Serwisy geolokalizacyjne dają użytkownikom wiele możliwości. Nie tylko można w ten sposób informować swoich znajomych o obecnej lokalizacji, ale także i na przykład odnajdować promocje w pobliskich sklepach czy zyskiwać zniżki za częste meldowanie się w wybranej restauracji. Do tej pory jednak wielu użytkowników stroniło przed podobnymi usługami, wśród których króluje Foursquare, ze względu na zagrożenia prywatności, jakie mogą te usługi powodować. Król geolokalizacji wprowadził jedną małą zmianę dotyczącą właśnie prywatności użytkowników, która powoduje, że jeden z największych problemów znika, otwierając serwis na napływ nowych użytkowników.

Foursquare wdrożył ostatnio jedną małą, ale istotną funkcję. Od teraz umożliwia użytkownikowi zdefiniowanie, w jakim miejscu znajduje się jego dom, by w dalszej kolejności ograniczać wyświetlanie lokalizacji po zameldowaniu się w tym miejscu. Nie oznacza to całkowitej blokady wyświetlania meldunków z domu, wszak użytkownicy chcą czasami dać do zrozumienia swoim znajomym, że spędzają wieczór u siebie i można ich odwiedzić. Nowa funkcja spowoduje po prostu, że wyświetlana lokalizacja będzie przybliżona, uniemożliwiając osobom trzecim uzyskanie informacji o miejscu zamieszkania użytkownika.

Zmiana jest naprawdę rewolucyjna, gdyż skok prywatności, jaki zafundowała jest ogromny. To właśnie z tego powodu wiele osób rezygnowało z usług typu Foursquare. Odpowiednie decyzje dotyczące bezpieczeństwa użytkowników pozwolą na popularyzację takich rozwiązań geolokalizacyjnych. Więcej na temat nowej funkcji można przeczytać na ReadWriteWeb.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.seedsman.com jackyl

    ja rozumiem okazjonalne palcowki (zwane literowkami).. i ze okazji jest sporo.. organiczanie tez fajna sprawa zapewne.. ;) ale co to kurde za belkot? :)

    „Od teraz umożliwienie użytkownikowi, w jakim miejscu znajduje się jego dom, by w dalszej kolejności organiczać wyświetlanie lokalizacji po zameldowaniu się w tym miejscu.”

    • http://szymon.barczak.info Szymon Barczak

      Żaden bełkot, po prostu błąd poedycyjny :) Poprawiłem.

  • http://www.seedsman.com jackyl

    siedze w UK prawie 7 lat, moze potrzebujecie dobrego tlumacza / korektora..? :P

    • AS

      Jakby „sedzenie w UK 7 lat” mialobyc gwarancja ze znasz jezyk…:) Pelno tutaj takich, co jezyk „znaja” (zwlaszcza po studiach…;).

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Już poprawione – dzięki

  • http://www.seedsman.com jackyl

    AS: Jakby “sedzenie w UK 7 lat” mialobyc gwarancja ze znasz jezyk…:) Pelno tutaj takich, co jezyk “znaja” (zwlaszcza po studiach…;).

    skadze, gwarancja jest skonczenie jednego z dwoich liceow w pl z wykladowym angielskim, moc roznych kursow, business english zaliczony na sgh’u na celujaco.. ‘siedzenie 7 lat UK’ to tylko taka wskazowka.. :P

    • http://www.seedsman.com jackyl

      aha i ewentualnie powinienem wspomniec o braku w ciagu tych 7 lat epizodow magazanowo – fabrykowych.. bo zaraz jakis blyskotliwy komentarz tego typu pewnie sie pojawi.. :)

    • http://www.seedsman.com jackyl

      cholera, udziela mi sie pisownia z anty-weba.. ;)