zdjęcie mostu i tunelu
65

Oto najlepsza aplikacja mobilna jaka kiedykolwiek powstała

Google Maps w połączeniu z Google Trips, to najlepsza mobilna aplikacja jaka kiedykolwiek powstała. Dodam też, że absolutnie nie ma żadnej konkurencji.

Google Maps należy w moim osobistym rankingu do kategorii „rewolucje”. Taką właśnie rewolucję zafundowało nam pojawienie się Map od Google na urządzeniach mobilnych. Jeśli ktoś chciałby się kłócić, że rewolucja to za duże słowo, to zastanówmy się jaki Mapy Google zmieniły branżowe otoczenie.

Dziś nie potrzebujemy nawigacji samochodowej, nie potrzebujemy przewodników po mieście, nie potrzebujemy papierowych mapek, nie potrzebujemy nawet dostępu do internetu, aby móc sprawnie poruszać się po nieznanym nam miejscu. Do tego dochodzą rekomendacje, miejsca, rankingi użytkowników, natężenie ruchu w okolicy, czyli informacje o korkach. Jest to więc jak dla mnie rewolucja zmieniająca i wpływająca na niejedną branżę.

Dla wszystkich, którzy interesują się i siedzą mocno w tematach technologiczno-mobilnych, to co napisałem to pewnie banały. Inaczej jest kiedy te banały wykorzystujemy w życiu i widzimy, jaki wpływ mają na nasze zachowania.

Właśnie wróciłem z dość aktywnego wyjazdu. Odwiedziłem przepiękną Kalabrię. W sumie podczas tygodniowego pobytu objeździliśmy 8 ciekawych miejsc (zabytki, miasta, trasy widokowe, plaże). Po prostu wypożyczyliśmy samochód i nastawiliśmy się na atrakcje i zwiedzanie. Jako osoba nie przepadająca za spędzaniem czasu na planowaniu każdego poranka, przed wyjazdem obmyślaliśmy plan dnia. Wyglądało to tak, że trasę planowaliśmy w Google Maps, a miejsca do odwiedzenia znajdowaliśmy poprzez Google Trips. Na wszelki wypadek pobrałem też wcześniej całą mapę Kalabrii tak, aby móc z niej korzystać w trybie offline. Całość zajęła ok. 100 MB miejsca.

Piękne Włochy:

zdjęcie włochy - zdjęcie 1

Google Maps zdjęcie włochy - zdjęcie 2

Będąc już na miejscu, do którego planowaliśmy dotrzeć, całą dalszą wycieczkę również wspierało Google Maps tym razem, poprzez tryb nawigacji pieszej. Google Trips ponownie podpowiadało jakie ciekawe miejsca w danym miejscu zobaczyć. Po zwiedzaniu nadchodził czas na posiłek i sytuacja się powtarzała. Gogole wskazywał knajpki i restauracje warte przetestowania – potem nawigowało nas do wskazanego miejsca. Na koniec Android Pay pomagało w dokonaniu szybkiej płatności (choć oczywiście nie we wszystkich miejscach).

Po przyjeździe z wakacji uświadomiłem sobie, że zupełnie czym innym jest rozumieć potencjał danego narzędzia czy aplikacji, a zupełnie czym innym jest wykorzystać go w praktyce. Wrażenie i odczucia są bardziej pogłębione – szczególnie kiedy rozwiązanie, z którego korzystaliśmy było niezawodne i bardzo pomocne.

Gdybym miał dziś wybrać najlepszą i najbardziej potrzebną aplikację mobilną, to byłyby to z pewnością Mapy od Google. Niepozorne, kiedy ich nie potrzebujemy i genialne, kiedy musimy na nich polegać. Takich mobilnych rozwiązań chciałbym więcej, bo to one tworzą „mobilną rewolucję”.

  • Finn

    Zauważam ostatnio spore ciśnienie Google na promowanie Android Pay w Polsce.
    Niby nic nie znaczące wrzutki, ale jest tego całkiem sporo.
    Ja nie zamierzam korzystać z AP, do płacenia telefonem używam lepszych polskich rozwiązań i aplikacji.

    Co do Google Maps to się zgadzam, w tej kwestii Google zrewolucjonizowało sposób planowania i nawigowania przy użyciu telefonu.
    Chociaż niech nie spoczywają jeszcze na laurach, bo nie wszytko jest idealne.

    • Chaos Deterministyczny

      Miałem pół roku blika, ale masakra, co 5-6 dni nie działał (nie udało mi się wybrać z bankomatu).Teraz mam blika, AP i telefon zawsze pod ręką. 30 płatności AP (2 tyg od aktywacji) i około 100 blikiem (pól roku od aktywacji) mówi samo za siebie.

    • Krzysiek

      Można wiedzieć jakich aplikacji i rozwiązań używasz?

    • Finn

      Korzystam z aplikacji Peo Pay, działa bardzo sprawnie przez cały czas. Płacenie telefonem jest uzależniające ;)

    • Krzysiek

      Dzięki ,bo mam właśnie zamiar rozpocząć przygodę z płatnościami telefonem i szukam alternatywy dla Googla.

    • Z tego co mi wiadomo to PeoPay jest tylko w Banku Pekao wiec wiąże się z posiadanem tam konta. Nie jest to więc tak uniwersalne jak BLIK ktory jest w kilku bakach. Android Pay chociaż ograniczony też jest w kilku bankach.

    • Krzysiek

      Racja,co do Blik-u to korzystałem wiele razy ale tylko przy płatnościach za zakupy w necie i wypłaty kaski z bankomatu.Świetne rozwiązanie szczególnie gdy płacimy bez przepisywania kodu.A co do zakupów w sklepie to myślę że jednak AP będzie wygodniejsze i szybsze niż Blik.

  • Dość mocne słowa. W sam raz pasują do publicystyki.
    Rewolucję może i Google zrobił ale to było z 10 lat temu. Myślę zza ekranu można było przeglądać widoki satelitarne głębokiej Rosji polskich wiosek.
    Rewolucja to chyba złe słowo. Może bardziej gm. ruszyło lawinę, rozruszało konkurencję. Dzisiaj openstreetmaps to zupełnie co innego niż dekadę temu, w ogóle jakość map i nawigacji jest niesamowita.
    Też jestem po wakacyjnych wojażach i jako fan map i nawigacji korzystałem z darmowego Magic Earth z otwartymi mapami i dobrze się sprawdził. Do noclegów starczyła apka bookingu. Do pieszych wędrówek od roku korzystam z niezastąpionego locus map – świetne mapy plus eksport tras do endomondo lub stravy.
    Google maps mieliśmy podczas wyjazdu tylko na telefonie żony w razie czego. Dla mnie mapy Googla to kobyła która zapycha cały mój leciwy telefon.

    W świetnych czasach żyjemy. Świat mamy w kieszeni w telefonie.

  • Ogau

    Straszna lipa to google trips. Autor się tak napodniecał to ściągnąłem, bo jestem na wakacjach. W Trogirze pokazało mi 4 atrakcje, z czego jedna to wyspa Ciovo… Więcej znajdę sam, jak wejdę w stare miasto. Słabo.

    • wiesz to jest też budowane na bazie zaangażowania społeczności – może w tym miejscu nikt akurat nie oceniał i nie komentował miejsc, restauracji itp.

    • Ogau

      No możliwe, ale jeśli w Trogirze nic nie ma to nawet nie chcę sprawdzać co będzie w innych miejscach. Szkoda tych kilku mb pamięci.

    • Złota cebula

      Znam temat recenzowania i wystawiania ocen, opinii w różnych portalach typu Google, tripadvisor, Facebook itp… Niestety jak ktoś płaci to można w krótkim czasie wskoczyć do pierwszej dziesiątki np. Co podważa wiarygodność takich portali.

      Drugasprawa jest taka, że jedziesz coś zwiedzać, odkrywać nieznane a wszystko masz już przygotowane tak jak robią wszyscy – utarty szlak, przygotowane atrakcje oraz lokale, trzeba robić i jeść to co wszyscy inni. Może jednak w trakcie odpoczynku warto być offline?

    • Marx

      niestety też to zauważyłem, Chorwacja wygląda słabiutko. Pewnie dlatego, że w USA Google płaci za uzupełnianie map, a w Polsce robią to jelenie za free…

    • Ogau

      Ale wiesz, że w Chorwacji nie ma samych Polaków, a treści uzupełniane są in inglisz?

    • Marx

      a co ma z tym wspolnego jezyk?

    • Ogau

      A co ma wspólnego z moim komentarzem to co napisałeś?

    • Marx

      „treści uzupełniane są in inglisz”
      to ty piszesz jakoby jezyk mial znaczenie

    • Ogau

      A ty piszesz, że za nędzną jakość google trips w Chorwacji odpowiadają Polacy, bo Amerykanie mają płacone za dodawanie treści… Już rozumiesz co się dzieje? ;)

    • Marx

      nic takiego nie napisalem. Za to mozna wyciagnac prosty wniosek ze Chorwatom tez nie placa…

    • Ogau

      Cytat: „…Chorwacja wygląda słabiutko. Pewnie dlatego, że w USA Google płaci za uzupełnianie map, a w Polsce robią to jelenie za free..”

    • Marx

      (w domysle: w Chorwacji – tez)
      A pisalem o Polsce bo tego jestem pewien. Choc bylbym bardzo zdziwiony, gdyby Chorwatom placili, a nam – nie.

    • Ogau

      Teraz widzisz jak ważny jest dobór słów. Dzisiejsza lekcja gratis. :)

    • Marx

      tak, masz ja gratis

  • kofeina

    Najlepiej do zwiedzania miasta na pieszo wspominam Sygica. Oczywiście wspomagany z zewnątrz – TripAdvisor to dla mnie must have, przynajmniej na obczyźnie.
    Google Maps bardzo fajne, ale nadal potrafi wywieźć w pole…

  • Trips akurat konkurencję ma. Chociażby https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tripomatic które jest całkiem spoko :)
    Oczywiście biorąc pod uwagę sync ze wszystkim i ekosystem to Google wygrywa.

  • Anonim

    Trips nic mi nie mówi. Samo Google Maps jako aplikacja na telefonie do nawigacji jest słaba. Potrafi wprowadzić w boczną drogę, by 500m dalej wrócić na dotychczasową trasę. Jadąc gdzieś i wiedząc, że do celu jeszcze daleko, wskazane jest ignorować propozycje zjazdu z głównej trasy lub przynajmniej sprawdzenie, gdzie prowadzi droga, w którą nawigacja każe skręcić.

    • Ari

      Zależy, czy ktoś woli stać w korku na głównej trasie, czy go ominąć bocznymi.

    • Przejechałem setki kilometrów po zupełnie nieznanym mi terenie i Google Maps nigdy nie zawiodło. Biorąc pod uwagę, ze to aplikacja darmowa jest dla mnie nie do pobicia (zważywszy na to co dodatkowo oferuje)

    • Wiesław Juskowiak

      Nie jest darmowa, tylko jej cena nie jest podana wprost. Nie mówię, że to źle, tylko że to, że za coś nie płacimy pieniędzmi, nie oznacza, że nie płacimy.

    • Samuraj

      Jedź w Bieszczady. Zrozumieć co to są ograniczenia nawigacji…. KAŻDEJ.

    • LinekPark

      Ja zawsze porównuję trasy. Googlowa nie za bardzo mi odpowiada. AutoMapa u mnie dużo lepiej sobie radzi.

    • Marek Gowor

      Akurat gmaps ostatnio przeprowadziło mnie lokalnymi drogami obok korków na gierkówce. Aż byłem zdziwiony, że ta nawigacja tak potrafi, wpakować mnie w jakąś wiochę, 2km objazdu i 30 minut do przodu.

    • Anonim

      Rozumiem, że takie mogą być intencje wyznaczania w ten sposób trasy, ale jechałem po praktycznie pustej drodze. Może powinni dopracować informacje o korkach.

    • Ogau

      Informacje o korkach to dramat. Ostatnio jechałem dłuższą trasę i kilka razy zdażyło się jechać po „pomarańczowym” lub „czerwonym”, a na drodze nie widać auta.

    • Złota cebula

      W tej kwestii jescze można polecić here Wego – od Nokii. Jest to kawał świetnej nawigacji, która dodatkowo porównuję czas dojazdu tramwajem – w Krakowie jest to przydatne…

  • mleczaj wełnianka

    Coś w tym jest. Powiem więcej że to właśnie brak miedzy innymi sprawnie działającej nawigacji był dla mnie najświeższe wadą windows phone.

    • Maciek Bugaj

      Nie wiem której nawigacji używałeś na Windows Phone, ale jak dla mnie Here Mapa było dużo lepsze jeśli chodzi o nawigację samochodową niż Google Maps. Google Maps jako nawigacja samochodowa podaje z zbyt dużym wyprzedzeniem jak dla mnie w szczególności w mieście.

    • mleczaj wełnianka

      Here. Z tego powodu że trasy alternatywne to była fikcja oraz że routing był więcej niż fatalny. Np z Gdańska do Ełku prowadziła przez kaliningrad. To dość jaskrawy przykład ale takich kwiatków było więcej. No i to że aplikacja się wcale nie rozwijają. Nikt nigdy przy niej palcem nie ruszył. Żadnego updatu żadnej zmiany funkcjonalności żadnej poprawy ergonomii. Nic. Brak punktów pośrednich. A google? Przez cały czas coś poprawiają coś dodają coś udoskonalają. Kiedyś to faktycznie nie było nic wybitnego. Teraz to inni muszą równać do nich poziomem.

  • Marek

    Generalnie jestem wielkim fanem Google Maps, ale… martwi mnie brak Map Maker i to w wersji sprzed afery. Brak mocnego wsparcia społeczności, powoduje np. to, że nadal nie ma dwóch nowych fragmentów S7 na Warmii. P.S. Tak, wiem, że można zgłaszać uwagi przez aplikację, ale zatwierdzanie zajmuje wieki :(

  • Patryk Z

    Jak by pokazywała radary było by git

    • Marx

      albo chociaż bieżącą prędkość, każda nawet najpodlejsza nawigacja to ma, tylko nie goglowa

  • Jaro

    Informacyjnie: na Google Mapach od niedawna Kraków (głównie centrum) w 3d.

  • esme

    GM to podstawy, aplikacja dla mało zaawansowanych. Jeśli ktoś bardziej interesuje się tematem, znajdzie dużo lepsze aplikacje nawigacyjne, także darmowe.
    Rewolucją było upowszechnienie map ludziom na desktopach. Pierwsza wersja aplikacji mobilnej to byłą tylko mapa – w tym czasie działały już profesjonalne nawigacje przeniesione z innych platform, więc to GM uczyło się od innych w tej dziedzinie.

  • Jacek Kajdana

    Następna reklama, a za komentarz niech wystarczy ta ankieta http://www.wyborkierowcow.pl/sondy/ktora-z-aplikacji-do-nawigacji-online-jest-najlepsza/

    • Mistrzu sugerujesz, że Google płaci za reklamę Map u nas? Niezła logika

    • Jacek Kajdana

      Nie mówię o pieniądzach tylko o reklamie Google Trips.

  • pantadeus

    Pełna zgoda. Tak jak rewolucja było wprowadzenie możliwości robienia zdjęć porządnej jakości telefonem, tak możliwość łatwego i bezpłatnego orientowania się w przestrzeni to wielkie osiągnięcie. Sam fakt, że mało kto już zwraca uwagę na to udogodnienie świadczy o jego doniosłości.

  • Bartek Derbitowski

    Czy Ty też chcesz przestać TRACIĆ kilka godzin na ładowanie swojego smartphon’a?
    Czy dosyć zwyczajnych zestawowych kabli od ładowarek, które szybko pękają i wyłamują się?
    Zobacz > > http://bit.ly/SzybszeŁadowanie < > http://bit.ly/SzybszeŁadowanie < <

  • MagHoracy

    Niby się można z tym zgodzić, ale… Diabeł tkwi w szczegółach, a kiedy się im przyjrzymy to nie wygląda to już tak fanie. Ekosystem Googla jest wspaniały… jednak jego wspaniałość kończy się na granicach UE, kiedy to cena pakietu danych sprawia, że przechodzimy w tryb offline. Nie mam zastrzeżeń co do Map jako nawigacji, sam ich wielokrotnie używałem, jednak są rozwiązania lepsze. W GM brakuje mi najbardziej asystenta pasa ruchu, który dla mnie jest elementem „must have” dla aplikacji, jeśli zależy nam na komforcie jazdy w obcych, dużych miastach. Możliwości zapisywania map offline w GM też są problematyczne, ciekawe ile pamięci zajęłoby zapisanie mapy całej, dajmy na to, Francji. Ja 5 lat temu zdecydowałem się na Sygica… i po każdym wakacyjny wyjeździe jestem nim nieodmiennie zachwycony. Jedźmy dalej – wspaniałość GM kończy się także kiedy zjedziemy z drogi, wyjedziemy z miasta i np. pójdziemy w góry. Jeśli chodzi o apki turystyczne z mapami offline to król jest tylko jeden: Locus Maps. Jedźmy dalej z tym ekosystemem: Google Trips. Z tym mam pewien zgryz. Bo i pewnie Google Trips pokaże nam gdzie jest Kaplica Medyceuszy czy Galeria Uffizi, ale czy powiem nam cokolwiek więcej na temat dzieł sztuki, które tam zobaczymy? No pewnie nie powie… I w tym problem. Osobiście nie jestem szczególnym pasjonatem muzeów i zabytków, i zjeździłem całkiem sporo krajów korzystając z przewodników Lonely Planet, jednak kiedy już idę do jakiegoś muzeum to chciałbym wiedzieć coś więcej na temat tego co w nim jest. Nie dawały mi tego ani przewodniki LP, ani nie da Google Trips. Dadzą to jedynie specjalizowane przewodniki nastawione na zwiedzanie muzeów, architektury, itd. Innymi słowy zwiedzanie z Google Trips porównałbym do przysłowiowej blondynki, która idzie do sklepu RTV i wybiera sprzęt dobierając kolorystycznie obudowę do wystroju salonu :) Reasumując: Google Maps to fantastyczny kombajn, który robi wszystko… ale niczego nie robi najlepiej. :)

    • Marian Koniuszko

      W UK, Irlandii, Holandii i Niemczech jest asystent pasa ruchu – nawigacja informuje przed zjazdem ktory pas ruchu powinno sie zajac. Podrozowalem z Google Maps po Maroku i jedyny problem mialem w medynach w Fez i Chefchaouen – w Marakeszu i Rabacie jakos sobie radzily. Jak masz karte pamieci w telefonie to nie jest problem sciagnac na zapas mape calej Europy, Polnocnej Afryki i czesci Azji przed wyjazdem. A mozliwosc korzystania z asystenta Google podczas jazdy samochodem (w rodzaju „OK Google where’s closes fuel station”) jest dla mnie duzym plusem – nie musze odrywac wzroku od drogi i bawic sie telefonem podczas jazdy. Z Google Trips nigdy nie korzystalem – TripAdvisor zazwyczaj spelnia moje podstawowe potrzeby w sposob wystarczajacy. Do tego Google Maps posiada mapy czesci muzeow (na pewno Luwr, Musee d’Orsay, National Gallery w Londynie) a takze wiekszych centrow handlowych. W muzeach masz zaznaczone ciekawsze obiekty – niestety GPS niezbyt dziala ;)
      W terenie lubie sie zgubic, wiec zazwyczaj jedyne co mi potrzebne w nawigacji to zapamietanie gdzie zaparkowalem. I to takze Google Maps z asystentem potrafia dosc dobrze ogarnac. Dla mnie to zdecydowanie najwazniejsza appka w telefonie.

    • MagHoracy

      Z ciekawości właśnie spróbowałem ściągnąć offline mapę Polski… Można (przynajmniej u mnie) ściągnąć obszar stanowiący mniej więcej 1/4 powierzchni Polski i zajmuje on około 400 MB. Czyli cała zajęłaby 1,5 GB… Wiem, że karty SD są coraz tańsze, ale mimo wszystko nie jest to rozwiązanie którego bym użył do dłuższej podróży.

    • Marian Koniuszko

      Ja mam w jednym telefonie 128GB bez mozliwosci rozbudowy (iPhone) a w drugim 32GB wbudowane + karta SD 200GB. Nie wiem, ile zajmuja poszczegolne mapy, bo mnie to zwyczajnie nie interesuje ;)

    • RobSon

      zazdro! brawo Ty!

    • Marian Koniuszko

      Dziekuje uprzejmie. Jestem bohaterem?

    • RobSon

      bezapelacyjnie

    • Marian Koniuszko
  • odkąd zacząłem używać Google Maps przestałem używać nawigacji :)

  • dgimx

    W terenie wole Maps Me. W El Chorro w Andaluzji bardzo fajny skrot z dworca Maps Me pokazuje, sciezke po pagorkach moze na 2m szerokosci na wiosce, google maps – nie. Ostatnio w Trzcinsku bylem w Sokolach, tez, w moim odczuciu, sciezki lesne lepiej sa pokazane. Pomijam juz opcje map offline, bo i czesciowo ta opcja jest i w gmaps, ale zobrazowanie terenu jakos bardziej mi pasuje w Maps Me i jej sie trzymam. Co nie zmienia faktu, ze i GMaps mam i gdy jest problem z MMe, odpalam druga.

  • Tomek

    Pan autor pisze same truizmy. Mógł się trochę bardziej wysilić,

  • Pluto

    Moja ulubiona apka, od ponad roku jaram się Lokalnymi przewodnikami. Jestem już na 7 poziomie :)

  • Samuraj

    Wolę polegać na tzw. researchu przed wyjazdem niż na miejscu narażać się na sponsorowaną aplikację.
    Owszem pomaga ale dla osób które wylądowały w miejscu o którym nic nie wiedzą i błądzą po omacku.

  • kangur

    Mam takie samo pozytywne doświadczenie w zwiedzaniu Niemiec i Polski-przejechałem 6,5 tyś km pilotowanym przez Google Mapa, i tylko w jednym miejscu pokazał mi wjazd w ul. jednokierunkowa/pod prąd/, dla mnie jest to rewelacja bo przyjechalem do Europy z Australii a tam sie jeździć trochę innaczej, ale też Google Maps się sprawdza, ode mnie dostaje 5 gwiazdek-*****.

  • Grzesiek fajne spostrzeżenie i się całkowicie zgadzam. Drugą rewolucją, o której też wspomniałeś to płatności HCE. Od ponad 2 lat praktycznie nie używam karty płatniczej (właściwie tylko za granicą).

  • Michał Gumienny

    Fajnie byłoby poczytać jakieś porównanie popularnych na polskich drogach nawigacji typu Google Maps, Waze, Yanosik czy Rysiek, dawno nic konstruktywnego w tym temacie nie widziałem w sieci :)

  • Nomad_fh

    Owszem Google Maps jest całkiem niezłą nawigacją – często na niej jeżdżę zarówno samochodem i rowerem, jak i zwłaszcza motocyklem. Ale w porównaniu do Automapy ma trochę wad (zwłaszcza jadąc tylko na wskazówkach głosowych). Do tego znaczne obostrzenia przy korzystaniu z wersji offline. Trzeba albo zmusić nawigację do poprowadzenia trasą boczną (np. poprzez wrzucenie punktów pośrednich) lub zmuszając do tego poprzez zjazd z zaplanowanej. Bo opcje trasy w offline są niedostępne… a apka ma tendencje do wyznaczania tylko głównymi trasami. Drugą wadą jest to, ze po przyjechaniu do danego punktu pośrednego – aplikacja „wstrzymuje” dalszą nawigację, mimo dalszego poruszania się pojazdu. I czeka na potwierdzenie czy nawigować dalej – nawet jeśli, jesteśmy już 20 km od tego punktu… przynajmniej tak to jest w wersji offlinowej (nie zwróciłem uwagi jak jest podczas nawigacji online)
    Natomiast odnośnie prezentacji miejsc ciekawych do zwiedzenia – to jest sporo aplikacji podobnych lub nawet lepszych niż Google Trips.
    Za to co muszę pochwalić google, a czego tutaj nie ma – aplikacja Google Street. I to nie dlatego, że możemy oglądać trójwymiarowe zdjęcia sferyczne. Ale dlatego, że w łatwy sposób możemy je robić sami.
    Przetestowałem kilkanaście innych aplikacji tego typu. I praktycznie wszystkie oferują zapis poprzez ciągły ruch aparatem w danym kierunku. Natomiast GS robi to poprzez najeżdżanie na kolejne fragmenty i robienie statycznych zdjęć (apka robi to automatycznie po najechaniu na kolejny punkt). Te panoramy są znacznie wyraźniejsze, bez elementu ruchu obiektywu, mniej rozmazane. A sama apka rzadko myli się przy ich składaniu (choć czasem pomyłki są spektakularne) :D