174

Gier na Linuksa jest już więcej, niż mogłoby się wydawać. A to dopiero początek

Kiedy w 2013 roku Valve udostępniało wersję beta systemu operacyjnego SteamOS bazującego na Linuksie, patrzono na pomysł pobłażliwie. Podstawową przeszkodą była biblioteka gier na tę platformę, która, delikatnie mówiąc, nie zachwycała. Dziś sytuacja się zmieniła diametralnie, a co najważniejsze, nieustannie ulega znaczącej poprawie. Steam dla Linuksa świętuje właśnie osiągnięcie kolejnego kamienia milowego – 1,5 tys. dostępnych gier. W porównaniu z innymi platformami ciągle […]

Kiedy w 2013 roku Valve udostępniało wersję beta systemu operacyjnego SteamOS bazującego na Linuksie, patrzono na pomysł pobłażliwie. Podstawową przeszkodą była biblioteka gier na tę platformę, która, delikatnie mówiąc, nie zachwycała. Dziś sytuacja się zmieniła diametralnie, a co najważniejsze, nieustannie ulega znaczącej poprawie.

Steam dla Linuksa świętuje właśnie osiągnięcie kolejnego kamienia milowego – 1,5 tys. dostępnych gier. W porównaniu z innymi platformami ciągle jest to mało. Na OS X mamy w bazie Steama 2323 gry, a na Windowsa – 6464. Jednak Linux poprawia swój wynik w sposób bardzo dynamiczny. Nie tak dawno pisałem o przekroczeniu granicy tysiąca, a tu już poprawiono ten wynik o 50 proc. Każdy z ostatnich kilku miesięcy przyniósł średnio 100 nowych tytułów kompatybilnych z tym systemem operacyjnym. A ma być jeszcze lepiej, bo w tym roku zadebiutują pierwsze Steam Machines – komputery ze Steam OS.

2015-09-20_144533

Dynamika rozwoju mocno kontrastuje z popularnością Linuksa. W statystykach Steama Linux stanowi niespełna 1 proc. Ogółem na rynku jest niewiele lepiej – mniej niż 2 proc. udziału. Przekłada się to na nieustanne problemy ze sterownikami – tak bardzo ważnymi w kontekście gier, bo wpływającymi na ich działanie, stabilność oraz wydajność sprzętu. Najwyraźniej jednak kłody rzucane pod nogi przez producentów sprzętu nie są w stanie zatrzymać deweloperów. Z drugiej strony jest Valve, który przygotowuje się do komercyjnego startu komputerów Steam Machines i robi wszystko, aby zwiększyć liczbę współpracujących z nimi gier, a także maksymalnie zoptymalizować sprzęt pod kątem graczy.

Oczywiście ilość nie musi się przekładać na jakość i, jak pewnie się domyślacie, zdecydowana większość gier dostępnych na Linuksa należy do kategorii indie. Są jednak wyjątki od tej reguły, jak:  DiRT Showdown, Company of Heroes 2, Metro 2033 oraz Last Light Redux. Jak podaje Valve najpopularniejszymi grami na Linuksie obecnie są: Counter-Strike: Global Offensive, Middle-earth: Shadow of Mordor, ARK: Survival Evolved, Team Fortress 2 oraz Dota 2. Linux doczekał się nawet swojego pierwszego exlusive’a – którym została mała, niezależna produkcja Don’t Be Patchman.

2015-09-20_143923

Linuksiarze niewątpliwie mają za co dziękować Valve, bez którego ta zmiana nie dokonałaby się. Przez ostatnie 2 lata w kwestii grania na tym systemie operacyjnym zmieniło się więcej niż przez poprzednie dziesięć. Oczywiście firma Gabe’a Newella ma w tym swój interes – wspomniane komputery ze SteamOS. Przygotowania do ich komercyjnego debiutu. Ten zaplanowano na listopad. Na liście urządzeń znajdują się najpopularniejsze marki: Alienware, ASUS, Gigabyte, Zotac, DigitalStor, Syber i wiele innych. Ceny sprzętu zaczynają się już od 449 dol. Czy będą hitem? Nie ulega wątpliwości, że Valve będzie musiało im mocno pomóc – szczególnie na początku. Jednak każdy, nawet najmniejszy sukces Steam Machines będzie miał swoje odbicie w świecie Linuksa.

V3_big_1

  • Konrad Uroda-Darłak

    Dobra, dobra. Tylko ile z tych gier to tytuły Indie, które od zawsze na Pingwinie były?

    • AdamK

      Sporo, ale jest też coraz więcej dużych tytułów z dużych firm: Paradox (seria Europa Universalis, Crusader Kongs, Cities Skylines), czy Firaxis (seria Civ), że o grach Valve nie wspomnę ;). Jest też Wiedżmin 2, a 3 gdzieś na horyzoncie ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Wiem, akurat moja biblioteka gier na Linuksa jest dość pokaźna. Nie zmienia to jednak faktu, że są to w większości indyki ^^ Jedyne w co pogrywam to właśnie gry od Valve – skądinąd genialne.

    • DeadPartyPL

      Indyk czy nie expić trzeba xD
      A tak serio w mojej kolekcji znajduja sie indyki (Polskie anomaly <3 i inne) jak i AAA (csgo, xcom, dead island <3), więc mam w co pograć xD
      Do szczęścia brakuje mi tylko unreal'a (mam antologie na płytce, ale chciał bym mieć ten +1 a raczej +6 do steam'a) xD

    • Konrad Uroda-Darłak

      Ja to bym bardzo chciał mieć Guild Wars 2, w którego aktualnie co nieco pogrywam. Ogólnie na Pingwinie faktycznie mam dużo gier (znacznie więcej niż jestem w stanie ograć), jednak brakuje mi tych kilku, bez których „żyć” nie mogę :P

    • DeadPartyPL

      Gw2 mi nie przypadł do gustu, ale w 1 sie muciło xD (o ile eiem jest natywnie na linucha)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Niech i sobie obsługuje, nie bawię się w tego typu protezy ^^

    • Spyro

      Kiedyś odpaliłem jedynkę na Wine. Chodziła dużo lepiej niż na Windows. Lading był 2x krótszy a FPS porównywalny (+/-).

      Spróbuj zrobić to samo z dwójką i daj znać. :)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Raczej nie skorzystam. Nie posiadam i nie mam zamiaru instalować WINE :P

    • Vioner

      Jak czytam wypowiedzi tego typu to od razu przed oczami mam widok człowieka przed ekranem Mac’a

    • Konrad Uroda-Darłak

      No niestety nie trafiłeś :P

    • Vioner

      Po prostu to dla mnie trochę paradoks. Osoba korzystająca z Linuxa, który jest pod kluczowymi względami bardziej wymagający niż Mac, chce żeby jej wszystko działało bez stosowania dodatkowego oprogramowania – wyczuwam upór i irracjonalny foch :D

    • Konrad Uroda-Darłak

      „Osoba korzystająca z Linuxa, który jest pod kluczowymi względami bardziej wymagający niż Mac” to się nazywa bezpodstawne i bezsensowne katalogowanie, zatem nie widzę sensu dalszej dyskusji.

    • doogopis

      Irracjonalny foch!No to tu trafiłeś!Sie uśmiałem!On to zawsze taki piesek francuski.Luzak inaczej.

    • technomaniac66

      Nowy X-Com 2 wyszedł na Linuksa :)

      http://store.steampowered.com/app/268500/

    • Konrad Uroda-Darłak

      Wiem, aczkolwiek nie o to pytałem :P

    • ZRYW PALESTYNA

      Zdefiniuj „od zawsze”. Przed 2013 było może z maksymalnie 50 gier, w tym OpenArena i SuperTuxKart, do tego „hity” w postaci Aquarii, czy Branda.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Śmiem wątpić, no ale niech Ci będzie.

    • ZRYW PALESTYNA

      Nie mogę się doszukać na Youtube, ale kiedyś była fajna konferencja zatytułowana „Linux gaming before valve/steam”, czy jakoś tak i facet pokazywał screenshota, gdzie przedstawił całe 7 najciekawszych pozycji z HIB przed erą Steam na Linuksa.

    • kofeina

      Ej, Aquaria była całkiem spoko!

  • Roman

    I co z tego, skoro największe hity kupuje jakieś 5000 osób.

    • Chyba nie czytałeś… Premiera Steam Machines dopiero będzie.

    • Roman

      Co z tego, że będzie? Zamierzasz kupić?

    • Feyd

      O pierwszym Iphone tez tak mowili. Kto kupi takie cos za $500. Windows jako system w koncu odchodzi na zasluzona emeryture. Takie vendorlockowe wynalzki jak DirectX w końcu przestaną blokować rozwój

    • Roman

      Mi to bardziej przypomina Androida. Bo to taki otwarty firmware z zamkniętymi usługami, który każdy producent może wgrać na swoje PC.

    • RA

      O pierwszym iphonie Ballmer mowil, ze kto kupi telefon z jednym przyciskiem. A o ipadzie wyrokowal, ze po co komu duzy smartfon, z ktorego nie mozna dzwonic. Tak wlasnie mysla ci „wizjonerzy” ;)

    • Damian eDameXxX Stępnik

      Porównanie z iPhonem tak nietrafione jak tylko się da.

      Po pierwsze, iPhone był czymś czego jeszcze nie było na rynku. Były co prawda jakieś dotykowe urządzenia, ale nie było żadnego telefonu, który działałby tak bezproblemowo, do tego był łatwy w obsłudze i szybki, miał wbudowany sklep z dobrymi aplikacjami, ale przede wszystkim.. miał logo Apple’a.

      A co zaoferują mi takie komputerki Steam Machines? Praktycznie nic czego nie byłoby już na rynku, który swoją drogą jest już dosyć nasycony.

      Pudełko, które mogę postawić pod TV i odpalać gry? Od kilkunastu lat na rynku są konsole.

      Pudełko z systemem z wygodnym sklepem oferującym gry? Jak wyżej, poza tym nawet na PC z Windowsem mogę zainstalować sobie: Steam, GOG, uPlay, Battle.net, Origin… i dziesiątki innych sklepów.

      Niska cena? Najtańsze urządzenie (coś od Alienware’a) będzie kosztowało 479,99 USD, a w środku dwurdzeniowy i3 od Intela. A takiego Xboxa One z grą w zestawie mogę dostać za 349 USD.

      Streaming gier z Windowsa? Tak, ale konieczne będzie… posiadanie Windowsa. Poza tym, coraz częściej słychać głosy, że MS do XOne’a też ma wprowadzić taką samą możliwość. W drugą stronę nawet już to działa: Xbox -> streaming do PC z Win10.

      Brak obsługi „takiego wynalazku jak Directx”? Czyli jak wadę próbujesz przestawić jako zaletę. No cóż, jeśli do tej pory twórcy gier nie mieli problemów z tworzeniem swoich gier na Xboxa, to dlaczego mieliby mieć zahamowania w tworzeniu gier na PC, skoro będzie tam ta sama wersja DirectX’a? DirectX też nie stoi w miejscu, czego przykładem jest niskopoziomowa wersja 12-sta.

      Podsumowując. Nie, Steam Machines nie będą jak iPhone’y. Nie będą się sprzedawać w dziesiątkach milionów sztuk co kwartał. Myślenie życzeniowe to za mało, a póki userzy Linuksa na Steamie nie przekroczą choćby 10% (aktualnie <1%), to nie ma szans na jakiekolwiek zmiany i wysyp wysokobudżetowych gier, a to one mogą przyciągnąć graczy, a nie jakieś indyki, które coraz częściej równie dobrze mogę znaleźć na smartfonie.

    • Zamierzam zainstalować steam os na moim PC

    • Mówisz? Spójrz na statystyki Humble Bundle, linuksiarze nie dość, że są potężną grupą to jeszcze płacą statystycznie najwięcej. Steam liczy swoje statystyki na podstawie tego, na jakiej platformie pierwszy raz uruchomiło się kupioną grę, więc przy małej ilości tytułów na Linuksa oczywiście muszą one być zaniżone…

    • Roman

      Co mnie to. Na te statystyki patrzą twórcy gier i się na nich opierają mówiąc o sprzedaży w wywiadach.

  • Damian eDameXxX Stępnik

    No cóż, ale takiego GTA na Linuksa, to chyba nie doczekamy się nawet w ciągu dekady.

    • Feyd

      Jest już na OSX, wieć port to kwestia czasu

    • To właśnie ciekawe- OSX i Linux to bardzo podobne systemy. Robią porty dla garstki użytkowników OSX a dla Linuksa z niewiadomego powodu już nie.

    • technomaniac66

      OsX ma 3 razy więcej instalacji Steam niż Linuks ;) więc na razie to wynika ze statystyk po prostu :D

    • Nie zapominaj że operujemy na bardzo małych liczbach, jednych i drugich jest mało.

    • Piotr Potulski

      Jeśli odsiejesz z oferty Apple sprzęty, które do grania się kompletnie nie nadają, czyli wszsytkie mini, air, mac booki, to się nagle okazuje, że jako sprzęt w miarę nadający się do grania zostają ci pojedyncze sztuki iMac’ów, megawypasione wersje MBP i MP.

    • i hackintoshe!
      To akurat żadna tajemnica że macbooki nie nadają się do grania, jest jednak wiele osób przekonanych o nadludzkich możliwościach tego sprzętu.

    • Sprzęt z OS X możesz kupić i jest w masowej dystrybucji (choć nadal nie osiągnął skali wszędobylności Windowsa). Sprzętu z Linuksem nie znajdziesz w sklepach. Ot i cały fenomen mniejszej bazy userów. Poczekajmy na Steamboksy.

    • technomaniac66

      źle mnie chyba zrozumiałeś :D mam OsX, ale jak tylko pojawią się fajne steamBoxy, to jestem nimi zainteresowany. Zwyczajnie – mam PS4, a PC do grania nie chce mi się składać. To już nie te czasy.

    • ja

      W takim biednym i zacofanym kraju jak USA w domach więcej jest OSX i iOS jak Windows

    • Piotr Potulski

      Można kupić – właściwie tylko po to, żeby go wyrzucić, ale kupić jak najbardziej można.

    • Feyd

      Garstki? Nie żartuj, jeśli wziąść pod uwage zasobność portfela to najlepsi klienci. A brak portu na Linuxa był spowodowany brakiem jednej stabilnej dystrybucji ze wsparciem dla graczy. Steam zmienił to, ale nadal głownym blokerem na ten moment sa producenci sterowników.

    • Przy Windowsie to garstka. Sprawa jest taka że duża część użytkowników Windowsa to dzieciaki które grają non stop.
      Biorąc pod uwagę że większość użytkowników siedzi na dystrybucjach debiano-pochodnych przygotowanie gry chyba nie jest dużym problemem.

    • Feyd

      Aktualnie jest lepiej, ale nadal developerzy skarżą sie na masakryczne błędy w sterownikach. Steambox może to znacząco poprawić. Myśle, że dla Valve to był jedyny wybór. Windows to ślepa ulica.

    • Ta historia jest dłuższa- Gabe wk*rwił się po premierze sklepu w Windows 8. Wiedział że pali mu się grunt pod nogami dlatego pokazał Microsoftowi środkowy palec i ogłosił że Linux jest lepszy do gier.
      Teraz doprowadzenie Linuksa to ,,grywalności” to ich być albo nie być.
      Chociaż raz mogę tym z Microsoftu za coś podziękować.

    • Hiwatari

      Problemem linuksa są nie tylko gry, ale i brak aplikacji mogących konkurować z tymi z OS X i Windows. Te z linuksa są jakby z poprzedniej epoki. Dodatkowym utrapieniem jest instalacja aplikacji. Albo pyknie albo nie. Na Windows klikasz na plik .exe a dalej wystarczy tylko wybrać lokalizację i zatwierdzić. Nie ma, że zetkniesz się z błędem. No chyba że podzespoły za słabe, albo wersja systemu nie wspierana. Na linuksie często uświadczyłem jakieś błędy.
      Mam jednak nadzieje ze linuks stanie się poważną konkurencja dla Windows i skończy się chory monopol Microsoftu, który stawia nie korzystne warunki, szczególnie w Windows 10.
      PS. Windows to nie w większości gracze. Niech cię fantazja nie ponosi. Windows ma ludzi z różnej kategorii, a nie tylko graczy. Niech na Linuksa chociaż Photoshop wyjdzie.

    • Klikasz na exe i nie ma problemów? Ty chyba żyjesz w rzeczywistości równoległej. Poza tym, co to za archaizm – pobieranie z sieci exe i klikanie na nim? Wy naprawdę na Windowsach nadal tak instalujecie programy?

      Kwestia oprogramowania jest sporna. Nie ma Photoshopa, nie ma nieszczęsnego Autocada, ale jest sporo innego oprogramowania (w tym płatnego) które dorównuje lub przerasta swoje odpowiedniki z innych systemów. Na Windowsach wszyscy obrabiający zdjęcia uwiązani są do branżowego standardu Photoshopa i Lightrooma, a na Linuksie czasem trudno się zdecydować, którym edytorem RAW wykonywać swoje prace – w każdym jest coś fajnego.

      Innymi słowy – widujesz Linuksa raz na rok i przez dwa dni, to się nie wypowiadaj w kwestiach, których nie zgłębiłeś.

    • Roman

      A co to za problem, że twórca ma wolność i może wystawić plik binarny własnym sumptem?
      Jeśli nie chce się użerać z właścicielami sklepu, albo opiekunami paczek to spoko.
      Ja też bym chciał ściągnąć najnowszego Pythona na Linuksa w wersji binarnej od twórcy niż manipulować źródłami PPA z niepewnych miejsc jakiś obcych ludzi.

      Sklepik Ubuntu to też jacyś Janusze Biznesu. Twórcy aplikacji czekają miesiącami na odpowiedź, klienci się obrażają, a na koniec właściciel mówi, że chyba zrezygnuje z takiej formy sklepu i dodawanie aplikacji jest zablokowane.

    • Nikt Ci nie broni ściągnąć deba i go dwukliknąć. Jeśli zależności (na przykład Python właśnie) są spełnione całość zainstaluje się automatycznie. Jeśli nie są, ale da się je spełnić pakietami z repozytoriów, to też całość dzieje się automatycznie. Jeśli się nie da, to dopiero wtedy masz sytuację identyczną jak pod Linuksem, czyli szukanie właściwej wersji .NET, Pythona, instalowanie ich… o ile znajdziesz binaria dla swojej wersji, bo jak nie to pod Linuksem masz „make install”, a pod Windowsem… właśnie. :D

      Steam robi dobrą robotę zarówno pod Windowsem jak i pod Linuksem, bo ma własny niezależny od systemu format paczek, z sensownym zarządzaniem i automatycznym dociąganiem zależności do kontenerów. :)

      A Ubuntu pomińmy milczeniem, proszę.

    • Wiesz, każdy kij ma dwa końce – owszem, można bawić się w zbieranie exe’ków skąd popadnie a potem czekać na wynik ruletki, czy zainstalowane w systemie antywirusy sobie poradzą.

      Można korzystać z repozytoriów, gdzie mogą być przestarzałe wersje niektórych programów (zależy od dystrybucji), ale oszczędzać czas na późniejszym serwisowaniu komputera, kombinowaniu z antywirusem, itp.

      Mnie osobiście zależy na czasie, zatem rozwiązanie nr. dwa jest wygodniejsze. A nowsze wersje programów – nie zauważyłem jakiegoś niewygodnego opóźnienia w otrzymywaniu z repozytoriów nowego Firefoksa, Libreoffice i innych.

      I nie zaczynaj wątku – ‚ja nigdy nie złapałem wirusa’. Ja znam osobiście trzy osoby, którym non stop się coś przytrafia. A jeszcze więcej osób znam, które nawet nie są świadome tego, co im tkwi w systemie.

    • Hiwatari

      A ty jak instalujesz? Klepiesz komendę i łącząc się z serwerem, albo przez sklep na którym często jest stare oprogramowanie. Jakie znasz aplikacje lepsze od photoshopa? Syp przykładami, a nie pustki słowami.

    • Sypie, sypie, wyguglaj jego nicka. :)

    • Giorgio

      Uwaga! Nadchodzi rok linucha.

    • cb

      przy pomocy m$
      http://thehackernews.com/2015/09/microsoft-linux-azure-cloud-switch.html
      …i jego podejściu do prywatności, to się może udać ;)

    • Damian eDameXxX Stępnik

      pobieranie z sieci exe i klikanie na nim? Wy naprawdę na Windowsach nadal tak instalujecie programy?

      Lwia część użytkowników pewnie tak, choćby z przyzwyczajenia. Z innych metod, jest sklep (wraz z 10-tką doszło kilka tysięcy nowych API, więc spodziewałbym się coraz bardziej rozbudowanych aplikacji), albo coś co jako user Linuksa pewnie dobrze znasz – konsola. 10-tka dostała oficjalny menedżer pakietów – OneGet. Instalacja np. Javy wygląda tak: find-package -name java -> install-package java -> gotowe.

      Na Windowsach wszyscy obrabiający zdjęcia uwiązani są do branżowego standardu Photoshopa i Lightrooma

      Obrabiam RAW’y i ani Photoshop, ani Lightroom nie są koniecznością. Na Windę w tej kwestii też jest sporo alternatyw.

    • garrappachc

      Nie łapiesz czaczy. Instalacja z repozytoriów to tylko narzędzie do osiągnięcia celu. Największą zaletą Linuksa i uniksów (z której, niestety, OSX zrezygnował) jest to, że _wszystkie_ biblioteki są współdzielone. Jeżeli masz pięć programów wykorzystujących bibliotekę A, zostanie ona załadowana tylko raz. W przypadku Windowsa z każdym programem masz inną wersję biblioteki A, każda może być dziurawa i nad żadną z nich nie masz kontroli. I nie ma znaczenia jak instalujesz binarkę – ze sklepu, z repozytorium, czy z instalki. Ważne jest to, że aplikacja mówi „potrzebuję biblioteki A”, a system zawsze jej to zapewnia.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      Nie łapiesz czaczy.

      Chyba jednak Ty nie łapiesz.

      Prawie cały twój wywód opiera się na tym, że w przypadku Windowsa nie ma współdzielonych bibliotek.
      A o bibliotekach DLL, to nie słyszałeś nigdy? Już sama nazwa wskazuje czym są: Dynamic-Link Library.

      Dodatkowy opis: https://pl.wikipedia.org/wiki/DLL

    • garrappachc

      Ale chodzi o to, że DLL nie są współdzielone pomiędzy aplikacjami. Każda aplikacja ma swoją wersję biblioteki A. W Linuksie biblioteki .so (Shared Object) są współdzielone pomiędzy wszystkie aplikacje. Wystarczy jedna biblioteka A, aby korzystały z niej wszystkie programy, wymagające tej biblioteki.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      Nieprawda.

      Biblioteki DLL są WSPÓŁDZIELONE pomiędzy aplikacjami.

      […]They are similar to .so files in Linux/Unix. That is to say, DLLs are MS’s implementation of shared libraries.

      Jasne, biblioteki .so i .dll różnią się jakimiś szczegółami w implementacji, ale ogólnie służą do tego samego.

    • garrappachc

      Tak, mogą. I są współdzielone, ale tylko dla aplikacji systemowych. ŻADEN program na Windowsa nie założy, że masz zainstalowaną bibliotekę A. Pokaż mi taki sam wykres np. dla Firefoksa. W Linuksie nawet biblioteki 3rd-party są zainstalowane globalnie.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      No to jak wreszcie?

      Raz piszesz, że Windows w ogóle nie obsługuje współdzielonych bibliotek, później przyznajesz, że jednak są, ale dodajesz, że nie są współdzielone między aplikacjami. Teraz znowu zmieniasz zdanie i piszesz, że są współdzielone, ale tylko między aplikacjami od Microsoftu. Plączesz się.

      A ja znowu napiszę, że się mylisz, bo nieraz już byłem pytany podczas odinstalowywania aplikacji (nie od MS) przez „odinstaluj programy”, czy usunąć również plik xxx.dll, który jest używany przez inny program.

      Poza tym, na MSDN masz cały dział z opisem tych bibliotek. Zgadnij dla kogo ta dokumentacja jest przygotowana… Dla programistów oczywiście. https://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/ms682589(v=vs.85).aspx

      I jeszcze jedno. Przechodząc w rejestrze do klucza HKEY_LOCAL_MACHINESOFTWAREMicrosoftWindowsCurrentVersionSharedDLLs masz całą listę współdzielonych bibliotek, u mnie jest to kilka tysięcy z czego na oko 90% pochodzi od aplikacji niezwiązanych z systemem.

      PS. Ostatni raz odpisuję, bo robi się tutaj niezły offtop.

      https://uploads.disquscdn.com/images/28f931dd7120c5dd5c178629d896191cf2a0b94a1f3bf007f442e009b276f19a.png

    • Błędy w aplikacjach? Naprawdę rzadko się zdarza żeby jakaś aplikacja nie zadziałała choć fakt że instaluje tylko z centrum oprogramowania. Mogę nawet powiedzieć że jest lepiej niż na windowsie bo menadżer pakietów sam męczy się z zależnościami, nie muszę niczego szukać w necie.
      Co do braku aplikacji jest na to obejście- odpalanie aplikacji z Androida przez Chrome.
      Mam 19 lat i muszę przyznać że praktycznie nie gram.

    • Roman

      Steam zapewnia stabilny runtime na Linuksa.

    • technomaniac66

      No chyba doczekamy się bardzo szybko – zważywszy na to, że ciągle wychodzą nowe Anniversary Edition na Androida, który trochę tam z Linuxem jednak wspólnego ma. Może i nie dużo, ale i tak więcej niż by się mogło wydawać.

      Nie mówiąc już o tym, że wydawcy dostają zniżki na dystrubucję gier na Steam jeżeli wydadzą wersję na SteamOS. Pierwsze miejsce na prezentacjach Valve też może mieć znaczenie. Tak zrobili np. z Wiedźminem 2 (który sam w sobie był kiepskim portem, ale zrobili to dla zniżki)

    • GTA na Linuksie? To by było piękne i całkiem realne bo PS4 jest na jakimś forku BSD.

    • Roman

      Myślisz, że port to jakiś problem dla gier?

    • Nie, to problem dla sku*wysynów prowadzących studia.

    • Roman

      Raczej opłacalności. Gejb postanowił zaryzykować i inwestują.

    • Nie mają wyjścia. Microsoft chce łyknąć rynek gier swoim sklepem, SteamOS to jedyny ratunek dla Steama.

  • technomaniac66

    Najważniejsze jest połączenie faktów.

    RAZEM – łącząc OSX i Linuksa statystyki ładnie pokazują jak niszczony jest udział Windy, którą ludzie są już maksymalnie zmęczeni. Nic dziwnego. Wisienką na torcie jest planktonowy wrecz udział WIn10, którego gracze zbanowali za szpiegowanie.

    • Kuba Gierach

      W wersji 32 bit. 64 bitowa ma 17 proc.

    • technomaniac66

      a no tak. Zapomniałem, że windows jeszcze obsługuje coś takiego jak 32-bit.

    • Artur Łukasz

      nie chce cię smucić.
      linuksy też są w wersji 32 bit dla urządzeń z 2 gb ramu.

      bo tu chodzi o ram.

    • technomaniac66

      no nie do końca. Akurat Linuxa x64 bez problemu zainstalujesz na 2 GB RAMu. To raczej chodzi o ultra stare CPU, które nie obsługują instrukcji AMD-64. Ale ok… niech Ci będzie… chodzi o stary sprzęt.

    • Artur Łukasz

      windowsy 32 bitowe też są dla urządzeń które mają mniej niż 4 gb ram.

    • luke

      Niekomicznie, jest coś takiego jak PAE – to pozwala obsługiwac więcej niż 4 GB na systemach 32 bitowych (i Windowsach i Linuksach).

      Tutaj chodzi tylko o architekturę procesora, 32 lub 64 bity (z tym że na 64 bitowym procesorze odpalisz software przygotowany na 32 bity, ale odwrotnie już nie).

      A że maszyny 64 bitowe mają z reguły więcej ramu – to raczej wypadkowa tego, że są nowsze (no i w sumie wymają go też trochę więcej aplikacje 64 bitowe)

    • Artur Łukasz

      tok czy siak windowsy dla ludu obsłużą tylko 4 gb ramu w wesji 32 bitowej.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Physical_Address_Extension

    • Borubar

      Windows tak ale 32 bitowy linux w wersji dla ludu obsługuje 64GB i to bez konieczności zmieniania w nim czegokolwiek.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      System może widzieć te 4 GB, ale ciągle pozostaje ograniczenie pamięci na pojedynczy proces.
      Po wykonaniu odpowiedniej komendy, możesz zwiększyć ten limit max do 3 GB, ale to wszystko co możesz osiągnąć na wersji x86.

    • perlusconi

      nic nie zapomniales, tylko zmanipulowales dla zleczenia kompleksow.

      17% steam os nie osiagnie nigdy. Zaklad?

  • Nie gram w gry ale w takim wypadku ściągam steama, TF2 i idę podbijać statystyki.

    • garrappachc

      Dodaj mnie na steamie, zagramy mge :D

    • Bardzo chętnie bym cię dodał ale to nie wiele da bo i tak będę grał od wielkiego święta.

  • Hiwatari

    Mam nadzieję że Microsoftowi się dostanie za ten Windows 10 i jego pseudo prywatność. Źle się dzieje gdy jedna korporacja ma monopol na system operacyjny na rynku PC. Dominacja prędko się nie skończy, ale liczę na to że to początek ich końca.

    • Szczerze, taką sama „prywatność” masz np w Chrome (nie mylić z Chromium) po zalogowaniu.

    • RA

      „Szczerze, taką sama „prywatność” masz np w Chrome”

      No nie taka sama, przegladarka chrome nie ma wgladu do twoich plikow na dysku lokalnym.

    • LOL

      Bzdura. Każda aplikacja win32 w Windows ma prawa do dostępu do dowolnych plików i może je wysyłać gdzie chce. Jak chcesz pisać innych to zacznij od siebie bo zupełnie nie rozumiesz jak działają aplikacje na PC.

  • Janusz R.

    Ja przeszlem z windows 10 na linuxa jakies 2 tygodnie temu i naprawde, bylem zdziwiony ile gier/programow jest na linuksa

    • technomaniac66

      Witamy :)

    • qwerty

      Ja się próbowałem przesiąść i się zdziwiłem, że nie ma arkusza kalkulacyjnego z makrami i SQL Servera.

    • A jak komuś tego nie potrzeba?

    • qwerty

      A jak komuś potrzeba?

    • To wirtualna maszyna i nie zrzędzić.

    • No tak, bo jedyne wyjście na linuksie to emulacja.
      I wy się dziwicie, dlaczego ludzie niechętnym okiem patrzą na ten system.

    • Każdy ma prawo wyboru, mnie cieszy że mało osób patrzy na ten system. Mniej idiotów mniej problemów.

    • „Każdy ma prawo wyboru, mnie cieszy że mało osób patrzy na ten system. Mniej idiotów mniej problemów”.
      I mniej programów.

      Jakie problemy sprawiłaby ci popularność linuksa?

    • Wykorzystywanie dziur w systemie? Wprowadzanie telemetrii aby konkurować między dystrybucjami? Wprowadzanie ograniczeń, aby „chronić” system? Podoba mi się prostota linuxa i nie chcę aby zrobili z niego kobyłę. Nie jestem jakimś mega masterem linuxa, ale na prawdę łatwiej mi się go konfiguruje przez terminal, niż taki windows 10 klikając, bo jest pierdylion opcji.

    • Taka jest cena systemu, na który robi się dobre oprogramowanie. Z WP jest tak samo. A najlepszym zabezpieczeniem jest zdrowy rozsądek.

    • Fakt, ja na windowsie ostatni raz miałem wirusa, który położył mi system w 2006 roku. Więc stare dzieje i durny argument, że linux i OSX jest lepszy od Windowsa bo nie ma wirusów ;)

    • RA

      To szczesciarz z ciebie, mojej przy szukaniu programu do nauki jezyka obcego w 2013 wirus rozwalil W7 i padl tez dysk twardy. Z racji, ze byl to juz starszy lapek moglem jeszcze dokupic mocno przeceniony dysk SSD Intela 37 GB, bo mi sie nie oplacalo wiecej juz dokladac. O dziwo zainstalowalem Slackware i chodzi do tej pory az milo. Windows i jego apetyt na pamiec nie dalby rady.

    • Dlatego trzeba mieć 8GB, święty spokój gwarantowany.BTW jest Bug w ubuntu 14.04 LTS, że przy ciągłym przełączaniu utworów w Spotify można zapełnić cały ram, ciekawe czy to naprawili ;) Bo w 15.04 nie występuje ten problem.

    • RA

      RAM ;)

    • RAM RAM im więcej tym lepiej, wolny RAM to zmarnowany RAM ;)

    • Arek P

      A od kiedy na WP robi się dobre oprogramowanie? Owszem w sklepie jest kilka perełek ale większość to syf pisany przez licealistów… miałem, przekonałem się, odsprzedałem (wp) dalej…

    • O to mi właśnie chodziło. Że z linuksem jest jak z WP.

    • Arek P

      Osobiście myślę że jest jednak trochę lepiej. Wiele dobrych narzędzi dla kowalskiego jest multiplatformowych. Specjalistyczny soft już zależy od branży. Grafik fotograf maja ochlapy, programista, sieciowiec itp maja do pod dostatkiem.

    • No właśnie. Dla Kowalskiego. Przeciętnego Kowalskiego, któremu do szczęścia wystarczy przeglądarka i coś do odtwarzania filmów/muzyki.

    • tomasz 72

      przepraszam za słowa Torlu, ale gadasz głupoty. Próbowałeś się przesiąść w firmie? Znaczy zarabiasz pisząc cośtam dla klientów wykorzystując soft microsoftu za 2 tyś, i mówisz że ot tak, próbowałeś się „przesiąść”? Czy może makra i sql wykorzystujesz w domu, do robienia bliansu zakupów w Tesko?
      Ludzi którzy potrzebują do życia programów które są tylko na windowsa, jest mniej niż użytkowników linuksa. tyle że MS ofice łatwo jest ukraść. Tym bardziej że w szkołach uczą zamiast informatyki, obsługi MS ofica.

    • xvistak

      Od tego masz Wine i „Ładujesz”se pan Offica,Photoshopa,Corela i czego tam jeszcze…Szczegóły szukaj w sieci,podpowiem….odwiedź:CrossOver,Wine
      Gry Cedega(transgaming.com)pokaźna baza gier także z playstation…..

  • Artur Łukasz

    z mojej kolekcji 68 gier na linuksa jest zaledwie 4.
    szału ni ma.

    • U mnie chyba koło połowy było, jak ostatnio liczyłem…

      Ale gier mam trochę więcej, z czego sporo to indyki.

    • Roman

      A ja tęsknie za „twoim?” serwisem z krótkimi newsami.

    • Hę? Chyba zbieżność nicków. :)

    • Artur Łukasz

      indyki średnio mnie interesują :)

    • Wiele z nich (jak FEZ czy FTL) jest serio wartych zainteresowania. :)

    • Artur Łukasz

      co kto lubi.

    • W moim przypadku – jest na szczęście lepiej. Z biblioteki 85 tytułów, tytuły natywne posiadają 42 gry :-)

      Inna sprawa, że doba ma 24h. Gry więc posiadam, ale nie mam pojęcia, kiedy znajdę na to czas ;-)

  • Kan

    Na PC linux jest tylko dla niewymagających użytkowników. Powiedziałbym nawet, że tylko dla takich co potrzebują absolutnie podstawowych funkcjonalności. Na linuxa nie ma specjalistycznego oprogramowania. Ciekawe czy kiedyś będzie…

    • Roman

      Nie wiem czy wiesz, ale artykuł mówi o graniu w gry na Linuksie.

    • Kan

      Ja potrzebuję kompa do czegoś więcej niż tylko gry.

    • Ja również. W pracy, o dziwo – 98% komputerów działa pod kontrolą Linuksa ;-)

      Poważnie jednak mówiąc – narzędzie dobiera się do potrzeb. Dlatego zgodzę się, że każdemu będzie brakować jakiegoś softu, niezależnie od posiadanego systemu. Błędem jest również uważać, że Linux sprawdzi się u każdego. Sprawdzi się u wielu, lecz nie każdego.

    • technomaniac66

      w tej chwili – np. do programowania – więcej jest profesjonalnych narzędzi na OsX i Linuxa niż na Windę. Mówię serio.

    • Roman

      A co takiego profesjonalnego jest na Linuksa do programowania?

    • technomaniac66

      Większość IDE? CLion, phpStorm, IntelliJ? Czegoś nie ma? No może AppCode jest tylko na OsX.

    • Roman

      Przeca one są w Javie.

    • Karol

      Nie ma chociażby Keila uVision czy IARa Embedded Workbench. Czyli przemysłowych standardów dla embedded ;)

    • Roman

      Ja też, dlatego używam Windows.

    • RA

      „Na PC linux jest tylko dla niewymagających użytkowników”

      Widziales kiedys linuksa na oczy?

    • ZRYW PALESTYNA

      Faktycznie – programowanie i adminka to takie „niesepcjalistyczne”. Za to posiadania spiraconego Photoshopa do resizowania kotów z ‚internetów’ to jak najbardziej zajęcie dla profesjonalisty.

    • Arek P

      Zależy od wymagań a jeśli chodzi o pracę to kwestia branży. Jak nie masz pojęcia to nie pisz :)

    • Cyr4x

      Jest więcej niż ci się wydaje. Zwłaszcza projektanckie, do grafiki i animacji 3D. Catia, Maya 3D, itp.

  • Ja romansuję z linuxem i zaczynam go lubić ;) Myślę, że idealnym połączeniem dla mnie będzie Ubuntu + PS4 ;) Nie będę narzekać jeśli chodzi o gry, zawsze jest jakieś wyjście ;)

    • www

      A drukować na linuxie już możecie?

    • Możemy od dawna ;) W końcu printservery na routerach są oparte na linuxie ;) A jak nie możemy to wirtualizujemy, bo windows najlepszy jest w zamknięciu ;)

    • www

      Czyli Pani Basia sobie z drukarką raczej nie poradzi.

    • Nie obchodzi mnie Pani Basia ;) Każdy niech martwi się o siebie, nie namawiamy do porzucenia Windowsa, który nie jest aż taki zły ;)
      Taka Pani Basia niech lepiej pozostanie na Windowsie bo jej umiejętności na więcej nie pozwalają.
      Hejterów Windowsa oraz Linuxa zapraszamy do /dev/null ;)

    • www

      Aha, to wszystko jasne. Linux jest dla geeków.
      W takim razie popularność linuxa w domach nie wzrośnie.

    • Brawo, wygrałeś kapcie ;)

    • www

      Podać adres do przesyłki?

    • ZRYW PALESTYNA

      Pod most nie realizujemy.

    • www

      Brawo, wygrałeś te same kapcie, tylko trochę przechodzone.

    • vcc

      Jeżeli Pani Basia ma popularny model drukarki, to system zainstaluje jej sterowniki automatycznie. Jeszcze kilka lat temu byłby z tym znacznie większy problem…

    • RA

      Pani Basia podpina drukarke w linuksie i drukuje, poniewaz sterowniki do niej sa w kernelu. W windowsie pani Basia nie poradzi sobie z wgraniem sterownikow z plytki lub z sieci.

    • aaa

      Zgadza się chyba że trzeba jeszcze ładować binarne bloby (jak w mojej hp 1120) kontrolujące chipa dbającego aby nie można było dosypać tonera.

    • technomaniac66

      w sensie jaki problem jest z drukowaniem? Jakoś nigdy takiego problemu na Ubuntu nie miałem. Wszystko działa od razu. Wykrywa drukarki sieciowe i sam instaluje sterowniki.

    • Roman

      Ja miałem. Zawsze po aktualizacji muszę robić od nowa hpsetup, bo coś pozmieniali.

    • Cyr4x

      Tak. Stara drukarka podłączona do USB, po pół minuty z automatu zainstalowana i gotowa do pracy.

    • technomaniac66

      O ja mam taki właśnie zestaw…. plus jeszcze OsX. Sprawdza się idealnie.

    • Każdego owocu trzeba spróbować ;)

    • Arek P

      os x jest akurat dla mnie jak zgnile jabłko. Może to dlatego że nie lubię przesadnie idiotoodpornych systemów które wszystko wiedzą lepiej za mnie, może to przyzwyczajenie do windowsa a może fakt że nie używałem os x na dedykowanym sprzęcie (choć nie przyczepiam się do samego działania systemu bo na probooku 4730s działa świetnie ale do samej jego użyteczności itp) ;)

      A i tak ostatnio olałem wszystko i wrzuciłem sobie ubuntu i nawet zaczynam lubić unity ;)

    • Też zrobiłem sobie hackintosha, jedynie co mnie urzekło to wygląd, ale jakoś czułem profanację korzystając z ich systemu na innym sprzęcie niż ten od Apple.

    • technomaniac66

      Bez przesady. OsX to nie iOS. Na telefonie rzeczywiście wszystko ograniczone i zamknięte. Na OsX wręcz przeciwnie – to tak naprawdę dobrze wspierany FreeBSB z dużą ilością profesjonalnego oprogramowania.

    • Arek P

      Soft owszem jest, często funkcjonalny, jeszcze częściej bardzo schludnie zaprojektowany – to na +.
      Jednak mi osobiście w pamięci utkwiło to jak musiałem kombinować by laptop się nie usypiał po zamknięciu klapy. Głupota prawda? Jednak irytująca bo na żadnym innym systemie nikt mi tego nie ograniczał a na os x zmuszony byłem szukać apek które jedynie przyciemniały ekran.

    • OsX jest dobry kiedy masz potrzebny software do pracy i potrzebujesz niezawodności, dlatego ten system jest taki prosty i pełny ograniczeń.

    • Cyr4x

      Przecież OS X nie pyta wielokrotnie, czy na pewno chcesz coś zrobić, co właśnie kliknąłeś. TOS X jest prosty w obsłudze, ale nie stara się trzymać użytkownica za rękę na każdym kroku, jak Windows.

    • Arek P

      Nawiązujesz z tego co widzę do UAC który jakby nie patrzeć o pozwolenie pyta w określonych sytuacjach no i można je wyłączyć. Nijak ma się to do tego że z punktu widzenia użytkownika windows/linuksa os x posiada czasem wprost GŁUPIE ograniczenia (tak jak wyżej przeze mnie przytoczony przykład).

  • mirosław borubar

    Euro Truck Simulator 2 działa na linuksie od dawna:)

    • Nie mów mi o tej grze! Uzależniłem się od niej, jak i od interesowania się ciężarówkami. Kiedyś nie rozumiałem jak można fascynować się ciężarówkami, aż w końcu przekonałem się na własnej skórze.

    • Roman

      Jeśli się uzależniasz od jazdy to spróbuj polskie EU07 :-)

  • Cóż za wspaniała nowina! Już dawno powiedziałem, że jak 50% lub więcej gier będzie chodziło na Linuxie to chlejemy wódę litrami i nie sądziłem, że to tak blisko xD
    Gabe Newell, twoje zdrowie będzie syto opijane…

    • technomaniac66

      Dokładnie. Gabe robi robotę i robi ja dobrze

  • rob

    u mnie nie dalej jak wczoraj nie uruchomiła się Dead Island w promocji weekendowej na Fedorze 21, także nie przesadzałbym z wysoką stabilnością uruchomienia na Linuksach jeśli chodzi o Steam

    • Wiesz – bywa różnie. Identycznie zdarza się w przypadku gier dla Windows.

    • technomaniac66

      Fedora nie jest wspierana, więc nie możesz wymagać, żeby tam działało. Wspierany jest Steam Os i Ubuntu

    • Raczej nie chodzi o to – używam Fedory od 6 lat, a Steama od samego początku, gdy pojawiły się nieoficjalne paczki. Linux to Linux, a Steam Runtime, to Steam Runtime.

      Różnie bywa – może sterowniki kiepskie (np. otwarte zamiast zamknięte), może zabrakło jakiegoś libsa, sprzęt gdzieś nie wyrobił czy coś. Tylko raz zdarzyło mi się, aby gra ze Steam nie odpaliła na Fedorze – był to System Shock 2 po premierze, opakowany we wrapper CrossOver. Obecnie jednak działa :-)

  • totalizator

    „Jak zatem Steam liczy to wszystko?

    – przez pierwsze siedem dni od zakupu, Steam zlicza minuty gry na 
    używanych przez nas platformach i ta, która ma ich najwięcej jest
    uznawana jako docelowa platforma dla gry. Np. kupiliśmy grę na Linuksie,
    w pierwszym tygodniu graliśmy w nią przez godzinkę na Windowsie, po 
    tygodniu wracamy na Linuksa – ale gra zostaje zaliczona jako zakup na 
    Windowsa,

    – jeżeli przez tydzień nie zainstalujemy gry, platformą docelową jest ta, z której dokonaliśmy zakupu.”

    http://404.g-net.pl/2015/09/statystki-steam-za-sierpien-i-zwatpienie-deweloperow/

  • pixell

    Trzymam kciuki za projekt smach zero – przydałaby się jakaś konkurencja dla N 3DS (bo PS Vita olana przez Sony konkurencją jest słabą)

  • Krzysiek Kowalewski

    Grywam czasem tylko w CS:GO na Debianie. Inne gry mnie nie rajcują…

  • aaa

    Chciałem jeszcze zwrócić uwagę na rosnącą jakość sterowników opensource. Przykładowo kiedyś własnościowy sterownik Catalyst dawał dużo większą wydajność; obecnie różnice nie są już tak duże. Przykładowo na moim HD 5550 Diablo III pod wine chodzi płynniej niż na windowsowym Catalyście przy takich samych ustawieniach wyświetlając wszystkie dostępne w dx11 efekty. Po za tym karta jest chłodniejsza niż na Catalystach nie mówiąc już o dużo lepszej stabilności.

  • szrot

    co z tego że ta liczba rośnie, jak tytuły faktycznie „rozpalające wyobraźnię” można na palcach policzyć.

  • Free

    Fify nie ma, więc nie ma o czym mówić.

  • lookier26

    Ale za to za tydzień wychodzi Alien: Isolation a do końca roku powinny trafić Grid Autosport, Saint’s Row II,III,IV, Pay Day 2, Arma III (w wersje beta już można grać) oraz Batman Arkham Knight. Także troche gier AAA na lina przybędzie jakby komu było mało.

  • bobok

    Z tych wymienionych gier może 2-3 są godne uwagi. I teraz niech ktoś wytłumaczy mi sens zakupu Steam Machine, kosztującego 2x tyle co porównywalny dekstop?
    Po co komu sprzęt za 10tys, na GTX980, na którym pogramy co najwyżej w jakiegoś indyka, który odpali nawet na kalkulatorze?

    Wystarczy złożyć wypasiony PC, kupić pada od Steama i kabel to TV, a mamy 5000zł w kieszeni i sprzęt, który przez dobre kilka lat będzie odpalał wszystkie możliwe gry na Steamie.

  • Pingback: Debiutuje Ubuntu 15.10 Wily Werewolf z nowym przewijaniem i wsparciem dla kontrolerów Steam - AntyWeb()