11

Nasi branżowi koledzy mogą mieć problem. Wszystko przez Google

Specyfikacja sprzętowa telefonu komórkowego to niezwykle ważna kwestia, która może przesądzić o tym, czy konsument zakupi dane urządzenie, czy zwróci się do konkurencji. Gdzie takie informacje znajduje? Przeważnie w serwisach branżowych, gdzie w przejrzystych tabelkach zapozna się z technikaliami. Już niedługo jednak będzie mu wystarczyło do tego tylko... Google.

Podobnie, jak w przypadku „direct answers”, gdzie użytkownik otrzymuje bezpośrednio na stronie wyników Google skrócone informacje, wyszukiwarka zaczyna pokazywać specyfikacje smartfonów. Co więcej, istnieje mechanizm porównywarki – można zapytać giganta o szczegółowe informacje na temat np. Pixela 2 XL oraz Samsunga Galaxy Note’a 8. Otrzymamy wtedy zestawienie najważniejszych cech obydwu telefonów, które rozwieją wątpliwości. Oprócz tego, wśród wyników znajdą się również informacje dotyczące cen obydwu sprzętów wskazujące bezpośrednio na sklepy, gdzie są dostępne. Nie ma co – Google staje się hegemonem jeżeli chodzi o dostarczanie informacji. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, bowiem gigant dysponuje niesamowitymi zasobami pozwalającymi mu na tworzenie takich mechanizmów.

Z tego powodu z pewnością nie cieszą się serwisy, które „żyją” ze specyfikacji smartfonów

Profesjonalne strony internetowe poświęcone głównie smartfonom oraz ich specyfikacjom, oferujące porównywarki, dostarczające newsy dotyczące tej tematyki mogą mieć spory ruch, bo jeśli tylko Google wdroży globalnie swój mechanizm, mogą utracić sporą część ruchu z wyszukiwarki. Zwróćcie się już teraz do Google z jakimkolwiek zapytaniem odnośnie telefony komórkowego wskazując jednoznacznie, że chcecie poznać jego specyfikację. Oczywiście, polecone Wam zostaną najbardziej znane w Polsce serwisy, które w całości poświęcone są tym urządzeniom. Obecnie pod tym względem w naszym kraju rządzą Telepolis oraz MGSM, które dodatkowo dysponują niezwykle bogatą bazą urządzeń.

Google

Użytkownicy w tym momencie mogą poznać ceny porównywanych telefonów, dostępne kolory, wielkość ekranów oraz zagęszczenie pikseli. Jako, że mamy do czynienia z testami mechanizmu, skład skróconej specyfikacji może ulec znacznej zmianie przez wprowadzeniem go dla każdego użytkownika. Z ogromną dozą prawdopodobieństwa, nie będziecie mogli przetestować tego rozwiązania – jak podają media zagraniczne, testy odbywają się w bardzo ograniczonym kręgu.

Kierunek rozwoju Google jest jak najbardziej naturalny

Mając tak ogromny dostęp do informacji z sieci, Google postanawia zrobić z nich użytek dostarczając użytkownikom możliwie najbardziej atrakcyjne dane. W Mountain View raczej nikt nie przejmie się tym, że wpłynie to negatywnie na ruch na wspomnianych przez nas stronach, czy też na GSMArena, czy też Phonearena oraz innych. Jak pokazał przykład Wikipedii, direct answers spowodowało, że odwołania z najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki internetowej znacząco spadły – właśnie z powodu wprowadzenia mechanizmu skróconych danych o konkretnych hasłach. Użytkownicy się ucieszą – inni zaś będą musieli liczyć straty.