Tyle i aż tyle :D

  • Mike

    Przepraszam, ale co to za firma jest „japońskim gigantem tworzącym drony”?

    • Paweł Luksander

      Dji

    • kkk

      chodzi konkretnie o „Dà-Jiāng Innovations Science and Technology Co., Ltd”? ponoć Wikipedia kłamie, ale jej zdaniem DJI „is a Chinese technology company headquartered in Shenzhen, Guangdong.”

    • Dennis van Enckevort

      Też mnie to zaczęło zastanawiać, chyba autor nie jest to końca rzetelnym dziennikarzem, wziął za pewnik że azjatycki dobry sprzęt musi pochodzić z Japonii, nie doceniając Chińczyków ;)

  • kkk

    to nie są czasy dla firm produkujących solidne rzeczy, to są czasy dla firm produkujących tani szit który rozsypie się miesiąc po gwarancji… tak jest w każdej branży – firmy które uparły się produkować solidne samochody już nie istnieją, a firmy które chciały przetrwać musiały pogorszyć swoje produkty aby były tańsze. jest to bardzo przykre. to samo jest z usługami – mało kto chce mieć wykonaną instalację w domu przez fachowca który wystawi fakturę za wykonaną usługę i da na nią gwarancję – większość woli „Heńka”, który zrobi coś na fuchę za połowę ceny, a potem zdziwieni że facet odwali lipę i potem nie odbiera telefonow, albo ucieknie przed końcem prac… no ale jest tanio? no jest…

  • karolnap

    Skoro firma chyli się ku upadkowi to właśnie głupotą jest je kupować, zwłaszcza że już są lepsze firmy/kamery dostępne na rynku. Ostatnio widziałem test w którym gopro5 przegrywa praktycznie pod każdym względem z Lamax x10. Przecież to aż śmieszne jest, zwłaszcza że Lamax kosztuje blisko 1/2 ceny?

  • CoTuKupić?

    Zastanawia mnie jedno. Wszyscy w kółko mówią o lepszej konkurencji w stosunku do GoPro. Proszę, niech jedna osoba poda mi lepszego konkurenta w cenie < 1875 zł – bo tyle najtaniej można aktualnie zdobyć GoPro w wersji 5 BE.

    Stoję właśnie przed zakupem takiej kamerki na wakacje i porównywałem Xiaomi Yi 2 4K (1100 zł) z GoPro 5 (1875 zł). Jakość filmów bardzo porównywalna – to fakt, ale porównywalna nie oznacza lepsza, moim zdaniem obraz w Yi 2 jest odrobinę słabszy. Kolory w Xiaomi praktycznie nie istnieją, jest blado i nieciekawie. Detale również potrafią się gubić. Pod słońce jest gorzej niż w GP. Porównywałem te same kadry w różnych warunkach z obu kamer i stwierdzam jedno – GoPro ideałem nie jest, ale nie ma równych (chyba że ktoś poda konkretny model który sobie sprawdzę).

    Różnica w cenie wynosi prawie 800 zł. Dla mnie to dużo i chętnie kupiłbym tańsze rozwiązanie. Niestety Xiaomi Yi 2 (pomimo tego że kibicuję tej firmie w każdym produkcie) jest dla mnie półśrodkiem, a nie godnym konkurentem GoPro. Tyle w temacie, każdy kto jest zainteresowany sam dostrzeże różnice i stwierdzi czy warto dopłacać czy nie.

    PS. Bawią mnie wypowiedzi ludzi którzy "porównywalną" kamerkę kupią za 120 czy nawet 400 zł. Haha co za ludzie :)