13

Ford zapłaci miliard dolarów za wiedzę i doświadczenie dwóch osób

Kiedy samochody autonomiczne staną się standardem? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ciężko przewidzieć tempo zmian. Wydaje się jednak, że są one pewne, ten trend zdominuje ewolucję motoryzacji. Autonomiczne pojazdy powoli przestają nas dziwić, za jakiś czas staną się czymś oczywistym. Nie dziwi zatem, że firmy inwestują coraz większe pieniądze w ten segment. Robią to zarówno gracze z segmentu IT, jak i starzy wyjadacze z działki motoryzacyjnej. Przykładem jeden z "dinozaurów" z Detroit.

Ford bardzo poważnie przyczynił się do rozwoju biznesu moto, zapoczątkował prawdziwą rewolucję, mocno wykraczającą poza interes samochodowy. Ale dzisiaj to nie amerykańska legenda narzuca tempo zmian w tym sektorze: wyprzedzają go firmy technologiczne, konkurencja motoryzacyjna czy Tesla, którą trudno jednoznacznie sklasyfikować. Korporacja postanowiła nadgonić opóźnienia względem tych graczy i wykłada na stół spore pieniądze. Parę dni temu producent z Detroit ogłosił, że w ciągu pięciu lat zainwestuje miliard dolarów w startup Argo AI.

Jeżeli słyszycie o tym interesie po raz pierwszy, nie jesteście odosobnieni – powstał zaledwie kilka miesięcy temu, pod koniec 2016 roku, działa w Pittsburghu, czyli mieście, w którym swoje testy z autonomicznymi pojazdami prowadzi Uber. Młody startup bez większych osiągnięć i takie pieniądze? Czym kierował się Ford? Decydującą rolę odegrała tu dwójka założycieli – korporacja zapłaci właśnie za nich, ich wiedzę i doświadczenie. Zabezpieczy się przy tym na wypadek, gdyby ręce po tych ludzi wyciągnęła konkurencja.

Bryan Salesky, CEO Argo AI, był jedną z czołowych postaci w oddziale zajmującym się autonomiczną jazdą w Alphabet (Google), spędził tam trzy lata (przypominam, że ten biznes się rozkręca, niedawno ogłoszono powstanie Waymo). Z kolei Peter Rander, COO startupu, w ubiegłym roku opuścił Ubera, w którym zajmował się właśnie technologiami jazdy autonomicznej. Jednostki, o które warto powalczyć. Jednocześnie jasne staje się, że tacy ludzie są dzisiaj w cenie – jakiś czas temu Uber przejął startup Otto za kilkaset milionów dolarów i w tym przypadku również chodziło głównie o zespół, jego doświadczenie.

Argo AI nie będzie włączane w struktury korporacji Ford, ma działać w miarę samodzielnie. Do końca roku zespół powiększy się do 200 osób, część będą oczywiście stanowić pracownicy molocha z Detroit. Ciekawe jest to, że młoda firma nie będzie tworzyć na wyłączność motoryzacyjnego giganta: ma opracować produkt uniwersalny, który zainteresuje także innych graczy. Najwyraźniej Ford chce sobie stworzyć różne możliwości rozwoju i w przyszłości zgarniać pieniądze także z licencjonowania technologii. To samo chodzi po głowach decydentom Ubera.

Warto dodać, że cała wielka trójka z Detroit działa na polu jazdy autonomicznej. Chrysler (Fiat) współpracuje z przywołanym już Waymo, a GM zainwestował kilkaset milionów dolarów w Lyft, czyli konkurencję Ubera. Korporacja przejęła także startup Cruise za miliard dolarów. Biznes ma związek z technologiami jazdy autonomicznej. Duże pieniądze, a to pewnie nie koniec wydatków, wyścig będzie emocjonował coraz bardziej – ten temat nie funkcjonuje już wyłącznie w wyobraźni futurologów, autonomiczne pojazdy powinny w większej liczbie pojawiać się na naszych drogach za kilka lat. Pasjonaci tematu mogą zacierać ręce: ciekawych informacji będzie przybywać.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców

  • gosc

    Clickbait. Wbrew tytułowi Ford nie zapłaci za wiedzę dwóch osób. Te dwie osoby nie dostaną miliarda $, nie dostaną choćby złotówki. Ford po prostu zainwestuje w firmę (pewnie zatrudnią setki lub tysiące osób). Tytułowym dwóm osobom zostaną pewnie udziału, które będą mogli sprzedać za majątek lub za złotówkę jeśli ich biznes okaże się klapą. Przykre, że autor artykułu okazał się Januszem Biznesu i nie rozumie takich podstaw.

    • Piotr

      hmm, a te dwie osoby pracują tam harytatywnie tak? i jednym z kosztów syart-up’ów nie są wynagrodzenia zespołu?
      oczywiście tytuł jest naciągany ale ze facto firma bazuje na wiedzy 2 osób, natomiast Twoje „nie dostaną choćby złotówki” jest naciągane jeszcze bardziej.

    • gosc

      Mój tekst nie jest naciągany, ani trochę. Dwie osoby nie dostaną pieniędzy za swoją wiedzę i doświadczenie (jak sugeruje tytuł), ewentualnie dostaną pieniądze za swoją pracę.

      A poza tym ta ich pensja, którą dostaną będzie bliższa 1 miliardowi $ czy złotówce? Nadal twierdzisz, że to ja bardziej naciągam rzeczywistość?

    • PvdH

      Głupie gadanie, wszyscy wiedzą, że Fordowi chodziło w BARDZO dużej mierze o te dwie osoby i ich know-how. Firma dostała milard dlatego że na jej czele stoją te dwie postacie, w innej sytuacji nie byłoby tego deala. Sprawa jest tak oczywista, że nawet w wywiadzie musieli zaznaczać PR-owo że nie chodzi tylko o nich. Tego typu inwestycje ze względu na doświadczenie i wiedzę kilku osób są normalne. Na tym etapie wiedza którą mają i którą się dzielą jest milion razy ważniejsza niż ich faktyczny czas pracy.

    • gosc

      To Ford zainwestował w firmę, która posiada know-kow i pracują w niej określone 2 osoby czy „zapłacił za wiedzę i doświadczenie dwóch osób”? Zupełnie nie rozumiesz zasad działania mechanizmów rynkowych. Zakup i inwestycja to dla Ciebie to samo? Jeśli chcesz wycenić wiedzę tych dwóch osób to zobacz ile udziałów zostało tej dwójce. Jeśli Ford zainwestował w firmę miliard i objął w niej 50% udziałów to rzeczywiście ich wiedza i doświadczenie są warte miliard (można by wtedy naciągnąć, że ktoś zapłacić tyle). Obawiam się jednak, że takiego pakietu nie dostali.

    • Gdzie jest napisane, że oni dostaną miliard? Powtórzę: Ford zapłaci miliard za lojalność tych dwóch osób

    • gosc

      @Maciej Sikorski:disqus Bullshit! Po pierwsze jest napisane o wiedzy i doświadczeniu, a nie lojalności. Po drugie Ford nie płaci za lojalność tych dwóch osób. To by zresztą była najpewniej największa lojalka w historii świata.

      Ford inwestuje w firmę, której częścią jest dwóch panów. To ma się nijak do ich wartości, wartości ich lojalności lub wartości ich wiedzy i doświadczenia. Jak chcesz wycenić wartość tych dwóch panów to dowiedz się ile Ford zostawił im udziałów. Panowie są warci miliard tylko jeśli mają 50% w spółce po dołączeniu do niej Forda.

    • Hm, ciekawe co stworzyła firma, która powstała parę miesięcy temu…

    • gosc

      A jaki to ma związek? Rozumiem, że nigdy nie prowadziłeś przedsiębiorstwa, ale to nie zwalnia Cię z odpowiedzialności za pisanie bzdur. Wartość inwestycji w firmę porównujesz do wartości jej aktywów (pracowników + tego co w tej firmie stworzyli) bez wiedzy o liczbie objętych udziałów. Czy dwóch panów stanowi wartość dla firmy? Tak. Czy ta wartość wynosi 1 miliard $? Nie (chyba, że Ford objął tylko 50% udziałów).

  • Adrian Nyszko

    To jest podobnie z majątkiem miliarderów, który zawsze podają że to jedna osoba ma ileś tam mld, a tak naprawde to wartości spółek, udziałów itp

    • gosc

      W przypadku majątków miliarderów to jeszcze jest tak, że jak sprzedadzą swoje udziały to będą mieli te miliardy realnie w kieszeni. Natomiast jak rzeczone 2 osoby sprzedadzą udziały, które im zostały to miliarda nie uzyskają.

    • Rafał Małek

      Zależy za ile sprzedadzą.
      Gdyby chcieli sprzedać od razu wszystkie akcje, to cena ich by spadła, ale jak będą wyprzedawać po kawałku, to dostaną więcej.

      Akcje są jak pieniądze, tyle że ich wartość się zmienia.

    • gosc

      Za jaką cenę by się udało sprzedać akcje (i czy w ogóle) to dyskusja czysto akademicka, ale nie jest tak, że jak się sprzedaje duży pakiet akcji to ich cena spada. Często sprzedawane są duże pakiety akcji za cenę wyższą niż cena na parkiecie.

      A to, że akcje różnią się o pieniędzy tym, że ich wartość się zmienia to kompletna bzdura. Wartość pieniędzy też się zmienia. Nie słyszałeś o inflacji/deflacji??