Google
36

Hej, Google! Z tym rozwiązaniem koniecznie wpadnijcie do Polski

W Polsce zrobiło się już znacznie chłodniej i na dobre rozpoczął się sezon grzewczy. W miesiącach jesiennych, zimowych oraz wczesnowiosennych dotkliwiej niż zwykle odczuwamy skutki zanieczyszczenia powietrza. Astmatycy, osoby starsze oraz dzieci i inne osoby szczególnie narażone na efekty oddziaływania niebezpiecznych pyłów nie mają teraz lekko.

Jednak smog to nie problem tylko w Polsce. Mimo, że wcale a wcale nie uchodzimy za klimatyczny raj, inne miejsca na świecie borykają się z podobnym problemem. Silnie zurbanizowane regiony, obłożone sporą ilością fabryk emitujących szkodliwe substancje są szczególnie narażone na powstawanie smogu. Google w ramach usługi Earth skonstruowało interaktywne mapy zanieczyszczenia powietrza – na razie tylko w Kalifornii (dokładnie w San Francisco oraz Los Angeles). W kooperacji z firmą Aclima, udało się określić miejsca, w których zagrożenia wynikające ze słabej jakości powietrza są najwyższe.

Mechanizm Google Earth przedstawia mapy drogowe nałożone na zdjęcia satelitarne – ponadto naniesiono na nie również odczyty stworzone przez firmę Aclima. Samo pozyskanie danych to tylko wierzchołek góry lodowej – Google ma nadzieję na to, że naukowcy otrzymując taką porcję niezwykle ważnych informacji będą w stanie tworzyć lepsze modele przeznaczone do walki ze smogiem oraz szkodliwymi pyłami. Dzięki pracy Google oraz Aclima, eksperci będą w stanie kontruować również znacznie lepsze prognozy, w których uwzględnia się także wpływ warunków atmosferycznych na powstawanie niebezpiecznego smogu.

Warto wiedzieć, że smog, który występuje w tym regionie jest nieco inny – chodzi tutaj zarówno o sposó jego powstawania jak i jego składniki. O ile w Polsce występuje przede wszystkim smog typu londyńskiego (czyli taki, który tworzy się w miesiącach zimowych / jesiennych) w trakcie inwersji temperatur z uwzględnieniem umiarkowanej strefy klimatycznej, tak obszar badań Google oraz Aclima obejmuje smog typu Los Angeles – powstający w miesiącach letnich w strefach subtropikalnych i mający charakter ozonu troposferycznego.

Tak, Google. Chętnie byśmy zobaczyli, jak sobie dajecie radę w Polsce!

Polska w niechlubnym rankingu krajów UE, które borykają się z największymi stężeniami pyłu PM2.5 zajmuje smutne, pierwsze miejsce. Na początku tego roku zanotowano rekordowe stężenia PM10 oraz PM2.5 przekraczające normę nawet o 3000%. To zdecydowanie nie wpływa korzystnie na zdrowie osób mieszkających w miastach, choć należy tutaj nadmienić, że istnieją również tereny słabiej zurbanizowane, które borykają się z podobnym problemem m. in. z powodu specyficznego ukształtowania terenu. Google w Polsce miałby zatem naprawdę sporo pracy, która z pewnością nie poszłaby na marne. Niemniej, obok zmian w polityce energetycznej (zwracając się ku czystszej energii) należy wpływać na świadomość osób utrzymujących gospodarstwa domowe – piece domowe odpowiedzialne za tzw. „niską emisję” ogromnie przyczyniają się do niekorzystnego stanu rzeczy. Problemem są niekorzystna dla środowiska technika rozpalania pieców na paliwo stałe, słaba jakość opału lub jego nieprawidłowość oraz instalacje w opłakanym stanie.