76

Gimnazjum do śmietnika. Wraz z nim nie zniknie „gimbaza” – po prostu zmieni nazwę…

Prezydent podpisał ustawy reformujące system edukacji, a to oznacza, że zmieni się struktura polskich szkół, w miejsce gimnazjum wrócą stare rozwiązania. Ta decyzja musiała wywołać dyskusje i nie wynika to jedynie z politycznych przepychanek - mówimy o oświacie, która powinna stanowić jeden z filarów sprawnie funkcjonującego państwa. Tyle, że ta dyskusja niczego nie zmieni, klamka zapadła. Będziemy płakać po uśmiercanym systemie?

Gimnazjum od początku istnienia wywoływało kontrowersje. Wiem o tym doskonale, należałem do pierwszego rocznika, na którym „testowano” to rozwiązanie. Tak, należę do słynnej gimbazy, chociaż dobijam trzydziestki. I przy okazji wczorajszej decyzji Prezydenta Dudy zacząłem się zastanawiać nad sensem nadchodzącej reformy.

Z jednej strony dziwi mnie trochę to, że wiele osób broni dzisiaj gimnazjum, chociaż wcześnie na nie narzekało. Dopatruję się w tym po prostu niechęci do obecnego obozu rządzącego. Wcześniej wyszydzano zmiany, które likwidowały ośmioletnie podstawówki, teraz okazuje się, że reforma oświaty z końca XX wieku jednak miała sens. Z drugiej strony doskonale rozumiem argumenty przeciwników zmian: można coś naprawiać, ale to nie musi oznaczać totalnej demolki przeprowadzanej w ekspresowym tempie. Politycy mówią o ratowaniu polskiej szkoły o tym, że liczy się dobro dzieci, ale ich działania temu przeczą. Rewolucja na tym polu może tylko zaszkodzić, kolejne kilka-kilkanaście lat to pewny bałagan.

W internetach nie brakuje żartów na temat likwidacji gimnazjum, wiodą te dotyczące utraty audytorium. Ofiarami reformy mają być m.in. jutuberzy, Wykop, Janusz Korwin-Mikke, Snapchat – pewnie każdy trafił na te dowcipy. Nie będzie gimnazjum, nie będzie gimbazy, nie będzie problemu. I każdy lub prawie każdy stwierdzi, że coś w tym jest. Bo przecież straszna ta dzisiejsza młodzież. A kiedyś było inaczej, kiedyś było lepiej. Tyle, że młodzież zawsze jest „straszna”, konflikt pokoleń trwa od starożytności.

Kiedy ja chodziłem do szkoły, też na nas narzekano, nie brakowało głosów, że widać po tych ludziach destrukcyjny wpływ gimnazjum, szkodliwej reformy. Stracone pokolenie? Nie sądzę. Wśród znajomych mam elektryków, lekarzy, prawników, sprzedawców, inżynierów, architektów, budowlańców, górników, nauczycieli. Powyżej albo poniżej normy? Nie sądzę – przedstawicieli tych zwodów znajdziemy w każdym pokoleniu. Moi rówieśnicy założyli lub niedługo założą rodziny, niektórzy mają już kilka pociech. Pracują, biorą kredyty, kupują mieszkania, jeżdżą na wakacje. Część wyjechała na stałe, czasem mieszkają na drugim krańcu świata.

Podobnie będzie pewnie z dzisiejszą „gimbazą”. Teraz się z niej śmiejemy, ale za 15 lat ci ludzie będą na miejscu moich rówieśników (prawdopodobnie). Można oczywiście założyć, że na starszych nie oddziaływał aż tak destrukcyjnie Internet, że tym razem jest inaczej, bo to potężne medium stwarza nie tylko szanse, lecz także zagrożenia, a młodzież się w nie pakuje. Prawda jest jednak taka, że wcześniej istniały inne zagrożenia. Bo jak głosi stare porzekadło: złe czasy są zawsze. Gimnazjum ma z tym niewiele wspólnego…

Czy reforma systemu edukacji sprawi, że będzie lepiej? Nie sądzę. Starsi nadal będą narzekać na młodszych (i odwrotnie). Nagle okaże się, że złe są podstawówki czy szkoły średnie, bo dzieci w nich straszne. Z czasem powszechny stanie się pewnie wniosek, że jednak nie chodziło o gimnazja i ten rodzaj szkół niesłusznie obrywał przez kilkanaście lat. Nim jednak do tego dojdzie, czeka nas chaos. To jest najgorsze: kolejna reforma, kolejny bałagan, zabawa czyimś kosztem. Do zmian nikt nie jest przygotowany, a mimo to zostaną one przeprowadzone. Bo tak postanowiła grupa ludzi powołująca się na suwerena. Teraz, gdy system się ustabilizował, gdy badania pokazują, że oświata w Polsce nie jest w najgorszym stanie i przyda się jej ewolucja, remont tu i ówdzie, lecz nie totalna przebudowa. Klamka jednak zapadła…

Czy będziemy płakać po gimnazjum? Nie sądzę. Jedni będą je gloryfikować, inni przeklinać, ale za dekadę pewnie niewiele osób wspomni, że szkoła wyglądała kiedyś inaczej (chyba, że przyjdzie kolejna reforma). Czekam tylko na zdziwienie starszych, gdy okaże się, że młodzież nadal jakaś rozwydrzona i nie wpłynął na nią nowy podział klas…

  • Proszę was nie wchodźcie w tematy pudełkowe, polityki itd. Lepiej zajmijcie się tematem produktywności czy coś bliżej serca Nerda. Kupcie nową domenę i tam zapodawajcie tematy. A Antyweb.pl niecha pozostanie czysto techniczne. Niech marka antyweb pozostanie kojarzona z technologiami.

    • DarekPL

      Dokładnie. Najpierw gw, a teraz to. Co to ma do cholery wspólnego z nowymi technologiami?

    • Lixen

      gimbaza uzywa smartphonów? :D

    • i jest bardzo aktywna w Sieci. To m.in. z myślą o tej gimbazie robi się imprezy takie jak IEM

    • Pluto

      Niech piszą więcej o politykach, oni też używają smartfonów a kiedyś nawet iPadów

    • Lixen

      widzisz emotke po znaku zapytania? sarkazm ci cos mowi?

    • Pluto

      Nie widzisz emotki u mnie? bo ja ukryłem swój sarkazm, level up :D

    • Lixen

      hahaha wygrałes :)

    • a co z GW?

    • DarekPL
    • Tak jest, od czasu do czasu jest felieton czy tekst nie do końca związany ale to jest 0,1%

    • Marx

      0.1%? a felietony o samochodach?

    • LinekPark

      To jeden z działów, o tym pisali, że będzie tego trochę. Dla mnie idzie im nieźle, ale kiedyś pomylili GM i Forda w zdjęciu głównym, bo temat dotyczył 1, a na zdj. gł. była 2 firma…
      W Australii stali by się workami treningowymi za takie herezje. :D

    • Lixen

      ale te niezwiazane draznia najbardziej :)

    • Będę się upierał, że nie ma techniki/technologii bez edukacji. Jeśli chcemy czytać/pisać o polskich produktach na AW, to oświata musi sprawnie funkcjonować.

    • Marx

      komputery są wszędzie = można pisac o wszystkim

    • ?

      Agora kupi Antyweb?

    • rozbawiony

      Co ty. Nie jesteś jak widać na bieżąco. Wszystko wykupi o. Tadeusz.

    • piotrekm

      podpisuję sie w 100% pod tym co napisałeś

    • Member Berries

      Proszę, niech znikną wszyscy którym nie podobają się tematy wpisów, a niech pozostaną tylko ci, którzy po prostu nie czytają jak temat im nie leży :)

  • Just a guy :)

    Gimnazjum opuściłem 10 lat temu, gdy zaczynałem podstawówkę było jeszcze 8 klas. Powiem szczerze… gimnazjum samo w sobie ejst idiotycznym pomysłem. Więcej szkół, więcej nauczycieli, każdy kończy program w innym miejscu. Nie zapomnę jak w liceum mówiono nam na niektórych przedmiotach „to jest powtórka z gimnazjum bo już to mieliście” i połowa patrzyła na tablicę jakby była zapisana po chińsku, inni faktycznie ziewali… Takich przykładów wiele, podobnie jak z samymi uczniami. W gimnazjum są najbardziej porąbane roczniki – wtedy dzieciaki najbardziej się buntują… pytanie, czy nie lepiej byłoby zrobić 7+5, żeby starsi w liceum temperowali te bezmózgie 15tki…
    Czy gimnazjum daje lepsze wyniki? oczywiście, że nie (zwłaszcza dziś, gdzie z roku na rok młotki coraz bardziej uzależnione od social media i smartfonów).
    Czy powinno się likwidować gimnazja? No i tak i nie… Tak, ponieważ gimnazja same w sobie to lipa… Nie, ponieważ to wielki problem logistyczny i finansowy…
    Cieszę się, że mam to za sobą – to najważniejsze i mogę się tylko śmiać z idiotycznych poczynań kolejnych rządów:)

  • DonMatteo

    Jako osoba, która ukończyła gimnazjum mogę powiedzieć, że ani jakoś ten etap nauki nie pomógł, ale też nie przeszkodził. Podejrzewam, że podobne uczucia miałbym gdybym uczył w się w starym-nowym systemie. Po prostu nie sądzę, aby sposób podziału lat edukacji był w tym wszystkim kluczowy. Dobra kadra, warunki do nauki to są rzeczy, o których trzeba rozmawiać i starać się je poprawić. Inna sprawa, że wywracanie wszystkiego do góry nogami chwilę po zamieszaniu z sześciolatkami jest kiepskim pomysłem.

    • DarekPL

      Wystarczyłoby zmniejszyć klasy o połowę. Ale ciemny lud kupi wszystko. Łatwiej się manipuluje ludźmi niewykształconymi.

    • DonMatteo

      Chociażby. Ale gimnazja to przecież tylko alkohol, seks i patologia. Miały kiepski PR.

    • zeb

      I o to chodzi nowej władzy też nie bardzo wykształconej. Frustracje.

  • Przemysław Rumik

    Tu nie chodzi tylko o gimnazjum, gimnazjum jest po prostu najbardziej widocznym elementem.
    Reforma wprowadzona w 1999 roku była gęsto krytykowana, bo zmieniała znany system, ale obroniła się. Wyniki PISA pokazały to, że mimo sprzeciwów okazała się być skuteczna. Wyciągnęła masę dzieciaków ze wsi czy małych miast i ich wyniki się poprawiły, nie spadły za to wyniki najlepszych uczniów. Sami ludzie, którzy przeszli cały proces też okazali się być całkiem niegłupi. Co potwierdziła masa zagranicznych firm otwierających w Polsce swoje oddziały i zatrudniająca ludzi, których wyprodukował polski system edukacyjny.
    W ocenie czegoś takiego jak reforma edukacji trzeba odrzucić „wydaje mi się” i opierać się na faktach, a te pokazały, że reforma z 1999 roku poprawiła edukację.
    Poprzednia reforma była przygotowywana przez kilka lat, programy pisane były przez dobrych dydaktyków.
    Obecna reforma została przygotowana w mniej niż rok, podstawy programowe powstały w 2 miesiące i są pełne błędów.
    Cofnięto się do zapamiętywania oderwanych faktów.
    Olano samorządy i to, że w sieć szkół wywaliły miliardy złotych.
    Cały świat stawia na kierunki ścisłe i techniczne u nas najważniejsza będzie historia (Grecy robią ten błąd o kilkudziesięciu lat i przez to mają problemy).
    Będzie tragedia. I PISA to potwierdzi, za rok będzie nowa PISA i jedyna szansa na dobry wynik to to, że roczniki które są teraz w okolicach gimnazjum przez obecną reformę są całkowicie olane.
    Owoce będziemy zbierać za parę lat i będą słabsze jeśli spojrzy się na sposób przeprowadzania tej reformy.

    • Teraz gimbaza produkuje gamoni naćpanych idiotów ganiających za pokemonami a nie ludzi na poziomie nadających się do pracy i życia w rodzinie
      Od kilku lat trzeba już emigrantów zapraszać bo polaczki po tych gimnazjach nie nadają się do żadnej pracy jak tylko siedzieć w domu na garnuszku babci i rodziców i wołać o parę złotych na piwo , fajki i dopalacze

    • adi

      Poziom frustracji i nieprawdziwych stereotypów w tym komentarzu jest tak duży, że aż trudno się to czyta i nie wiadomo co odpowiedzieć. Współczuje takiego nastawienia do życia.

    • Fakty i prawda w oczy kole

    • adi

      O tym jest właśnie mój komentarz, że nic tu nie jest prawdą i faktem. Wszystko to rzucone hasła i stereotypy, które nic nie znaczą. Zestawienie większości słów nie ma sensu w tym zdaniu. Ma na celu tylko wzbudzić emocje, ale prawdy ani faktów w tym nie ma.

    • Fakty zobaczysz na ulicy jak się gimbaza zachowuje po prostu dno

    • Soyokaze

      Ty chyba nie widzisz, co robi to nowe pokolenie. Sam miałem kilkukrotnie, jak i ojciec i to w biały dzień.

      Problem jest złożony, bo od szkoły, rodziców, poprzez internet i technologie. Sam byłem 2 rocznikiem testowanej szkoły i powiem ci, że wejście w tą szkołę to było cofnięcie się do 1 klasy podstawówki. Zwróć też uwagę, że wiele gimnazjów jest połączonych z podstawówką, a nie które nawet z liceum. Masz KOŁCHOZY. Ogromne molochy w niektórych powiatach, gminach, gdzie jest ogrom dzieciarni, która ma w dupie wszystko.

      Stary system, mimo że ograniczał dzieciaki ze wsi, sprawiał, że był jeden wychowawca-nauczyciel od początku podstawówki, który znał wszystkie, upilnował. Szkoły były i mniejsze i mniejsze klasy.

      Czemu roczniki, które pamiętają stary system w trakcie zmian i ciut młodszy lepiej sobie radzi praktycznie na każdym polu, niż ten, który w ogóle nie kojarzy tamtego systemu?

      Wiadomo, że nie brakowało idiotów w podstawówce, palaczy, pijących ze starszych roczników. Ale k**a u mnie były powtarzające osoby z 8 klas w klasie 5-6 Mimo strachu, że coś może zrobią, to coś zrobili? NIE! Bo taki był stary system, można było się czuć bezpieczniej, jakieś kary były i nadzór był. Teraz nic nie ma!

      Ja jestem tak spokojny i bezkonfliktowy, że dziś będąc w Gimie to bym po roku chyba się zabił. Nie wytrzymałbym tego wszystkiego. Znam jedna licealistkę, która pięknie opisuje zachowanie zidiociałej młodzieży i ma tego dość. Ciotkę, nauczycielkę liceum, która też opisuje co się dzieje.

      Gimnazjum sprawia, że dzieciaki czują się dorosłe za sam fakt bycia w tej szkole. Na dodatek przepuszcza wszystkich bez wyjątku, bo muszą przejść.

      Nie bierzesz pod uwagę, że nie każdy nadaje się do liceum, a ten system jest nastawiony na liceum i studia. Niemcy mają nacisk na technika i zawodówki, my przez te zmiany 99 wywróciliśmy cały system edukacji do góry nogami. Zidiociałych magistrów mamy na pęczki.

    • Member Berries

      Gimnazjum na szczęście dawno skończyłem, to nie pamiętam, ale liceum to tragedia jeśli chodzi o poziom… zwłaszcza te renomowane, gdzie tylko klepie się testy na pałę, żeby potem statystyki były.

      Także uważam, że jest źle… i jako kujon, który dostawał wpierdol w gimnazjum strasznie żałuję, że wspólna edukacja trwała ten rok dłużej… Wolałbym żeby patologia (tzn. dzieciaki „wyciągnięte” ze wsi) szybciej poszła do zawodówki i mi nie przeszkadzała.

    • Sebastian Piotrowski

      Jestem przedostatnim rocznikiem przed reformą Handkego. Na studiach (politologia) po raz pierwszy w życiu miałem zajęcia z historii po 1945 roku. W liceum przed maturą też było 5 lekcji zrobionych w błyskawicznym tempie bo zbliżała się matura i zakończenie szkoły. Ja w przeciwieństwie do gimnazjalistów historię starożytną miałem tylko 2 razy.
      Problemem nauczania był i jest program nauczania i sposób jego realizacji. Wieczne powtórki. Problem ten próbowano rozwiązać ostatnimi czasy ale nie da się ocenić efektów z powodu likwidacji struktury.
      Osobiście jestem zdania, że państwo (MEN) powinno tylko:
      -określić wymogi programowe, egzaminacyjne i certyfikacyjne
      -sprawować kontrolę i nadzór
      -organizować egzaminy państwowe z wiedzy i umiejętności
      -wydawać odpowiednie świadectwa i certyfikaty mające uznanie poza Polską.

      Struktura szkół i realizacja obowiązku szkolnego powinna spoczywać na samorządzie. A to czy będzie to 6+3+3 czy 8+3/4/5 czy jeszcze coś innego jest bez większego znaczenia. Uczeń ma opanować określony materiał i umiejętności. I potwierdzić to egzaminem.

    • Łukasz Polowczyk

      Reformy edukacji zmierzają stale w kierunku zmniejszania wymagań do ucznia. Dlatego wskaźniki „rosną”.

      A Polscy byli uczniowie się wyróżniają (być może) na świecie że tam te reformy już dawno zostały wprowadzone i są o wiele bardziej posunięte w tym kierunku.

  • Marx

    Dziękuję autorowi za powtórzenie moich wniosków z poprzednich dyskusji. Tak, to chaos i zmiany są największym wrogiem edukacji. Fajnie że inni to zauważają.
    Powinniśmy się skupić na ulepszaniu a nie rewolucji. Ulepszać istniejące podręczniki zamiast wciąż pisać je od nowa. Ulepszać programy zamiast wciąż pisać je od nowa. Brać najlepsze wzorce z krajów, w których edukacja jest na wysokim poziomie, zamiast wymyślać własne – siermiężne – podejście.

    Ulepszanie jest dużo tańsze niż rewolucja. Niestety Misiewicze przy tym nie zarobią, bo aby coś ulepszyć trzeba się na tym bardzo dobrze znać.
    No i jakoś wstyd przyznać, że poprzednikom się coś udało. Kraj w ruinie a zielona wyspa. Dwie skrajności a pomiędzy nimi dziura składająca się ze zwykłych ludzi. Przykre to.

  • Pluto

    Ile dyrektorów straci pracę, ile sekretarek… a dobry nauczyciel poradzi sobie

    • GalAnonim

      Dobry czyli jaki? Wiernopoddańczy? Ten co lata co niedzielę do kościoła? Czy ten który w pokoju nauczycielskim płaszczy się przed księdzem katechetom? Bo dobry według młodzieży to ten, co kontestuje system, kwestionuje narzucone lektury czy pokazuje prawdziwą historię i to, że PiS to w istocie kalka NSDAP bo PiS jest partią narodowo-socjalistyczną.

    • Pluto

      Dobry w skrócie to taki, który ma odpowiednią wiedzę i dobrze wykonuje swoją pracę.
      Idź być sobą gdzieś indziej…

    • zeto

      To ty idź tam gdzie twoje teorie się stosuje. Korea Północna. Choć i tam istnieją dyrektorzy szkół i sekretarki. To gdzie jest ten kraj bez nich Pluto? Będziesz z Misiewiczami go tutaj budował?

    • Dokładnie najwięcej marudzą nieudacznicy i gamonie życiowi których gimbaza co rok wypuszcza od kilku lat i mamy leni do pracy na utrzymaniu babci a do pracy trzeba emigrantów zapraszać
      Kiedyś młody człowiek po szkole sam się do pracy zgłaszał lub inni na studia a teraz pokolenie pokemonów i ekspertów od wszystkiego w necie jak rodzice i babcia wszystko pod nos podstawi i da kilka złotych na dopalacz browar i fajki

  • jan

    Cóż za ciekawy artykuł o nowych technologiach, przed chwila przeczytałem podobnego kwiatka o agorze.
    Wątpliwe jest że oba artykuły powstały podczas „weny twórczej”, chyba ktoś posmarował co?
    Do tej pory ignorowałem pojawiające się czasami wypociny polityczne ale dziś to już przesada

    • To po co klikałeś?

    • Wiadomo, Soros zrobił przelew. Jeśli ktoś wyraża inną opinię niż twoja, to najpewniej po prostu ktoś mu posmarował.

    • zet

      Jan. To po co klikasz i czytasz? Zabawni są jedynie tacy jak ty. Misiewicz?

  • GalAnonim

    „Prezydent podpisał ustawy reformujące system edukacji, a to oznacza, że zmieni się struktura polskich szkół, w miejsce gimnazjum wrócą stare rozwiązania. ? Nie, nie oznacza. To oznacza koniec przestępcy Andrzeja D., uzurpującego sobie miano do tytułu prezydenta, którego czeka trybunał stanu za wielokrotne złamanie konstytucji. To oznacza wieloletnie więzienie dla „broszkowej” przestępczyni Beaty S. To oznacza tysiące nauczycieli i rodziców, często wyborców „dobrej zmiany”, którzy teraz pokażą wolę suwerena. Się Kaczyński zdziwi, bo cios przyjdzie z najmniej oczekiwanej strony.

    • Grzegorz Krycki

      Odstaw dopalacze.

    • GalAnonim

      Funkcjonariusz publiczny popełniający przestępstwo umyślne, traci prawo do pełnienia funkcji publicznej. Zatem nijaki Andrzej D., już po pierwszym złamaniu konstytucji, czyniąc to umyślnie i świadomie, co gorsza jak prawnik, utracił prawo pełnienia funkcji publicznej a zatem nie jest już prezydentem RP tylko zwykłym uzurpatorem. Analogicznie pani „broszkowa”.

  • QWERTY

    Teraz będzie podbaza :)

  • fakt

    Nie chodzi tylko o gimnazja, ale głównie masowe likwidacje mniejszych szkół celem „integracji” dzieci z przestępcami i dilerami z miast oraz przepełnianie szkół miejskich. Dzieci się nie buntują, tylko cierpią. Ale np. więźniowie robią zadymę gdy jest za ciasno.

  • Krzysztof Łoziński

    Nie boli to że znikną gimnazja tylko to że znowu państwo wyda kupę kasy na zmianę systemu nauczania i to napisanego na szybko z masą błędów. Mogli by poczekać z tym rok dłużej i go dopracować

    • armv7taskforce

      Ok. Ale tamta stara reforma miała sens, bo dostosowala nas do nowoczesnej Europy. Pomijając pośpiech cofanie się do PRL i eksperymenty na dzieciach w imię kapitału politycznego są po prostu podłe.

    • Buhahaha , smartfony w rękach naćpanych gamoni i zero kreatywności nazywasz dostosowaniem do Europy :)
      Najbardziej wartościowi fachowcy którzy wyjechali z Polski za chlebem i normalnym życiem to nie ci co chodzili do gimnazjum ale ci co kończyli szkołę w której nauczano fachu realnie a nie klikania sms i kupowania dopalaczy energetycznych w sklepie lub innych używek w necie
      ps.
      Ci co kończyli gimnazjum to się nie nadają nawet na zmywak w UK czy DE , sam to widzę jak gamonie pierdoły życiowe nie nadają się do żadnej pracy i trzeba już w PL zatrudniać emigrantów z Ukrainy bo tamci coś potrafią zrobić i chcą się czegoś nauczyć gdy polaczki po gimbazie dalej na garnuszku rodziców i tryb życia roszczeniowy

    • „Gamonie”, „idioci”, „pokemony”, wszystkie elementy Nazira na miejscu. :)
      Przecież nastolatki będą mieć tyle samo -naście lat w podstawówce, co w gimnazjum.

    • Tylko że szkoła podstawowa 8 lat wcześniej nauczała inaczej i były wpajane jakieś wartości moralne
      Uczeń przed wyborem zawodówki , technikum i liceum wcześniej był zmotywowany co wybierze na początek aby potem być innym człowiekiem a teraz tragedia i zero zainteresowań i świadomości że trzeba skończyć szkołę aby potem zarobić na coś .
      Dziś gamonie pokemony z gimbazy to obciach i wstyd dla Polski nawet Ruscy są bardziej ogarnięci i kulturalni

    • LOL, a czemu w gimnazjum nie są wpajane wartości? Czemu po podstawówce człowiek „był zmotywowany”, a po gimnazjum nie? Byłeś w ogóle kiedyś chociaż w budynku gimnazjum? Ja bywałem całkiem często. Nie wydaje mi się. Po prostu, jak zwykle, transmitujesz swoją nieuzasadnioną niczym opinię bez jakiejkolwiek refleksji, czy tak naprawdę cokolwiek wiesz.

    • zeb

      Ćpasz, pijesz czy naprawdę jesteś tak głupi jak tutaj się twierdzi?

    • Właśnie idealny poziom komentarza pokemona z gimbazy i takich właśnie obecnie gimnazja produkują tłumoków

    • Pluto

      Już dawno wyrosłem w ślepym gonieniu za „nowoczesnością” zarówno europejską jak i amerykańską. Jako Polska nie mamy się czego wstydzić poza naszymi kundlami co rządzą nami od ’89. Jako kraj mamy strategiczne położenie z którego nie potrafimy korzystać bo nam się wmawia, że jesteśmy gorsi. Dlaczego to do nas Niemcy nie przyjeżdżają do pracy, dlaczego u nas nie ma super technologii i choćby własnej motoryzacji? Kiedyś byliśmy potęgą z którą się liczono i gdybyśmy mieli dobrych rządzących to po ’89 byśmy do tego wrócili. A tak każą nam się cieszyć, że jesteś w Junii a Junia robi z nas murzynów Europy, wyprzedaje od nas co dobre a nam daje pracę w montowniach za 1/4 tego co Niemiec by wziął. Pracujemy dla innych i na innych bo własnego już nie mamy. Junia nie chce byśmy jako Polska się bogacili bo stracili by tanią siłę roboczą. Dalej jesteś tak ślepo zapatrzony w tą „nowoczesność”?

    • LOL, kiedy byliśmy potęgą? Kiedy byliśmy przez 123 lata pod zaborami? Kiedy mieliśmy 21 lat niepodległości, po czym zostaliśmy rozebrani przez sąsiadów? Czy może masz na myśli czasy, kiedy rządzili komuniści podlegli Rosji? Bo przed zaborami też wcale nie było tak dobrze… Może w XVI/XVII w. można było nazwać Rzeczpospolitą potęgą (choć tak naprawdę to nie była sama Polska). Ale to było setki lat temu.

    • Sebastian Piotrowski

      „Potęga” i to w bardzo dużym cudzysłowie Rzeczpospolitej Obojga Narodów a więc dwóch państw a nie jednego opierała się na: wysokich cenach zboża i niewolniczo taniej sile roboczej. Dziś mamy tanią siłę roboczą a budżet państwa oparty o ceny surowców to przypadek Rosji z wiadomymi skutkami.
      Przestań pieprzyć i żyć mitami.

  • Uważam że gimbaza powinna była być dawno rozwiązana i powrót do szkoły podstawowej jak wcześniej 8 lat a potem zawodówka , technikum , liceum i studia
    Teraz gimbaza produkuje gamoni naćpanych idiotów ganiających za pokemonami a nie ludzi na poziomie nadających się do pracy i życia w rodzinie

    • Pluto

      Pamiętam za poprzednich rządów gdy się poruszało temat sensowności gimnazjów. Wtedy słyszałem masę głosów, że to był zły wybór i lepsze było 8 klas podstawówki i licem/technikum. Wtedy rządzący mieli to gdzieś, można było sobie co najwyżej pogadać i ponarzekać. Teraz gdy PiS rządzi ten temat jest inaczej traktowany, nagle gimnazja są dobre a pozbycie się ich czymś strasznym. Ja od dawna mam negatywne zdanie o gimbazach i w tej materii nic się u mnie nie zmieniło po wyborach.

    • Też pamiętam jak na siłę wciskano to gimnazjum i komuś zależało aby w Polsce było kolejne pokolenie nieudaczników życiowych bez zawodu
      Jak zaplanowano degradację narodu tak się stało coraz więcej 30 letnich leni na garnuszku rodziców i pojebów na ulicach i drogach naćpanych pijanych mamy w PL
      Jak widzę tych obecnych gamoni z gimbazy na mieście to ręce opadają jak się zachowują i rozmawiają no ale iPhone obowiązkowo rodzice muszą na kredyt brać aby tłumok nie był w gorszy w klasie

  • Member Berries

    Ja uważam, że Polska edukacja idzie w złym kierunku. Licea nie mają żadnego poziomu (są jak kurs rozwiązywania testów), w gimnazjach jest patologia, a porządnych techników i zawodówek brak. To nie podoba się ludziom, którzy czują potrzebę reform… tylko czy właśnie takich reform, jak teraz?
    Ludzie nienawidzą gimnazjów, ale tak naprawdę nienawidzą właśnie tzw. gimbazy – głupich dzieciaków, którym brak dyscypliny. To właśnie ten brak dyscypliny jest największym problemem polskich szkół i on nie zniknie z powodu reformy, bo trzebaby ograniczyć prawa (człowieka) ucznia i rozszerzyć uprawnienia nauczyciela, zwłaszcza w kwestii kar cielesnych.

    • Sebastian Piotrowski

      Nie zapominaj że kulturę osobistą wynosi się z domu nie ze szkoły.

    • Borsuk

      Kultura osobista to inna inszość. To raczej zestaw nakazów i przyzwoleń, pewnego rodzaju społeczne dopasowanie, które nie zmienia de facto ani twojego ‚ego’, ani twojej ‚inteligencji’. Niestety to czym dla niektórych jest „savoir vivre”, dla innych jest niepotrzebnym marnowaniem czasu i energii. W kraju, w którym dochodzi się do czegoś poprzez manipulację i nieco skrzywioną inteligencję emocjonalną (zamiast konkretnej pracy), siłą rzeczy kulturą osobistą jest tzw. styl narcystyczny. Dobrym przykładem są politycy ale przede wszystkim ci z dolnych szczebli.

    • Member Berries

      Ale kiedyś jak człowiek bez kultury znalazł się w społeczeństwie, to był siłą tej kultury uczony… teraz to niehumanitarne

    • Borsuk

      No coś w tym jest. Dobrze powiedziane. Niestety problem jest głębszy bo dotyczy problemu psychicznej dewaluacji. Moje pokolenie było ciągle poddawane testom, miałem okazję kilka razy spaść na ziemię zanim poszedłem do pracy. Dzisiejsze pokolenie spada na ziemię o wiele za późno. Najbardziej widać to po dzisiejszych 20-25 latkach. Bezczelni, pretensjonalni i niestety słabi. Nawet nie wiedzą, że nie wiedzą.

  • Joanna Bieniek

    Zdecydowanie żal.
    Reforma rozpoczyna się od środka. Mówiąc brzydko rozpier…li zycie dzieciom z rocznika 2004, 2003, 2002 – w tym moim córkom. Dzieci, które cięzko pracowały, żeby dostać się do najlepszych gimnazjów dwujęzycznych lub sportowych nagle,
    czyli od wrzesnia 2017, znajdą się w podstawówce.
    Często – z innym gronem pedagogicznym, bo grono z gimnazjum moze nie miec uprawnien, zeby uczyc dzieci podstawowkowe i traci prace.(To jest przyklad niestety wziety z mojego zycia i zycia moich dzieci). Gimnazja mialy swoja tradycje. W gimnazjach przez 17 lat dokonano niesamowitego skoku z podstawowki – gdzie rownano dzieci do 1 poziomu, az do etapu gimnazjum, gdzie otwieralo sie morze mozliwosci.
    Uwazam, ze PIS wprowadzajac ustawew taki sposob pokazuje 0 etyki. Moje dzieci i ich kolezanki i koledzy
    bardzo na tym straca. Nauczyciele – wspolczuje, 9.01 oficjalnie zostali zwolnieni z pracy przez Prezydenta A i jeszcze jedno- kto za to placi? Pan placi, Pani placi ….