gmail poczta logo
1

Gmail od teraz z wbudowanym playerem wideo. Dlaczego to świetna wiadomość?

Google, jak to ma w zwyczaju, wprowadza usprawnienia w swoich usługach powoli, własnym tempem. Ale nareszcie Gmail doczekał się funkcji, na którą wielu czekało od dłuższego czasu.

Czasami nie potrzeba wiele, aby znacznie poprawić nasz komfort pracy i usprawnić korzystanie z rozmaitych narzędzi. Szczególnie tych, po które sięgamy regularnie. Nowość którą zaproponowało Google w najświeższej aktualizacji swojej poczty jest na to idealnym przykładem.

Ostatnie lata sprzyjają rozwojowi wideo. Coraz lepsze matryce w smartfonach aż się proszą o dodatkowe gigabajty zdjęć i nagrywanych przez nas filmików. Jednak nie wszyscy biegną z nimi od razu ku serwisom społecznościowym. Wciąż istnieje spora grupa, która wysyła je najbliższym za pośrednictwem komunikatorów czy… poczty.

Odbieranie filmików w Gmailu jest o tyle problematyczne, że jeżeli plik waży poniżej kilkudziesięciu megabajtów i nie jest automatycznie zamieszczony na Dysku Google, to nie mamy możliwości odtworzenia go w przeglądarce. Musimy pobrać plik na dysk i dopiero wtedy możemy go obejrzeć. No, właściwie możemy powoli zacząć mówić o tej niedoskonałości w czasie przeszłym. Nareszcie!

Od dziś kolejni użytkownicy mogą liczyć na aktualizację, która te mniejsze pliki wideo, otrzymywane przez nas bezpośrednio w załącznikach, także pozwoli odtworzyć w przeglądarce. Wszystko to z wykorzystaniem doskonale nam wszystkim znanego playera. Bez konieczności dodatkowych kombinacji. Szczerze, to sam jestem zdziwiony jak długo kazano nam na to czekać. Mała rzecz, a naprawdę cieszy!

Jak to zwykle Google ma w zwyczaju — wspomniana nowość na kontach kolejnych użytkowników będzie pojawiała się stopniowo. Jeżeli jeszcze u was nie działa, to spokojnie — w przeciągu najbliższych kilku dni powinna zawitać także na waszych kontach Gmail!

Źródło

  • shocktotal

    Bzdet totalny. Czym się różni nowy sposób od starego. Jak otrzymałem film pocztą to robiłem – Klik – uruchom i film się odtwarzał – nie musiałem go pobierać – używany player sam to robił. Teraz będzie tylko – Klik. A film i tak trafi na dysk w postaci plików tymczasowych.