essential smartphone
12

Essential ma problem większy, niż kiepsko sprzedający się telefon

Jeżeli uważacie, że wybuchające telefony lub takie, które w ogóle się nie sprzedają to największe problemy, jakie mogą spotkać producenta, to lepiej popatrzcie na to, co dzieje się w szeregach firmy Essential. Pierwsze urządzenie podmiotu stworzonego przez "ojca Androida" - Andy'ego Rubina to sprzedażowa i finansowa klapa. Ale to nie koniec problemów - szef firmy wydaje się być zamieszany w aferę z "nieprawidłowymi stosunkami między pracownikami".

Wszystko to miało się odbyć jeszcze wtedy, gdy Rubin pracował w Google. Firma ta, mimo że stanowi marzenie pracowników sektora IT, głównie z powodu bardzo wysokich zarobków, licznych benefitów oraz warunków pracy w biurach, to kieruje się również pewnymi zasadami. Jedna z nich stanowi o tym, że osoba zajmująca stanowisko kierownicze, nie może wchodzić w bliższe relacje z podwładnymi. I właśnie dlatego, Rubin musiał opuścić szeregi wyszukiwarkowego giganta – w 2014 roku rozpoczęło się wewnętrzne śledztwo, w którym rozpatrywano to, czy rzeczywiście dopuścił się wykroczenia względem tego punktu regulaminu. Jak podaje The Information, sprawa ta nie ma żadnego związku z molestowaniem seksualnym – Andy Rubin najprawdopodobniej wdał się w romans z pracownicą, która była jego podwładną.

Po odejściu Rubina z Google, sprawę zamieciono pod dywan tak, aby uniknąć głośnego skandalu. Po trzech latach, informacje te wypływają na wierzch i wiele wskazuje na to, że na fali licznych oskarżeń względem celebrytów dopuszczających się czynów lubieżnych, Andy Rubin może zostać wciągnięty do mało zaszczytnego panteonu znanych i poważanych osób, które w miejscu pracy nie potrafiły oprzeć się swoim żądzom.

Andy Rubin, Essential

Wygląda na to, że Andy Rubin może oberwać rykoszetem

Media, mimo jednoznacznych sygnałów o braku dowodów na molestowanie seksualne zaczynają się doszukiwać możliwych wątków wskazujących na przewiny większe, niż złamanie wewnętrznego regulaminu. Wszystko to związane jest z ostatnimi doniesieniami o głośnych nazwiskach ze świata showbusinessu, które mają za sobą bardzo niewygodną przeszłość. Kevin Spacey – popularny aktor filmowy i serialowy w tym momencie przeżywa ogromny kryzys – z jego powodu superprodukcja Netfliksa została natychmiastowo „wygaszona”, a jego kariera stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. Wszystko to z powodu „spowiedzi” jego ofiary, która wskazuje na jego nieprawidłowe zachowania.

Andy Rubin zapewne chce uniknąć podobnego skandalu, który mógłby zostać oparty tylko na domysłach. Nie chce się skazywać również na ostracyzm w branży i… po prostu nie wychyla się licząc na to, że sprawa odpowiednio przycichnie za jakiś czas. Niestety, internet bardzo rzadko zapomina takie afery i może się okazać, że Essential Phone będzie kojarzony nie tylko z klapą sprzedażową, ale i ojcem Androida, który… po prostu nie mógł oprzeć się kobiecie w pracy.

  • panmarcin

    Kevin Spacey – popularny aktor filmowy i serialowy w tym momencie przeżywa ogromny kryzys – z jego powodu superprodukcja Netfliksa została natychmiastowo „wygaszona”, a jego kariera stanęła pod ogromnym znakiem zapytania.

    Ja tam myślę, że pomijając House of Cards to Spacey najlepsze lata swojej kariery ma już mimo wszystko za sobą. Bądź co bądź, ale aktorem jest/był świetnym i nic tego nie zmieni.

    • rdubisz

      Tylko co mu z tego, że jest świetnym aktorem, skoro nie będą chcieli go obsadzać?

    • panmarcin

      To się jeszcze okaże ;-)

    • Jack Morgan

      Taki na przyklad Mel Gibson mial ostatnich kilka lat olbrzymi problem z pozyskiwaniem rol w filmach. Teraz zaczyna sie z powrotem wslizgiwac.
      Co prawda natura jego przewin byla troche inna. W jego wypadku chodzilo o dosc powazne uprzedzenia co do przedstawicieli narodu wybranego i malujace go w niezbyt dobrym swietle nagrania z rozmow z zona.

      Ale i „pedofilia” (sa ludzie, ktorzy sa dosc pedantyczni jezeli chodzi o dystynkcje miedzy pedofilia i efebofilia stad cudzyslow, nie chce nikogo urazic) niektorym filmowcom uchodzila na sucho.
      Spacey moze wzorem Romana Polanskiego probowac robic kariere w Europie. Albo wzorujac sie na Woodym Allenie poprosic Anthonego Rappa o reke. Choc na taki gambit moze byc juz za pozno ;P

  • regoat

    Głupoty i plotki. Gość nie ma zadnego problemu.

  • Ray

    Romanse w pracy to osobna kategoria. W każdej większej i średniej firmie takie historie się zdarzają nie jeden i nie dwa razy.

  • Cyr4x

    Ale o co chodzi? Gość poznał w pracy kobietę, coś ich połączyło, tyle. Nie rozumiem, dlaczego jakikolwiek pracodawca miałby wchodzić pracownikom w życie prywatne z butami.

    • Jack Morgan

      Nie no, nie do konca. Jest wiele firm, w ktorych wyglada to wlasnie tak jak opisujesz. Koniec koncow, ludzie spedzaja w pracy tyle czasu, ze tam wlasnie najlatwiej poznac im potencjalnych romantycznych partnerow.

      Jednak powszechnie za dobra praktyke uznaje sie regule, „że osoba zajmująca stanowisko kierownicze, nie może wchodzić w bliższe relacje z podwładnymi.” Tego typu reguly powstaly w oparciu o doswiadczenie. Jezeli szef zarzadza zespolem, w ktorym znajduje sie osoba, znajdujaca sie z nim w bliskiej relacji trudno im bedzie uniknac oskarzen o preferencyjne traktowanie. Co jest klopotliwe zarowno kiedy to preferencyjne traktowanie wystepuje jak i wtedy kiedy go nie ma a oskarzenie wynika tylko z nieuzasadnionej zawisci innych czlonkow zespolu.

      I rozstrzygaj potem czy Goska dostala premie i przewodnia role w nowym projekcie dlatego, ze faktycznie ma ku temu kompetencje czy dlatego, ze spi z Marianem.

  • Suchar

    Czemu taki clickbait? To Andy Rubin ma problem większy niż kiepsko sprzedający się telefon, a nie Essentail. Ostatnie zdanie jest doklejone na siłę i żeby tylko zachować pozory związku tekstu z tytułem… I chyba sami wiecie, że tytuł to clickbait, bo adres URL daliście bardziej odpowiedni do treści…

  • Driggooziz

    Niedługo kobiety będą otrzymywać komplementy jedynie w domu, bo ich publiczne okazywanie będzie „napastowaniem seksualnym”.

    • Jack Morgan

      Durne pierdzielenie.
      Jeszcze nigdy nie slyszalem o przypadku, w ktorym kobieta skarzylaby sie na molestowanie seksualne bo ktos jej powiedzial, ze swietnie zarzadza zespolem albo pochwalil ja za sprawna prace w projekcie.

      Jak masz z kolezanka z pracy takie relacje, ze wiesz, ze mozesz pochwalic jej ubior albo cialo to droga wolna. Ale jak nie masz tej pewnosci to przypomnij sobie, ze jestes w pracy a nie w knajpie ze znajomymi i niektore zachowania moga byc poczytane za nieakceptowalne.

      Profesjonalny setting nie jest otoczeniem na (pozbawiony ryzyka) podryw Nie mam zielonego pojecia dlaczego dla niektorych to jest takie trudne.

  • YY

    Zaraz, skoro mieli romans w pracy, nie było molestowania i złamania prawa, to o co cała afera? Że nie przestrzegał regulaminu Googla? Przecież właśnie dlatego już dawno tam nie pracuje. Nie ma czego się czepiać:)