Google Maps, czyli serwis z mapami od giganta rynku wyszukiwarek, ma już 6 lat. Przez ten czas w serwisie pojawiło się wiele nowych funkcji, jak np. Street View dodane w 2007 roku. Google postawiło sobie za zadanie dostarczenie map nie tylko na komputery, ale i urządzenia mobilne. Pierwsza wersja Map na komórki pojawiła się już w rok po oficjalnym starcie usługi, jednak na tym gigant nie poprzestał. W 2008 roku mobilna wersja usługi działała już na Androidzie, iOS, webOS, BlackBerry i kilku innych popularnych platformach, zdobywając dużą popularność.

Obecnie Google Maps bardzo często preinstalowane jest w urządzeniach z Androidem, wykorzystywane poprzez liczne serwisy internetowe dzięki udostępnionemu API, jak i samych użytkowników, dzięki wygodzie, jaką oferuje usługa. Gigant pnie się dalej i dodaje kolejne funkcje do swojej usługi – tym razem mobilnej. Teraz dane z Latitude, o którym pisałem w lutym, będą dostępne w wersji Google Maps dla Androida, a dzięki połączeniu meldunków z określonym kontekstem, Google będzie mogło stwierdzić, czy ciężko pracujesz, czy też jesteś bumelantem.

Google kilka dni temu ogłosił wydanie nowej wersji Google Maps dla Androida – 5.3, która jest już dostepna do pobrania w Android Markecie. Najnowsze wydanie przynosi możliwość wglądu w dane zebrane przez Google Latitude, ustawianie aspektów przydatnych w ocenianiu wybranych miejsc za pomocą Google Places i Hotpot oraz możliwość meldowania się we własnym domu oraz w pracy. Dzięki zintegrowaniu danych z usługi Latitude, za pomocą Map możemy podejrzeć własną historię lokalizacji. Gigant stworzył odpowiedni interfejs, za pomocą którego możemy dowiedzieć się m.in. jak duże odległości pokonujemy, ile czasu spędzamy w domu, ile w pracy, a ile na świeżym powietrzu. Google będzie mogło zatem sprawdzić, czy ciężko pracujesz, czy też wymigujesz się od pracy i przesiadujesz na mieście :)

Google informuje oczywiście, że dane te w rzeczywistości są dostępne jedynie dla użytkownika i teoretycznie użytkownik można je w całości wykasować z serwerów przy pomocy odpowiedniej opcji w panelu zarządzania historią. Sprawa jest jednak jak zwykle dyskusyjna, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że Google zarabia na tym, że ma dużą wiedzę na temat swoich użytkowników. Innym zabezpieczeniem związanym z dostępem do bardzo prywatnych danych jest proszenie o wpisanie hasła użytkownika pomimo bycia aktualnie zalogowanym w momencie gdy użytkownik sięga właśnie po prywatne dane zapisane w profilu. Podobne rozwiązanie stosuje np. Allegro, gdy użytkownik próbuje przejść do edycji swoich danych, czy też Play z usługą Play24, gdy użytkownik próbuje dostać się do billingu swoich połączeń (w tym przypadku są to hasła jednorazowe).

Historia lokalizacji jest niedostępna dla osób postronnych, jednak mamy możliwość oczywiście dzielić się obecną lokalizacją – możemy dzielić się tą informacją z wybranymi bliskimi osobami lub też ze wszystkimi, gdzie Google udostępnia nawet opcję stworzenia specjalnego widżetu na własną stronę internetową, który w miły dla oka sposób informuje osoby trzecie, gdzie obecnie znajduje się dany użytkownik. Jest to ciekawe rozwiązanie dla osób, które dużo podróżują, a ich obecność w danych miejscach nie jest tajemnicą, np. osoby prowadzące konferencje mogą zautomatyzować sposób informowania zainteresowanych o tym, czy już znajdują się w danym miejscu, czy też może utknęli na lotnisku. Poziom prywatności w tym miejscu można ustawić, ograniczając wskazanie lokalizacji jedynie do miasta lub do najbardziej odpowiadającej lokacji (np. kawiarnia).

Odnośnie aspektów – jest to funkcja, która może zostać użyta w przypadku oceniania wybranych miejsc, w których zameldował się użytkownik. Dzięki aspektom będzie można ocenić dane miejsce nie tylko ogólnie, ale także pod względem jakości granej muzyki, wystroju wnętrza, szybkości obsługi etc. Wcześniej dostępna była jedynie predefiniowana lista aspektów, budowana na podstawie ich obecności w recenzjach pisanych przez użytkowników, natomiast teraz każdy użytkownik ma możliwość tworzenia swoich własnych aspektów. Warto dodać w tym miejscu, iż profil w serwisie Google Places jest oddzielony od ogólnego Konta Google użytkownika. Użytkownik ma możliwość utworzenia osobnego nicka, osobnego awatara etc.


Usługi Google’a, w tym Google Maps, coraz bardziej wkraczają w nasze prawdziwe życie

Co sądzicie na temat tego typu nowych funkcji? Traktujecie je jako zagrożenie prywatności czy też szeroko wykorzystujecie w codziennym życiu, gdyż stanowią dla Was ułatwienie codziennego funkcjonowania?

Więcej informacji na temat zmian w najnowszym wydaniu znaleźć można na oficjalnym blogu.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Dodałbym do tego jeszcze problem z identyfikacją naszych „znajomych” w serwisach Google, nie wiem jak wy ale ja nie mam stu procentowej pewności co do tego jak i gdzie są oni definiowani.

  • Kamil

    Jaką dokładność lokalizacyjną ma ta usługa, ktoś wie?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1815812893 Piotrek Cygan

    Super fota na koniec artykułu. Mój wniosek jest taki – korzystamy z wielu naprawdę dobrych aplikacji za darmo – wiedza google na nasz temat jest ceną, którą płacimy za ‘dobrowolny’ do nich dostęp.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Kamil: Jaką dokładność lokalizacyjną ma ta usługa, ktoś wie?

    Jeśli skorzystasz z opcji check in to bardzo dużą, przecież zaznaczasz w którym konkretnie miejscu jesteś.

  • Bartek

    Witam,
    coś mie troche zamieszało że od 5.3 jest Latitude w mapach google skoro juz duzo duzo wczesniej w mapach włączałem warstwy->Latitude i widziałem wszystkich, z reszta teraz jadę na mapach 5.2.1 z odblokowaną nawigacją (na marginesie rewelacyjna nawigacja, szczególnie widok satelity :))

    Co do samej usługi to korzystam z niej na co dzień, cała rodzina ma gmaila i fony z andkiem non stop podlaczone do neta, wiem np kiedy moj brat wyszedl z uczelni i mogę do niego zadzwonić, jak jadę w odwiedziny do mamy to wie gdzie juz jestem i czy juz moze „wstawić ziemniaki” :)

    co do funkcji check in to w ogóle jej nie używam, mam inne sprawy na głowie niż klikanie i meldowanie, samo co chwila się aktualizuje, a pozatym jak ktoś chce to może mnie pingować albo w czasie rzeczywistym podgladać(oczywiście tylko znajomi z listy)

    Tak więc żyć bez tego można ale jak jest to szczerze polecam, nawet ja się użyje raz na miesiąc, to znaczy że jest przydatne :)
    pozdr

  • http://www.facebook.com/maksymilian.szczepaniak Maksymilian Szczepaniak

    Szkoda że geolokalizacja (miejsca) nie chodzi pod linkiem m.facebook.com:( Mam nokie 6300:) Jak na razie mnie na nowszy model nie stać…

    • http://cafeit.pl Bartosz Kaczmarek

      Sprawdź touch.facebook.com :)

  • Kamil

    Grzegorz Marczak:
    Jeśli skorzystasz z opcji check in to bardzo dużą, przecież zaznaczasz w którym konkretnie miejscu jesteś.

    OK., jak sam zaznaczę gdzie jestem to wiadomo, że dokładność wskazania zależy tylko ode mnie. Mnie bardziej interesuje dokładność wskazań przez wykrycie lokalizacji za pomocą GPS.

  • Bartek

    Kamil:
    OK., jak sam zaznaczę gdzie jestem to wiadomo, że dokładność wskazania zależy tylko ode mnie. Mnie bardziej interesuje dokładność wskazań przez wykrycie lokalizacji za pomocą GPS.

    To zalezy od dokłądności GPS w Twoim urządzeniu, mapy pobierają wpółrzędne z GPS i nakładają na mapę tak więc jak będziesz miał dobry zasięg satelit to do 1m dokłądność, tak z mojego doświadczenia tak 1-30m dokłądności w momencie zapisu

  • Karol

    Czyli mamy wchodzenie rozszerzalnej rzeczywistości ?

  • Yossarian

    Google jedynie daje Ci dostęp do tego, do czego od dawna ma dostęp Twój operator GSM, policja, bank, i inni.

    Nie Googlem powinniśmy się przejmować.
    Przykład: służby mają często panel u operatorów GSM na który funkcjonariusz może się zalogować i sprawdzić tego typu informacje (kto kiedy , który BTS).
    Skąd więc w tym artykule ten przykry FUD’a na Google?

    G. od zawsze stara się być tak transparentne jak tylko może, (patrz Dashboard), oddając użytkownikowi dostęp do jego własnych informacji.

  • seb2k6

    Czy znalazł ktoś ustawienia Latitude pod androida gdzie można dostosować częstotliwość wysyłania naszej lokalizacji? Bo funkcja ciekawa i czasami mógłbym się pobawić ale raz, że transfer i baterię wolę marnować na co innego a dwa nie widzę potrzeby non stop aktualizować położenia. Wystarczyłoby dać kilka opcji w stylu co 1min, 10min, 15min itp ale nie mogę tego znaleźć…

  • seb2k6

    Ewentualnie czy znacie jakąś alternatywę dla latitude? Chodzi o dodawanie znajomych i udostępnianie lokalizacji ale z możliwością ustawienia częstotliwości odświeżania swojego położenia…

  • Bartek

    seb2k6: Ewentualnie czy znacie jakąś alternatywę dla latitude? Chodzi o dodawanie znajomych i udostępnianie lokalizacji ale z możliwością ustawienia częstotliwości odświeżania swojego położenia…

    glympse
    pozdr

  • A007

    A tutaj informacja o tym, że CEO Google Eric Schmidt może wkrótce dołączyć do administracji Obamy.
    Obama Reportedly Considering Google CEO Eric Schmidt For Commerce Secretary

    Jak widać styk państwo (CIA) / Google jest naprawdę nie tak daleko od siebie. Nie bez przyczyny Chiny blokują ekspansję google na swoim terenie m.in. z racji prywatności, czy raczej szpiegostwa. Z resztą wiadomo, nie od dziś, że jedne z kluczowych Venture Capital, które wchodzą w intratne deale, szczególnie w kontekście danych osobowych mają powiązania z „agencją”.

    Forbes: Startups Backed By The CIA

  • C

    Nareszcie latitude może się do czegoś przydać. Nie rozumiem jak google mogło ją wprowadzić bez tej opcji.

  • Pingback: Google teraz jest również wyszukiwarką hoteli