game Chaingers
12

Jesteś graczem? UNICEF potrzebuje Twojego komputera, by kopać kryptowaluty. Cel jest szczytny!

Wielokrotnie mówi się o tym, że aby pomagać czasami nie potrzeba wiele. Czasami wystarczy dobra wola, czasami chęć poświęcenia swojego czasu, a czasami... mocniejsza karta graficzna, z której nie korzystacie 24/7. 

Mam cichą nadzieję, że o nowej inicjatywie UNICEF usłyszy jak najwięcej ludzi z całego świata. Przede wszystkim dlatego, że… warto pomagać. O tym chyba nikogo specjalnie przekonywać nie trzeba — jeżeli chwytaliście się kiedyś wolontariatów, pomogliście starszym sąsiadom w drobnych pracach z którymi sami sobie nie radzą czy wnieśliście im zakupy, to prawdopodobnie wiecie o czym mowa. Czasami drobny gest potrafi uratować komuś życie. Teraz UNICEF ruszył z nową akcją, która ma na celu zbiórkę pieniędzy na dzieci w ogarniętej wojną Syrii. Wszystkie działania polegają na… kopaniu kryptowalut.

Kop kryptowaluty i pomagaj

UNICEF prosi graczy, zawodników eSportowych i… tak naprawdę wszystkich, którzy mają dostęp do potężnych kart graficznych, aby ci pomagali w kopaniu Ethereum. Game Chaingers — taką nazwę nosi ich nowa inicjatywa, ma za zadanie gromadzić fundusze na pomoc najmłodszym. Jeżeli macie możliwość pomóc i chcecie pomagać, zajrzyjcie na specjalnie przygotowaną stronę internetową, gdzie wystarczy podać garść informacji na temat konfiguracji naszego komputera, a po chwili możemy pobrać odpowiednio skonfigurowane oprogramowanie służące do kopania kryptowaluty. Wszystkie zdobyte w ten sposób środki trafią bezpośrednio na konto organizacji. UNICEF twierdzi, że umożliwiając niesienie pomocy w ten sposób mają nadzieję zachęcić do działania także tych, którzy na co dzień nie sięgnęliby do kieszeni by pomagać. Tutaj udostępniać będą wyłącznie swoje urządzenia, których pełnej mocy nie potrzebują zawsze i wszędzie. I może to ich zachęci do działania, kto wie.

Nie jest żadną tajemnicą, że kopanie kryptowalut to kosztowne operacje, które potrafią pożreć spore ilości prądu. Jednego z przedstawicieli organizacji zapytano jak zapatrują się na tę kwestię. Twierdzi on, że nie ma się o co bać — i że komputery będą potrzebowały tyle prądu, co zawsze. Ich rozwiązanie nie będzie równie wymagające, co kopanie np. Bitcoinów na własną rękę. Oprogramowanie przygotowane przez UNICEF potrzebować będzie tylko jakiejś części mocy naszego urządzenia.

Fajne akcja, której kibicuję i trzymam kciuki

Tak jak napisałem wcześniej — nie ma jednego słusznego tropu w kwestii niesienia pomocy. Organizacji które nam w tym pomogą są setki na całym świecie. Każda proponuje inny sposób podejścia do tematu – i akcja Game jest idealnym dowodem na to, że nie zawsze trzeba w tym celu sięgać po oszczędności. Czasami można to zrobić „przy okazji”. Niestety — sam nie mam sprzętu, którym mógłbym pomagać, ale patrzę na akcję z ciekawością. I jestem przekonany, że to nie będzie pierwsza inicjatywa, której twórcy będą chcieli „oficjalnie” pożyczyć moce przerobowe drzemiące w naszych domowych maszynach.

Źródło: Engadget