
Google ponownie próbuje wyposażyć swojego klienta poczty w możliwość wysyłania SMS-ów, pierwsze próby zakończyły się dość szybko na skutek znalezionych przez testerów błędów. Tym razem mam nadzieję, że usługa ta zagości na dłużej w tym popularnym narzędziu do komunikacji.
Obecnie jak to zwykle bywa, SMS-y testowane są na numerach telefonów pochodzących z US, także jeżeli macie jakiegoś znajomego w stanach to można sprawdzić czy dostanie on naszą wiadomość. Same wiadomości przesyła się poprzez okienko chatu a aby aktywować dodatek pozwalający wysyłać SMS-y trzeba jak zwykle udać się do sekcji LAB i tam zaznaczyć odpowiednie rozszerzenie.
Zastanawiam się kiedy miałem potrzebę wysłać do kogoś SMS siedzą przed komputerem (bo jak na razie rozumiem, że ta opcja nie jest dostępna dla mobilnego gmaila) i szczerze mówiąc nie bardzo kojarzę taką sytuację.
Generalnie nie przepadam za SMS-ami szczególnie w wydaniu standardowych telefonów gdzie pod jednym klawisze mam przypisane trzy litery – może to wstyd przyznać ale nigdy nie opanowałem do końca sztuki pisania na takich klawiaturach. Sytuacja w moim przypadku zmieniła się kiedy nabyłem iPhona – zacząłem wtedy korzystać z sms-ów jak z poczty email. Od kiedy jednak mój telefon poszybował na 3 metry w górę i spotkał się z twardą posadzką tymczasowo przesiadłem się na model z “klasyczną klawiaturą” i cierpię.
Wracając jednak na chwilę do gmaila – widać, że google próbuje rozbudowywać swoją pocztę o mnóstwo użytecznych (lub nie) dodatków. Nie jestem jednak przekonany czy do końca ta metoda rozwoju mi się podoba, brakuje mi trochę porządnie wykonanej integracji między produktami google. Bardzo fajnie, że powstało coś takiego jak LAB, natomiast chciałbym też zobaczyć jakieś nowe funkcje które są od początku do końca przemyślane i wdrożone jako gotowy produkt a nie kolejny gadżet do testów.
Możliwe, że okres końca roku daje mi trochę w kość i zaczynam nieco marudzić ale z drugiej strony czy to nie właśnie użytkownicy powinni być wymagający i podnosić poprzeczkę firmom dostarczającym usługi (nawet jeśli są darmowe) ?

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Jak dla mnie zarówno smsy jak i taski to pomyłka.. niedopracowane i wciśnięte jakby na siłę.
wyposaŻyć się pisze…
Mi się wydaje że jest to efekt czasu pracy programistów googla na użytek swoich pomysłów nie narzuconych przez pracodawcę
Czyli taka jakby bramka sms od google ? W takim razie czekam na wprowadzenie do polski ! Byłbym w stanie nawet zapłacić te 10 zł miesięcznie w zamian za nie limitowane wysyłanie smsów do wszystkich krajowych sieci.
Moim zdaniem Google wyznaje zasadę, że lepiej coś mieć niż tego nie mieć;) To się czasem nawet sprawdza;]
Ciekawe… W kalendarzu wiadomości SMS sprawują się doskonale (używam przypomnień esemesowych). Ciekawe, dlaczego w Gmailu to dopiero funkcja “laboratoryjna”… :)
Ja to nawet zapłaciłbym Google abonament miesięczny za powiadomienia SMS tylko żeby cholera w końcu były.
A zabawa w przekierowania mnie nie interesuje. Lubię spójność i centralizację.
Ja codziennie wysylam kilkanascie smsów z komputera, jeśli więc google uruchomi taką usługę przy jednoczesnym braku limitów – na polski rynek byłoby to jak znalazł (zwazajac na fakt, ze np. play swojej bramki internetowej nie ma, a era wymaga rejestracji).
Wspominając historie stron www z bramkami SMSowymi, jeszcze żadna z nich nie udźwignęła na dłuższą metę darmowych SMSów bez limitów. Gdyby Google się to udało, był by to fenomen na skalę światową, a wiele firm zniknęło by z rynku. Trzymam kciuki za Giganta!
Grzegorzu pisze się “nie kojarzę takiej sytuacji”. Pozdrawiam. :)