54

Unia Europejska nie odpuszcza Google. Szykuje się kolejna, potężna kara

Urzędnicy Unii Europejskiej zajmujący się sprawami antymonopolowymi wcale nie odpuścili Google tuż po orzeczeniu bardzo wysokiej kary za faworyzowanie własnej usługi zakupów online w wyszukiwarce. Teraz przyjrzano się Androidowi, który może być powodem nałożenia kolejnej rekordowej sankcji na giganta.

Sprawa Androida w Unii Europejskiej nie jest niczym nowym. Już w zeszłym roku mówiono o tym, że Google (Alphabet Inc.) korzysta na dominującej pozycji Androida na rynku smartfonowym. Problemem, według niektórych lobby jest fakt, iż utrudniony jest dostęp do innych repozytoriów, niż sklepu Play. Po pierwsze, domyślnie wyłączona jest opcja instalowania programów spoza oficjalnej biblioteki, a po drugie, operatorzy nie mogą konkurować z gigantem na polu wdrażania własnych repozytoriów. Niemożliwe jest zmienienie domyślnej biblioteki dla aplikacji przy okazji brandowania telefonów. Według Unii Europejskiej jest to działanie monopolistyczne, które może zostać odpowiednio ukarane.

W tej sprawie, poproszono ekspertów o drugą opinię, którzy przychylili się do opinii pierwszego składu orzekającego twierdząc, iż zagrywki Google są niesłuszne z prawem antymonopolowym. Ciekawe jest jednak to, kto w ogóle narzeka na pozycję Google w świecie Androida. Lobby optujące za „dokopaniem” Google składa się m. in. z właściciela wyszukiwarki Yandex, Aptoide (sklep z aplikacjami) oraz Disconnect Inc., podmiotu zajmującego się kwestią blokowania reklam oraz prywatnością w sieci. Druga opinia ekspertów stwarza dla Google realne zagrożenia kolejną, wysoką karą. Jednak w tej konkretnej sprawie jest więcej wątpliwości, niż w poprzedniej.

google, unia europejska

Google może mieć naprawdę spore problemy w Europie. Unia Europejska „uwzięła” się na tego giganta

Dla przypomnienia, Google otrzymało wcześniej karę 2,4 miliarda euro za nieuczciwe względem konkurencji praktyki. Chodziło o wyszukiwarkę, która faworyzowała własne mechanizmy giganta odnośnie zakupów w sieci. Firma oczywiście nie zgadza się z tymi orzeczeniami i zapowiada walkę. O ile można się doszukiwać w tej sprawie pewnych argumentów za orzeczeniem tej kary (choć jej dotkliwość jest dla mnie kontrowersyjna), to w sprawie Androida byłbym daleki od doszukiwania się w nim praktyk monopolistycznych. Dlaczego? Bo sprawa tej platformy (i Google w ogóle) jest zbyt skomplikowana, by traktować ją jednowymiarową. Obawiam się także, że żadne prawo nie jest w stanie jednoznacznie określić, czy istnienie Androida w ogóle ma charakter monopolistyczny.

Po pierwsze, deprecjacja sklepu Play (przy założeniu, że operatorzy będą w stanie wdrażać własne / inne repozytoria) może i tak nic nie dać, bo użytkownicy są przyzwyczajeni do wyszukiwania tam programów. Nawet, jeżeli owa biblioteka przestanie być domyślną, to bardzo możliwe, że konsumenci nowych technologii i tak ją wybiorą. Nie będzie mieć to zatem żadnego znaczenia dla reszty „stawki” (choć Google jest tu właściwie bezkonkurencyjne…)

Po drugie, bezpieczeństwo. Co by nie mówić, Google bardzo poprawiło swoje mechanizmy weryfikowania programów pod kątem złośliwego oprogramowania. Owszem, zdarzają się wpadki, ale jest ich znacznie mniej, niż wcześniej. Przyznam szczerze, że znam kilka innych bibliotek z aplikacjami, ale nie zamierzam z nich korzystać, bo Google Play jest najwygodniejszą ze wszystkich. Najobszerniejszą i najbezpieczniejszą. Każda instalacja spoza oficjalnego sklepu może być tą, którą sprowadzimy na siebie kłopoty.

I po trzecie, Google Play daje zarobić. Programistom, software house’om, dużej części branży IT. Google nie przeszkadza nawet swoim bezpośrednim konkurentom w umieszczaniu tam swoich programów, zaprasza tam dosłownie każdego. Sklep Play ponadto zachowuje się jak… samoregulujący się rynek. Odbywa się tam zdrowa konkurencja, gdzie liczy się jakość i co jakiś czas mamy do czynienia z okresowymi „gwiazdami” na fali wznoszącej. Bez takich repozytoriów jak Google Play, czy AppStore (no, właśnie…) nie byłoby to możliwe.

Wspomniałem o AppStore? Jak zatem wytłumaczyć fakt, iż Apple w iOS w ogóle nie pozwala na instalację aplikacji spoza oficjalnego repozytorium (chyba, że z Jailbreakiem) i nikt niczego sobie z tego nie robi? To również można by było uznać za działanie monopolistyczne. Dziwi nie tylko rozumowanie Unii Europejskiej w tej kwestii, ale także wybiórczość oraz skupienie się na jednej firmie.

Źródło: Reuters

  • może to jest rodzaj szantażu, albo zapłacicie u nas podatki, albo zabierzemy je sobie inaczej…

    • Tomasz Wiech

      to jest chyba jedyne wytłumaczenie na te działania

    • Ok, ale szkoda że w taki śmieszny sposób wyciągają rączki. :)

    • a co mają zrobić, google i inni nie płacąc podatku w zasadzie nie łamią żadnego prawa, więc trzeba ich jakoś zmusić inaczej – to takie moje przypuszczenie

    • Bękart Mroku

      Obyś się mylił. Karanie za nie łamanie prawa jest złą drogą.

    • Problemem jest dziurawe prawo i globalizacja. Bo jak w dobie globalizmu ściągnąć podatki z firmy, która ma główną siedzibę za granicą? Może w przyszłości będą zmuszać do tworzenia miejscowych oddziałów, które będą niezależne od firmy… Nie wiem, to chyba nierozwiązywalny problem.

    • Bękart Mroku

      Oddziały lokalne to podstawa optymalizacji podatkowej. Kupujesz coś bardzo drogo i wyprowadzasz zysk a jak wiadomo podatki płaci się od zysku.
      Rozwiązaniem by był albo podatek obrotowy albo kwotowy dostosowany do wielkości firmy.
      Tak jak ludzie zwykli uciekają od podatków jak tylko mogą. Jakby było nie wiem 3000 miesięcznie na łba i to by była jedyna danina dla państwa, żadnych podatków dochodowych, żadnego VAT, żadnych składek na ZUS i NFZ to ludzie nagle przestaliby ukrywać dochody jak tylko mogą.

  • Czekam na karę dla Apple za brak możliwości zainstalowania aplikacji z Androida

  • indy

    Przykład z iOS jest ciut nie trafiony. Apple nie ma takich udziałów w rynku europejskim, by uznać go za monopolistę, ale Google już tak. Okno wyboru przeglądarki w Windows wszystkim nam wyszło na dobre i to samo można by zastosować w przypadku Androida.

    • Wyszło na dobre, bo IE był wtedy do chrzanu. ;)

    • indy

      I pewnie byłoby dalej. MS stosował zamknięte rozwiązania i nawet urządzenia mobilne wyglądałyby dziś innaczej, gdyby nie okno wyboru. Wyobraź sobie 98% ludzi używa IE, więc strony są tworzone wyłącznie pod IE, więc smartfony albo wyświetlają je niepoprawnie, albo używają IE. Zauważ też, że MS nie zapłacił kary, tylko się dogadał na okno wyboru przez 10 lat. Karę zapłacił dopiero, gdy przy którejś aktualizacji zapomniał o tej obietnicy.
      Obecnie też nie widzę sensu używania innego sklepu niż Play, i innej przeglądarki niż Chrome. Ale być może gdzieś tam istnieją lepsze rozwiązania, której tylko potrzebują większej liczby odbiorców, by się rozwinąć i przebić.

    • Bękart Mroku

      „Ale być może gdzieś tam istnieją lepsze rozwiązania, której tylko potrzebują większej liczby odbiorców, by się rozwinąć i przebić.”
      Ale chyba nie napędzanych urzędowo?

    • indy

      W momencie, gdy UE nakazało MS ekran wyboru przeglądarki, też wydawało mi się to absurdalne. Z perspektywy czasu widzę, że MS mógł zawładnąć jedyną słuszną wizją HTML i teraz np Netflix musiałby płacić za użycie silverlighta. Żadna inna przeglądarka by się nie pojawiła, bo wywalała by się na co drugiej stronie. Tak, uważam że urząd powinien interweniować w takich kwestiach. To, że MS stworzył świetny system operacyjny nie znaczy że może mówić, jak ma wyglądać Internet. To, że Google stworzył świetny system operacyjny, nie znaczy że ma mówić, jak ma wyglądać dystrybucja aplikacji. Czy wybór przeglądarki.

    • Bękart Mroku

      Okno wyboru przeglądarki dotyczy UE. Jest to rynek który łyka technologię nie ją kreuje. Więc jak za oceanem rządzi coś to i u nas :D Więc spoko nie zawładnąłby. Poza tym silverlight był zajebisty ale rozumiem, że uważasz JavaScript za słuszną drogę. Co kto lubi.
      „To, że MS stworzył świetny system operacyjny nie znaczy że może mówić, jak ma wyglądać Internet. ”
      Nie cały ale własną wizję ma prawo tworzyć. Nie blokował instalacji innych przeglądarek więc było ok.
      „To, że Google stworzył świetny system operacyjny, nie znaczy że ma mówić, jak ma wyglądać dystrybucja aplikacji.”
      Nie przesadzajmy z tym świetny. Świetny to był windows mobile.
      Na swoim systemie ma prawo mówić. Nie masz obowiązku używać więc jest ok.

    • Ymnytor

      Z pewnością, gdy osoby ze starszych pokoleń będą sobie wybierały sklepy z zainfekowanymi aplikacjami od oszustów i chińskich producentów to każdemu taka sytuacja wyjdzie na dobre.

    • doogopis

      To pewnie ostatnio starsze osoby pobierały pokemon go zanim był dostępny u nas,no i infekowały sie malware?
      Nie to ludzie którzy mają niski poziom świadomości. A jak sie olewa ostrzeżenia. To tak jest. To nie wiek.

    • Bękart Mroku

      „Okno wyboru przeglądarki w Windows wszystkim nam wyszło na dobre” a jak? Mnie drażni. Jak zechcę ściągnę sobie dowolną i zainstaluję.

    • indy

      Bo ludzie w większości są głupi. Jak widzą ikonkę IE, to znaczy, że tedy się wchodzi do internetu. Jak widzą okno wyboru, to być może spytają ktoś, co warto wybrać.

    • Bękart Mroku

      To może edukujmy ich aby nie byli głupi?
      Zobaczymy jak Ty zrobisz na przykład aplikację do czegoś, popularną a każą Ci przed startem dodać ekran wyboru innych podobnych bo przecież użytkownik jest głupi.
      Wiem, że oberwał zły MS i to jest cool. .Ale pamiętaj, że jak się rozochocą to zaczną coraz mniejsi obrywać.

    • indy

      Ekran wyboru jest właśnie edukacją. Mniejsi nie oberwą, bo chodzi o nadużywanie pozycji monopolisty. Na dzień dzisiejszy MŚ nie mógłby już być ścignięty przez UE, bo monopolistą w dziedzinie systemów już nie jest.

    • Bękart Mroku

      Nie jest edukacją. Kto nic nie wie wybierze to co zna. A kto coś wie to co lubi. Użytkownik nie dowie się dlaczego miałby wybrać którąś przeglądarkę.
      A był kiedykolwiek? Sytuacja na rynku PC się nie zmieniła. Jest jak zawsze dla ludzi chcących poszpanować MacOS, dla ludzi dziwnych Linux, dla profesjonalistów Windows i Unixy. Praktycznie zawsze tak było. I MS nigdy nie był monopolistą. Zawsze był wybór.

    • indy

      Nie wiem jak to wytłumaczyć, spróbuję łopatologicznie. Pozycję monopolisty otrzymujesz, gdy twój udział w rynku w danej dziedzinie jest w okolicach 90%. Nie ma znaczenia, czy istnieją inne produkty, albo jakimi metodami osiągnąłeś ten poziom.

    • Bękart Mroku

      „Nie ma znaczenia, czy istnieją inne produkty, albo jakimi metodami osiągnąłeś ten poziom.”
      I tu robisz podstawowy błąd w założeniach. Monopolistą jesteś kiedy nie ma alternatywy. Bo możesz mieć i 10% udział w rynku ale jako jedyny dostawca jesteś monopolistą.

    • indy

      „możesz mieć i 10% udział w rynku ale jako jedyny dostawca jesteś monopolistą”
      Ja cię proszę, odrobinę logiki.
      Dla mnie EOT.

    • Bękart Mroku

      Rozwinę.
      Wymyślam jakieś urządzenie. Konkurencja z jakiegoś powodu nie może go skopiować. Urządzenie jest bardzo fajne i chcą je mieć prawie wszyscy. Ja zdając sobie z tego sprawę ustawiam tak produkcję aby zaspokoić potrzeby 10% chętnych przez co mogę sobie spokojnie windować cenę.
      Czy to jest postępowanie monopolistyczne?
      Bo jeśli mam 90% rynku, nie niszczę konkurencji, nie wykupuję jej celem zamknięcia lub przejęcia jej klientów. Po prostu mam najlepszy towar to czy jestem monopolistą? Podniosę cenę ludzie pójdą gdzie indziej bo mają konkurencję, zrobię coś co im się nie spodoba to samo. Czy wtedy jestem monopolistą? Nie. Tylko mam duży udział w rynku. Sam udział w rynku to za mało.

    • indy

      Mylisz rynek zbytu z liczbą ludności. MS miał swego czasu 98% udziałów w rynku, co nie znaczy, że na świecie działało 7 miliardów PC z Windowsem.

    • Bękart Mroku

      Za wikioedią

      To także określona zbiorowość podmiotów gospodarujących zainteresowanych dokonywaniem operacji kupna-sprzedaży określonych dóbr, wartości lub usług. Część zbiorowości reprezentuje podaż (oferenci) zaś część popyt (nabywcy).

      Czyli jeśli zainteresowanych zakupem jest 100 osób a ja sprzedaję 10 jednostek czegoś. Jaka jest wielkość rynku? 10 czy 100?

    • indy

      Jeśli jesteś jedynym producentem czegoś to kontrolujesz 100% rynku. I o czym ty w ogóle piszesz? O problemach MS czy Googla z kopiowaniem własnych systemów? Z produkcją nie nadążali???

    • Bękart Mroku

      Na rynek składa się też popyt.
      Więc rynek może być dużo większy niż podaż. Przeczytaj jeszcze raz definicję.
      Próbuję Ci pokazać, że MS nigdy nie był monopolistą. I samo kryterium udziału w rynku jest mało miarodajne do określenia kto jest monopolistą.
      Tak jak google nie jest monopolistą bo na każdym polu ma konkurencję.
      Jakby sztucznie w celu podbicia ceny nie nadążali z produkcją to byłoby wtedy działanie na szkodę klienta. Teraz może trudniej nie nadążać z produkcją ale kiedyś mogliby nie nadążać tłoczyć płytek :P

    • MS = $hit

      Zrób to w W10S :P

    • Bękart Mroku

      Nawet nie wiedziałem, że jest taka wersja :P
      Ale też poza nią istnieją inne więc masz wybór.

    • M$ = $hit

      Nie na każdym sprzęcie z Windows 10 S będzie można zainstalować „pełną wersję” systemu.
      Poza tym, tak samo jest z Google – masz możliwość korzystania z innych urządzeń i oprogramowania. Zawsze można kupić trupo-lumię :P

      Kolejna sprawa, patrząc na to, że np. w iPhone podstawowych aplikacji (typu wiadomości) nie da się usunąć i zastąpić czymś innym, to Apple bym również na miejscu KE wziął pod młotek :P

    • Bękart Mroku

      Swego czasu winsows na telefonach był najlepszym sytemem. Ale coś im nie poszło. Szkoda, że nie rozwijali windows mobile a poszli w strone apple z windows phone.
      Teraz nawet ja na androidzie czekam powrotu WP 😛
      Prawda jest taka, że bardziej boli brak roota niż problemy z zainstalowaniem innego sklepu.

  • JelNiSław

    Uni Europejskiej chyba trochę pieniędzy brakuje…

  • Ymnytor

    Kolejny idiotyczny pomysł.
    „Po pierwsze, domyślnie wyłączona jest opcja instalowania programów spoza oficjalnej biblioteki”
    Przecież ma to jak najbardziej zastosowanie dla konsumenta. Ktoś kto nie zna się na obsłudze urządzenia nie zainstaluje niczego co będzie dla niego szkodliwe i co zepsuje mu system bez ostrzeżenia. Czym to się różni od innych firm, które także mają sklepy, tak jak wspomniałeś w artykule poza, którymi w ogóle nie można instalować oprogramowania. Gdyby chociaż Google blokowało instalowanie aplikacji spoza sklepu albo rzeczywiście usuwało konkurencyjne usługi z niego np. usuwając aplikację Messengera, aby ich komunikatory w końcu stały się popularne, ale nic takiego nie ma. Google według takiego rozumowania ma ponieść karę za to, że rozwija produkt, w sytuacji gdy wcześniej tak dobrze go rozwinęli, że zdobyli większą część rynku. To głupot.
    Skończy się tak, że w Europie nowości będą wstrzymywane. Rozwijane będą na rynki, na które nie będzie głupich kar, a gdy usługi „monopolistów” będą podganiane przez konkurencję, to wtedy będą wchodzić duże aktualizacje, które technologicznie nadal będą ogromnie dystansowały konkurentów

  • Bękart Mroku

    „Problemem, według niektórych lobby jest fakt, iż utrudniony jest dostęp do innych repozytoriów, niż sklepu Play. Po pierwsze, domyślnie wyłączona jest opcja instalowania programów spoza oficjalnej biblioteki, a po drugie, operatorzy nie mogą konkurować z gigantem na polu wdrażania własnych repozytoriów. Niemożliwe jest zmienienie domyślnej biblioteki dla aplikacji przy okazji brandowania telefonów.”
    Nie jestem specem od androida ale chyba amazonowe fire jest na androidzie i tam podobno nie ma sklepu google tylko amazonowy. Ja też nie miałem jakoś specjalnie problemów z doinstalowaniem innych sklepów. Coś słabo Ci operatorzy się starają. Z drugiej strony mogą zawsze nie brać telefonów z andoridem, a brandowanie przez operatorów powinno być zakazane, szczególnie, że nie sprzedają telefonu taniej.

    • Ymnytor

      Czemu zakazane? Niech sobie brandują, jak nie naruszają licencji.
      To w interesie konsumentów jest, aby wymusić na operatorach brak brandowania.

    • Bękart Mroku

      Ależ masz rację. Dlatego teraz mam sklepowy. I o dziwo taniej mi wyszedł niż u operatora ;-)
      Więc jakby UE działało w interesie konsumenta to zakazałoby brandowania.
      Producenci mogliby by zostać ukarani, za utrudnianie roota, bo to komplikuje życie klientom.
      Rozwiązać poważne problemy nie wydumane.

    • Ymnytor

      Unia Europejska (i nie tylko) i tak często działa na korzyść konsumenta.
      Dlaczego np. od zakupu produktu w internecie można odstąpić już po zapłaceniu bez ponoszenia konsekwencji? Dlatego, że ktoś uznał ludzi zawierających umowy przez internet za nieodpowiedzialnych i postanowił wymusić na przedsiębiorcach pewnych czynów.
      A mogło być tak, że sklepy w ramach konkurencji ustalałyby sobie czas na zwrot bez podania przyczyny i np. jeden zaoferowałby 5 dni, drugi 0, a trzeci 20. Takie prawo rzeczywiście jest korzystne dla konsumenta, ale dla przedsiębiorcy może być zwyczajnie niesprawiedliwe patrząc na swobodę zawierania umów.
      Zmierzam do tego, że cele jednej strony są kompletnie odmienne do celów drugiej. Jedna strona chce kupić produkt jak najtaniej, druga sprzedać jak najdrożej. Według mnie powinno być proste, logiczne prawo, a nie ciągłe ustępstwa na korzyść jednej ze stron.
      A brandowania telefonów oczywiście nie popieram, dlatego wolę kupować sobie urządzenia w sklepie. Gdyby operatorzy zauważyli, że konsumentom zależy na tym, aby ich produkty nie były brandowane, to najprawdopodobniej sami by odpuścili, ale ludziom najwidoczniej aż tak na tym nie zależy.

    • Bękart Mroku

      Odstąpienie od umowy przy zakupie przez internet jest głupie. W moim odczuciu. Dobry sklep i tak zadba o Ciebie a ze złymi i tak trzeba się użerać.
      A bardzo utrudnia wejście w sprzedaż online. Bo małą firmę z niewielkim budżetem można bardzo łatwo wykończyć blokując jej środki.

  • perlusconi

    jak MS dostawal kare to byla euforia w komentarzach, teraz widze zatroskanie, oburzenie. Wasza kasa czy cos?

  • doogopis

    Jaki tam utrudniony dostęp. Ja czasami sciągne coś nielegalnie ale utrudnianie? To nie chodzi o monopol tylko pewnie o zyski pewnych ludzi ,tego lobby.
    Apple jeszczs bardziej blokuje swój sprzęt! I co nic? Czy ajfon to taka nisza obok androida? Bez przesady. Ten aptoide to jakaś padaczka. Miałem to kiedyś. Moim zdaniem to decyzja firmy która produkuje system czy instalujemy apki z zewnątrz. A weź na tablecie bez google play zainstaluj google play! Bardzo trudno. Na wielu modelach niemożliwe.

  • Piotr Potulski

    Czepianie się o domyślnie wyłączoną instalację z nieznanych źródeł w momencie kiedy Apple kompletnie na to nie zezwala trąci jednak hipokryzją. W dodatku producenci mogą z tego co wiem instalować na telefonach własne sklepy (np. Samsung).

  • Takze ten

    Niemieckie spółki medialne dostają baty od Google. Facebook też nieźle się kaja przed wyborami. Kary są stricte polityczne.

  • Maks Cavallera

    Google powinno czasowo wyłączyć wszystkie europejskie serwery i domeny oraz zablokować dostęp z Europy.
    Android domyślnie powinien mieć włączoną możliwość instalacji apk z nieznanych źródeł i nie instalowany domyślnie sklep Play.

    Ciekawe ilu urzędników europejskich podniosło by lament, że Google nie działa. Ciekawe jak szybko przeciętni ludzie zażądaliby od UE, aby odczepiło się od Google.
    Ciekawe ile ludzi dałoby radę zrobić że smartfonem to co robią teraz.
    Piszę o przeciętnych użytkownikach.

    UE szybko przeprosiłaby Google.

    • MS = $hit

      jak najbardziej

  • MS = $hit

    Czekam na karę dla Microsoftu, za brak możliwości instalacji w pełni działających aplikacji linuksowych. Toż to monopolistyczna zagrywka!

  • KornelJD

    I bardzo dobrze. Najlepiej niech zrobią coś z wszechobecną inwigilacją Googla. Powinni za to ukarać i to solidnie, bo to jest właśnie najniebezpieczniejsza zagrywka stosowana przez nich.

    • M$ = $hit

      Jakby M$, Facebook czy reszta (w tym NSA) tego nie robili…