16

Goodyear zaszalał. Producent dosłownie „tchnął życie w gumę”

Ogumienie samochodowe to raczej nudny temat, choć w mediach ma swoje cykliczne pięć minut przy okazji drogowców i kierowców zaskoczonych tym, że w jesienno - zimowych miesiącach mogą pojawić się przymrozki i opady śniegu. Goodyear udowadnia natomiast, że opona wcale nie musi być nudna; wcale nie musi przypominać standardowego, podstawowego elementu wyposażenia samochodowego. I co więcej - może być inteligentna.

Tchnąć życie w gumę – czyli co zrobić? Wielu z Was po przeczytaniu tytułu tego artykułu albo popukało się w czoło, albo wyobraziło sobie inteligentną oponę – opakowaną w czujniki, połączoną z internetem. Ale to ogólniki, brakuje spójnej koncepcji na to, jak ten element miałby się w ogóle zachowywać. Dodatkowo, jakie korzyści miałby użytkownik z tego, że korzysta akurat z rozwiązania Goodyear? Ta firma uważa, że ma odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Oto Goodyear Eagle 360 Urban – opona na nowe czasy i… niepodobna do innych

Opona samochodowa w formie kuli to wcale nie nowy wynalazek, ale według Goodyear taki właśnie kształt ogumienia samochodowego jest odpowiedni jeśli chodzi o koncepcję inteligentnej opony. Warto jednak rozpocząć od sztucznej inteligencji zawartej w tym gadżecie, która stanowi szkielet wszystkich innych funkcji.

AI w oponie Goodyear ma za zadanie analizować to, co dzieje się na drodze za pomocą czujników, dostępu do internetu i danych pochodzących z samochodu użytkownika. To pozwoli na dobranie takiej struktury bieżnika (która według koncepcji Goodyear ma być zmienna) tak, aby zapewnić bezpieczeństw o jazdy w każdych warunkach. Dodatkowo, Eagle 360 Urban jest w stanie komunikować się z innymi pojazdami opartymi na internecie rzeczy po to, aby ostrzec ich przed wykrytymi przez siebie niebezpieczeństwami (np. niebezpiecznymi przedmiotami na drodze, dziurami).

goodyear

Wspomnieliśmy o tym, że Eagle 360 Urban jest w stanie zmieniać swoją strukturę. Ta opiera się na tzw. „bionicznej skórze” z zestawem czujników, za pomocą których opona może nie tylko zbierać informacje o nawierzchni, po której jeździ, ale także o własnym stanie. Kulisty kształt opony nie jest przypadkowy – jeżeli ta wykryje, że jest uszkodzona w pewnym miejscu, dokona ona rotacji w taki sposób, aby odciążyć uszkodzone miejsce i uruchomić procesy autonaprawy. Materiały użyte w oponie mają być dobrane tak, aby mogły przemieścić się z jednego obszaru do drugiego, nie tylko celem uzupełnienia uszkodzeń. Wzmocnienie struktury opony w jednym miejscu może mieć kluczowe znaczenie przy reagowaniu na pewniejsze „branie dziur”.

Kulisty kształt opony pozwala ponadto na pewniejsze branie zakrętów, oferuje znacznie mniejsze ryzyko wpadnięcia w niebezpieczny poślizg. Rotacja opony w każdym kierunku to również ułatwione parkowanie nawet w bardzo zatłoczonych miejscach.

Opona reagująca na to, co dzieje się na drodze? Jestem za!

Mam jednak wrażenie, że jest to nie tyle rozwiązanie dla przeciętnego Kowalskiego – tu i teraz, lecz cichutko śpiewana pieśń przyszłości. Przyszłości, w której pierwsze skrzypce będą grać autonomiczne auta, niż świetnie wyszkoleni kierowcy (tych na drogach nigdy nie będzie tylu, ile trzeba). Pomysł Goodyear to całkiem zręczna próba wprowadzenia innowacji do tak nudnego elementu wyposażenia samochodowego, jakim jest opona. Wydawałoby się, że ta dziedzina kończy się na dopieszczaniu bieżników, dobieraniu wytrzymałych jednocześnie i elastycznych składników ogumienia. A tu proszę – czujniki, kulista struktura, bioniczna powłoka i… sztuczna inteligencja. Czy jest jeszcze dziedzina, której AI nie uda się zrewolucjonizować?