Od kilku tygodni mówiło się, że trzecia generacja smartphone’a Galaxy S III ujrzy światło dzienne podczas targów Mobile World Congress w Barcelonie, które wystartują pod koniec lutego. Wydaje się, że jest to najbardziej prestiżowa impreza segmentu mobilnego, a co za tym idzie, jest najlepszym miejscem do przeprowadzenia premiery produktu takiego jak high-endowy smartphone, producenta takiego jak Samsung.

Koreański gigant wydał oświadczenie, w którym informuje, że choć firma będzie obecna podczas targów w Barcelonie, to nie zaprezentuje kolejnej generacji Galaxy S. Smartphone ma mieć premierę w pierwszej połowie tego roku, w trakcie własnej konferencji. Prawdopodobnie tuż przed wakacjami. Natomiast na wystawę w Barcelonie, Samsung szykuje „inne produkty mobilne”. Śmiem podejrzewać, że będą to tablety z serii Galaxy Tab.

Dlaczego? Pierwszy kwartał tego roku to zbliżająca się premiera iPada 3 (przynajmniej według dotychczasowego kalendarza). Moim zdaniem, Koreańczycy chcą wbić się w ten okres, aby odbić Apple trochę potencjalnych, niezdecydowanych klientów, zainteresowanych tabletem jako takim, ale nie konkretnie iPadem. Według mnie istnieje dość spora grupa takich klientów.

Wróćmy jednak do Galaxy S III. Choć opóźnienie prezentacji tego modelu, świadczyć mogłoby o przedłużających się pracach nad jego ukończeniem to według mnie, nie jest to jedyny powód, a na pewno nie najważniejszy. Nawet gdyby SGS3 został zaprezentowany w Barcelonie, nie oznaczałoby to natychmiastowego wprowadzenia go do sprzedaży. Samsung mógłby dokończyć pracę nad telefonem nawet po prezentacji.

Oddzielna konferencja pozwoli natomiast osiągnąć lepszy efekt medialny. W Barcelonie, nawet przy założeniu, że Samsung byłby gwiazdą imprezy, byłby również jednym z wielu wystawców. Taka sytuacja ogranicza trochę możliwość przyciągnięcia uwagi. Idąc drogą Apple – organizując samodzielne konferencje i ograniczając lub w ogóle rezygnując z udziału w targach oraz wystawach, Samsung osiągnie lepszy efekt.

Poza tym Apple pozostawiło do zagospodarowania, niezwykle atrakcyjny, czerwcowy termin dla premiery nowego smartphone’a. Gdyby tylko Koreańczycy posiadali kogoś kto uczyni z konferencji niezwykłe widowisko…

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • theon

    „Gdyby tylko Koreańczycy posiadali kogoś kto uczyni z konferencji niezwykłe widowisko…”

    Paweł, tu się akurat z Tobą nie zgodzę. Bo mimo wszystko chodzi o sam sprzęt. Prowadzący to dodatek. Moim zdaniem to nieważne ile razy zostanie powiedziane że sprzęt jest ‘awesome’ itd. Może uatrakcyjni to konferencję, ale osobiście dla mnie nie ma to znaczenia. Przynajmniej ja zawsze gdy wybieram sprzęt staram się porównać jego atuty/wady z konkurencją i wybieram najlepszy według mnie. I żadna konferencja/keynote tego nie zmieni.
    Pozdrawiam.
    P.S – Sprzedam SGS 2 w BDB+ ;-)

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Nie obchodzi Cię to bo masz już doświadczenie i wiedzę w tym segmencie. Większość nabywców nie posiada jednak ani doświadczenia, ani wiedzy. Wśród nich, wyobraźnię pobudza ten kto ma bardziej sugestywny przekaz w mediach i bardziej emocjonalną reklamę.

    • 32

      mnie tez nie jaraly przedstawienia jobsa

  • theon

    Paweł Iwaniuk: Nie obchodzi Cię to bo masz już doświadczenie i wiedzę w tym segmencie. Większość nabywców nie posiada jednak ani doświadczenia, ani wiedzy. Wśród nich, wyobraźnię pobudza ten kto ma bardziej sugestywny przekaz w mediach i bardziej emocjonalną reklamę.

    Masz rację. Chociaż nawet gdy nie ma doświadczenia czy wiedzy w konkretnym segmencie, to po prostu lubię pogrzebać czy sprawdzić, ale możliwe że takich osób jak ja, jest mało ;-)

  • bachus

    32: mnie tez nie jaraly przedstawienia jobsa

    Mam także awersję do tego typu ‘przedstawień’: dwa razy w życiu zdarzyło mi się być namówionym na spektakl w stylu ‘Amw@y’ i zawsze tak będą mi się kojarzyć takie prezentacje.

  • http://www.mastafu.info Piotr

    A jednak, powiedzenie słowa WOW i Amazing 100tki razy zrobiło swoje :) Prowadzący ma znaczenie, stworzenie otoczki tym bardziej. Sprzęt się nie liczy tak bardzo jak wykreowanie potrzeb, które on spełnia.
    W tym Apple się wyróżniał i dlatego osiągnął sukces.
    Nokia sprzedawała sprzęt i miała w dupie całą resztę … dopiero teraz razem z MS robią efekt WOW i be Cool.