8

Google Allo niedługo trafi na komputery, ale… to już niczego nie zmieni

Google robi kilka rzeczy świetnie. Na pewno jest niedocenianym (jeszcze) innowatorem. Na pewno ma pomysł na siebie na najbliższe lata. W końcu wyszło mu zbudowanie mocnego serwisu społecznościowego (tak, myślę o YouTube), a ostatnio nawet bawi się z HTC w tworzenie urządzeń. Co Google absolutnie wyjść nie chce? Komunikatory. Tutaj jakby bił głową w mur.

O Google Allo pisaliśmy dla Was całkiem niedawno, przy okazji spowolnienia jego adopcji wśród użytkowników. Liczby są dla Google Allo nieubłagane – po okresie wysokiego zainteresowania alternatywą dla iMessage / FaceTime (tutaj zwracamy oczy ku Duo), nadszedł czas wyhamowania, które jednoznacznie wskazuje nam, co poszło nie tak. Wśród podstawowych zarzutów przeciwko Allo na samym początku wymieniano ograniczoną wieloplatformowość. Oczywiście, można korzystać z aplikacji za pomocą dowolnego sprzętu z Androidem / iOS na pokładzie, ale w dalszym ciągu to za mało. Spora grupa użytkowników miała ochotę konwersować ze znajomymi również za pomocą zwykłego komputera. Niedługo to ma zostać im umożliwione.

Ale to już za późno

Sporo było na rynku produktów, które były obiecujące w trakcie premiery, a następnie zaliczały ogromne „wtopy”. Spójrzmy na microsoftowskie poletko – Windows 10 Mobile miał być znaczącym powiewem świeżości, uwieńczeniem starań Microsoftu. Po premierze pierwszych urządzeń z tym systemem szybko okazało się, że rzeczywistość nie jest tak kolorowa, jak to przedstawiał gigant. Dalszą część tej historii już znacie. Ale nie byłaby ona pełna, gdyby nie moje osobiste odczucia, że Microsoft ostatecznie poprawił to, co zostało zepsute. Ale było już na to za późno – produkt powinien być kompletny i dopracowany już od samego początku.

allo

Google Allo nie można nawet teraz nazwać rozwiązaniem kompletnym. Dlatego też nie było dla niego miejsca na tym rynku. Messenger, mimo tego, że przypomina bardziej bazar, a nie komunikator jest podstawowym narzędziem do konwersowania ze znajomymi dla wielu użytkowników technologii. Jest dostępny od smartfonów, aż po komputery, dotyka tak bardzo ważnych przyzwyczajeń użytkowników i choćby Facebook go maksymalnie zepsuł… i tak będzie piastować stanowisko lidera. Allo nie miało mocnych argumentów od samego początku, a proponowane odpowiedzi budowane na kontekście… nie są żadnym „killerem”. To tylko dodatek.

W dalszym ciągu nie ma integracji Google Allo z aplikacją do SMS-owania w Androidzie, a o to użytkownicy już wcześniej prosili. Nawet, jeżeli pojawi się aplikacja na komputery, nic to nie zmieni. Nick Fox z Google co prawda rozbudził nadzieje rzeszy fanów komunikatora screenshotem z działającego Allo na komputerze, ale w dalszym ciągu nie można tutaj mówić o rewolucji. Trzeba sobie powiedzieć szczerze – jest stanowczo za późno, drogie Google.