15

Byli pracownicy Facebooka i Google tworzą fundusz zarabiający na kryptowalutach

Kryptowaluty rozpalają wyobraźnie już nie tylko rzeszy zapaleńców, ale trafiają do świadomości coraz szerszego grona odbiorców. Każdy kto widzi wykres wartości bitcoina przez ostatnie 3 lata zastanawia się jak w łatwy sposób można się do tego trendu podłączyć. Bo nie oszukujmy się, zagłębianie się w temat kryptowalut czy nawet ich "kopanie" to nie jest coś co może robić przeciętny Kowalski. Ale jeśli przeciętny Smith chciałby zarabiać na kryptowalutach bez specjalistycznej wiedzy, to niedługo będzie miał taką okazję.

Hunter Horsley były kierownik projektu w Facebooku oraz Instagramie oraz Hong Kim, były pracownik Google, uruchamiają właśnie swój własny fundusz indeksowy bazujący na kryptowalutach, takich jak bitcoin. Przy wsparciu akceleratora AngelList, powstała spółka Bitwise Asset Managment, która będzie zarządzała portfelem kilkunastu kryptowalut na rzecz zainteresowanych inwestorów. Inwestycja w fundusz skupiający kilka krytptowalut, zamiast kupowanie pojedynczych bitcoinów czy innych walut, jest w założeniu znacznie mniej ryzykowna. Nawet jeśli jedna z walut mocno straci, to zawsze pozostają inne, które fundusz ma w portfelu, a które mogą równoważyć straty.

Bitcoin podrożał w ciągu roku o ponad 600%

Fundusz Hold10 Private Index Fund bazuje na indeksie Hold10, który skupia 10 najpopularniejszych kryptowalut na rynku. Raz w miesiącu będzie dokonywany tzw. rebalancing, czyli dostosowanie portfela od aktualnego składu indeksu Hold10. Polega to na tym, że jeśli np. jakaś walut mocniej zyska w danym okresie i zacznie stanowić większy procent indeksu, to fundusz dokupi jej więcej kosztem innych kryptowalut w portfelu. Tym samym lepiej będzie odwzorowany sam indeks.

Bitcoin podrożał w ciągu roku o ponad 600%.

O tym czy warto to zrobić niech powiedzą liczby, w ciągu ostatniego roku, indeks Hold10 zyskał 744%, podczas gdy kursy bitcoina wzrósł „tylko” o 600%. Po cześci pokazuje to potencjał jaki drzemie w inwestycjach w kryptowaluty. Niestety, pomijając nawet fakt, że Hold10 Private Index Fund będzie dostępny tylko dla mieszkańców USA, to bariera wejścia i tak nie jest niska. Minimalna wpłata to 10 000 USD, a 2% z tej wartości to koszt zarządzania, który zabierze dla siebie sam fundusz. Warto jednak odnotować, że nie pobierze żadnej opłaty za wyniki, czyli nic nie potrąci od ewentualnego zysku.

Kryptowaluty to loteria czy okazja do zarobku?

Jak sami możecie ocenić na podstawie zamieszczonego powyżej wykresu, zarabianie na kryptowalutach nie jest łatwe. Wahania kursu bitcoina przez ostatni rok są bardzo duże i nie jest łatwo trafić w odpowiedni moment na zakup. Tylko we wrześniu bitcoin kosztował prawie 5000 USD i niewiele powyżej 3000 USD w odstępie 2 tygodni. Fundusz teoretycznie ma łatwiej, bo inwestycja jest rozłożona w czasie i na kilka innych kryptowalut. Może realizować strategię, która nie jest dostępna dla posiadacza nawet dużego portfela inwestycyjnego. Założyciele Hold10 Private Index Fund chwalą się również bezpieczeństwem. Nie raz pisaliśmy już o wykradzionych bitcoinach z portfeli czy giełd. W przypadku funduszu, wszystkie krytpowaluty mają być trzymane w portfelu, który nie ma dostępu do sieci. Jego zawartość opuści bezpieczną skrytkę tylko podczas comiesięcznego rebalancingu.

Można oczekiwać, że za przykładem tego projektu pojawią się także inne oferujące podobne strategie, ale obawiam się, że w Polsce jeszcze długo nie doczekamy się kompleksowej możliwości inwestycji w kryptowaluty. A szkoda, bo potencjał tego rynku w tym momencie wydaje się całkiem duży, nawet pomimo zagrożeń. Sam z chęcią zainwestowałbym trochę zaskórniaków w podobny produkt. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

 

  • www

    Sezon polowania na łosie można więc uznać za otwarty.

    • Andrzej

      Jak wyszedł film „wilki z tej ulicy sezamkowej ;)” to wszyscy się śmiali i klepali w czoło co za barany kupowały te akcje co oni sprzedawali teraz jest to samo tylko w innym papierku opakowane oprawione „niezależną” ideologią (bo dziś ideologię trzeba nadać produktowi by kupujący wierzył że świat zmienia” a jak się skończy zobaczymy za jakiś czas

  • historia powstawania baniek spekulacyjnych (tulipany, domy itd.)
    1. kupują je ludzie zainteresowani
    2. wzrost ceny zauważają spekulanci, którzy inwestują swoje środki jeszcze bardziej podnosząc cenę
    3. wzrost zauważają ludzie (dzięki takim artykułom jak ten) i inwestują swoje życiowe oszczędności
    4. mądrzy spekulanci sprzedają
    5. bańka pęka wskutek wyprzedaży spekulantów lub innego problemu na rynku

    • Przemek

      niezbyt zgrywa się to z teorią fal Eliota. imo jesteśmy gdzieś w okolicy „delusion” albo „return to normal”

    • gdybym wiedział, to mógłbym zainwestować i wycofać się dzień przed pęknięciem ;-)
      na pewno nie ogłaszałbym tego tutaj :-P

    • Cezary Sucharek

      Każdy wie, że ZUS to sponsorowana przez budżet piramida finansowa. Już dawno upadła ale państwo nie pozwala jej dobić. W każdym razie wiadomym jest i oczywistym, że pewnego dnia panie w okienku ZUS-u powiedzą zatroskanym emerytom – „niema”. I w dalszym ciągu ludzie wpłacają kasę na tę instytucję wierząc, że nie będzie tak źle. Dokładnie tak samo jest z bitcoinem – ludzie wierzący w bitcoina wpłacają bo nie znają daty wywrotki. A że wywrotka nastąpi to wiadomo – tylko nie wiadomo, w który poniedziałek ;-)

    • Vlad Shytchenko

      Za dużo filmów się naogląda, a później takie bzdury się pisze w internetach. https://www.smithsonianmag.com/history/there-never-was-real-tulip-fever-180964915/

    • Mamy zbyt mało dostępnych faktów, aby stwierdzić czy doszło wtedy do „gorączki tulipanowej” czy nie. Takie bańki są jednak czymś normalnym we współczesnej ekonomii, która miała swoje początki między innymi w Holandii. Tak więc powstanie tam „bańki tulipanowej” jest prawdopodobne.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Tulip_mania#Modern_views

  • tayfun

    Ludzie wy tak na poważnie z tymi krypto walutami? Te krypto waluty są tak samo realnym pieniądzem dla maluczkich jak zyski z podwyżek masła. Zwykłe kreowanie rzeczywistości, mamienie zachłannych idiotów i golenie frajerów. I tylko dziwię się że wiele wydawałoby się poważnych ludzi dokłada swoje do tego przekrętu. Czy ludzie nie czują że są robieni w konia?

    • Cezary Sucharek

      Pycha ludzka nie zna granic ;-) Każdy wierny wyborca biotcoina wierzy głęboko w sukces. A z wiarą jest zawsze ten sam problem. Nigdy nie wiadomo czy obstawiliśmy właściwego boga ;-)

    • edi

      Panie tayfun każdy kto rozumie tą technologie wie jaki to potencjał. Kto nie rozumie powtarza tylko jakieś farmazony.

    • tayfun

      Wcale bym się nie zdziwił że to sprawka producentów kart graficznych. Jak na razie to oni zarabiają na tej „gorączce złota” i to nie w krypto walucie.

  • Piotr Domownik

    Ja to tylko zostawie (eksperyment trwa ponad dwa lata)
    http://bitfilar.pl/ – na samym BTC byloby 540% a na koszyku jest > 1000%

  • wascodagama

    Gdybym słuchał doradców z tytułami doktorskimi i profesorskimi, to do dziś spoglądałbym na wykresy trzęsąc się ze strachu. A jednak kupiłem poniżej $1000, już odzyskałem zainwestowane środki i już nigdy nie będę w plecory. A prawda jest taka – bitcoin jest niezależny (nieskorelowany) z jakimikolwiek innymi instrumentami – warto zatem 10% majątku trzymać w bitcoinie.