pixel-2
22

Google nie chce być gorsze od Samsunga i Apple, więc zainwestuje blisko miliard dolarów w LG

Blisko miliard dolarów zainwestowany w linię produkcyjną - niewiele korporacji jest w stanie wydać "od ręki" takie środki. Zwłaszcza na rozwój innej firmy. Według branżowych doniesień, Google wyłoży wspomnianą sumę (bilion wonów) na wsparcie LG Display. Koreańczycy w ramach umowy z amerykańskim potentatem dostarczą mu ekrany OLED do tegorocznej edycji smartfonu Pixel. Szykuje się ciekawe starcie flagowców.

Google prowadzi dziwną politykę, gdy mowa o smartfonach. Kilka lat temu korporacja zaczęła rozwijać linię Nexus, niejednokrotnie wydawało się, że może wyjść z tego coś większego, ale seria została „uśmiercona”. Przyszedł czas na linię Pixel, lecz i tym razem nie wiadomo, do czego zmierza amerykańska korporacja: to smartfon na pokaz, fanaberia dla nielicznych klientów, wskazówka dla partnerów czy początek linii produktowej, z którą są wiązane poważniejsze plany? Pixel 2 pojawi się na rynku, jednak wciąż nie wiadomo jak do tematu Google podejdzie tym razem.

Piszę o tym nie bez przyczyny – media donoszą, że Google złożyło propozycję LG, konkretnie LG Display. Amerykanie chcą zainwestować minimum bilion wonów, a zatem blisko 900 mln dolarów w linie produkcyjne koreańskiej firmy. Chodzi o wytwarzanie ekranów OLED dla smartfonów. Dla modelu Pixel 2. Korporacja z Mountain View chce mieć pewność, że produkt będzie nie tylko dobry, ale też dostarczony na czas – dlatego zamierza wesprzeć firmę, z którą w przeszłości współpracowała niejednokrotnie, w tym przy tworzeniu linii Nexus.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że propozycja składana jest LG, a nie Samsungowi, który takie wyświetlacze produkuje przecież dla swoich flagowców. Wedle pogłosek, zamówienie na dziesiątki milionów takich paneli złożyło też Apple. Google poszło do innego producenta, bo Samsung nie wyrobi się z zamówieniem? Czy nie chce zbytnio uzależniać się od jednego producenta, tworzyć potentata? Ponownie przywołam tu linię Nexus – w tym projekcie Google nie faworyzowało jednej firmy, na swoje pięć minut mogli liczyć Samsung, HTC, LG czy Huawei. W przypadku ekranów opcji wyboru jest mniej. Ale nie oznacza to, że w grze jest i będzie tylko Samsung.

Coraz więcej wskazuje na to, że w tym roku czeka nas ciekawe starcie bezramkowców z ekranami OLED. Do smartfonów Samsunga (kolejny Note pewnie też otrzyma taki wyświetlacz) dojdą iPhone, model jubileuszowy, a także Pixel. Stanie się jasne, że ustalany jest nowy standard na najwyższej półce cenowej. I w tym przypadku można już mówić o naprawdę wysokich cenach, to nie jest sprzęt na kieszeń przeciętnego Polaka. Ale czy ów przeciętny Polak (dotyczy również Amerykanina i mieszkańca Europy Zachodniej) faktycznie potrzebuje zakrzywionego ekranu OLED?

Wspomniane rozwiązanie będzie pewnie implementowane w telefonach przez kilka lat. Aż nadejdzie era całkowicie elastycznych czy przynajmniej składanych ekranów. Samsung już nad nimi pracuje, LG idzie w podobnym kierunku. To jednak temat na końcówkę tej dekady, ewentualnie początek kolejnej. Póki co Google inwestuje w OLED, który będzie można umieścić w Pixel 2. Może nawet zagiąć na bokach…

  • pgawronski

    Bez uszczypliwości Panie Macieju ale dlaczego zamiast „Google nie chce być gorsze od Samsunga i Apple, więc zainwestuje blisko miliard dolarów w LG” nie napiszecie normalnych tytułów np.
    „Google zainwestuje miliard dolarów w LG”.

    Pytam naprawdę z czystej ciekawości, bo żadna z tych firm nigdy nie pomyśli ze jest gorsza od drugiej. Podążają ścieżkami wyznaczonymi w biznesplanach i tego się trzymają nawet gdy nie zdajemy sobie sprawy z tego co zrobią z linią pixel, oni mają pewnie już plan co będzie po niej.

    Niewiem czy to tylko mnie ale te tytuły mnie już męczą, artykuły naciągane etc. Jedyny problem jest taki że poza Antyweb i Spiders Web nie ma co czytać w internatach.

    Panie Macieju proszę mnie źle nie zrozumieć, nie twierdze broń Boże ze twój artykuł jest dmuchany bo nie jest ale ten tytuł skłonił mnie do refleksji że kurczę pompujecie to w nieznanym kierunku zupełnie niepotrzebnie.

    Od razu wspomnę że wszystkich którzy mają ból dupy i maja zamiar mnie jechać za czysta refleksje i chęć rozmowy w tym temacie będę banował. Nauczmy się rozmawiać kulturalnie!

    • Kris

      Nic dodać, nic ująć.

    • Pytasz, więc odpowiadam: dla części z Was problemem są takie tytuły, innych męczą te „nudne”. Jeżeli przeczytają „Google zainwestuje miliard dolarów w LG”, stwierdzą, że wszystko już wiedzą i szkoda im czasu. A dla mnie to problem ;) Raz, że poświęciłem temu czas, dwa nie ma sensu ukrywać, że nie piszemy tego charytatywnie – im więcej odsłon, tym lepiej. Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz ;)

    • steveminion

      Przecież oba tytuły informują o tym samym. Może zamiast „kreatywnej księgowości” w tytułach popracujcie nad jakością treści? Pomóc może nie pomoże ale na pewno nie zaszkodzi…
      Poza tym, zdecydowanie lepiej brzmiałby tytuł „Google, podobnie jak Samsung i Apple, zainwestuje blisko miliard dolarów w LG”.

    • Nad jakością treści pracujemy cały czas – zapewniam, że poświęcamy temu więcej czasu, niż tytułom…

    • kofeina

      Więc trzeba zrobić clickbait? Co za głupoty…

    • A to jest clickbait?

    • kofeina

      Ok, w głowie miałem inne brzmienie tytułu, więc przepraszam

    • abradab

      maciek nie pierd… dziś 10 kwietnia:)
      tzn za dwa dni nowa apka od mbanku.

    • pgawronski

      Dzięki za odpowiedź,

      Nie widzę nic złego w tym tytule który podałem za przykład.
      Jeżeli kogoś temat interesuje to wejdzie i przeczyta, a w ten sposób to tylko i wyłącznie nabijanie ruchu.

      Ale Ok rozumiem potrzeby interesów Antyweb.

    • regoat

      Pewnie chodziło mu o to że google też chce mieć oledy tak jak Samsung i Apple

    • steveminion

      Nic tak nie rozkręca liczników jak Apple w tytule, ot i cała zagadka.

    • Są mocniejsze rzeczy ;)

  • Bartek

    Jaka fanaberia?
    Czysty soft,pozbawiony bezużytecznych aplikacji producenta(jak w Samsungu)
    Pod każdym względem bez zacięć,lagów itp:
    Zawsze świeże oprogramowanie.

    • Jak myślisz, jaki odsetek klientów myśli o zawsze świeżym oprogramowaniu?

    • Glubi

      Odsetek? To nawet nie procent więc zakładam że bardzo duży biorąc pod uwagę jakie to liczby :)

    • Glubi

      Tzn. odsetek ma znaczenie różne i „mniejsza cześć całości” i „większa cześć całości”. Wiec mi żart nie wyszedł.

    • xaxa

      taki sam jak o świeżym mleku, pieczywie i bieliźnie:) tylko ich nie stać.

    • Glubi

      No właśnie. Mały jest wybór telefonów z czystym Androidem. Sam bym nad takim myślał w pierwszej kolejności. Są Lenovo Moto ale te motki na mój gust strasznie brzydkie. Kupił bym Pixela ale gdyby polityka Google była łatwiejsza do zrozumienia i gdyby nie było pasu startowego dla samolotów pod ekranem ;))))

    • Aleksander Pawłowski

      Tylko te bezużyteczne jak piszesz aplikacje Samsunga często są lepsze i dają więcej możliwości niż te od wujka Googla. Przykładem niech będzie Samsung Health (ex S Health) lub SideSync. Już nawet nie wspomnę o licznych funkcjach czystego Androida żywcem przeniesionych z nakładki Samsunga. Google stoi w miejscu i bardzo boleje nad tym. Zamiast kolejny raz grzebać w powiadomieniach w Androidzie O zajęli by się poprawą np. kompresji RAMu, której Android potrzebuje jak kania dżdżu.

  • regoat

    Ja znowu nie bardzo łapie dlaczego niby google ma niby dziwna politykę ? Telefonów brak na rynku bo pewnie coś jest nie tak . Stawiam że winny jest HTC, dlatego google przezuca się na LG przy produkcji Pixel 2. Pewnie już następny będzie dostępny szerzej , google już wie że linia się udała i warto wyprodukować więcej .

    • Glubi

      W tym temacie nie da się nie użyć słów: „pewnie”, „chyba” i już wiadomo że ta polityka jest dziwna.