13

Google znowu nieudolnie porządkuje Google Play. Obrywa się dobrym aplikacjom

Ostatnio Google zabrało się za solidne porządki na platformie Google Play. I choć bardzo się cieszę że po latach nareszcie dojrzeli do tej decyzji, to z niedowierzaniem patrzę, jak one wyglądają w ich wykonaniu — a wstrzymywanie blokad na kilkadziesiąt dni jest idealnym przykładem tego, że pewne kroki wykonali chyba odrobinę zbyt pochopnie.

Google Play należy się porządek, ale nie w tej formie

Na platformie Google Play czekają na nas setki tysięcy rozmaitych aplikacji i gier. Jedne bardziej udane, inne mniej. Próg wejścia jest tam dla twórców niski — przez co nie brakuje amatorów chcących sprawdzić się w tamtejszym wyścigu. Skutkuje to ogromnym chaosem, a nie brakuje też cwaniaków, którzy chętnie zarobią na nieświadomych niczego użytkownikach. Na szczęście w ramach porządków — Google dodało m.in. nowy zapis w regulaminie. Od teraz dodawanie reklam na ekranie blokady przez aplikacje które nie mają z nim nic wspólnego jest już nielegalne.

Ostatnio głośno było na temat blokad nakładanych na twórców korzystających z ułatwień Dostępności w sposób inny, niż powinni. Google wysłało do nich maile ostrzegawcze, a niektóre z programów zablokowali. Ofiarą tych czystek stał się m.in. Cerberus, który sprytnie wykorzystuje te rozwiązania — ale w jak najbardziej szczytnym celu. O sprawie zrobiło się głośno, bo niektóre produkty miałyby zatracić swoje kluczowe funkcje. Na szczęście Google poszło po rozum do głowy i postanowiło przyjrzeć się sprawie raz jeszcze.

Firma wciąż walczy z nadużyciami w kwestiach dostępności, ale najwyraźniej planuje dopuścić kilka wyjątków. Nałożone blokady zostały zniesione na 30 dni — to czas, w którym twórcy mają dostarczyć stosowne dokumenty i wyjaśnienia związane ze swoimi produktami. Szkoda, że Google nie wpadło na pomysł by od tego rozpocząć swoje porządki — szczególnie w kontekście dużych i popularnych produktów. Bo jeżeli mówimy o wszelkiej maści naciągaczach i nadużyciach, to chyba wszyscy zgodzimy się jednogłośnie, że nie ma nawet o czym dyskutować — i takie programy czym prędzej powinny z platformy zniknąć…

Źródło: Android Police