Na blogu Google Docs pojawił się niespotykany jak dotąd (no chyba, że coś przegapiłem) wpis porównujący pakiet aplikacji biurowych Office 2010 (który ma od jutra być dostępny dla klientów biznesowych) do Google Docs. Dodatkowo Google apeluje wręcz do użytkowników aby zastanowili się nad aktualizacją do nowego Officea twierdząc, że w przeciwieństwie do aktualizacji do Docs nie jest to operacja łatwa, tania i przynosząca realne korzyści.

This week Microsoft will take its Office 2010 suite out of beta. If you’re considering upgrading Office with Office, we’d encourage you to consider an alternative: upgrading Office with Google Docs. If you choose this path, upgrade means what it’s supposed to mean: effortless, affordable, and delivering a remarkable increase in employee productivity. This is a refreshing alternative to the expensive and laborious upgrades to which IT professionals have become accustomed

A oto tabela porównawcza jaką przygotowało Google, i naprawdę byłoby pięknie gdyby porównywać dwa choćby zbliżone funkcjonalnie produkty.



Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Pingback: Tweets that mention Google na blogu porównuje Docs do Office 2010 -- Topsy.com

  • http://wilgucki.blogspot.com/ batman

    Nie ma co się dziwić reakcji Google. W końcu nowy Office będzie poważnym konkurentem dla Google Docs. Posiadając nowy pakiet biurowy oraz konto w usłudze Live można tworzyć i edytować dokumenty online z poziomu Worda. Ludzie są przyzwyczajeni do produktów desktopowych i ciężko jest im przesiąść się na przeglądarkową wersję edytora tekstu, czy arkusza kalkulacyjnego. Poza tym w niedługim czasie ma zostać udostępniona możliwość edycji dokumentów zapisanych w SkyDrive z poziomu przeglądarki.

    • Adam

      Edycja online na SkyDrive już działa (choć nie wiem od jak dawna)

  • z

    wszystko fajnie, ale jak z docsów mogę korzystać kiedy w końcu będzie pełen, bez żadnych akrobacji, działający tryb offline

    • http://codematrix.pl Marek

      Mi ostatnio google docs wywalił komunikat „Wkrótce przestaniemy wspierać rozwiązanie Google Docs offline.” – widać szykuje się przejście z Gears na HTML5 ;)

  • Rogożyn

    wolałbym abiword/oocalc + ubuntu one/dropbox w celach produkcji gówienek pisanych oraz vim + latex + svn do skomplikowańszych rzeczy.

    a obieg danych w firmie realizować via redmine, czyli tickety i baza wiedzy, a nie wymiana korespondencji drukowalnej.

  • adam

    oba mają zwiechy (Trwa aktualizowanie… i taka zwiecha) i oba mają zbyt mało nawet podstawowych funkcji by ich używać

    kiedy Google Docs będzie miało poziom co najmniej OpenOffice.org i będzie stabilne, to chętnie bym zaczął używać

  • krefik

    Od kilku miesięcy używam kolaboracji w Google Docs – rewelacja. Szybko, wygodnie mogę współpracować z kilkoma osobami przy edycji arkusza widząc co robi każdy ze współpracowników.
    Edycja tekstów – jak wyżej.
    Komfort i wygoda jakich nie daje żadna biurkowa aplikacja za rozsądne pieniądze, w dodatku bez żadnych inwestycji.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000145610485 Marcin Ćwikła

    Od dawna używam Google Docs, ale jednak w ograniczonej formie. De facto dla niezbyt skomplikowanych projektów, które wymagają szybkiej współpracy z innymi. Sporo ludzi, z którymi nawiązuję tę współpracę nie ma zaufania do rozwiązań online, bo „Google i tak już wie o nasz sporo, po co ma wiedzieć więcej”?

    To może jednak stanowić o pewnym zahamowaniu tego typu rozwiązań, bo przy większych projektach można zachować poufność na bazie rozwiązań dedykowanych, szyfrowaniu etc. W przypadku rozwiązań hostowanych bądź to przez Google czy Microsoft albo jeszcze inne Zoho nie ma pewności, ze dane te nie będą agregowane i wykorzystywane bez naszej wiedzy.

  • http://kreatywny.blip.pl Leszek Kreatywny

    Marcin Ćwikła: Od dawna używam Google Docs, ale jednak w ograniczonej formie. De facto dla niezbyt skomplikowanych projektów, które wymagają szybkiej współpracy z innymi. Sporo ludzi, z którymi nawiązuję tę współpracę nie ma zaufania do rozwiązań online, bo “Google i tak już wie o nasz sporo, po co ma wiedzieć więcej”?

    Zawsze mnie taka megalomania rozwala :)
    Tak oczywiście tak wielka firma mająca pod kontrolą miliardy maili, dokumentów dziennie i obsługująca tak wiele firm nie ma nic innego
    do roboty jak czytanie Twojego spamu :) buhaha

    Usługi online to postęp nie nieunikniony kto twierdzi inaczej jest zwyczajnie głupi-sorry za mocne słowa- ale widać iż tak jest łatwiej i do tego świat zmierza :)

  • http://kreatywny.blip.pl Leszek Kreatywny

    nieunikniony -miało być a nie „nie nieunikniony” ot praca online ;)

  • http://lepszastrona.com wojtiku

    Google Docs używam bardzo dużo – praktycznie do tworzenia wszystkich dokumentów, które tworzę z kimś innym i muszę mieć do nich łatwy dostęp.
    Jednak możliwości Google Docs są imho bardzo małe i nie uważam, żeby można było w nich tworzyć profesjonalnie sformatowane dokumenty – nie dorastają MS Office, czy nawet OO do pięt. Mnie trzyma przy nich tylko możliwość kolaboracji.
    Google musiałby je bardzo mocno ulepszyć (ostatnie zmiany to tylko kropla w morzu tego, co Google Docs mogłyby robić).

  • http://www.codetwo.pl/blog isiomir

    „..we’d encourage you to consider an alternative: upgrading Office with Google Docs..”
    To się nazywa straight-forward marketing!:) No i po co te wszystkie spoty reklamowe i skomplikowane akcje w necie. To tak jakby napisać: „My mamy lepszy program i już!”. Na koniec można jeszcze tupnąć nogą, hehe:)