6

Galaxy Note 7 jeszcze wróci na sklepowe półki. Naprawdę

Samsung nie zakończył jeszcze rozdziału związanego z niefortunnym modelem Galaxy Note 7 i zapowiada powrót telefonu. Wiem, że mogło to zabrzmieć jak żart, jednak informacja jest prawdziwa. Telefony, które przyczyniły się do głośnego skandalu mogą zostać odnowione i ponownie wykorzystane.

Jednak samozapalające się baterie to nie przelewki

Podobno firmie Samsung udało się pozyskać ponad 96% wszystkich Galaxy Note 7 wypuszczonych w świat. Dziwne, prawda? Produkt zrobił na wszystkich dobre wrażenie, zaczynał się nieźle sprzedawać, aż tu nagle zachodzi konieczność zwrotów na tak wielką skalę… Jednak samozapalające się baterie to nie przelewki, a w tym wypadku doszło do pewnego rodzaju katastrofy, ponieważ nawet wymienione egzemplarze doświadczały podobnych problemów, o czym pisał Paweł Winiarski w tekście: Samsung oficjalnie wyjaśnia przyczyny problemów z bateriami w Galaxy Note 7

Jak widać trudno przełknąć tak duże straty. Firma zaprojektowała, a następnie wyprodukowała zupełnie nowy sprzęt, który następnie w ilości niemal 100% egzemplarzy ma trafić na śmietnik? Tak nie może być… Mniejsza o finanse, ale jak przyjmie to środowisko? Jedna katastrofa wizerunkowa już miała miejsce, więc druga w postaci szkodzenia środowisku jest nie do przyjęcia. Galaxy Note 7 zostaną ponownie wykorzystane.

Recycling w dobrym stylu

Zamiast w otchłań zapomnienia, smartfony trafią do sklepów. Chyba sami przyznacie, że to znacznie lepsza odmiana recyclingu? Można sobie żartować, że ponownie dojdzie do jakichś problemów, jednak wszystko wskazuje na to, że nie zawiniły ani same telefony ani oprogramowanie. Przyczyną wszystkich problemów były wadliwe baterie, dlatego po zadbaniu o ich wymianę wszystko powinno być jak należy.

W związku z tym, że odnowione Galaxy Note 7 nie trafią do Stanów Zjednoczonych, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nie zobaczymy ich również w Europie. Ciekawi mnie, czy ktoś byłby w związku z tym zawiedziony? Sam muszę się przyznać do tego, że jednak nie potrafiłbym zapomnieć o niefortunnej przeszłości tych telefonów i nie czułbym się komfortowo mając Galaxy Note 7 w kieszeni (nawet z nowym, lepszym akumulatorem).

Źródło 1, 2

  • scribe_pl

    onetowski pclab pisał ot tym 21 lutego….nieświeży odgrzewany kotlety i to bez świeżych dodatków

    http://pclab.pl/news73006.html

  • johny

    Taaaak w kawałkach po wybuchu.

  • Jarek

    Jeśli bateria była by pewna, to chętnie bym takiego przygarnął

  • PaulGacol

    Zdecydowanie rozważyłbym kupno. Dlaczego?
    Po pierwsze jeśli firma decyduje się na ponowne wypuszczenie telefonu który tak nadszarpnął ich reputację, to stawiam złoto przeciwko orzechom, że tym razem przetestowali sprzęt pod kazdym możliwym kątem. To, w połączeniu z faktem, że GN 7 był podobno sam w sobie niezłym telefonem z poważną wadą fabryczną, może zaowocować bardzo dobrym sprzętem.
    Po drugie jest duża szansa, że cena nie będzie zaporowa, bo i tak nic już na tym sprzęcie nie zarobią, a jedynie minimalizują straty. Chęć pozbycia sie towaru z magazynów idzie często w parze z obniżkami cen.

    Reasumując jest szansa na kozacki telefon za niezbyt wyśrubowaną cenę. Istnieje jakies tam ryzyko, że problemy się powtórzą, ale zdycydowanie mniejsze niż przy dowolnym nowym sprzęcie, który nie ma za sobą takiej burzliwej historii.

    • Dokładnie, bardzo chce już wymienić swojego N3 no ale nie dają mi możliwości na to…

      Jeżeli tylko będzie z gwarancją w PL to bede chciał kupić.

  • Kamil

    Założę się, że wszyscy którzy tak boją się Note 7, po nowego S8 rzuciliby się jak po świeże bułeczki… A to przecież ten sam producent, te same fabryki i Ci sami dostawcy podzespołów. Więc albo w tej swojej obawie przed tym co spotkało Nota przekreślacie wszystkie przyszłe modele tej firmy bo przecież historia może się powtórzyć, albo ja czegoś nie rozumiem…