Dzisiaj odbyła się konferencja Google Search Event (transmisja na żywo była emitowana od godziny 19:00), niestety nie miałem okazji jej wysłuchać bo w tym czasie mam treningi piłkarskie syna (strzelił dzisiaj trzy bramki w jednym meczu!). Jak można przeczytać w różnych źródła, podczas spotkania Google ogłosiło, że na bazie porozumienia z Facebook i Myspace, publiczne informacje z tych serwisów pojawią się w wynikach wyszukiwania. Mając Twittera oraz Facebook-a na pokładzie Google może więc przyczepić sobie etykietę real-time search.

Jak będą prezentowane wyniki w czasie rzeczywisty zobaczycie na poniższych screenach pochodzących z Techcrunch (na ich koncie w Google realtime search już działa – reszta użytkowników będzie sukcesywnie podłączana). Mówiąc krótko będą one wyświetlane w podobny sposób jak ma to miejsce na Twitterze, jeśli tylko na poszukiwane przez nas hasło pojawi się coś ciekawego w Facebook, Twitterze czy Myspace to wynik ten pojawi się automatycznie na stornie.






Podczas konferencji Google pokazało, że wyniki wyszukiwania są naprawdę podawane w czasie rzeczywisty. Na początku wyświetlono wynik wyszukiwania na słowo Obama, pojawiła się też sekcja real time. Po czym prowadzący zrobił wpis na Twitterze (na temat Obamy) i pojawił się on praktycznie w tym samym momencie w wynikach wyszukiwania.

Jeśli tak w rzeczywistości działać będzie Google przy współpracy z Twitterem czy Facebookiem to naprawdę może to być coś dużego. Pytanie tylko ile i czy w ogóle Google będzie w stanie wycisnąć dodatkową wartość z takich informacji. Nie trudno jest bowiem wyświetlić stream, który aktualizowany jest w czasie rzeczywistym, problemem może być użyteczność tych informacji dla przeciętnego internauty. Owszem są momenty w których bieżące informacje z Twittera i Facebooka będą bardzo interesujące np: relacja z bieżących wydarzeń, opinie, śledzenie interesujących nas haseł itp.

Jeśli chcecie przetestować jak działa real-time search w wykonaniu Google, wystarczy odwiedzić adres google.com/trends i kliknąć na któryś z odnośników w sekcji Hot Topics

Poniżej znajdziecie oficjalny film Google prezentujący nowe możliwości wyszukiwarki



Oczywiście real-time search działa najlepiej jeśli chodzi o język angielski – natomiast Google obiecało, że w pierwszym kwartale 2010 zostaną uwzględnione wszystkie języki (choć nie oznacza to, że nie znajdziemy teraz polskich wpisów z Facebooka czy Twitter, po prostu jakość wyników wyszukiwania może nie być idealna).

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: antyweb.pl: AntyWeb | » Google przyspiesza, real-time search jest już online! | flaker.pl

  • Pingback: AntyWeb | » Google Goggles – mobilne szukanie przy pomocy zdjęć

  • Saryd

    Kolejny krok w przód :-) Ciekawe czy CIA będzie mieć jakąś wersję „premium” google real-time search :D

  • rafał.ronio

    do tego „szybszy” internet via GOOGLE DNS otwarte 4. grudnia 2009 A.D.

    8.8.8.8
    8.8.4.4

    pozamiatany świat…

  • http://psychika.net Integralny

    Gratuluję umiejętności syna ! :)

  • http://like-a-geek.jogger.pl Marcin Kosedowski

    Google już od kilku tygodni wprowadza kolejne zmiany mające przyśpieszyć przepływ informacji (własny protokół, DNS-y, poprawiona dystrybucja RSS-ów między węzłami) i w końcu widać do czego im to potrzebne.

    OT: zwykle nie zwracam Ci uwagi na błędy, ale tak przy okazji, to nazwy własne, takie jak Twitter czy Facebook odmienia się tak jak każde inne rzeczowniki. Nie „nie znajdziemy teraz polskich wpisów z Facebooka czy Twitter” tylko „Twittera”. Nie „na bazie porozumienia z Facebook” tylko „Facebookiem”. Nie „Mając Twittera oraz Facebook-a” tylko „Facebooka”. Nie „pojawi się coś ciekawego w Facebook” tylko „Facebooku”.

  • http://www.tarnaski.eu MariuszT

    Na pewno krok w dobrym kierunku ale mam nieodparte wrażenie, że dla takiego bardzo przeciętnego Kowalskiego robi się to wszystko coraz bardziej skomplikowane…

  • Pingback: popularne-strony: AntyWeb | » Google przyspiesza, real-time search jest już online! | flaker.pl

  • http://byisk.pl b.YISK

    @Marcin Kosedowski:

    Google już od kilku tygodni wprowadza kolejne zmiany mające przyśpieszyć przepływ informacji (własny protokół, DNS-y, poprawiona dystrybucja RSS-ów między węzłami) i w końcu widać do czego im to potrzebne


    Zupełnie tak jak z ichszym Google Docs i innymi aplikacjami w chmurze. Na początku ludzie się dziwili po co coś takiego tworzyć, skoro każdy ma to na komputerze, potem ludzie zaczęli się wzajemnie nakręcać tym, iż to jest fajne, bo mobilne, a teraz wiemy po co Google tworzył te produkty – to podstawa Google Chrome OS.

  • Pingback: Google Real Time Search jednak dla każdego | Dziennikarz.pl

  • Pingback: Wyszukiwanie “na żywo” powraca do Google, połączy się z Google+ i może nieźle namieszać