Wczoraj Google udostępniło kolejne narzędzie dla swoich map. Map Maker bo tak nazywa się nowa zabawka jaką daje nam Google, będzie służył do edycji map! Warto podkreślić, że nie chodzi tutaj o edycje własnych mapek widzianych tylko przez nas i naszych znajomych ale o możliwość edytowania mapy widocznej przez wszystkich użytkowników.
Dzięki Map Maker będziemy mogli edytować właściwie wszystkie elementy znajdujące się w tej chwili na mapach czyli na przykład drogi, jeziora, parki, lasy, miasta, położenie sklepów, firm itp. Podobno główna mapa będzie na bieżąco aktualizowana o wszelkie zmiany wprowadzane przez użytkowników.
W chwili obecnej możemy edytować mapy nastepujących krajów i lokalizacji:Cyprus, Iceland, Pakistan, Vietnam and the Caribbean nations of: Antigua & Barbuda, Bahamas, Barbados, Bermuda, British Virgin Islands CEO-Vacation-Home-Rentals , Cayman Islands, Grenada, Jamaica, Netherlands Antilles, St. Kitts & Nevis, St. Lucia, St. Vincent & the Grenadines, and Trinidad & Tobago.

Nie doczytałem się natomiast nigdzie jak będzie wyglądała kontrola nad wprowadzanymi informacjami. Nie chcę zakładać czarnego scenariusz w którym ktoś specjalnie zacznie psuć dobre mapy, ale trzeba mieć jakąś możliwość kontroli wprowadzanych danych, lub na przykład poglądu oryginalnych map.
Mimo moich wątpliwości uważam, że pomysł z edycją map jest świetnym rozwiązaniem dla Google. Użytkownicy będą mogli aktualizować szczegóły map na najniższym poziomie doprowadzając je do stanu rzeczywistego oraz dodając wiele nowych nie obecnych dotąd elementów.
Ciekawe kiedy Google udostępni inne rejony świata do edycji i jak zapanuje na tak zwanymi “chuliganami” którzy nie raz już zabawiali się na przykład w wikipedii.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

@Ciekawe kiedy Google udostępni inne rejony świata do edycji i jak zapanuje na tak zwanymi “chuliganami” którzy nie raz już zabawiali się na przykład w wikipedii.
Moim zdaniem wybór regionów w których udostępniono edycję jasno pokazuje o co w tym chodzi – o to, by użytkownicy wypełnili googlom tą część contentu (map), której nie opłaca się wypełniać samemu. Po co płacić jakimś kartografom z Trynidadu i Tobago, skoro to samo może zrobić anonimowy internauta powodowany czystym patriotyzmem. A mapy częściej oglądanych rejonów świata raczej zostaną tak jak są – zbyt duże ryzyko utraty wiarygodności w przypadku gdyby zaczęły podawać np. nieistniejące ulice.
Najlepszym rozwiązaniem było by stworzenie alternatywnych map, które mogą być zapełniane przez użytkowników, przy jednoczesnej weryfikacji zamieszczanych danych.
Bardzo by mi się przydało coś takiego do tworzenia własnych map. Nie koniecznie edytowania mapy publicznie dostępnej.
Ja doczytałem, że użytkownicy nanoszący zmiany poddawani będą weryfikacji i przyjmowane będą poprawki tych, którzy są zlokalizowani blisko edytowanej mapki.
wa11y – gdzie to przeczytałeś bo jak do tego nie dotarłem a sprawdzałem w 4 miejscach.
Swoją drogą istnieje projekt http://www.openstreetmap.org/ oparty na filozofii wiki, gdzie mapy są tworzone wyłącznie przez użytkowników.