2

Dwie godziny nauki wystarczą sztucznej inteligencji do zostania mistrzem szachów

ztuczna inteligencja to prawdziwy pokaz możliwości komputerów oraz naszych zdolności do tworzenia całkiem mądrych rozwiązań, które będą w stanie same czegoś się nauczyć i potem to wykorzystać. Należy jednak podejść do tego odpowiednio, ponieważ nieprędko doczekamy się czegoś, co nazwiemy mocnym SI. Ostatnio jednak produkt Google, AlphaGo Zero, dokonało kolejnego wyczynu po zostanie mistrzem grania w go, popularne szczególnie w Azji.

Król nadchodzi

Gigant z Mountain View bardzo poważnie podchodzi do tematu sztucznej inteligencji. W dodatku to właśnie oni stworzyli wiele przydatnych narzędzi dla osób, które chcą zająć się uczeniem maszynowym i również sami wykreować ciekawy twór. Google ma na swoim koncie już wiele sukcesów w tej kategorii. Jeżeli chodzi jednak bezpośrednio o interesujące wydarzenia, to AlphaGo Zero stanowi ich prawdziwą kopalnię, ponieważ ta sztuczna inteligencja okazuje się być wyjątkowo uniwersalna.

Podstawa wszystkiego to proces nauki. Jednak analiza danych często wiążę się z koniecznością dysponowania ogromnymi mocami obliczeniowymi oraz czasem, chyba że uda się od razu stworzyć wyjątkowo efektywny algorytm. Takim też można nazwać AlphaGo Zero. Poprzednio w cztery godziny nauczył się grać w go na światowym poziomie, mimo że początkowo podano mu jedynie podstawowe zasady gry, który miał przestrzegać. Żadnych informacji o taktyce czy zachowaniach przeciwników.

Czas na szachy

Warto tu wspomnieć, że całość została zaprojektowana uniwersalnie. Korzysta ona z metody uczenia się ze wzmocnieniem, dzięki czemu z każdą rozegraną rundą wie coraz więcej i umie coraz lepiej grać. Niedawno pokonał Elmo, najlepszy na świecie algorytm stworzony do rozgrywki w shogi, będące odpowiednikiem szachów, ale rozgrywanych na większej szachownicy, a potrzebował na dojście do perfekcji zaledwie dwie godziny.

Jest to niewiarygodne osiągnięcie i stanowi nowy rozdział w rozwoju sztucznej inteligencji. CEO DeepMind, jednostki wydzielonej z Alphabet, Demis Hassabis, zapewniał, że kolejne wersje AlphaGo Zero będą w stanie robić coś znacznie więcej niż tylko grać. Wspomniał, że mogą okazać się niezastąpione przy tworzeniu nowych materiałów czy też opracowywaniu składu leków. W dłuższej perspektywie wydaje się to być jak najbardziej możliwe. Teraz jednak zastanawiam się, do jakiego sportu zostanie wytrenowany ich program, ponieważ od strony marketingowej to świetnie zagranie.

źródło: The Verge, Venture Beat

  • Niedzielny

    Czekam, kiedy ai wersję się za pisanie artykułów na antyweb

    • janek

      a to przypadkiem juz nie AI napisało ?

      Widze ze powoli uczy sie języka polskiego