Myślę, że niedługo zakończę moją przygodę z Google Friend Connect. Przyznam, że nie mam pojęcia jak Google chce konkurować tym “czymś” z Facebook Friend który służy nam do ułatwiania logowania. Friend Connect od Google to na chwilę obecną zestaw gadżetów – niestety ani ich jakość ani też ich użyteczność nie bardzo zachęca mnie do korzystania z nich.
Google mówi o tym, że dzięki Friend Connect będziemy mogli korzystać z aplikacji tworzonych przy pomocy Open Social. Wszystko fajnie i pięknie tylko jeśli efektem końcowym będzie nadal widget do którego właściciel serwisu nie będzie mógł się dobrać i nijak nie będzie mógł z niego skorzystać to Friend Connect zostanie wielką bazą widgetów. Niczym więcej.
W chwili obecnej na Antyweb jest widget o nazwie “members” czyli każdy może dołączyć do umownego grona fanów mojego bloga – dołączyło ponad 200 osób i co dalej? Nie mogę bezpośrednio przez ten widget wywołać żadnej interakcji w postaci chata lub chociażby ułatwienia w wysłaniu maila. Czy mam teraz wstawić widget do oceniania postów a potem jakiś mini chat? Nie bardzo rozumiem idei Google a szczególnie tego jak chce ta firma wykorzystywać potencjał tego co nazwali open social.
Do tej pory Google wypuszczało różne produkty – bardziej lub mniej udane, zakończone kompletnym fiaskiem lub niesamowitym sukcesem. To co jednak je charakteryzowało to, to że zawsze wiadomo było do czego one służą i po co powstały. Tym razem muszę przyznać, że nie mam pojęcia jakie korzyści daje mi Google Friend Connect? Jeśli chodzi o zarządzanie tożsamością to już kilka razy skorzystałem z Facebook Friend i przyznam, że bardzo miło i sprawnie przebiega sam proces rejestracji jak również korzystania z serwisów które obsługują ten “standard”.
A może przyszłość według Google to składanie serwisów z puzzli, które nam dostarczy? A może coś przegapiłem, może pojawiła się jakaś instrukcja na temat głębszej integracji z serwisem?






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

No fakt. Niedawno wprawdzie (zresztą przy okazji konkursu dotyczącego telefonu) napisałem tu w komentarzu, że to fantastyczny pomysł, że na Europę na pewno bardziej się sprawdzi niż Facebookowskie rozwiązanie, i że w najbliższym czasie zamierzam z niego skorzystać na kilku serwisach. Niestety rzeczywistość weryfikuje “Wielkie Nadzieje”… Nie dość, że ma się nijak do Facebooka, to jeszcze – za przeproszeniem – na trąbkę mi gadżet, z którym nie mogę nic zrobić… bo API jako takie, do tego wynalazka niestety praktycznie nie istnieje… tym samym funkcjonalność jego jest nawet mniejsza niż zwykłej “wklejki” z na ten przykład mybloglog itepe…
a szkoda…
@adam
Ja też przez chwilę myślałem, że będzie pięknie i za moment będzie można budować na bazie wspólnego logowania z google jakieś serwisy….
użyteczność w sensie używalność/funkcjonalność czy w sensie pożytku?
;)
dołączyłem ostatnio do tego, ale co mi to dało? jak na razie to nic ;)
może Google chce jeszcze jakoś to rozwinąć?
@hipciu
Niestety, dając niedopracowane produkty, Google naraża się na sytuację, gdzie już mało kto skusi się na wersję 2.0 – podobnie jest w przypadku G1, gdzie ludzie narzekają, bo Android miał być hitem, a sprawia wrażenie wersji beta.
@Leafnode:
Czyli, nie przymierzając, jak większość produktów google. jedna wielka beta, która na dodatek finansowana jest jedynie z reklam. Prawdziwy (pozytywny) ewenement, ale czy za 10 lat jeszcze będzie istniał i czy ktokolwiek będzie o google wtedy pamiętał?
Sobie myślę, że to jest poniekąd spora porażka Wujka Gugla.
Myślałem, że będe miał jakieś API, że mając kilka serwisów będę mógł zintegrować logowanie użytkowników, ich profile, i tak dalej. I że to wszystko jeszcze będzie mi współgrało z “kontami Google”.\
Nie, dziękuję, postoję. Wujek Gugiel zrobił coś, co jest totalną kiszką. Niestety. Wracam do rozwiązań autorskich, choć tak bardzo chciałem stać się częścią wielkiej “google-society”. Znaczy nawet raczej, żeby moi użytkownicy się stali. :P
Zgadzam się Grzegorzu. Nadal eksperymentuję z Google Friend ale to po prostu bez sensu. WordPressowy plugin pozwala również zainstalować walla, gdzie wypowiadają się użytkownicy posiadający konta Googlowskie.
Ale:
1. wall zajmuje bardzo dużo miejsca (jeśli ma być cokolwiek na nim widać), a właściciel bloga na takie rzeczy sobie nie może pozwolić
2. z tego co zauważyłem można mieć samego walla, bez boksu z “listą znajomych”, więc po co to?
Gdyby Google Friend pozwalało chociaż dodawać nasze Googlowskie avatary do komentarzy to byłoby fajnie. Ale tak nie jest. Z Facebookiem to możliwe, chociaż nie obejdzie się bez edytowania template’u (co jeszcze przede mną).
[...] też co z Google Friend Connect i widgetami, które również miały dawać możliwość komentowania treści? Czy te produkty [...]
[...] się do innych serwisów poprzez posiadane w Google konto. Niestety wyszło z tego coś czego do końca nie zrozumiałem. Zamiast integracji mieliśmy opcje dodawania gadżetów, których od tamtej pory chyba wiele nie [...]