game boy od hyperkin
11

Na takiego Game Boya czekają wszyscy fani przenośnego grania w wydaniu retro

Hyperkin to firma, która na swoim koncie ma takie sprzęty jak multikonsolę RetroN. Ale najwyraźniej postanawiają nie ograniczać się do urządzeń stacjonarnych, a ich "Game Boy" wygląda świetnie. I szczerze mówiąc — chętnie sprawdziłbym go już na własnej skórze!

Od kiedy wybuchł boom na retro granie, rynek został zalany mniej lub bardziej udanymi wariantami sprzętu, którego ambicja jest bycie „wehikułem czasu”. Większość z nich to tandetnie wykonane maszynki do emulacji, które trudno brać na poważnie. Jasne, GB Boy Colour jest podświetlony, ma wbudowany pakiet gier, wspiera oryginalne karty, ale to akurat jeden z chlubnych wyjątków. I wygląda na to, że Ultra Game Boy może do niego dołączyć.

Game Boy od Hyperkin to idealny Game Boy na miarę 2018 roku

Firma pokazała swoją najnowszą konsolę na targach CES. To sprzęt, który wygląda tak, jak późniejsze — mniejsze — wcielenia kultowego sprzętu Nintendo. Ze względu na podświetlenie, najbliżej mu oczywiście do Game Boy Light, który obecnie do tanich nie należy. W tym wydaniu jednak dostał aluminiową obudowę, podświetlany od tyłu ekran LCD z regulacją kontrastu. Kolor wyświetlacza możemy dostosować do własnego widzimisię. Ba, jeżeli chcemy postawić na prawdziwy powrót do przeszłości, możemy nawet wyłączyć światło. Ponadto sprzęt otrzyma wbudowany akumulator który podziała do 6h, nie zabraknie w nim również dwóch głośniczków, które powinny szczególnie ucieszyć wszystkich miłośników muzyki chiptune. Sprzęt ma wspierać całą bibliotekę gier z GB oraz GBC — i znając poprzednie produkty firmy, „w locie” będzie je ripował do pamięci urządzenia i emulował.

gb hyperkin
gb hyperkin

Jeżeli nie macie czasu bawić się w modyfikacje oryginalnego sprzętu, a GB Boy Colour to jednak nie wasza para kaloszy — warto się zainteresować. Urządzenie ma trafić do sprzedaży latem tego roku, a kosztować będzie mniej niż 100$. Wygląda niezwykle efektownie i jeżeli będzie okazja — chętnie sprawdziłbym jak ten sprzęt działa w praktyce. A póki co powracam do mojego podświetlanego GBC ;-).

Źródło, grafika: Gizmodo

Grafika w nagłówku