fake news scrabble
21

Google w brutalny sposób dowiaduje się, że walka z fake news nie jest łatwa

Google to jedna z tych firm na rynku usług informatycznych, której naturalną misją w ostatnim czasie stało się zwalczanie zjawiska rozprzestrzeniania nieprawdziwych informacji. O ile zostały podjęte ku temu słuszne kroki, okazują się one być absolutnie niewystarczające, bo... inwencja osób stojących za fałszywymi treściami jest po prostu zbyt duża.

Pojawiły się w sieci strony, na których można znaleźć potwierdzenia dla sensacyjnych czasami nagłówków prasowych. Taką misję prowadzą Snopes oraz PolitiFact, które są znane z tego, że stosunkowo szybko weryfikują przypadki, w których intencjonalnie bądź nie – kogoś poniosła fala fantazji i tym samym, uskutecznia tworzenie się nieprawdziwych przekazów w mediach. Niestety, mechanizm AdWords i jego twórcy nie przewidzieli tego, że sieć reklamowa może stać się kanałem dystrybucji fake news – nawet na takich stronach, które słyną z tego, że prostują fałszywe treści.

Na stronach PolitiFact oraz Snopes znalazły się bowiem reklamy, oczywiście skrojone pod odpowiednią grupę docelową, które oferowały czytelnikom z ich punktu widzenia atrakcyjne treści. Materiały sponsorowane w ramach AdWords dotyczyły sensacyjnych nagłówków prasowych, wedle których np. Melania Trump miałaby wkrótce opuścić Biały Dom. To oczywiście wierutna bzdura. Po kliknięciu w taką treść dostarczoną przez mechanizm reklamowy Google, użytkownik był przenoszony na stronę, która do bólu przypominała witryny reprezentujące największe firmy medialne działające w sieci. To oczywiście miało podnieść stopień zaufania do tych tworów, dzięki czemu użytkownik – rzeczywiście mógł zostać wprowadzony w błąd. A stąd jest tylko krok do tego, aby nieprawdziwą informację przekazać dalej… i dalej…

google fake news

Prawdziwym celem było jednak dostarczenie użytkownikom reklam

Po przeczytaniu kilku linijek absolutnie fałszywego tekstu wyświetlała się reklama, która była właściwie wisienką na torcie całego procederu. Z punktu widzenia twórców tej zorganizowanej akcji było to jak najbardziej opłacalne. Sensacyjny nagłówek na stronie, która podaje jedynie sprawdzone dane mógł stanowić zaproszenie do pogłębienia wiedzy – tej z kręgu prawdziwych, zweryfikowanych i wolnych od wyobraźni autora. Kontrowersyjne działanie mechanizmu AdWords oczywiście spotkało się z krytyką środowisk wspierających inicjatywy mające na celu zlikwidowanie zjawiska fake news. Trzeba jednak zastanowić się, czy rzeczywiście Google jest odpowiedzialne za powstanie tej sytuacji? Cóż, nie. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć, a Google ma tak wiele produktów pozwalających na dystrybuowanie treści, że trudno jest to w całości ogarnąć.

Mało tego, trudno jest zapanować nad rozprzestrzenianiem fake news w ogóle – również dlatego, że użytkownicy żyją w bańkach informacyjnych, w których uważają, że ich poglądy są jedynymi słusznymi i co więcej – wyznawanymi przez większość. Idea internetu zderzyła się zatem z nowymi problemami, które nijak nie ułatwiają wypleniania z niego treści, które zaburzają ten pożądany – prawdziwy, klarowny przekaz. I niestety – mimo intencji Google, Facebooka i innych podmiotów, raczej fake news się nie pozbędziemy. Wszystko to dzieje się również z powodu braku odpowiednich kompetencji wśród czytelników, które pozwalałyby im na weryfikowanie informacji na bieżąco.

  • Grzegorz

    Rany… Trudno się dziwić! Te tzw. fake news mają swoich realnych odbiorców. A oni nie grzeszą nadmiarem inteligencji (w dużej ilości przypadków ekspress do kawy z Kickstartera ma większe IQ). Do tego dochodzi „nowe dziennikarstwo” łączące skrypty w PHP z pracą pryszczatego licealisty.
    Płaska ziemia z nieszczepionymi Reptilianami ma i będzie się miała dobrze.Skoro prowadzenie serwisów w necie polega na sprzedawaniu miejsca na reklamy z minimalną ilością na bylejakie treści, to czegóż lepszego oczekiwać? Chyba tylko nadejścia Planety X z lepszym internetem i „krackowanym” WiFi.

    • Sławomir Lech

      Odkąd Obama wsadził sceptyków globalnego ocieplenia i plaskoziemcow do jednego koszyka, łatwo się domyślić kto zyskuje na szerzeniu się idei płaskiej ziemi.

    • Piotr Potulski

      A w jakim koszyku mieliby siedzieć ludzie sceptyczni wobec działania termometru?

    • Sławomir Lech

      Nikt nie neguje tego, że klimat się zmienia, ale to co powoduje tę zmianę i co powoduje ta zmiana. Rozsądnie myśląc epoka lodowcowa jest znaczne gorsza bo spowoduje głód i zmiejszenie populacji. Ocieplenie klimatu tworzy więcej deszczy, przez to w przeszłości Sahara i Australia były zielone, a z drugiej strony więcej ziem uprawnych na północy Rosji i Kanady będzie dostępnych.

    • Piotr Potulski

      Myślę, że jest sporo osób, które negują zmiany klimatu jako takie. Jeszcze więcej osób jest sceptycznych wobec przyczyn tego ocieplenia (konkretnie – czy jest to skutek działalności człowieka). Większość naukowców zajmujących się zjawiskiem przychyla się do takiej opinii. Co do twojego podejścia, które sam nazywasz „rozsądnym myśleniem” – nie wiem. Ja się na klimacie nie znam. Staram się zapoznawać z opiniami ludzi mających w tej sprawie większą wiedzę i jakoś nie słyszę zbyt wielu pozytywów.

    • Sławomir Lech

      Naukowcy, którzy mówią jedynie aby zmniejszać spalanie paliw kopalnych, ale dziwnym trafem nie są zainteresowani zmniejszaniem CO2 w atmosferze. Lasy produkują tyle samo gazów cieplarnianych co absorbują, ponieważ jak drzewo umiera gnije, rozkłada się i cały węgiel wraca z powrotem do atmosfery w postaci metanu lub dwutlenku węgla. Jak temu zapobiedz? Budując dom z drewna, węgiel jest tam uwięziony, po stu latach trafia na wysypisko, gdzie część zamienia się w metan a część zostaje pod ziemią na zawsze. Ale nikt tego nie robi, chociaż wszyscy uczeni o tym wiedzą, ciekawe czemu.

      Również nie mówią o kurczącej się Saharze od 10 lat, ten temat nie jest im w smak.

    • Piotr Potulski

      Ograniczenie ilości gazów cieplarnianych w powietrzu oznacza magazynowanie ich w stanie związanym „gdzieś”. Np. wewnątrz kopalni węgla kamiennego, lub złoża ropy naftowej, więc ograniczenie wydobycia i spalania paliw kopalnych wydaje się mieć sens. Podobnie jak zwiększenie ilości biomasy na ziemi. To, że Sahara się częściowo zacznie nadawać do uprawy, nawet jeżeli okaże się prawdą, nie specjalnie będzie pocieszeniem dla niedługo byłych mieszkańców wysp Salomona, albo mieszkańców terenów nawiedzanych regularnie przez klęski żywiołowe występujące w wyniku zmian klimatycznych. To argument na zasadzie „ok, dom się spalił, ale chociaż można w popiele ziemniaki upiec”. Dyskusja trochę o niczym – faktycznie klimat się ociepla – fakt. Jest to efektem działalności człowieka – teoria mająca solidne podstawy. Przewidywane skutki – wróżenie z fusów. Jedno co wiadomo, to, że będą one znaczne, a szybkie zmiany środowiska to nie jest to co ludzie lubią i uważają za korzystne.

    • doogopis

      Dlatego w latach 70 straszyli globalnym oziębieniem! https://uploads.disquscdn.com/images/fe818003de31c23524c201842b24c6038490eef02cc1103c0041066e57886f53.jpg
      Ciekawe jak szybko ludzie zapomnieli! https://uploads.disquscdn.com/images/9f471838dd463467673f4ef3fcbf65e86a7ebec0d67928029a2295e8d7f29608.jpg 5 stopni globalnie spadła temperatura i teraz z identycznych powodów ziemia sie grzeje! https://uploads.disquscdn.com/images/7c208d56be0cb9d1700ee8dc4b34780dccfac7c2b6ca3fb16271a0449d1deda6.jpg nie do końca rozumiem jak ludzie mogą to łykać?

    • prawda, wykorzystują association fallacy

    • Ale są też takie fake newsy, które świetnie udają prawdziwe informacje i nawet ci uświadomieni użytkownicy mają spore problemy…

    • Grzegorz

      Owszem. W takich sytuacjach brakuje dziennikarzy. Tych prawdziwych. Nie po kursie WordPressa i PHP.
      Weryfikacja informacji jest jedną z podstawowych rzeczy, przecież źródłem nie może być Twitter czy forum jakieś…

    • doogopis

      To co jak ktos nikomu nic złego nie robi to co nie może se mieć kanału nawet o płaskiej ziemi? Nikt nikogo nie zmusza do oglądania,a jak to nie prawda to przecież ktoś sie kapnie i przestanie oglądać! Nikt z tego powodu kaleką sie nie stanie.
      Już bez przesady ! Kiedyś istniała jakaś wolność słowa. A w necie miejsce każdemu sie znajdzie.
      Zresztą jak dzisiaj widok ziemi z kosmosu to jałowa animacja gdzie 24 żadna chmurka milimetr kształtu nie zmienia żadna sie nie pojawia ani nie znika! Żałosne!
      https://m.youtube.com/watch?v=ceJOBFj3hKs
      A reptilianie i ufo wymyśliła telewizja! Pz nie wspomina o takim czymś! https://uploads.disquscdn.com/images/dbed796e447fd545d36e7d8e220145fed86abbe51b4ae598392f9054c7663f7b.png
      A ziemia po 5km opada 2metry tylko narazie nauka nie potrafi tego wykryć. Jak 620m jest problemem! Wiadomo że poprostu tego nie widać! Magia!
      Fejk njusy to akurat nie to! Tylko państwo pod pozorem walki cenzuruje co im sie nie podoba!

    • yfrtytgyh
    • doogopis

      No i tyle możesz właśnie!

  • TemporaryPL

    Redaktorze, a jak redaktor sklasyfikuje np. takiego newsa? Rozumiem, że jako czytelnikowi „brakuje mi odpowiednich kompetencji które pozwalałyby na weryfikowanie informacji”, ale tak na prosty rozum, gdy widzę w anglojęzycznych serwisach niepotwierdzone plotki i dywagacje w kwestii Apple Pay w Polsce, a później otwieram Feedly i widzę niebudzący wątpliwości nagłówek na AW: Apple Pay w Polsce ma ruszyć już w przyszłym tygodniu! to oczywistą myślą jest „o, fake news”.
    Zerknijmy na definicję fake news w Wikipedii, przeczytamy tam m.in.: „Fake news often employs eye-catching headlines or entirely fabricated news stories to increase readership, online sharing and Internet click revenue.” Jakby się zgadzało.

    Chyba, że redaktor dochował rzetelności, uzyskał potwierdzenie i w przyszłym tygodniu naprawdę ruszy w Polsce usługa Apple Pay – wtedy przyjdę i wielkimi literami odszczekam wstrętne i nieuzasadnione podejrzenie o fake newsa ;)

    https://uploads.disquscdn.com/images/b4084524ba467a7da73352d01edd50288ddd17f11cb415a9c8f220610f456c50.png

    • Nie jestem uprawniony do klasyfikowania treści w tym medium pod tym względem. :)

    • Kamil

      Pisane w ogromnych emocjach, na gorąco. Po połączeniu wszystkich kropek (pln w AppStorze, plotki które słyszymy już od dawna; rzetelne i wiarygodne źródła) autor wyraża naprawdę szczerą nadzieję, że to co napisał, jest prawdą :). No i to zdjęcie, które jeszcze bardziej podsyciło emocje!

      Mimo wszystko: we wpisie napisane są powody, przez które powstał ten nagłówek. I jeżeli treść okaże się fake newsem (a mam nadzieję, że tak nie będzie), to znak, że i autor został oszukany. Przez kogo — wszystko jest we wpisie.

      Ogólnie sprawa fake newsów jest bardzo trudne. Bo to tak jak ze wszystkimi plotkami i doniesieniami, z których… nie wszystko okazuje się prawdą. Dlatego zawsze podajemy źródła i staramy się opisać całą historię.

      Inna rzecz to taka, że tytuły nie mogą mieć całego akapita tekstu („Według zagranicznych serwisów które specjalizują się w Apple, Apple Pay miałoby ruszyć w kilku europejskich krajach — w tym również w Polsce — już w przyszłym tygodniu”), stąd „skróty”.

  • doogopis

    Google walczy z fake news,czyli wprowadza mechanizmy by łatwo i szybko cenzurować wszystkie niewygodne z różnych powodów treści.
    Ostatnio nawet przedefiniowali faszyzm żeby czasami z polityką skojarzenia nie było co do orientacji! https://uploads.disquscdn.com/images/57a86d559647e52555aa7d69000a51440cfc127c7bb6d66d92308efc2bf1933c.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/5c38bfe9cdcf130634383e9e7147aea35ea2902a9cefe87b7171d39ae0b57d44.jpg to gdy już sie widzi elementy walki politycznej to wiadomo że oni reprezentują kogoś interesy. Fejk na pewno ma u nich swoje znaczenie,a inne na oficjalu!

  • lol

    „że sieć reklamowa może stać się kanałem dystrybucji fake news –
    nawet na takich stronach, które słyną z tego, że prostują fałszywe
    treści”

    PORÓWNAJCIE Z:

    „ogrod pelen drzew jablkowych stal sie miejscem dokonywania przestepstw !!! nawet w miastach ktore slyna z łapania zlodzieji jablek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

    No i co teraz, jak zyc…

    Trzeba zaczac od czytania normalnych artykulow ktore juz chyba zniknely z sieci na dobre.