Legendarny Google Drive, który od czasu do czasu pojawia się w różnych sensacyjnych publikacjach w sieci tak naprawdę nie istnieje a szkoda. Google wprawdzie dołożyło do Google Docs możliwość wgrywania plików o różnym formacie ale to nadal nie to czego oczekuję. Google Drive miał być swojego rodzaju odpowiednikiem Dropboxa, który moim zdaniem nadal jest bezkonkurencyjną na rynku usługą.

Dlaczego więc Google nie robi własnego Dropboxa? Można przypuszczać, że według strategii firmy nie jest on potrzebny bo przecież wszystkie potrzebne usługi już są w chmurze. Mam tutaj na myśli dokumenty, zdjęcia, filmy i pocztę. Możemy też dokupić więcej przestrzeni jeśli nam jej brakuje. Rozumiem też, że taki Google Drive mógłby wprowadzić sporo zamieszanie i w pewnych aspektach być problemem dla innych produktów.

Nie jest jednak jeszcze tak idealnie jakby chciało Google. Mimo iż jestem zaawansowanym użytkownikiem produktów tej firmy cały czas korzystam z dropboxa – dlaczego? Dokumenty Google nie są idealne i dużo treści tworzę w zewnętrznych edytorach, picasa nie używam i chyba nigdy nie będę bo nie mogę się do tego narzędzia przyzwyczaić. Do tego dochodzi jeszcze brak narzędzia do łatwego udostępnienia różnych rodzajów informacji i plików co w Dropbox jest zrobione niemal idealnie.

Czego więc oczekiwałbym po takiej usłudze – bo nie mogłaby to być zwykła kopia Dropboxa? Przede wszystkim dostępność i pełna integracja z Chrome, Chrome OS i Android tak aby przenoszenie jakichkolwiek danych nie było problemem. Po drugie integracja z innymi usługami. Dla przykładu – tworzę katalog z plikami które chce udostępnić osobom współpracującym to wybieram ich z listy kontaktów z Gmaila, lub odpowiedni krąg z Google+.

Inna bardzo potrzebna integracja to możliwość edytowania dokumentów znajdujących się w Google Drive z poziomu każdego urządzenia z Androidem. Tego w tej chwili brakuje mi w Dropbox – mogę na telefonie otworzyć zapisany dokument ale nie mogę go już edytować (albo nie wiem jak i czego muszę użyć).

Ciekawym rozwiązaniem byłoby też zintegrowanie Google Drive ze wszystkimi miejscami w jakich przechowujemy dane w Google. Mam tutaj na myśli Dokumenty, muzykę, zdjęcia. W przypadku gdyby były one dostępne z poziomu desktopowej aplikacji ułatwiłoby to znacznie dostęp do nich i dawało kolejne ciekawe możliwości.

Nie wspominam oczywiście o tych funkcjach, które w tej chwili oferuje konkurencja w postaci Dropboxa – dla mnie to podstawa każdej usługi hostowania plików w chmurze.

Google Drive mógłby być więc bardzo ciekawym narzędziem usprawniającym pracę użytkownikom. Potrzeby są moim zdaniem dość łatwe do zdefiniowania no i jest jeszcze jeden dobry motywator czyli konkurencja. Dropbox to oczywistość, ale zarówno Microsoft jak i Apple mają swoje odpowiednik „czegoś” podobne w chmurze (nawet jeśli iCloud teraz wygląda jak wygląda, to z pewnością będzie rozwijany).

Tak więc drogie Google, róbcie tego Drive czy jakkolwiek to nazwiecie – wielu użytkownikom by się po prostu przydał a z pewnością potencjał takiego rozwiązania zostanie wykorzystany w przyszłości przy integracji z innymi usługami.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • kjhank

    Może kupią Bitcasę ;-)

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001603084715 Adam Standowicz

    Zasadniczo ideę GDrive realizuje insync – jak dla mnie GDrive od Googla przestał być potrzebny i wyczekiwany.
    https://www.insynchq.com/

  • Grzesiek

    Wszystko to co opisałeś działa w Live, SkyDrive, Hotmail…

    SkyDrive ma 25GB i jest zintegrowany ze wszystkimi usługami Microsoftu. Masz więc pełną integrację z Hotmail, galerią, dokumentami (Office Web App). Gdy wysyłasz zdjęcia, dokumenty itp. mogą być one automatycznie umieszczone na SkyDrive przez aplikację pocztową (w liście będzie do nich link w postaci np. miniaturek z galerii). Sam dysk posiada otwarte API oparte o interfejs REST (HTTP) wiec jest zintegrowany także z aplikacjami zewnętrznymi.

    Co więcej całość jest oparta o mechanizm Live. To nie tylko podstawowe konto za pomocą którego logujesz się do Win8 czy XBOX ale przede wszystkim agregator usług. Konto takie można połączyć z kilkudziesięcioma innymi serwisami. Przykładem może być Facebook, LinkedIn, Xing, Google itp. W wyniku takiej integracji baza kontaktów z połączonych usług pojawia się w poczcie. Co ważne nie jest to jednorazowy import ale dynamicznie odświeżana lista kontaktów. Jeżeli ktoś zmieni swój adres pocztowy przykładowo w LinkedIn to automatycznie jego profil w Live zostanie zaktualizowany.

    Sam Office też działa moim zdaniem sprawniej niż Google Docs. O ile Google Docs szybciej się uruchamia o tyle wygoda pracy pod Office Web Apps jest chyba lepsza. No i co najważniejsze działa poprawnie współpraca z MS Office 2007 co jest chyba najsłabszą stroną dokumentów Google.

    Oczywiście Live ma swoje wady ale warto go wypróbować. Sam używam zarówno konta Google jak i konta Live. Z obu wybrałem sobie elementy które są lepsze (przykładowo pod Live nie ma RSS Readera)

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      MS fajnie to zrobił – dlatego myślę, że Google też powinno

    • jakub300

      Rzeczywiście SkyDrive posiada API. Jednak ładując zdjęcia (pliki graficzne) są one domyślnie skalowane do 2048 px na dłuższym boku. Podczas ładowania plików przez stronę www można to skalowanie wyłączyć odznaczając odpowiedni checkbox jednak ustawienie to jest zapamiętywane tylko do zamknięcia karty. Wiesz może czy można na stałe wyłączyć skalowanie obrazków oraz czy jest możliwość ładowania nieskalowanych obrazków przez API?

  • KZS

    @Grzesiek
    tl;dr, ale napisz mi proszę, czy w SkyDrivie w końcu poprawiono obsługę synchronizowanych katalogów, czy też trzeba się męczyć w coś takiego:
    http://www.makeuseof.com/tag/upload-sync-files-skydrive-windows-explorer/

  • http://niute.ch niu tech

    Google już wprowadza Drive, oto dowód: http://thenextweb.com/google/2011/11/01/google-docs-begins-to-get-google-drive-integration-heres-how-enable-the-hidden-option/
    Poza tym jest już Gladinet Cloud Desktop, a także Google Cloud Storage.

  • http://www.aisystem.tek24.pl adi

    Kiedy google zrobiło NaCL’a to teraz pójdzie krok dalej i zrobi do przegladarki tak ze dokumenty bedzie mozna zdalnie otwierac w programach office np. libreoffice uruchomiany zdalnie w chrom przy pomocy nacl.

    Inna z kolei inna sciezka to jest wykorzystanie html5 w tym Web Storage (co juz przez gwt moze byc wykorzystane)i do tego zamiast drewnianego JS użyć Darta.
    Google przy pomocy tych narzędzi może zrobić nie małą rewolucje w usługach typu office….

  • koenzymq10

    „Tego w tej chwili brakuje mi w Dropbox – mogę na telefonie otworzyć zapisany dokument ale nie mogę go już edytować (albo nie wiem jak i czego muszę użyć).”

    Na Androidzie są DocumentsToGo albo QuickOffice – dwie najlepsze aplikacje (i to lepiej mieć te płatne).

    Ja polecam SugarSync (www.sugarsync.com). Przetestowałem też Dropboxa i jedyne co mnie zniechęciło to cena. A tak w sugarsync płacę 4.99 USD za 30 GB co miesiąc. W dropbox jest np. 9.99 USD za 50 GB.

  • Frędzel

    Na miejscu Google bardzo bym uważał nad wprowadzeniem tej usługi w Polsce, zwłaszcza, jeśli zamierza w jakikolwiek sposób sprawdzać np. wgrywane pliki pod kątem obecności zagrożeń (trojany/robaki/pua/itp.) i nie zezwolić na ich wgranie w przypadku wykrycia potencjalnego zagrożenia. Mamy tu bowiem całą rzeszę ludzi, którzy pierwsze co zrobią, po zaakceptowaniu warunków użytkowania, to złożą pozew, bo jakiegoś pliku ktoś nie mógł wgrać i jego biznes na tym ucierpiał :-) Generalnie, radzę Google, aby wyprowadzili się z Polski, bo nikt ich tu nie lubi. Chyba, że przeproszą. Za GSB! ;-)

    BP MSPANC ;)

  • Marcin

    Pojemność to jest jedno. Ale w tym wszystkim liczy się dla mnie przede wszystkim szybkość. Można mieć i 50 GB ale co z tego jak idzie 20 kb via mobile.

    Przetestowałem wiele chmur i dla mnie najbardziej kozackie jest polskie Storino. Jedyny mankament, ze nie działa na OSX. Podobno pracują nad tym.

    Co do API gdzie indziej nie wiem jak działa, wiem, że Storino szuka beta testerów.

  • Robert

    google mialo podobną usługę wirtualnego dysku ale przestała mi ta opcja działać, bodajże synchronizowana z gmailem

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000749292031 Sławomir Kluczewski

    Jeśli ktoś jest zainteresowany testami nowego API Polskiej usługi przechowywania danych w chmurze Storino.pl, prosimy o kontakt na adres social@skystorage.pl z hasłem „antyweb”. Dla najlepszych pomysłów na wykorzystanie naszego API przewidzieliśmy 5 rocznych abonamentów na konta 8GB oraz nagrody niespodzianki ;-)

  • Tomek

    Mogliby w Google Drive umieścić wszystkie pliki, dokumenty i zdjęcia z usług Google. A także przydzielić każdemu użytkownikowi ok 20GB pamięci i żeby ta pamięć była wspólna dla wszystkich usług. A nie tak jak teraz fragmentacja. Skoro Gmail ma 7,6 GB, to dlaczego dokumenty tylko 1GB? Przecież to ta sama wielkość na ich serwerach. Wiem, że zarbiają na powiększaniu pamięci w Google Doc, ale Microsoft wyznaczył standard 25 GB w Skydrive. I powinni się tego trzymać…

    • iks

      @Tomek
      Chwila zastanowienia na pewno pozwoli ci zauważyć, że dla Googla (i jemu podobnych) POTENCJALNA pojemność „na e-maile” jest zdecydowanie tańsza niż „na pliki” (statystyka). Także istotne jest lepsze przełożenie na przestrzeń reklamową (przez funkcjonalność i fragmentaryczność).

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1773716895 Jakub Mróz

    „Inna bardzo potrzebna integracja to możliwość edytowania dokumentów znajdujących się w Google Drive z poziomu każdego urządzenia z Androidem. Tego w tej chwili brakuje mi w Dropbox – mogę na telefonie otworzyć zapisany dokument ale nie mogę go już edytować (albo nie wiem jak i czego muszę użyć).”
    Dziś edytowałem na telefonie plik .doc i po naciśnięciu „zapisz”, kolega obok już miał go na swoim dropboxie na netbooku ;)