40

Gdzie się podziały tamte konferencje… Dziś rozczarowuje nawet Apple

Prezentacje nowych urządzeń mobilnych to ważne chwile dla każdego producenta. Firma X chciałaby, aby ludzie interesowali się ich nadchodzącym produktem jeszcze przed oficjalną premierą, aby wyszukiwali informacji na jego temat i tworzyli kolejne wątki na forach mu poświęcone. Ostatnie lata pokazały, że można w łatwy sposób rozbudzić i podtrzymywać zainteresowanie jeszcze nienarodzonym smartfonem czy laptopem.

Jak wzorowo się wypromować?

Plotki. Doniesienia. Rendery. Dzięki nim już na wiele tygodni czy nawet miesięcy, możemy dowiedzieć się, czego należy się spodziewać po nowych modelach. Niewątpliwie to właśnie ich podstawowa zaleta. Inna sprawa, czy są autentyczne, czy nie bazują na profesjonalnie obrobionej grafice w Paincie na drugim końcu świata…

Tego typu wiadomości pozwalają budować producentom napięcie przed premierą danego urządzenia. Na długo przed prezentacją właściwą ludzie będą dyskutować na jego temat, ułatwiając znacząco pracę agencjom reklamowym danego producenta. Plotki przekazywane dalej stanowią same w sobie znakomitą reklamę. Przykładów to dowodzących jest wiele, ale moim zdaniem jeden szczególnie dobrze to pokazuje.

telefon google oneplus

OnePlus to firma o wyjątkowo krótkiej historii, ale przez swój kilkuletni rynkowy staż zdołała zdecydowanie zapisać się w historii rynku mobilnego. Umiejętnie prowadzone akcje w internecie, zainteresowanie geeków „zabójcą flagowców” przełożyło się na nieprawdopodobny sukces. Nie mam tu jednak na myśli samej sprzedaży.

Największym było dla mnie to, jak wiele osób wyczekiwało premiery ich kolejnego urządzenia, mimo braku logo znanego producenta na obudowie. Umiejętnie podgrzewana atmosfera w połączeniu ze świetnym stosunkiem ceny do oferowanych możliwości OnePlus One przełożyła się na ogromny rozgłos. Rzadko kiedy możemy spotkać się z takim zjawiskiem. Nawet Xiaomi nie może się do tego równać.

Czy dla konferencji nadejdzie ratunek?

Wielkie wydarzenia, na które są zapraszani dziennikarze, youtuberzy, blogerzy, celebryci, przestały już być zwykłymi prezentacjami. Coraz częściej to prawdziwy pokaz możliwości danego producenta oraz chęć prężenia przed całym światem swoich muskułów, nawet nadmuchanych. Pokazanie samego urządzenia stało się czystą formalnością. Ot, ktoś ważny wyjmuje telefon z kieszenie, triumfalnie go unosi i mówi angielskim, ewentualnie angielskim z azjatycką nutą: „It’s a new [wstaw nazwę dowolnego modelu]”. Reszta to show. Czy jednak nie chętniej będzie oglądane wielkie widowisko niż coś na kształt technicznego spotkania?

konferencja apple prezentacja nowego iphone

W przeszłości sytuacja wyglądała o tyle inaczej, że w sieci nie mogliśmy zapoznać się z tak dużą liczbą plotek. Ich źródłem aktualnie najczęściej pozostaje Twitter. To właśnie tam, takie osoby jak Evan Blass czy Steve Hemmerstoffer, dzielą się informacjami o nowych modelach. Wymiary telefonu na kilka tygodni przed premierą? Dokładne modele CAD? Żaden problem!

Wszystkie nowe doniesienia otwierają drogę każdemu autorowi do popełnienia jeszcze to jednego tekstu o wspaniałym flagowcu, który zintegruje w sobie kolejne to funkcje, a przy tym będzie mógł się pochwalić jeszcze piękniejszymi liczbami w specyfikacji technicznej. Kiedyś sam rzeczywiście odświeżałem co chwilę Feedly, aby zobaczyć w końcu hot newsa – prawie jak objaw FOMO. Z czasem jednak to zamiłowanie to nerwowego przeciągania ekranu w dół ustało i jestem w stanie zadowolić wiadomościami ze światka IT czytanymi kilka godzin po publikacji.

Bo kiedyś to było lepiej…

Najlepszymi dowodami na nudę na aktualnych konferencjach mogą być eventy Samsunga i Apple. Czy kogokolwiek, kto widział przedpremierowe doniesienia, zaskoczył Galaxy Note 8? Jak niewiele informacji o iPhonie X udało się uchronić przed wyciekiem? Prezentacje to w 20% „mięso techniczne”, a reszta to przekonywanie na zasadzie, dlaczego lepiej biegać niż uprawiać jogging. Z jednej strony dobrze, że już przed premierą możemy dowiedzieć się wiele o danym urządzeniu, a potem jedynie zweryfikować te informacyjne newsy na show. Z drugiej jednak źle, że wydarzenia te zostały pozbawione już nutki tajemniczości i zamiast pytania „co będzie prezentowane?”, zadajemy sobie „w jaki sposób będzie prezentowane?”.

  • SmackThat

    Następny naciągany artykuł bez sensu.

    Później dziwicie się, że spider’s web ma więcej użytkowników LOL

    • phhh

      Tamten portal zaczyna za bardzo obrastać w piórka. Tu jest mniej artykułów ale jeszcze można komentować bez rejestracji. Tam już nawet tego nie można. Dobrze by było jakby z tej zachłanności zaczeli zjadać własny ogon.

    • Gamer

      Mają więcej to bo spidertrollin-cydrofan. Większego syfu w sieci raczej nie ma, a jak się czyta te dyrdymały pająka o apple, to mahoment przy nim wychodzi na heretyka…
      Totalne dno, ja już nie czytam od dłuższego czasu – nie warto.

    • SW

      Czytasz czytasz. Inaczej byś nie wiedział o czym piszą.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Ja przestałem czytać spidera gdy nawet adblocka chcieli mi obejsc i rzucali mega slabe teksty ;)

    • Ma więcej? Pierwsze słyszę :O

      A artykuł to felieton, co jest wyraźnie oznaczone przed kliknięciem. Trzeba się po prostu liczyć z tym, że w felietonach jest więcej opinii, rozważań i przemyśleń autora niż faktów, liczb etc.

    • A to o ile macie więcej od SW?

    • steveminion

      Na SW nie ma artykułów bez sensu (o wprowadzających w błąd nie wspomnę)? :)

    • SmackThat

      Są wszędzie, ale ile razy można pisać to samo innymi słowami?

  • Subiektywnie-obiektywny

    Piszesz jednocześnie tu i na table towo? Nikomu to nie przeszkadza, że to konkurencja?:D

    • Albert Lewandowski

      Przeniosłem się :)

    • Subiektywnie-obiektywny

      I usunął mi komentarz?:D Dlaczego, bo słusznie uważam, że tablet owo robi lepszą robotę niż zwykły trolling jak AW czy SW?:D
      Opanuj się:)

    • Albert Lewandowski

      Nie zajmuję się moderacją komentarzy.

      Odnośnie tego, kto robi lepszą robotę, rzecz subiektywna. Po prostu uznałem, że czas na zmiany w swoim życiu zawodowym i zmieniłem własne miejsce w sieci :)

    • Kolega to ja skasowałem twój komentarz i za chwilę dostaniesz bana – nie umiesz rozmawiać na poziomie i na temat? Jest wiele miejsc w internecie w ktorych możesz się tak wypowiadać.

    • Subiektywnie-obiektywnyS

      Ban bez konta? Na co? :D Przeciez nawet maila tu nie podaję…

    • Demostenes

      IP masz?

    • Subiektywnie-obiektywny

      Zmienne?

    • Demostenes

      Szczęściarz ;)

    • phhh

      Ze stałym też można sobie poradzić.

    • Demostenes

      Oczywiście.

    • W życiu każdego z nas przychodzi czas na zmiany. Tak jak kiedyś Jakub przeniósł się z Tabletowo na AW, tak teraz zrobił Albert.
      Żeby nie było, rozstaliśmy się w przyjacielskich relacjach :)

    • Subiektywnie-obiektywny

      Pierwszy raz Cię widzę z komentarzem na AW, aż czuję się winny całej sytuacji:P
      Zmiany rzecz ludzka, po prostu zauważyłem, że Albert widniej na Tabletowo jako bloger, natomiast nie widziałem go na liście AW, stąd moje zaciekawienie :)
      Kasiu kiedy niebieski Note 8 w Polsce?!?!?!? :D

  • Patryk

    Kiedyś to były czasy, teraz to nie ma czasów.

  • UserActivity

    A okazji premiery iPhona internet zalały tysiace podobnie głupich artykułów. To jest prawdziwe nieszczęście.

    • Diabell

      Autorzy narzekają na konferencję, my te narzekania czytamy i komentujemy narzekając na to, że narzekają. Inni zaś narzekają, że my narzekamy na autorów. Da się nawet na tym zarobić ;-)

  • AdiDotJagi

    Fajna puenta

  • Marian Koniuszko

    Antyweb w pelnym rozkwicie. Dziesiatki tekstow na temat jednego wydarzenia – keynote Apple doslownym zbawca bloggerow. „Czy zostane iPhonowcem”, „Oto nowy iPhone X”, „Oto nowe iPhone’y 8”, „5 nowosci w iPhone X”, „Nowe skarpetki Tima Cooka”, „Jaka kupke zrobil Jonathan Ive wymyslajac iPhone X”.

    • AdiDotJagi

      Oczywiście że gadającą :v

    • Diabell

      Zrobił kupę, z której potem zrobił animoji i nałożył na siebie.

  • phhh

    W kwestii prezentacji Apple, zauważyłem pewną tendencję. Kiedy prowadził głównie Steve Jobs, to były one bardziej nastawione na to dlaczego jakaś funkcjonalność jest nam potrzebna. I, poniekąd, dlaczego ją wprowadzili – pomijając to, że nic innego w związku z technicznymi ograniczeniami nie mogli wprowadzić w danym okresie. Teraz jest tak, że Tim Cook wychodzi na scenę. Spokojnym i stonowanym głosem wprowadza widzów w to, co zaraz zostanie pokazane, by za chwilę zostać zmienionym przez Phila, Craiga lub kogokolwiek, który niczym współczesny karabin maszynowy zaczyna opowiadać o tym, w co wyposażony jest dany produkt. Kiedyś te wszystkie techniczne specyfikacje były pokazywane jak najmniej. Dowiadywaliśmy się tylko o tych najważniejszych. Niektórzy pamiętają – ja musiałem obejrzeć specjalnie, bo jeszcze wtedy konferencji Apple nie oglądałem – jak Steve przedstawił iPhone-a. Trzy urządzenia w jednym. Przedstawił je jako:
    – iPod z szerokim dotykowym ekranem
    – Nowy rewolucyjny telefon
    – Internetowy komunikator.
    Warto obejrzeć i porównać https://www.youtube.com/watch?v=9hUIxyE2Ns8
    Nawet jeżeli wyciekły, świadomie lub nie – kto to zgadnie – niemal wszystkie specyfikacje wszystkich przedstawianych urządzeń, to nie usprawiedliwia tego, że nie zrobili trochę większego show. Steve Jobs był handlowcem, dlatego jemu to wychodziło. Desygnowany Tim Cook też spokojnie by dał radę zrobić coś podobnego jak jego poprzednik. Niestety posyła do prezentacji ludzi w złym momencie. Trochę za wcześnie. Niech zrobi porządne wprowadzenie, takie naprawdę porządne. Niech ono trwa dłużej. Niech widownia – tan a miejscu i ta oglądająca na ekranach komputerów – poczują ten produkt, i dopiero później niech się pojawią techniczne specyfikacje i dopełnią całości.

    Taką mam obserwację w kwestii konferencji Apple na przestrzeni kilku lat.

    • Marx

      widownia tez byla wtedy zdecydowanie bardziej responsywna. Albo byla podkupiona, albo ta wspolczesna zamiast ogladac robi fotki i pisze na laptopach

    • phhh

      Rozumiem, ze pisząc „responsywna” masz na myśli żywiołowa? A co mają na myśli osoby pisząc „responsywny” o ekranie? Czy nie można pisać po polsku?

      Wracając do tematu. To nie jest wina widowni. Widownia bierze to co się im daje i w jaki sposób się im daje. Można nagrać dwa filmy o tym samym ale inaczej wyreżyserowane. Inne emocje będą widzowie odczuwać. Tak samo tutaj.

    • Marx

      moze po prostu sie zestarzeli? Zauwaz, ze srednia wieku na prezentacji to chyba z 60 lat. Troche kiepsko wyglada promowanie gadajacych kup dla mlodziezy przez dziadkow. Czy tylko ja czuje pewien dysonans?

      Widownia, jesli jest bardziej zainteresowana filmowaniem, robieniem zdjec i klepaniem do laptopa (na tej konferencji byly ujecia w ktorych to wyraznie widac) po prostu nie ma czasu aby zaklaskac czy zrobi ocha.

    • phhh

      Pod kątem wieku nie zwracałem uwagi. Tu się przyznaję i postaram się obejrzeć jeszcze raz tę konferencję pod tym kontem. Dlatego też w tej kwestii się nie wypowiem.

      Tak, czasy kiedy prezentowany był iPhone 1 nie były takie jak dziś, że większość widowni ma komputery z dostępem do internetu i na bieżąco relacjonują przebieg prezentacji. Tylko że jak dobrze pamiętam to pojawiały się oklaski od czasu do czasu. Czyli można oderwać widownię od relacjonowania i filmowania. Wystarczy chcieć. Wystarczy dobrze to wyreżyserować i odpowiednio przekazać. A nie: […] iPhone ma procesor A11 (i w tym momencie tra ta ta ta ta, pif paf pif paf), następnie aparat fotograficzny (i znowu tra ta ta ta, pif paf pif paw) […] i tak w kółko. Niemalże same techniczne specyfikacje. No więc się widownia nudzi i tylko filmuje.

  • Ciem Ex

    Chodzi po prostu o to, ze wszyscy podswiadomie chcieliby zobaczyc „The next big thing”. Prawda jest niestety taka, ze „The next big thing” just nigdy nie nadejdzie bo strategie marketingowe sie zmienily i informacje sa dawkowane duzo wczesniej, nie ma zaskoczenia, na konferencjach nie pozostaje wlasciwie nic nowego do pokazania.

  • Elmot

    Nie dziś, a od dłuższego czasu, i nie nawet, a zwłaszcza Apple.

  • Dancap

    Ale za tę nudę odpowiadają takie media jak antyweb czy spidersweb i zagraniczne odpowiedniki. To wy najbardziej rozsiewacie informacje które trafiają do największej liczby użytkowników a potem narzekacie na nudę bo przekażecie wszystkie wycieki (czyli coś co nie powinno być ujawnione do dnia prezentacji)

    Przestańcie czytać wycieki nie rozsiewajcie ich a prezentacje będą bardzo ciekawe ii zapewne będziecie podniecać się nowinkami które przygotował producent :)

  • doogopis

    A czym nas niby ktoś może zaskoczyć? Co oni tam niby mogą wpakować,wymyślić by spowodować opad szczęki? Skoro nie prezentują nowości to i efektu wow brak. To by musiałaby być jakaś nowa technologia.
    Zresztą kogo zaskoczyło apple? Może pierwszy ajfon ,potem to były tylko poprawione odgrzewane kotlety.

  • duoboy

    Warto pogodzić się z tym, że rozwój technologiczny ma swoje granice – jak wszystko. Nie można w nieskończoność oczekiwać, że firmy będą nas zaskakiwać niesamowitymi wynalazkami. Inna rzecz, że ludzi pokroju Jobs’a nie ma wielu… tak naprawdę zostaje nam cieszyć się z tego, że w ogóle mogliśmy zobaczyć go w akcji.

    • phhh

      Rozwój technologiczny napewno swoje granice ma, ale jeszcze nie teraz. Dziś mamy technologie w powszechnym użytku, o których czytaliśmy powiedzmy 20 lat temu w książkach lub oglądaliśmy na filmach SF. Jeszcze granicy nie osiągnęliśmy i jeszcze do tych granic daleko jest na szczęście. Więc oczekiwać będziemy nowych wynalazków zaskakujących bardziej lub mniej. I o to właśnie chodzi.
      Po to się ludzkość rozwija, by okiełznać coraz więcej z dziedziny fizyki, chemii, biologi matematyki i pewnie jeszcze wielu dziedzin nauki, których nie wymieniłem.