42

Google, daj spokój! Nikt już nie chce kupować tych smart zegarków

Miała być rewolucja, nowy fenomen i szaleństwo, a wyszło? Inteligentne zegarki wydają się kończyć jeszcze zanim na dobre weszły do mainstreamu.

Dziś Konrad pisał o nadchodzących smartwatchach z Androidem, za których produkcję ma odpowiadać sam Google. Teoretycznie mogłoby się wydawać, że to duża szansa dla tej kategorii sprzętu. Twórcy Androida nieczęsto wypuszczają na rynek produkty sygnowane własnymi markami, jak Nexus czy Pixel. W przypadku smartfonów notują jednak bardzo dobre wyniki, a więc ich wysiłek opłaca się. Sęk w tym, że tam wygląda to inaczej i czysty Android z aktualizacjami od Google’a to fenomen, który przyciąga wiele duszyczek zrażonych nakładkami graficznymi i opieszałością producentów. Za software w smartwatchach Google odpowiadał od samego początku, a więc nic się w tej kwestii nie zmienia. To jednak najmniejszy problem.

Smartwatche jako kategoria sprzętu są po prostu już teraz właściwie martwe. W minionym roku widać to było po ruchach największych producentów. Właściwie nikt poza ASUS-em (fenomenalnie wyglądający Zenwatch 3) nie ośmielił się wprowadzić nowego produktu. Samsung nieco odświeżył Geary S2, nadając im nową nazwę i poprawiając design. To samo zrobił Apple, jedynie lekko modyfikując Apple Watcha. Lenovo i Huawei odpuściły niemal całkowicie – podobnie zresztą jak LG, które w końcu wypuściło Urbane’a z LTE (i słuch po nim zaginął). Gdzieś tam jeszcze nieśmiało podrygują szwajcarskie i amerykańskie firmy produkujące zegarki, które nie chcą się obudzić z ręką w nocniku, więc rozszerzają swoje portfolio o smart zegarki. Wydaje się to jednak raczej działaniem motywowanym czymś w rodzaju „bo tak wypada”, aniżeli faktycznie świadomą strategią ekspansji w tym segmencie.

A tymczasem klienci mają to gdzieś, bo mimo upływu czasu smartwatche ciągle za zbyt wiele oferują zbyt niewiele. Możliwości tego typu urządzeń sprowadzają się do monitorowania aktywności fizycznej i powiadomień. To samo robi MiBand za kilkadziesiąt złotych. Fakt, nie ma wyświetlacza i fajnego wyglądu. Ale czy dla wyświetlacza i fajnego wyglądu warto płacić za taki gadżet 1500 złotych? Rynek wearables spodziewał się w 2016 roku boomu i wzrostów rzędu 60 proc. A tymczasem jest to obecnie zaledwie 24,6 proc., z czego większość generowały tanie opaski fitness i im podobne. Jeśli porównamy trzeci kwartał br. z analogicznym okresem w 2015, widać spadek sprzedaży o 52 proc. Aż 70 proc. segmentu smartwatchy to Apple Watch, który w Q3 2015 sprzedawał się w liczbie 4 mln egzemplarzy, a w tym roku, w trzecim kwartale w liczbie 1,1 mln. To aż 72 proc. mniej. I jak tu wierzyć w inteligentne zegarki?

Trudno powiedzieć, jaka przyszłość czeka ten segment. Póki co jest jednak zdecydowanie za wcześnie na sukces. Może za kilka lat, gdy inteligentne zegarki faktycznie staną się inteligentne za sprawą wbudowanych asystentów głosowych, ktoś zacznie traktować ten sprzęt poważnie. Póki co dla zdecydowanie większości ludzi są ciekawostką.

  • rz

    Dajcie już spokój z tym, że nikt nie chce kupować smart zegarków :| Mega irytujące… Ja chcę! Ale ta technologia nie jest jeszcze dojrzała, czekam na takie, które będą trzymać dłużej, może ostatecznie skuszę się na S3.

    • Ja też chcę smartwatcha, ale za rozsądną cenę. Te obecne to fajne zabawki, ale za drogie. Trochę też bateria słaba jak na zegarek. Ale niech pracują kiedyś gdy będzie chodził tydzień na ładowaniu i kosztował £100 to kupię.

    • rz

      Pożądne zegarki w sumie zawsze kosztowały sporo, więc może cena nie jest najważniejsza – ale to co się za nią dostaje ;)

    • Marx

      jestem zaskoczony że takie rozsądne komentarze. Bloger bzdury klepie a komentujący sprowadzają go na ziemię. Brawo!

      Smartzegarki muszą wyglądać, działać długo na baterii, wtedy będą interesujące. Póki co sprawdzają się świetnie ale tylko w niszach jak fitness.

    • Kwarc

      Statystyki pokazują, że jesteś ewenementem…

    • rz

      Jak widzę taką informację: „W Q1 2016 sprzedano zaledwie 4,2 miliona smartwatchy” to łapię się za głowę. Sprzedali miliony produktów i piszą, że to tylko. Czy wszystko musi się sprzedawać jak smartfony? To chyba normalne, że smartwatch nie jest niezbędnym sprzętem, tak jak zegarek nie jest niezbędny i nie każdy go nosi…

    • Kwarc

      Wiesz, wszystko jest względnie. Cztery miliony to duża liczba, ale nie aż taka, by nazwać smartwatche popularną elektroniką.

    • Marx

      ciekawe ile sprzedano zegarków analogowych w zbliżonych cenach?

    • zebba

      Około 150 mln.

    • Marx

      w zbliżonych cenach?

    • I ja też kupiłbym choćby zaraz. Czekam tylko na niezależną kartę sim, android pay i OK Google.

  • jamo

    Nikt , nigdy , zawsze !
    Nigdy nie mów nigdy to chyba najpopularniejsza fraza zbudowana z kwantyfikatorów. Panie redaktorze daj Pan spokój !

  • akson

    to nie zegarki, tylko zabawki dla… starszych dzieci tak po 20, ktore ciagle nie moga wyjsc z piaskownicy… uzytecznosc / funkcjonalnosc poziom zalosc … ze o czasie dzialania nie wspomne bo w tym przypadku raczej trzeba mowic o czasie niedzialania …

    • Nottenick

      Jaką użyteczność i funkcjonalność mają zwykłe analogowe zegarki, ze ludzie kupują i takie po kilka tysięcy złotych? Wskazywać czas to potrafi byle zegarek z odpustu za 10 zł a jednak znajdują się chętni by za identyczną FUNKCJONALNOŚĆ ale z grawerem „swiss made” płacić grube tysiące?

      Zarówno cena jak i funkconalność w przypadku zegarków trochę inaczej sie definiuje niż w przypadku innych przedmiotow codziennego użytku.

    • Ymnytor

      Zwykle zegarki to obecnie po prostu biżuteria, taka jak np. pierścionki. Tu nie chodzi o funkcjonalność, a o styl. Smartwatche nigdy im stylem nie dorównają

    • Artur Łukasz

      Drogi zegarek kupuje się dla kaprysu albo żeby pokazać swój status społeczny.

      Nadal wolę drogi analogowy zegarek i do tego smart opaskę.
      Za 1500 można już coś kupić :)

    • Lukasz

      Tak tylko w tych normalnych i wygórowanych zegarkach bateria działa jak trzeba a w niektórych to nawet nie trzeba zmieniać,już nie mówię o ładowaniu. Za taką cenę to pasuje żeby zegarek dłużej pochodził,a technologia którą teraz dysponujemy nie pozwala na to.Kropka.

  • Tomasz2D

    Jak to nikt? Ja jestem nadal zainteresowany smart zegarkiem.

  • Artur

    Ja używam już od 3 lat i nie wyobrażam sobie dni bez takiego zegarka. Oczywiście wszystko zależy od tego kto jaki prowadzi tryb życia. Technologia ta dopiero się rozwija i myślę, że smartwatche maja przyszłości. Kupują je osoby które traktują nie tylko jako gadżet, ale też narzędzie pracy. W paru sprawach już mi uratował tyłek.
    Cieszę się że Google rozwija Wear i czekam cierpliwie na wersję 2.

    • disqus00001

      Jak używasz? Jak uratował Ci tyłek? Napisz kilka słów. Szukam powodów, żeby zechcieć sobie kupić.

    • jamirq!

      Chociażby to, że nie przegapisz ważnego przypomnienia lub telefonu. Ja zaczynałem od opaski sony, która pozwoliła mi mieć wyłączony dzwonek przy małym dziecku nie tracąc na funkcjonalności telefonu. I tak od 2 lat telefon w stanie bez dzwonka, a aktualnie genialny Pebble time na nadgarstku

  • QWERTY

    Smartwatchy raczej nikt nie uratuje

    • W temacie

      Nic to nie uratuje android wear…
      Seria gear na tizenie ma sie dobrze, a patrzac na zainteresowanie gear s3 nawet lepiej nic dobrze:)

    • QWERTY

      no jakoś nie jest one aż tak wielkie i nie uratuje tego rynku

    • W temacie

      Nie musi ratowac rynku, bo po co… android wear upadnie, bo musi…
      Tizen zostanie i biorsc pod uwage dobra sprzedaz i jakosc gear s3 – smartwatch moze miec sens jesli robo go odpowoednia firma i w odpowoedni sposob.

    • QWERTY

      Pokaż dane to uwierzę

    • W temacie

      Poszukaj sobie. Ja czytalem gdy byla przedsprzedaz, widzialem ile sie sprzedawalo nawdt w biednej polszy. Nie wyciagne ci starych aukcji na ktory serki sie wyprzedaly (tylko u nas, gdzie wiekszosc ma tansze telefony).
      Co do europy zachodniej i USA- just google it.

    • QWERTY

      Poszukaj mi bo ich nie odnalazłem

    • W temacie

      Jasne, juz marnuje awoj czas, zeby ci czegos poszukac… nie moja wina ze jestes nieudolny…

    • QWERTY

      Nic nie znalazłem w Google i w Bingu i nie moja wina że wyciskasz kit

    • W temacie

      Jak googlujesz po polsku to nie moja wina:)usisz szukac danych z polowy listopada jesli chodzi o zachod. A u nas to raczej moje dane na podstawie obserwacji sklepow internetowych, info z brandstorow i allegro wiekszych firm.

    • Marx

      nie musi, choć to co prezentuje aktualnie wear jest słabe, a nowa wersja wciąż się opóźnia. Google ma jednak taki potencjał że jest szansa na naprawę Wear.

  • MrVik

    Obecnie rzeczywiście funkcjonalność zegarków jest według mnie dosyć niska, ale nie ze względu na małą ilość funkcji tylko przez krótki czas pracy akumulatorów. Nie oczekuję od zegarka, że będzie mi wyświetlał filmy FullHD, ale że przez co najmniej kilka dni nie rozładuje mu się akumulator przy typowych zastosowaniach do jakich nadaje się zegarek – powiadomienia, wyświetlanie SMS, sterowanie aplikacjami działającymi na smartfonie.

  • W temacie

    Jasne sa martwe… android wear jest martwy a nie same smartwatche. Gears s3 frontier sprzedaje sie bardzo dobrze i w ogole ciezko do dorwac. Mam od 2 tygodni i jest rewelacyjny. Mialem w sumie 5 sart zegarkow, w tym w na AW i powiem szczerze… google jest 10 lat za tizenem.
    Gear s3 frontier – rewelacyjne wykonanie, swietny wyglad, bateria na 4 dni, intuicyjna obsluga i dobre apki. Czego chciec wiecej:)

  • Dawid

    Właśnie dzisiaj kurier przyniósł mi nowego Pebble Time Steel. Po tym jak mój pierwszy Pebble poległ podczas wakacji, spokojnie czekałem na zamówionego już wtedy Pebble’a z Kickstartera. Niestety się nie doczekałem, dlatego korzystając z okazji nawet się nie zastanawiałem, kiedy niedawno nowy mogłem kupić za 350zł. To paradoks ale to właśnie zegarki Pebble były dobrze przemyślanymi UŻYTECZNYMI urządzeniami. Pebble w przeciwieństwie do reszty nie próbował ludziom wmówić że zegarek zastąpi im telefon. Poza tym, mój pierwszy Pebble trzymał mi 10 dni, rekordy sięgały 2 pełnych tygodni. Przy tak długim czasie działania miał „zawsze” włączony ekran – spoglądam na zegarek i widzę godzinę – a pozostali producenci? Żeby zobaczyć godzinę trzeba coś wcisnąć albo wykonać jakiś sztuczny gest ręką w odpowiednim tempie itd…. użyteczność super :/ No ale „wiodący” producenci myśleli że rzucą na rynek jakieś nieprzemyślane u podstaw urządzenia i że ludzie to łykną…. a Pebbla szkoda, paradoks.

    • jamirq!

      Dokładnie. Pebble jest jedynym zegarkiem który jest tym czym powinien być. Nie zastępuje telefonu, ale genialnie go uzupełnia i nie woła ładowarki co drugi dzień.

  • Część ludzi chce smartwatche. Ale lepsze, niż te, które są teraz. I wolą poczekać, aż będą funkcjonalniejsze i tańsze zarazem. Tytułem clickbaitowym sugerujesz, żeby Google przestało robić SW, a w treści nie widzę rozwinięcia tego stanowiska. Nie każdy produkt musi być nastawiony na mainstream.. Są przecież też nisze, które może kiedyś wyewoluują do mainstreamu (gry wideo, Internet i smartfony tak zrobiły).

  • Daniel

    Nie rozumiem takiego nastawienia.”Dajcie spokój z smart watchami”. Sam jestem posiadaczem takiego sprzętu i nie narzekam. Fakt ma mniejsze zastosowanie niż smartphone czy tablet ale jednak jest zawsze pod ręką i nie muszę sięgać po telefon. Zgodzę się z tezą, że jeszcze one nie są tym czym powinny ale to nie to samo co TV z 3D albo teraz VR, który pewnie spotka ten sam los co 3D. No ale co się dziwić, że smart watch’e mają małą popularność jak większa część osób korzystających z smartphone’ów jest po prostu stałymi klientami stron/aplikacji od FB i Snap

  • Marek Czesio Pi

    Smartwach może mieć świetlana przyszłość, ale do tego musi dojrzeć cały ekosystem… wyobraźcie sobie ze zegarek może być naszym identyfikatorem, dom samochód praca, płatności etc… ułatwienie życia ale to wymaga by każdy używał standardów…
    po co minportfel i 10 kart:
    płatnicze dowód, prawo jazdy, ikea orlen etc etp… dlaczego to nie może być w zegarku i … i poprostu tego używać…
    No tak a jak ktoś mi zegarek ukradnie, to i tak nie zna mojego PINu… to mogę go zablokować z telefonu… to mogę użyć alternatywnie telefonu… to mogę użyć innego telefonu gdzie się zaloguje i potwierdzę kodami które tylko ja znam…

    • Marx

      po co kod, czytnik palca wystarczy

    • Marek Czesio Pi

      No tak, po kradzieży zegarka będą palce odcinać :)

    • Marx

      A teraz kradną telefony razem z palcami?
      Zresztą martwy palec nie powinien działać w takim czytniku. Są już takie rozwiązania.