9

Google pokazuje jak powinny wyglądać cyfrowe sklepy – brawo!

Serwisy VOD i sklepy z cyfrowymi treściami mają wiele zalet, z którymi trudno dyskutować. Wygoda i szybkość dostępu do treści są niebywałe, a przecież jeszcze stosunkowo niedawno było zgoła odwrotnie. Im lepsze stają się sklepy cyfrowe, tym łatwiej i więcej będziemy treści nabywać. I Google dobrze o tym wie.

Sklep Google Play nie jest zbyt popularny w Polsce. W dużej mierze jest to zasługa bardzo wysokich cen filmów, które momentami są wręcz absurdalne nie tylko w porównaniu do konkurencyjnych platform, ale także i fizycznych odpowiedników. Choć cenię sobie łatwy dostęp i jakość, to wyborem numer jeden pozostaje dla mnie wciąż iTunes, gdzie materiały 4K są w niezmienionej cenie wcześniejszego 1080p, a asortyment jest naprawdę szeroki. W dodatku, bez problemu w HD można zakupić pozycje, które na polski rynek (4K) Blu-Ray w ogóle nie trafiają.

W innych krajach sytuacja wygląda jednak nieco inaczej, a przede wszystkim na myśli mam Stany Zjednoczone, gdzie oferta sklepu Google Play jest znacznie szersza. I to właśnie tam wystartowała nowa odsłona sklepu Filmy Google Play. Jednak nie tylko wizualne wodotryski sprawiły, że wprowadzone zmiany zostały tak dobrze przyjęte. Google zdecydowało się bowiem na integrację z wieloma, wieloma innymi usługami, by użytkownicy z poziomu sklepu mogli odnaleźć konkretne tytuły w serwisach VOD i nie tylko. Lista partnerów jest naprawdę długa i obejmuje:

Całkowicie odświeżony interfejs naprawdę mi się podoba i bardzo żałuję, że zanim wszystkie nowości pojawią się nad Wisłą z pewnością minie trochę czasu (obym się mylił!)

Amazon Prime Video, Hulu, HBO , Now, HBO Go, CBS, Starz, Showtime, ABC, Fox Now, NBC, The CW, Crackle, Showtime Anytime, History, Disney Now, Lifetime, A&E, Tubi TV, Comedy Central, MTV, VH1, HGTV, Food Network, BET Now, Max Go, DIY Network, Travel Channel, Cooking Channel – to niemal wszystkie najważniejsze serwisy z wideo na życzenie w USA.

Wielki nieobecny? Netflix, który nie przystał też na integrację z aplikacją TV od Apple, która pozwala na dokładnie to samo nowość od Google.

To nie wszystko, co dodało Google, ponieważ wreszcie wprowadzono system rekomendacji i sugestii, który opiera się na oczekiwaniach i nastroju użytkownika – listy programów są kategoryzowane pod tym względem, a użytkownik może zawężać wyniki wyszukiwania stosując filtry jak gatunek, data premiery i inne. Dosyć późno, ale zdecydowano też o wprowadzeniu systemu oceniania – kciuk w górę lub w dół pozwoli wyrazić swój stosunek do danego tytułu, dzięki czemu usługa będzie wiedziała jakiego rodzaju produkcje podsuwać w przyszłości.

Z ciekawości zajrzałem w sekcję komentarzy i ocen pod aplikacją Filmy Google Play i zastał mnie tam spodziewany widok. Nie zabrakło opinii typu „Fajne tylko że za filmy trzeba płacić” i innych bzdur, ale pojawiły się też te rzeczowe: ceny są zbyt wysokie, aplikacji nie da się usunąć z telefonu (co bym z przyjemnością zrobił), brak polskiej wersji językowej.

Czy Google kiedykolwiek przestanie traktować po macoszemu nasz rynek, obniży ceny i będzie oferować filmy z kilkoma (dwoma) wersjami językowymi, a także zintegruje się z polskimi serwisami VOD jak HBO Go, Player czy Ipla? Bardzo bym sobie tego życzył, gdyż faktycznie jest to platforma bardziej uniwersalna dla każdego z polskich widzów – współpracuje z Chromecastem, webOS-em na telewizorach LG, wszystkimi sprzętami z Android TV (telewizory i przystawki) oraz w przeglądarce na komputerach. Bez problemu skorzystamy z niej również na mobile’u – niezależnie od tego, czy wolicie iOS-a czy Androida.

Tylko kiedy to wszystko, drogie Google? Kiedy?