Pamiętacie przejęcie serwisu Aardvark? Wydawałoby się – zapomniany temat. Jednak przy okazji wprowadzenia do Google wyszukiwania społecznościowego wypada wrócić do tego tematu i zadać sobie pytanie. Jaki będzie miała wpływ powyższa zmiana w wyszukiwarce na funkcjonowanie samego G+?

Twórcy Aardvark zostali zatrudnieni w Google. Nie ulega wątpliwości, iż pracują tam nad podobnym rozwiązaniem, które Google będzie chciało wdrożyć w swoich usługach.

Przeglądając dziś nowe funkcje wyszukiwania społecznościowego, w anglojęzycznej wersji Google, uwagę moją zwróciła opcja na końcu wyników – „Ask on Google+”

Okienko znane z publikowania wpisów na Google Plus, z tym, że przycisk już z opcją zadawania pytań, nie udostępniania znaleziska. W treści będziemy mieli już domyślnie dodane zapytanie, które wpisaliśmy w wyszukiwarce. Z chwilą upowszechnienia dostępnych opcji wyszukiwania społecznościowego we wszystkich krajach, możemy się spodziewać znacznej ilości takich pytań w naszym strumieniu. Czy to będzie też momentdodania osobnej zakładki w Google Plus?

Takie rozwiązanie wydaje się być najrozsądniejsze. Rozdzielenie wpisów i zapytań od znajomych wprost z wyszukiwarki uchroniłoby naszą tablicę od bałaganu, który powstanie w związku z taką dodatkową opcją w Google. Obstaje przy tym, iż to będzie jedna z pierwszych nowych dodatkowych usług w tym roku w G+.

Wspomniana funkcja jest dostępna w Google, zarówno przy włączonych funkcjach społecznościowych, jak i po ich wyłączeniu.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=548446639 Alex Pasek

    Przyznam że nie bardzo wierzę w Q&A jako dodatek do funkcji społecznościowych G+. Problem widzę nie w funkcjonalności ale w podłożu psycho-socjalnym samego kontekstu.

    Internauci, bardzo rzadko przyznają się że czegoś nie wiedzą, starają się raczej pokazywać jako ludzie edukowani, elokwentni, posiadający opinię i wiadomości na dany temat. Oczywiście chętnie korzystają z serwisów Q&A ale anonimowo pod pseudonimami.

    Sytuacja zmienia się diametralnie, kiedy jesteśmy zmuszeni występować z imienia i z nazwiska i to przed grupą znajomych lub rodziny.

    Oczywiście pewne kwestie nie będą przysparzały kłopotów jak choćby pytania typu „czy zna ktoś specjalistę godnego polecenia?” …ale niestety jest wiele grup tematycznych o których nie będziemy chcieli konwersować przed gronem znajomych. Nie bardzo sobie wyobrażam więc funkcję której usability byłoby ograniczone w ten własnie sposób.

    BTW …. o ile sięorientuję to podobna funkcja na FB do dziś nie odniosła sukcesu, a grono użytkowników serwisów Q&A, które gwarantują anonimowość stale rośnie.