72

Google Home, Google WiFi i Chromecast Ultra… Gigant wziął się za produkowanie sprzętu

Jeszcze kilka lat temu Google mocno odcinał się od określenia "producent sprzętu". Firma kreowała siebie na biznes tworzący i dostarczający na rynek usługi. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Google pod nowymi sterami bardzo mocno się zmienia. Sundar Pichai najwyraźniej ma inny pomysł na rozwój niż Larry Page (który niewątpliwie ciągle ma duży wpływ na działanie firmy). Już za kilka dni podczas konferencji w Londynie, o czym pisał dziś Konrad, zaprezentowane mają zostać sprzętowe premiery Google’a. Nie pierwsze i z całą pewnością nie ostatnie.

Dotąd Google już kilkukrotnie wcielał się w rolę producenta sprzętu. Efektem tego były takie urządzenia, jak Pixel C czy Chromecasty. O ile te ostatnie odgrywały od dawna istotną rolę w portfolio firmy to Pixel C i mu podobne inicjatywy sprowadzano do roli ciekawostek. Wszystkie pozostałe urządzenia ze znaczkiem Google – smartfony i tablety Nexus, routery OnHub – trafiały na rynek dzięki partnerom. To oni odpowiadali za produkcję, logistykę, dystrybucję itd. Google dostarczał software. Aż do teraz.

Wiemy już, że marka Nexus ma ustąpić miejsca urządzeniom Pixel. W produkcję tych Google ma zaangażować się osobiście. Ale to dopiero początek. Dziś mówi się o całej gamie innych urządzeń. Router Google WiFi, głośnik Google Home, Chromecast Ultra – w sieci pojawiają się kolejne przecieki na temat potencjalnych premier zaplanowanych na 4 października. Google nie chce już tylko być w naszej kieszeni, ale wchodzi do domu. Tym razem już nie na plecach ASUS-a, LG i innych, a bezpośrednio.

Co jednak szczególnie istotne, celuje w klienta masowego. Dziś w sieci pojawiły się ceny nadchodzących produktów. Router i Google Home mają być wyceniane na 129 dolarów, a Chromecast Ultra na 69 dol. To bardzo atrakcyjne ceny, które sprawią, że na sprzęt Google’a będzie mógł sobie pozwolić każdy. Można tutaj znaleźć pewną analogię do Amazona. Najwyraźniej „G” chce tanio sprzedawać hardware, aby potem zarabiać na usługach czy sprzedaży reklam. W przypadku firmy Jeffa Bezosa ta strategia sprawdza się od lat.

I choć żadne z tych urządzeń nie zapowiada się rewolucyjne, to sama sprzętowa premiera kalifornijskiej firmy jest niewątpliwie kluczowym wydarzeniem w całej jej historii. Rynek ten rządzi się zupełnie innymi prawami i wymaga innego podejścia. Logistyka, sieć dystrybucji, marketing – dla Google’a to w znacznej mierze novum i zarazem ważny sprawdzian.