31

Gimpera już nie ma – jest Tomek i jest dobry

Nie wiem czy pamiętacie mój tekst o Gimperze - wywołał on bardzo dużo zamieszania w sieci, bo moja krytyka zachowań tego Youtubera była dość ostra. Nazwałem Gimpera czołową patologią polskiego Youtube, bo tak się wtedy zachowywał.

Skoro jednak tak łatwo przychodziło mi krytykowanie Gimpera, to dziś czuję się w obowiązku pochwalić Youtubera Tomka.

Gimpera już nie ma

Jest Tomek – sympatyczny i rozsądny facet, który zerwał ze starym wizerunkiem i w moich oczach mocno wydoroślał. Porzucił swój poprzedni styl prymitywnego i nadmiernie wulgarnego kolesia na rzecz podobnych treści ale realizowanych w zupełnie innym stylu.

Nie wiem czy zmiana ta jest podyktowana faktyczną zmianą podejścia do widzów, utraconymi kontraktami czy dorosłością. Dla mnie ważne jest, że Gimpera już nie ma – natomiast Tomka da się oglądać. Nie wiem czy w 100% pozbył się starych nawyków – nie widziałem jednak takich zachowań w kilkunastu materiałach, które ostatnio zrobił.

Pozbycie się Gimpera to bardzo dobry ruch również biznesowo. Z popularnym Tomkiem da się zrobić dużo więcej niż z wulgarnym i zachowującym się jak nie dorosły facet Gimperem. Mimo iż “Youtubowi patole” nadal pojawiają się w niektórych akcjach marketingowych dużych firm to jednak uwierzcie mi to są ich ostatnie podrygi. Większość dobrych marketingowców wycofuje się tego typu twórcami na Youtube, niezależnie od tego ilu mają subskrybentów.

Tomek uruchamia „Lekko nie będzie”

Nowy kanał Tomka Działowego to właściwie program typu Talk Show z znanymi Youtuberami. Styl może bardziej telewizyjny, ale publika jak widać na razie dopisuje. Styl programu też powoli się klaruje – są pomysły na własne „przerywniki” – wstawki urozmaicające cały materiał. Pomysł dość ciekawy choć w realizacji wymagający jeszcze szlifów. Natomiast całość sprawia wrażenia profesjonalnie przygotowanego programu.

Nie napiszę o tym, że ta przemiana to zasługa moich krytycznych tekstów bo byłoby to śmieszne. Mam natomiast gdzieś jakąś osobistą satysfakcję, że zniknął jeden „patologiczny Youtuber” a na jego miejsce pojawił się ktoś lepszy. Jak widać też po statystykach to przejście na jasną stronę światła wcale nie odbiło się na popularności materiałów. Może więc widzowie też dorośleją.

Dobra robota Tomek (niezależnie od motywów) – mam nadzieję, że Gimper nigdy już nie wróci.