Fujitsu ogłosiło dziś, że prowadzi prace badawcze nad nową technologią umożliwiającą zautomatyzowane dzielenie się plikami czy aplikacjami na PC, smartfony oraz tablety. Cóż w tym przełomowego i sensacyjnego? Dzięki nowej funkcjonalności kopiowanie, instalowanie czy usuwanie plików działać będzie w tle zależnie od naszego położenia. Przykłady wykorzystania tego w praktyce działają na wyobraźnię.

Wyobraźmy sobie, że zwołaliśmy spotkanie z kilkunastoma osobami w salce konferencyjnej w naszym biurowcu. Ekipa się schodzi i chcemy przekazać im dane, które mamy zamiar zaprezentować. Należało albo najpierw wysłać im je mailem, albo udostępnić w sieci lokalnej (i dać wszystkim do niej dostęp), albo o zgrozo biegać od komputera do komputera z pendrivem i wszystkim niezbędne pliki kopiować. Fujitsu chce cały proces znacznie uprościć. Dzięki ich technologii, po wejściu do salki konferencyjnej niezbędne dane zostaną automatycznie pobrane na smartfony/tablety/PC będące w zasięgu. Co więcej, jeśli sobie tego zażyczymy – po wyjściu z sali wszystko zostanie skrzętnie usunięte. Nie ma ryzyka wycieku.

To oczywiście tylko początek i stricte biznesowy przykład. Szkoły? Proszę bardzo, podręcznik czy klasówka może zostać po cichu przetransportowana na dowolne urządzenie. Muzeum? Wchodzimy do środka, a po wyjęciu smartfona z kieszeni już czeka na nas przewodnik po nim.

Jakkolwiek naiwnie by to nie brzmiało, możliwości wydają się niemal nieograniczone. Co najważniejsze, technologia ta w obecnym kształcie wygląda szalenie praktycznie i po jej odpowiednim rozpowszechnieniu może wspomóc wiele codziennych procesów. Podobne próby już były podejmowane (choćby wspomniane wyżej przewodniki w kilku miejscach w USA na Nintendo DS), ale nigdy nie osiągnęły sukcesu. Poległy przede wszystkim na braku automatyzacji i ograniczonej ilości kompatybilnych urządzeń. Teraz to ostatnie ma nie być problemem, a samoczynnie przegramy już nie tylko pliki Office’a, ale także całe aplikacje. Ba, w komputerach miałby się znaleźć chip, który po znalezieniu się w odpowiedniej strefie sam aktywowałby komputer i pomagał wykonać odpowiednią operację (kopiowanie czy instalacja). Fujitsu planuje wejść na rynek z tą technologią w przyszłym roku finansowym.

Znaleźlibyście odpowiednie zastosowanie dla niej w swoim otoczeniu?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://marek.bryling.pl monsun

    I o to spełnia się sen twórców wirusów, trojanów i twórców oprogramowania antywirusowego.
    Wiem przesadzam. Ale to pierwsze zastosowanie o jakim pomyślałem.

  • Zbyszek

    +1 ;)
    konkretny sandbox musiałby przy tym być, jakoś nie podoba mi się wizja by coś na moim urządzeniu robiło się samo, niezależnie ode mnie. ale może mam dziwne i nie ‘post-pc/3.0′ podejście :)

  • Gad

    Ja sądzę, że przede wszystkim muszą zrobić zabezpieczenia przed wirusami właśnie. Takie „gościnne” aplikacje musiałyby być uruchamiane w izolowanym środowisku.

    • Gad

      A poza tym może jednak opcja „akceptowania” jednym klawiszem powinna zaistnieć.

    • http://marcinrybak.com Marcin Rybak

      akceptowanie jednym klawiszem to niestety błąd w myśleniu, swego czasu UAC microsoftowy też był tylko „jednym kliknięciem”, ale ile osób go omijało, wyłączało itp. Jeśli aplikacja/system nie pomyśli o bezpieczeństwie za użytkownika, to on użytkownik tego nie zrobi.
      Sandboxy sa dobrym pomysłem, ale to smartphone, zaraz będzie brakować mu pamięci/procesora i najważniejsze baterii by to ogarnąć.
      Pomysł by dane wysyłane przez ten system były oddzielone od pamięci smartfon’a – OK, ale jak długo? Za chwilę w tym „kontenerze” pojawią się kolejne dane wysłane… itd, aby zrozumieć o co chodzi – wystarczy spojrzeć na sieczkę jaka wielu userów ma w katalogach typu „downloads/pobrane” w przeglądarkach :)

    • Gad

      Ale jednak jakoś zabezpieczyć trzeba. Bo tak jak powiedział kolega Monsun – to może być raj dla twórców wszelkiego rodzaju złośliwego oprogramowania.

  • sieciobywatel

    Czekam na synchronizację na bazie stanów splątanych. Cała reszta to tylko półśrodki… (o;

  • anemus

    Zdecydowanie wolę stare dobre podejście jak materiały/ aplikacje leżą sobie na serwerze i tam wszystko się uruchamia. Może być nowomodnie w przeglądarce albo staromodnie – usługi terminalowe. Smartfon też nie jest problemem. A jak chcemy sobie dane skopiować to w pełni świadomie jak mamy takie uprawnienia oczywiście ;P
    Chmury, nie chmury i inne rewelacyjne „wynalazki” jak ten to nic nowego tylko marketingowcy to inaczej nazwali, zaszpachlowali, przemalowali na różowo i sprzedają jako funkielnówkę nie śmiganą po niemieckim emerycie. Sorki za samochodowe nawiązania ;>

    • Morpheus

      anemus:
      Chmury, nie chmury i inne rewelacyjne “wynalazki” jak ten to nic nowego tylko marketingowcy to inaczej nazwali, zaszpachlowali, przemalowali na różowo i sprzedają jako funkielnówkę nie śmiganą po niemieckim emerycie. Sorki za samochodowe nawiązania ;>

      Nie ma za co przepraszać.
      Np. cały ten zgiełk wokół Google+, czyli bitego i zezłomowanego Wave ponaciąganego na ramie na odpierdziel i opychanego na alledrogo z cofniętym licznikiem lol