Google Chrome może przemówić ludzkim głosem, przeczytać oraz opowiedzieć o zawartości strony www

chromevox

Jeśli chodzi o ułatwienia dostępu dla osób niepełnosprawnych Google wykazuje się niemałą kreatywnością i starannością. Rozszerzenie ChromeVox, które już od jakiegoś czasu można znaleźć w Chrome Web Store, tylko to potwierdza. Ale to nie tylko znaczny ukłon w stronę tego typu użytkowników internetu. Z ChromeVox skorzystają bowiem wszyscy. Jak wygląda działanie rozszerzenia w praktyce?

ChromeVox to projekt, który już od pewnego czasu jest rozwijany przez Google. Koncern jednak dopiero teraz rozpoczął promocję rozszerzenia, z którego skorzystać mogą użytkownicy przeglądarki Google Chrome i systemu Chrome OS. W jego ramach otrzymujemy rozbudowane narzędzie, które przeczyta treść strony www, a także opowie o tym co się na niej znajduje.

Rozwiązanie to jest przede wszystkim dedykowane osobom niepełnosprawnym, co przedstawia wideo promocyjne, które koncern wczoraj umieścił na kanale na YouTube.

Myślę jednak, że nie tylko oni z chęcią je zainstalują. ChromeVox dobrze spisuje się również jako lektor dla wszystkich pozostałych internautów, którzy zamiast czytać wolą wysłuchać danego artykułu z sieci. Póki co obsługiwany jest niestety tylko język angielski, więc syntezator mowy dość pokracznie radzi sobie z artykułami po polsku. Wprowadzenie rodzimej mowy może trochę potrwać (o ile w ogóle nastąpi).

Jak ChromeVox działa w praktyce? Po aktywowaniu wtyczki fragmenty stron, które są w danym momencie czytane otacza pomarańczowa ramka. Użytkownik może w prosty sposób, za pomocą skrótów klawiszowych nawigować pomiędzy nimi. Do dyspozycji oddano ogromną liczbę kombinacji. Regulują one m.in. szybkość czy głośność mowy. Wszystko zostało zaprojektowane tak, by osoba niewidoma po opanowaniu wszystkich skrótów nie miała najmniejszych problemów z obsługą sieci z rozszerzeniem ChromeVox.

Rozszerzenie wykorzystuje syntezator wbudowany w system, lecz jeżeli nasz komputer takowym nie dysponuje możemy skorzystać z zewnętrznej usługi TTS, instalując dodatkową wtyczkę Lois opartą na open-source’owym Pico, dzięki której Chrome będzie przemawiać do nas kobiecym głosem niezależnie od platformy, na której pracujemy.

Cieszy fakt, że wielkie koncerny nie zapominają o tych użytkownikach, którzy bez odpowiednich narzędzi i wsparcia z ich strony mieliby ogromne trudności by efektywnie wykorzystywać internet oraz komputery do pracy, nauki oraz rozrywki. Narzędzia typu ChromeVox to nie tylko wielki ukłon w ich stronę, ale też ciekawy dodatek dla wszystkich pozostałych, którzy mogą w ten sposób przesłuchiwać, a nie przeglądać artykuły na ulubionych stronach. W dobie rosnącego zainteresowania audiobookami tego typu rozwiązanie powinno również cieszyć się popularnością.

Więcej informacji na temat ChromeVox, dokumentację oraz linki do grup dyskusyjnych znajdziecie na stronie rozszerzenia.

» «
  • moi

    A w operze to… 

  • http://PodstawyBiznesu.pl/ Wojciech Wesołowski

    Google jak widać nie tylko zbiera nasz dane osobowe …. ale robi też dobre rzeczy … jak ten projekt … choć nie znalazłem informacji czy lektor jest po Polsku .

  • http://szukamlokum.pl/ Mariusz

    Często zamiast czytać artykuły np na onecie, włączam lektora który czyta dany artykuł, w tym czasie robię coś zupełnie innego na komputerze, więc takie rozwiązanie jest dobre nie tylko dla inwalidów. Polecam promowanie takich aplikacji!

  • Dominik Paszkiewicz

    Trzeba tylko pamiętać, że jakkolwiek jest to dobra inicjatywa, aplikacje Google są mimo starań słabo dostępne dla osób niewidomych. Każdy użytkownik niewidomy korzysta ze swojego własnego czytnika ekranu (ChromeVox jest takim przeglądarkowym czytnikiem ekranu). Z tego powodu korzystanie z ChromeVox przez osoby niewidome czy w znacznym stopniu niedowidzące może być traktowane jako ciekawostka.

    Niewykluczone, że mogłoby to być ciekawe narzędzie (środowisko) do współpracy użytkowników z niepełnosprawnością w Google Docs (które są obsługiwane słabo przez prawdziwe czytniki ekranu). Szkoda tylko, że na razie synteza mowy nie jest po polsku też.

  • Qwqq

    A może Ivonę by zaprządz do polskiego peplania?

  • Karol Waszak

    Skoro wykorzystuje wbudowany w systemy syntezator, to dość logiczne, że będzie mówił dostępnymi w nich głosami. Na OS X Lion wystarczy zainstalować głos Agata a ChromeVox przemówi po polsku (i to bardzo sprawnie). Inną kwestią jest, że rozszerzenie wyrzuca mnie z przeglądarki i to bardzo systematycznie.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wielcy Hollywoodu stworzą nowy system dystrybucji filmów HD, aż strach się bać

Przebić się przez niektóre informacje prasowe to prawdziwe wyzwanie. Ale dziś było warto, dowiedziałem się bowiem, że kilka firm z...

Zamknij