Wiele się mówi ostatnio o bezpieczeństwie w sieci czy też ochronie prywatności. Często jest to nawet element „przetargowy’ w walce o użytkowników. „Ja mam więcej zabezpieczeń”, „a ja bardziej przejrzyste”.

Szyfrowanie w najbardziej popularnej wyszukiwarce na świecie będzie chyba czymś najbardziej przejrzystym dla użytkowników, zwłaszcza tych co korzystają z Internetu świadomie. Ta zielona kłódka w adresie Google zawita niedługo do naszych przeglądarek. Każdy kto korzysta z bankowości elektronicznej, korzystając teraz z szyfrowania wyszukiwania będzie miał w świadomości większe poczucie bezpieczeństwa i prywatności wprowadzanych danych.

Oczywiście nie do końca, wiele korporacji czy też szkół blokuje szyfrowane strony z wiadomych względów. Jednak niewątpliwą częścią społeczności internetowej, która skorzysta na tym szyfrowaniu, będzie każdy użytkownik Internetu na swoim komputerze.

Więc kto straci? Na pewno specjaliści od SEO czy też sami właściciele stron. Nie będą teraz w stanie określić po jakich słowach kluczowych dany użytkownik wszedł na ich stronę. Dane te będą wprawdzie dostępne w AdWords, zapewne też zostanie wprowadzona jakaś usługa, również płatna, w Google Analitics, ale to już jest jakby kolejny krok do uzależnienia się od jednego produktu, dostawcy.

Mamy więc kolejnego zyskującego. Sam, wielki Google. Więcej płatnych usług, więcej korzystających, większe wpływy.

Stracą też dostawcy różnego rodzaju statystyk, płatnych czy darmowych. Wejścia po słowach kluczowych to podstawa takich narzędzi. Nic nam po globalnych liczbach wejść, bez takiego wyszczególnienia.

Wyszukiwarka Google to flagowy jego produkt, na niej zbudował swoją potęgę. Wokół niej też stworzył cały swój ekosytem. Pakiet biurowy, poczta email, systemy reklamowe, rozbudowane statystyki, serwis społecznościowy. Wiadomą kwestią było, że będzie chciał z biegiem czasu zmaksymalizować zyski z takiego potencjału, systematycznie też uzależniając od siebie użytkowników korzystających z tych usług.

Wydaje mi się, że to ważny krok ze strony Googla i chyba właściwy czas na tak radykalne posunięcie. Czas pokaże na ile i jak bardzo zyska na tym zwykły użytkownik.

Już dziś można korzystać z szyfrowania wyszukiwania z tego adresu Google

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Szymon

    Przeciez GA od zawsze informuje o slowach po jakich wchodza ludzie. Podobnie jest z takze darmowymi Webmaster Tools.

    • http://mydiy.pl Łukasz Więcek

      Ta – bo do tej pory cała wyszukiwarka działała po HTTP, a po włączeniu HTTPS referery będą niedostępne i wszystkie skrypty statystyk przestaną je zapisywać.

    • http://www.motivationals.org Uncle Demotivator

      Tylko pamiętajmy, że to nie jest wina HTTPS – Google wcześniej przekazywało te dane w przypadku korzystania z szyfrowanej wersji wyszukiwarki.

    • Gentoo

      Nie prawdziwe stwierdzenie jest w tym artykule -> Brak wiedzy na temat stosowanych technologii i tricków. A mianowicie:

      Co z tego że HTTPS ukrywa REFERRERa skoro Facebook, Twitter, Google Plus (wszystkie serwowane w HTTPS) przekierowują linki wychodzące przez „proxy” serwowane przez HTTP i dzięki temu widać referrera po stronie serwisu www.

      Tj klikasz na link w https://facebook.com, a to przekierowuje Cię do docelowej strony przez http://redirect.facebook.com?vars (przykład, stosowane są inne hosty, nie chciało mi się sprawdzać) i dzięki temu strony wiedzą skąd pochodzi ruch.

    • Senshu

      Świetne zmiany. Zwiększa to prywatność użytkowników. I bez przesady żaden twórca strony nie potrzebuje śledzić użytkownika i wiedzieć natychmiast po jakich słowach kluczowych właśnie użytkownik dotarł na jego stronę. Tak działają wszystkie wyszukiwarki i niestety stoi to w sprzeczności z prywatnością użytkowników.

      Prawda jest taka że w zupełności wystarczy zestawienie z 1 tys. wejść. Użytkownik nie jest inwigilowany, zachowuje się jego prywatność, a web deweloper dostanie zestawienie po jakimś czasie co w zupełności wystarczy.

      SEO tracą – super! To oznacza że wszyscy inni zyskują. Trzeba walczyć z manipulantami żeby wyniki wyszukiwania były jak najbardziej trafne.

    • http://advicedogmemes.com Uncle Demotivator

      @Senshu: Dobra rada – nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia.

    • Senshu

      Proszę oświeć mnie mistrzu gdzie się pomyliłem!

    • http://couragewolfmemes.com Uncle Demotivator

      We wszystkim – na 99% nie miałeś nigdy do czynienia z analizą statystyk strony WWW.

    • Senshu

      No czyli tak jak myślałem, nie będziesz w stanie wskazać kompletnie niczego co by z mojej wypowiedzi było niezgodnego z rzeczywistością tylko obraziłeś się po prostu na zapowiedziane zmiany. Czyżby urażony SEO..? :P

    • http://dailydemotivators.blogspot.com Uncle Demotivator

      Nie prowadzę darmowych szkoleń. Twoja ignorancja jest porażająca i widoczna dla każdego, kto kiedykolwiek miał do czynienia ze statystykami strony WWW.

  • http://www.pracuj.pl Paweł Leks

    No to kłania się już http://www.google.com/analytics/premium/index.html pełną gębą. Choć ceny, przynajmniej w USA porażają.

    • http://www.randomfunnypictures.org Uncle Demotivator

      GA Premium to nie jest produkt przeznaczony dla masowego odbiorcy – nawet jeżeli będzie Cię stać na konto, to nie znaczy, że je otrzymasz.

  • Miś Bardzozły

    Jest też kilka innych powodów, dla których HTTPS może się Google opłacać: http://niebezpiecznik.pl/post/google-domyslnie-po-https-443/?web

    • maxiu

      Proponuję sprawdzać po https://google.com/
      Referery działają po staremu, nikomu Google nie zabierze statystyk.

    • http://mydiy.pl Łukasz Więcek

      maxiu: Proponuję sprawdzać po https://google.com/
      Referery działają po staremu, nikomu Google nie zabierze statystyk.

      Przecież to dalej idzie po HTTP. Wersja po HTTPS znajduje się tutaj https://encrypted.google.com/ i elegancko wycina referera ;)

  • Michał

    Słowa kluczowe będą widzieli użytkownicy reklam Adwords.
    http://searchengineland.com/google-to-begin-encrypting-searches-outbound-clicks-by-default-97435

    To gdzie niby ta zwiększona prywatność dla użytkownika? „Chronimy Twoje dane, chyba, że ktoś nam za nie płaci”? Ja akurat jestem reklamodawcą więc nie mam nic przeciw, natomiast nie łudźmy się, że to jest robione dla użytkownika.

  • Ramon Rembelski

    Czy ktoś może mi wyjaśnić, po co mam korzystać z szyfrowania w wyszukiwarce? (Bo jeśli idzie o bankowość internetową, to rozumiem). Jak na razie to widzę w tym ruchu wymuszanie reklamowania się w adwords (bo tam będą widoczne dane, które znikną w Analytics).

    • Zigi

      a chocby po to zeby Twoj ISP nie uszczesliwial Cie na sile jakims transparent proxy (pomijajac juz wsadzanie nosa w „Twoje” tresci)

    • http://mydiy.pl Łukasz Więcek

      Albo żeby sąsiad nie zaskoczył Cię tekstem „Hej. I co – znalazłeś tego pornola, którego wczoraj szukałeś?” ;)

    • http://mydiy.pl Łukasz Więcek

      O ja pierdziu… skąd się wkradła ta spacja w „żeby”? Grzegorz – możesz to poprawić? Bo aż mi się głupio zrobiło ;)

    • Grzegorz Ułan

      poprawione:)

  • Tomek

    Ta wyszukiwarka całkowicie zeszła na psy. Ostatni chciałem kupić pewną książkę. Wpisałem tytuł i autora. Na liście wyników pierwsze kilka stron to odniesienia do torrentów, warezów i innych rapidsherów. Pierwszy wynik wskazujący na sklep był chyba na piątej stronie.

  • http://interjak.pl InterJAK

    Ś+P Jacek Kuroń mawiał przed laty: nie palcie komitetów, zakładajcie własne. Prędzej czy później stanie się to aktualne także w odniesieniu do wujka G: jego monopol stanie się tak dokuczliwy, że jedynym wyjściem będzie stworzenie i masowe przechodzenie do jakiegoś alternatywnego rozwiązania.

    Owszem, dorównanie wujkowi G. będzie dla tego narzędzia trudne lub wręcz niemożliwe, ale skoro linuksowcy depczą po piętach Microsoftowi, to nie jest chyba niemożliwe, by jakaś inna społeczność stworzyła altrenatywę dla G: darmową, bezpieczną i nie związaną z wiadomymi instytucjami.

  • Tomek

    InterJAK: ale skoro linuksowcy depczą po piętach Microsoftowi

    Dla twojej wiadomości zwrot „depczą po piętach” oznacza że jedno prawie zrównało się z drugim. Jak to się ma do sytuacji w której linux ma mniej niż 1% udziału w rynku a Windows ponad 90%??

    • Senshu

      W przypadku systemów mobilnych jest na odwrót, tam 1% należy do Windowsa, no ale tak się akurat składa że to dzięki… Google właśnie :)

  • http://www.utrwalam.pl Krzysztof

    No i jak widzę reakcja zgodna z tym co przewidziałem – bujdę o zwiększaniu prywatności użyszkodnika „pelikany” łykają jak świeże ryby …

    • Archi

      A to przypadkiem nie jest tak, że szyfrowanie SSL zagwarantuje, że nikt nie przechwyci moich zapytań do Google’a analizując pakiety wychodzące z mojego komputera i powracające do niego np Wiresharkiem?

      Jakiś bonus do prywatności to zawsze jest.

      Zaś za sprawą proxy http zwykłe Google Analytics dalej będzie pokazywało właścicielom stron skąd trafił do nich user?

      Ktoś czujący się merytorycznie na siłach wyjaśni?

    • http://internetmemes.biz Uncle Demotivator

      Właśnie o to chodzi, że Google nie będzie tak robić – jedynie w przypadku AdWords przekazuje te informacje.

  • Nap
  • http://tymekborowski.blogspot.com Tymek Borowski

    Co ludzie mają z ta prywatnością? Kompletnie nie rozumiem.

    http://tymekborowski.blogspot.com/2011/08/privacy-is-good.html

    (wybaczcie link, ale jako że wykształcenia jestem malarz, to jakoś łatwiej mi skomentować graficzką ;)

  • http://www.utrwalam.pl Krzysztof

    najlepiej jest manipulować ludźmi używając magicznego słowa „prywatność” google akurat tutaj manipuluje stadem znakomicie – stado jak widzi „troskę” o prywatność korporacji to jak to stado – przestaje myśleć logicznie . Stado nie zdaje sobie sprawy, że właśnie przez tą korporacje jest pemanentnie inwigilowane i dostarcza tej dbającej o prywatność firmie danych umożliwiających zwiększanie zysków tejże korporacji. Stado zakłada „darmowe” konta „darmową pocztę” „darmowe aplikacje” i tym podobne. Stado w swej stadnej mądrości uważa że w trosce o ich prywatność zbierane są wszelkie marketingowe dane o ich uczestnictwie w sieci. Stado oburza się gdy ktoś spoza stada pomyśli – „zaraz , zaraz zgodziłem się udostępnić dane marketingowe o mojej witrynie w zamian za pewne funkcje umożliwiające mi analizę a teraz jak już mnie wydupczyliście z informacji to kawałek po kawałku odcinacie od czasem ważnych dla mnie danych ??
    No ale stado wie lepiej ….

  • Anonim

    Senshu: I bez przesady żaden twórca strony nie potrzebuje śledzić użytkownika i wiedzieć natychmiast po jakich słowach kluczowych właśnie użytkownik dotarł na jego stronę.

    Po tej wypowiedzi pokazałeś, jak ogromną wiedzę masz na temat prowadzenia serwisu www. Lepiej się nie wypowiadaj na tematy w których nie masz zielonego pojęcia.