Plotki z venturebeat.com na temat Google i przygotowywanej przez firmę konkurencji dla iTunes mówią, że firma chce uruchomi swój produkt jeszcze w tym roku. Podobno trwają już rozmowy z branżą muzyczną w celu znalezienia potencjalnych parterów – z tym nie powinno być zresztą problemów bo branża muzyczna potrzebuje kogoś jeszcze w internecie. Samo iTunes nie wystarcza aby utrzymać odpowiedni poziom sprzedaży.

Przyznam, że czekam z niecierpliwością na to co wymyśli Google. O ile można tę firmę krytykować za wiele nieudanych serwisów społecznościowych to jednak jeśli chodzi o klasyczne aplikacje użytkowe i software to naprawdę znają się na rzeczy. Wystarczy wspomnieć tak młode produkty jak Chrome czy Android, które szturmem zdobywają udziały w rynku w swoich kategoriach.

Czym produkt Google będzie różnił się od iTunes? O wojnie cenowej myślę, że na początku możemy zapomnieć. Branża liczy na to, że wreszcie pojawi się konkurent dla Apple, które kontroluje 70% rynku muzyki sprzedawanej w postaci cyfrowej w US, a nie na kogoś kto będzie chciał pociągnąć jeszcze kilka dolarów z ich kieszeni po to aby przyciągnąć klientów.

Zaletą produktu Google powinno być więc działanie w tak zwanej chmurze i dostęp do naszej muzyki z każdego urządzenia podłączonego do internetu. Do tego wszystkiego dojdzie zapewne wsparcie po stronie Adroida, który zapewni że muzyka z serwisu Google będzie też dostępna wszelkiego rodzaju urządzeniach obsługujących ten mobilny system operacyjny.

Dlaczego Google musi zająć się muzyką w postaci cyfrowej jest dość oczywiste – mając internet i startując z większymi mediami takim jak TV nie może w portfolio firmy zabraknąć tak znaczącego fragmentu rozrywki jak muzyka. Oczywiście łatwo nie będzie, Apple skutecznie broni pozycji lidera jeśli chodzi o sprzedaż muzyki w internecie i nawet z doświadczeniem Amazona nie udało się wyrwać więcej niż kilkanaście procent rynku. Google natomiast doświadczenia jeśli chodzi o sprzedaż nie ma i tutaj widzę pewne zagrożenie dla całego projektu.

Obrazek pochodzi z chicagoreader.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://blog.versita.pl/ Kamil Mizera

    Mam nadzieje, że ten produkt wejdzie jak najszybciej. Liczę na to, że Google znane ze swojego globalizmu uruchomi możliwość sprzedaży we wszystkich krajach, co może być głównym atutem w walce z Apple

    • Witek

      Znane ze swojego globalizmu Google nie uruchomiło jeszcze nawet możliwości sprzedaży dla Polaków w Android Market.

    • Coward Anonymous

      No i skutecznosc tez jest raczej slaba. Prowadza dziesiatki „projektow”. ktore wprowadzaja na rynek w wersji beta i zalosnie malo, ktory z nich jest dobry, wiele zostaje zamknietych. Tylko dzieki pieniadzom z wyjatkowo udanej wyszukiwarki i reklamom, jeszcze istnieja i dobrze sie maja. Chyba tylko MS i wyprzedza w ilosci utopionych pieniedzy w nieudane projekty.

  • http://www.ekostrefa.pl Łukasz Ostrowski

    Najwidoczniej kraj z 40 milionową ludnością nie jest jeszcze atrakcyjny dla Google i Aplle. Szkoda.

  • Pingback: Ping w 48h zdobył 1 milion zwolenników | Radosław Szczęsny

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    Amazon za sprzedaż muzyki nie wziął się już jakiś czas temu? Nie sprzedaje teraz filmów i odcinków seriali? Czemu te firmy nie zauważają, że prócz sprzedawania muzyki czy wideo istnieją jeszcze inne elementy układanki, które sprawiają, że to właśnie jabłko jak na razie rządzi i dzieli tym rynkiem? Mały hint dla Google: obsługa urządzeń, na których ma to być odtwarzane. Przeciętny Smith potrzebuje czegoś w stylu iTunes, co mu te media obsłuży i na telefon (czy gdzie indziej) wrzuci, co mu je będzie streamowało do TV czy innego grajka i co nie będzie wymagało kupowania kosztownych pakietów danych, by móc sobie swojej muzyki posłuchać streamując ją gdzieś z chmury.

  • http://hekate-design.pl Helena

    I co z tego, że będą mieli fajny sklep z muzyką, jak nie będzie można jej kupić w Polsce? Nawet Ubuntu One jest lepsze, mimo że mają mały wybór i nie całkiem atrakcyjne ceny (ale działa w chmurze).

  • http://zmyslnik.blogspot.com Sylwek

    Branża nie potrzebuje Google żeby zwiększyć sprzedaż, tylko by móc podnieść ceny – póki co Apple jako de facto prawie monopolista może wymuszać na wytwórniach zbijanie tejże. To interesujący przykład, gdy konkurencja nie służy użytkownikom. No, ale prawdziwym klientem w tym przypadku nie są userzy, tylko właśnie wytwórnie, korzystające z Apple i Google jako dystrybutorów treści.

    Co do otwierania w Polsce – to naprawdę bardziej kwestia licencyjnych mafii typu Zaiks, niż Google i Apple. Cała masa innych serwisów też jest niedostępna w Polsce.